Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.09.2026 w Odpowiedzi
-
Oczywiście ze chętnie napisze. To nic nie kosztuje 😉 , ale Wy tu sie swietnie i wspieracie i rowniez analizujecie swoja jazdę. Poza tym , nie wiem czy rady nstruktora, który podczas jazdy "macha rekami" i jeździ po utwardzonych trasach podobnym skrętem będzie dla Ciebie Janie jakimkolwiek punktem odniesienia Ale żeby jakiekolwiek efekty z tych informacji były to najlepsze rozwiązanie to dołączyć do szkolenia 🙂 Pozdrawiam, Bartek4 punkty
-
Cześć Hehe.. I bardzo dobrze. Bartek dzięki wielkiej pracy połączonej z odwaga i zelazelnej konsekwencji wpisał się do grona światowych demonstratorów i trenerów. Zapracował na nazwisko i renomę - to po pierwsze. Po drugie, godzina nauki face to face z bardziej lub mniej przypadkowym gościem kosztuje minimum 100E za 45 minut więc 3000 za zaplanowany cykl z pełną obsługa u takiego gościa jak Bartek to po prostu cena rynkowa. Za 50 Euro to możesz sobie pogadać z Kurdzielem przez telefon o oczywistosciach. :) BREWOLUCJA!!! Pozdro3 punkty
-
Karol - proszę cię, nie pierdol, jak się na tym nie znasz. Żebyś trochę liznął wiedzy, a nie wietrzył teorii spiskowych, może ja, jako z wykształcenia wiertnik .... naftowy rozjaśnię Ci nieco w tej pustej pale. Otóż ARA to Amsterdam Rotterdam i Antwerpia, Holendersko/Belgijski mix przetwórczy i łącznik europy ze światem. Holendrzy + Belgowie to kraje zajmujące się głównie przetwórstwem i w przypadku paliw płynnych jest nie inaczej. To oni ustalają ceny paliwa na europejskiej giełdzie, btw. Holandia jako jeden z nielicznych krajów który jest w stanie zaspokoić swoje potrzeby w paliwa bez importu z zewnątrz, oprócz tego Niemcy oraz Hiszpania. Nigdzie tego nie wożą, bo wszystko jest usytuowane w pobliżu portów. Amsterdam może obsługiwać supertankowce wszystkie - nawet te największe na świecie. Jako ze jesteśmy w unii i tak czy siak musimy importować gotowe paliwo, to cena w całej unii nie może zbytnio odbiegać od siebie. I tez tak jest, to zapobiega spekulacjom paliwem w unii. Ceny w PL na stacjach są bardzo podobne, są kosmetyczne różnice, ale nikt nie będzie woził paliwa z Krakowa do Warszawy bo jest 5 groszy tańsze. Jest taki wskaźnik Nielsena określający nowoczesność instalacji rafinerii i możliwości przetwórcze. Instalacja w Amsterdamie, to ogromna rafineria o ogromnych mocach przerobowych ale o niskim wskaźniku Nielsena (chyba 6,5), czyli wsadowo musi mieć dość dobra ropę brent, a wyjściowo nie potrafi przerobić i ma straty na paliwa wysokomarżowe, więcej zostaje mniej opłacalnych odpadów, stąd wyższe ceny gotowego paliwa na notowaniach giełdowych. Ale to królowie przerobu półproduktów na wyroby gotowe. Giełda jest notowana w dolarach, bo w takiej walucie jest kupowany półprodukt, czyli ropa brent. Na czym polega fenomen Orlenu i jego gigantyczne zyski które są nieomal takie same chociaż mamy mniejsze instalacje od Holendrów? Otóż mamy jedne z najnowocześniejszych instalacji w Europie. Średni wskaźnik w grupie Orlen jest na poziomie 10, a rafineria nad morzem ma 11,5. Amerykańska średnia to 9,5. Najnowocześniejsza instalacja jest w indiach i ma kosmiczny wskaźnik blisko 22. Obrazowo, Holandia kupuje dość dobrej jakości ropę i przerabia to na paliwa, my kupujemy od ropy jaką kupują holendrzy po fryturę i robimy z tego paliwa z mniejszym niż Holendrzy niskobudżetowym odpadem, a hindusi przerabiają wszystkie gówna z kanałów i Gangesu robiąc z tego paliwo lotnicze. Poniał? Ja się cieszę, że Orlen urasta do roli lidera, ciesze się że dysponuje ogromnymi środkami na rozwój (co tez robi), cieszę się że mamy w tym udziały i gro środków z zysku spółki trafia do budżetu państwa. Niemcy wszystkie swoje rafinerie oddali kapitałowi zagranicznemu, który powoli się zwija, odcinają tylko kupony z należnych opłat i tyle. Ale oczywiście przezornie wprowadzili już dawno podatek od nadmiarowych zysków w wysokości 33%. W PL ON na stacjach jest poniżej cennika hurtowego Orlenu, natomiast Pb jest stosunkowo droga. Ale Orlen nie może obniżyć ceny PB, bo utopi importerów gotowych paliw, którzy straty na ON odrabiają na PB. A bez nich będziemy w dupie. Problemem jest oparcie gospodarki na ON w europie, zużywamy 3x więcej ON niż PB. I choćbyśmy się zesrali wszyscy do kupy w całej Unii, to nie jesteśmy w stanie zaspokoić swoich potrzeb w ON, a wynika to z proporcji po rafinacji. Cierpimy na pernamentny niedobór ON, a możemy się utopić w PB. W wyniku rafinacji 1 l ropy wychodzi 0,5l PB, 0,25 l ON + opałówki (dlatego w zimie jest gorzej), 0,15 paliwa lotniczego, reszta to oleje ciężkie, smary etc. Bez holendrów bylibyśmy w dupie, bo cała nadwyżkę PB wysyłają w świat (głównie USA), a i do nich przypływa gotowy ON. pozdro3 punkty
-
Cześć. To jest @Mitek właśnie ta druga strona medalu niestety. Tak by było pięknie i przyjemnie gdyby można było sobie jechać tak jak wspomniałeś. Ale oczywiście trafi się taki, który zapierdziela i miga światłami żebyś zjechał, podczas gdy Ty jedziesz blisko przepisowej prędkości maksymalnej. Ale oczywiście trafi się też taki, który w ostatniej chwili Ci wyskakuje z myślą zmiany pasa i wyprzedzania. I w tym przypadku chyba należałoby mu właśnie tymi światłami strzelić po lusterkach. No bo co innego możesz zrobić ? A kultury nie trzeba wykazywać osobie, która w niekulturalny sposób się zachowuje na drodze. Dzisiaj też pewnie sporo weekendowych kierowców... Przypomniało mi się jak w tamtym roku jechaliśmy rano do pracy w stronę Janek. Kilkaset metrów przed tunelem gościu z prawego pasa zaczął wjeżdżać na mój pas. Wjechałby we mnie ale odruchowo odbiłem na lewy, jadąc środkowym pasem. Dobrze, że akurat tym lewym nic nie jechało. Ale mnie rozjuszył... Zacząłem trąbić a on nic, tylko przyspieszył. Lekka furia mnie dopadła, pootwierałem szyby i złapałem za jabłko i ruszyłem za nim. Chciałem go dogonić i zaj...ć mu tym jabłkiem po szybie ale bus nie dał rady żeby go dogonić i zaraz zaczął się tunel. A później zjechał na Piaseczno. Jechaliśmy we trzech, chłopaki się bardziej mnie wystraszyli ale też nie zauważyli co ten gościu odwalił. Gdy dojechałem na miejsce to z godzinę mi się ręce trzęsły. Dlatego poniekąd nie lubię jeździć samochodem bo często się to kończy podniesieniem ciśnienia i bluzgami a mnie niestety można szybko wyprowadzić z równowagi 😕 Pozdrowienia2 punkty
-
Cześć Powracając do wątku autostradowego: Dzisiaj jechałem autostradą około 35 km. Jechałem do bólu przepisowo oraz niezwykle równo i przewidywalnie - cały czas lewym pasem z prędkością nieco poniżej maksymalnej. 3 razy zostałem wyhamowany przez wyprzedzającegow tym raz w sposób drastyczny - wjazd przed maskę z prędkością około 40 km/h mniejszą. Zaznaczam, za droga była pusta. Nie było ciągu samochodów ani potrzeby miksowania. Osoby, które mi zajechały drogę nie przeprosiły w żaden sposób i sprawiały wrażenie jakby nie zdawały sobie w ogóle sprawy z zagrożenia jakie powodują. Padał lekki desczyk, nawierzchnia nieprzyjemna i dość zdradliwa. Nie trąbiłem, nie mrugalem, nie dojeżdżałem itd. Jak dać sygnał w sposób kulturalny i dopuszczony przepisami żeby gość przynajmniej zorientował się, że zrobił coś nie tak? Pozdrawiam2 punkty
-
Hej wszystkim. Wrzucam nowy filmik, chyba najlepiej pasujący do tego wątku 🙂 Jest jeszcze niepubliczny, ale można oglądać 🙂 to jest mała cześć wszystkich i nie wrzucałem tylko tych co zrobili duży postęp. Pozdrowionka i może na nagraniach before ktoś zobaczy podobne błędy u siebie a ja służę pomocą jak je wyeliminować i złapać FLOW Ten film pokazuje czym ja się tak naprawdę zajmuje w głównej mierze w trakcie sezonu oprócz nagrywania filmików z rana 😉2 punkty
-
Cześć Oczywiście ale napisałem, że nie mówimy o przykładaniu się tylko o zwykłej amatorskiej jeździe. SL Cię nie męczy bo to "Twoja narta" - to samo byś zrobił na GS ale... żeby to zrobić musisz mieć dwa razy większą prędkość co generuje samo w sobie duże siły, które musisz opanować. Pozdro2 punkty
-
1 punkt
-
Nic nie kumasz. Wszystkie trzy organizmy mają trzy różne systemy mające przyspieszyć transformację energetyczną. ETS w Europie są najbardziej restrykcyjne ale UWAGA (WIELKIE ZDZIWKO JANA) nikt nie płaci tutaj nic Brukseli - to oddzielne rynki krajowe!!! Czyli nasi truciciele płacą NASZEMU fiskusowi. Opłaty są wysokie. Taki restrykcyjny system miał wymusić na trucicielach aktywną politykę zmian. I wymusił - Orlen - największy truciciel i płatnik w Polsce stawia (a nawet już uruchomił) Baltic Power. I to jest naprawdę duża sprawa - szczególnie, że wiatrak ma produkować energię przez 330 - 350 dni w roku. W nocy też. Docelowo ten segment ma dawać 25-30% całej produkcji prądu. Całkiem stabilnego prądu. Reszta mixu - doczytaj. W Chinach (WIELKIE ZDZIWKO JANA) też są ETS-y. System mocno różni się od europejskiego jest mniej restrykcyjny ale jak widać zmiany w Chinach są większe i szybsze jak w krajach europejskich. Dlaczego - doczytaj. W Ameryce (WIELKIE ZDZIWKO JANA) też są dotacje do OZE na poziomie federalnym. System jest inny jak dwa pierwsze. Jaki - doczytaj.1 punkt
-
Cześć Jesteś szczery Adrian, co dla mnie jest podstawową sprawą ale nie zachowałeś się wzorowo w wielu momentach opisanej sytuacji. Powiem tak: uczyłem jeździć samochodem Kacpra, jako maluch był mną na wielu rajdach, jest miłośnikiem supersamochodow I jako człowiek mlody mógłby być przysłowiowym zagrożeniem, wiesz szybkość, szpanik i te rzeczy ale... jest kierowca lepszym ode mnie (niestety a może bardziej stety) bo nie daj się ponosić emocjom. Ja czytam wszystko dookoła o nie miałem żadnych wypadków ale ponosz a mnie czasami emocje - tak jak w sytuacji, która opisałeś. W samochodzie spokój i płynność to podstawa - tak jak na nartach. Pozdro serdeczne1 punkt
-
Nie zamierzam obniżać Bartkowi, średniej postępów Jego kursantów. Może niski, ale jakiś poziom przyzwoitości mam 😇.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Kurde, skąd tu się wzięła jakaś Brewolucja??? Napisałem BRAWO BARTEK!! - dokładnie tak i jeszcze sprawdzałem. To złośliwości unijnej, sterowanej przez Niemców i innych Żydów aplikacji chyba...? Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Unia to samo zuo wcielone. Tutaj kultowe nagranie z RM, z poematem pt „Służalcy i Unia”: Pozdrowienia przyjacielu.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Marek Unia to zło, które ogranicza nasz wybitny Polski Narodowy potencjał i jest odpowiedzialna za nasze porażki lub niedomagania. A Ty tu takie farmazony... 🙂 POzdro1 punkt
-
Na Saharze akurat tak. Masz rację. Ale dziś nie jeździ się po muldach po pachy. Na ołówkach problemem była złożona motoryka ruchów ale sam skręt nie wymagał nadmiernej siły. Jak przyłożysz się na współczesnych GS do skrętu to dają w tyłek znacznie bardziej. Zwróć uwagę, że powołuję się na GS a nie SL uważane powszechnie za bardziej męczące czego zupełnie nie rozumiem ! :)1 punkt
-
1 punkt
-
Flow Up z Cristiano, w odpowiedzi na chęć ubiegłorocznych uczestników, już jest w fazie finałowego dopięcia. Gdyby Piotr nie wyrażał gotowości przylotu i poprowadzenia zajęć, to nie ruszałbym tematu. Ogólnie jak prześledzisz ubiegłoroczny temat, to wyłowisz ciekawą metaforę o strzelaniu z armaty (co zresztą natchnęło mnie na post z Abramsem). Moje doświadczenia edukacyjne mówią co innego. 4 level CSIA (czy inny adekwatny) nie oznacza, że @PSmok będzie uczył kosmiczne trudnych rzeczy. Oznacza pewność otrzymania prostego przekazu, na skomplikowany temat. Otrzymujesz chirurgicznie precyzyjną diagnozę błędu, zamiast rąbania problemu siekierą. Relacje z Panami mam bardzo dobre, więc wszystko zależy na co pozwolą okoliczności i co, oraz kiedy realnie da się wprowadzić w życie. Ogólnie na teraz jak w pierwszym zdaniu, spinam wyjazd od 23 stycznia.1 punkt
-
Przekonania jeszcze bym strawił, bo są jak dupa.. każdy ma swoje. Jednak kreowanie się na dyżurnego chama w traktowaniu zarówno tubylców jak i obsługi technicznej odrzuca zdecydowanie. Cóż pewnie teraz to modne, ale ja tam z innej epoki.....1 punkt
-
Mam podobnie narodowiec podszyty fanatyzmem religijnym, szczuje od zawsze zaczął od WC kwadrans.1 punkt
-
1 punkt
-
Jak dorzucić trumnę na narty to pewnie zasięg spada, ale mimo wszystko na 2-3 ładowania myślę że się dojdzie. Znajomy żony opowiadał że on tak jeździ na narty do Włoch/Austrii, jadąc z dziećmi i tak musi co jakiś czas stanąć, toaleta, kawa jakieś żarcie a on w tym czasie się ładuje i nie jest to problem. Trasa Poznań - Kronplatz, wg AI0 punktów
