-
Liczba zawartości
18 001 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Widziałeś.... Ale cieszy, że Liensberger chyba wraca po paru chudych latach do formy bo to sympatyczna zawodniczka. Pozdro
-
Cześć To był jeden z najgorszych jej występów - fakt. Teraz warunki są raczej pod nią, zobaczymy. Wiesz u niej wszystko jest tylko i wyłącznie w psychice. Pozdro
-
Cześć A Pani Shiffrin w Levi zamiata jak na razie. Pozdro
-
Ośrodek narciarski w Szwajcarii z szerokimi trasami – który wybrać?
Mitek odpowiedział szzx → na temat → Gdzie na narty?
Wszystko na ten temat kolego. Do zobaczenia na stoku. Pozdro -
Ośrodek narciarski w Szwajcarii z szerokimi trasami – który wybrać?
Mitek odpowiedział szzx → na temat → Gdzie na narty?
Czyżby to do mnie? Potwierdź. -
Cześć Jesteś wysoka więc narta na której jeździsz jest dla Ciebie co najmniej o 15cm za krótka. Sugeruję: 1. Kupić nartę o konstrukcji narty sportowej o profilu SL - długość 155-160cm 2. Kupić nartę z grupy nart popularnych ale wysoki model o długości 170cm. Propozycje konkretnych modeli to bezsens bo odpowiadające sobie narty w kolekcjach różnych firm są praktycznie identyczne. Weź tą która ci się spodoba i/lub będzie w dobrej cenie. Jakby co pytaj. Pozdro
-
Ośrodek narciarski w Szwajcarii z szerokimi trasami – który wybrać?
Mitek odpowiedział szzx → na temat → Gdzie na narty?
Cześć Kolega nie lubi trawesrów. Sugeruję hale ze sztucznym stokiem - nie ma niespodzianek, niestety dość wąsko i krótko. Ale jest jeszcze symulator taśmowy - wprawdzie wąsko ale za to nachylenie stoku regulowane i stok się nie kończy... Pozdrowienia -
Cześć Wiesz, największy wpływ na bezpieczeństwo ma solidna technika oraz taktyka poruszanie się po stoku. Taka prawda. Pozdrowienia i oby wiązania Ci nigdy niczego nie musiały ratować życzę.
-
Cześć Z pewnością byłem tam później i była to sama końcówka jego istnienia. W każdym razie po roku 91. Nazwy nic mi nie mówią ale kolejność wyciągów się zgadza. Czerwona gondolka przy takiej płaściuteńkiej trasie i później patrząc w dól w prawo w las a później między głazami, czasami w powietrzu...
-
Cześć Dlatego, po modernizacji bazy wyciągowej na trasach przy dobrych warunkach bywa nie do jazdy. Stary Chopok za to był naprawdę luźny a talerzyk do takiego skalnego kotła, którego chyba już dawno nie ma był po prostu wspaniały. Pozdro
-
Cześć Elastyczna obrotowa wajcha Look ma chyba już z 50 lat. Polska Beta była z tego ściągana. Rotomat to zupełnie inne rozwiązanie ale chyba znacznie bardziej elastyczne. Też jeszcze gdzieś mam ale jeszcze wersję bezskalową a Looka mamy chyba w 3 czy 4 parach. Znakomite proste konstrukcje. A z innej beczki - jak już się chwalimy co kto ma - to mam oryginalne nowe Salomony 555 w wersji Demo. Czy ktoś ma w ogóle pojęcie ile coś takiego może teraz kosztować? Pozdro
-
Cześć A ja nie oddam wiązań na żadną maszynę przypadkowemu serwisantowi - znam paru, którym powierzam narty w ciemno, ale przypadkowemu nigdy. Sam ustawiałem wiązania setki razy...baaa. Sprawdzenie sprzętu było przed przystąpieniem do zajęć standardem i obowiązkiem i wielokrotnie trzeba było robić korekty. NIGDY nie miałem żadnego wypadku wśród kursantów w trakcie szkolenia. Pozdro
-
Zdecydowana przesada Tomek. Pozdro
-
Cześć Nie ma znaczenia chodzi o grupę nart zapewne. I to ważne się wydaje bo narta, którą kupujesz jest... porównywalna, jeżeli nie taka sama na dodatek za krótka. Jeżeli już pytasz to chcąc iść do przodu kup nartę koło 170cm i o charakterze sportowym. Jeżeli natomiast po prostu bawić Cię jakieś dowolne ślizganie kup sobie cokolwiek co ci się podoba i baw się jak najlepiej - czego niniejszym życzę serdecznie. Pozdro
-
Cześć Nie, nie uciekaj od tematu, który wywołałeś. Więc nie jazda na tyczkach, jazda skrętem wymuszonym itd. - to jest oczywiste i wiadomo, że każdy narciarz, który ma za sobą te chociaż parę lat treningów będzie jeździł o klasę lepiej od solidnego amatora. W jaki sposób tyczki PRZEGUBOWE (dokładnie to napisałeś) weryfikują technikę inaczej niż np. kolanówki? Jazda po tyczkach przegubowych wymaga specyficznej techniki związanej (upraszczając) z odpowiednim atakowaniem i osłanianiem/zbijaniem tyczek a to - moim zdaniem - gubi ideę optymalnego toru jazdy. Swoją drogą ciekawe co na ten temat myślą zawodnicy. Pozdro
-
Kolega napisał że: "tyczki przegubowe uwidaczniają dobitnie wszystkie braki techniczne zawodnika" w opozycji do mojego forsowania użycia kolanówek. Tor wymuszony to oczywistość ale proszę o wytłumaczenie w czym tyczki przegubowe mają być od innych - sztywnych, kolanówek, znaczników lepsze w uwidacznianiu błędów. Pozdro
-
Cześć Trzeba by absolutnego kretyna, żeby inwestował tam w jakiś wyciąg. Pozdro
-
Jaki to model nart i wiązań. Zdjęcie.
-
Cześć 6 to prawie Pomocnik Instruktora więc... ocena błędna. Kto ją będzie uczył? Przy porządnym instruktorze ta narta nawet będzie za krótka, Przy gorszym lub przypadkowym wszystko w rękach młodej Panny będzie. Pozdro
-
Nie czytasz tego co piszę. Bóg jest elementem, który został wprowadzony przez kogoś po coś. Mnie wprowadzanie tego elementu nie jest potrzebne i... tyle. Z wiarą nie ma to nic wspólnego. Pozdro
-
Cześć He he - jasne, że pisałem o mięśniu/narządzie - bo to dość skomplikowany jednak sprzęt, ale przede wszystkim po to aby nie było za poważnie. 😉 Co do języka jako elementu decydującego o naszym "sukcesie" to znowu uważam, że upatrywania roli przewodniej w jakiejś jednej cesze czy mutacji jest uproszczeniem - raczej złożenie wielu zmiennych: język, dwunożność, wszystkożerność... Ta koncepcja nęcąca się wydaje ale musielibyśmy zrezygnować z definicji gatunku czyli znowu potraktować człowieka wyjątkowo a przed tym się bronię strasznie bo popełnialiśmy i popełniamy ten błąd od stuleci. Poza tym zwróć uwagę, że takie przystosowania są znane u wielu zwierząt ba... osobniki tego samego gatunku w zależności od pełnionej funkcji wyglądają zupełnie inaczej, mają rozwinięte inne narządy itd. a uważamy je za jeden gatunek więc chyba koncepcja nieuprawniona jednak. Na pewno umiejętność przetrwania we wszystkich środowiskach jest niezłą adaptacją czy też pewna umiejętność poradzenia sobie z eliminacją każdego innego gatunku. Ale gdyby ewolucja jakiejś grupy czy gatunku owadów uznała, że eliminacja człowieka jest dla niej bardzo opłacalna już by nas nie było - tak myślę. W ogóle uważam, że dopatrywanie się lepszych i gorszych z ewolucyjnego punktu widzenia nie ma sensu (choć trochę sam zacząłem) bo jest to proces bezkierunkowy.
-
Cześć Nie wiem dokładnie jaka jest historia języka ale upatruję, że też kilkaset milionów lat. Swoją drogą to bardzo ciekawy narząd... 😉 POzdro
