Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Cześć. Miałem się nie odzywać bo jestem kompletnym laikiem ale... Też na początku z błyskiem w oku oglądałem shorty z pięknej pokazowej jazdy. W końcu taki jest cel jej nagrywania żeby się podobała i nie mam nic przeciwko. Jednak np. na moim obecnym etapie umiejętności to nie jest kierunek w który warto spoglądać. Poniekąd Mitek właśnie sprowadził mnie na ziemię w dosadny sposób... Inaczej pewnie by nie dotarło. Nie wiem jaki jest problem... ale ilu jest tu instruktorów którzy tak chętnie się dzielą wiedzą?? Ja bym bardziej szedł w stronę chłonięcia wiedzy od Mitka aniżeli walki z nim. Choć i mnie kilka razy lekko zagotował to jednak więcej, dużo więcej zyskałem na tej wirtualnej znajomości 🙂 Nie mówię żeby nie mieć swojego zdania i włazić w dupę tylko trochę docenić Weterana bo coraz to on starejszy...😆 Pozdro4 punkty
-
Cze Dziwi mnie nieco nagonka na Mitka, bo ma dobre oko i sporą wiedzę. Można z rad skorzystać lub nie. Nieoperujący prof. Kardiochirurg z tym przekonaniem jest chuja warty. Ale ok. Warto czerpać wiedzę z wielu źródeł. Tylko głupiec tego nie rozważy. Jazdy obecnie modnej pokazowej, prekursorem był Bartek T, który buduje swoją markę. Jazdy książkowo technicznej w sieci jest cała masa. W tej chwili uwagę przykuwa jazda charakterystyczną, niesztampowa. Jak choćby Nicolo, Jacopo i innych. Mocno przerysowana ale efektowna. Ostatnio pojawił się następny charakterystyczny Włoch z ubioru i jazdy. Stefano. Jazda charakterystyczna, lekka i bezsiłowa, nieco dziwna, ale skuteczna. Z dedykacją dla Janka, co robić z rękami jak nie ma kijów. Ostatnio król bezkijkowców forów narciarskich w PL miał z tym problem😉 na hali. Dziwne. https://www.facebook.com/share/r/1bvNUZf8E7/?mibextid=wwXIfr pozdro3 punkty
-
2 punkty
-
.. z pewnością- czyli trening czyni mistrza - - w latach 90' bywałem w Pekinie gdzie najwygodniejszym sposobem poruszania się na krótkie dystanse były rowerowe ryksze (pewnie jeszcze są).. kierowcy mieli zazwyczaj z przodu dwa "blaty" a łańcuch przerzucali palcami pomiędzy nimi...z zadziwiającą precyzją i szybkością..2 punkty
-
Sorry @Mitek bez obrazy i jakiejkolwiek szydery z mojej strony , ale przekaz który odczytuje jest bardzo prosty - chcesz zjeść idź do restauracji z gwiazdą Michelin bo restauracje u Tadeo,Adama,Kristiano,Stefano itd są chuja warte. Ogólnie gotują smacznie ale szkoda czasu a…. i jeszcze jest kucharz Bartek ten to Włochów uczy gotowania 🤷♂️cóż ma chłopak talent bez dwóch zdań . Wiesz, można zrobić jajecznicę czy posmarować kromkę chleba masłem nawet tańcząc przy tym ba wyrecytować smaczny przepis na obiad lub kolację ale to nie czyni nas kucharzem 😏 Także ja osobiście wybieram sprawdzone restauracje przechadzając się z jednej do drugiej bo w każdej jest coś co lubię 😜 Barca Mistrzem 🥳1 punkt
-
Cześć I jeszcze, celowo w oddzielnym poście bo to fajny temat: Nie wiem czy taki był przekaz ale dla mnie wartość działania Bartka polega na tym, że ma własny wypracowany, całkowicie zgodny z kanonem ale absolutnie indywidualny i charakterystyczny styl. Prezentowani Włosi, którzy zasypali ostatnio sieć są po prostu tacy sami. Styl Bartka jest wyjątkowy i było to widać dawno temu gdy Bartek jeszcze nie myślał o poświęceniu się nartom w całości. Uważam, że dzięki powyższemu przerasta tą całą czeredę o głowę w sensie wartości instruktora seminaryjnego. I dziwi mnie zachłystywanie się kimś bo akurat się przypadkowo na niego trafiło i pierwszy raz porządnie jeżdżącego na oczy widziało jak obok jest gość w skali światowej zupełnie wyjątkowy. Ale właśnie na tym to polega, że niektórzy to widzą a niektórzy nie i nie jest to kwestia własnego zdania tylko ogólnej narciarskiej wiedzy. Pozdro1 punkt
-
Cześć Panowie, nie przesadzajcie, nie jestem godzien abyście pisali o mnie takie miłe rzeczy ale powiedzcie tylko słowo a będę się dzielił moimi wypocinami z przyjemnością. Staram się pisać w sposób prosty i zrozumiały i - wierzcie mi - to wcale nie jest takie łatwe bo prosty przekaz przez każdego jest rozumiany przez jego własną perspektywę. Bardzo dużo wagę przywiązuję więc do tego aby to co pisze miało pewną obiektywną wartość. Dlatego też przekaz często brzmi: bo tak się robi, bo tak być powinno - co jest oczywiście dla wszystkich od razu wkurwiające bo przecież wiedzą lepiej a nawet jak nie wiedzą to co ich tu jakiś koleś będzie pouczał. W związku z powyższym niknie sedno a to sedno jest najważniejsze. Nikt nie zastanawia się czy przypadkiem to co jest napisane jest sensowne ale nad tym jak jest napisane i kto i czym poczuł się urażony. Ja nie jestem politykiem więc mam to serdecznie w dupie. A co do swojego zdania to: Swego czasu odbyłem dyskusję z żoną kolegi, która dotyczyła sposobu nauczania dzieci jazdy na nartach. Po 40 minutach okazało się, że ona nigdy żadnego dziecka jeździć nie uczyła bo po prostu nigdy w życiu nawet nie stała na nartach. I wiele postów niestety tak tu brzmi więc wybaczcie drodzy koledzy. Pozdro1 punkt
-
1 punkt
-
Jest jak piszesz ale wydaje mi się, że ta jazda jest wymuszona prawdopodobnie bardzo stromą trasą oraz nartami o sporym R.1 punkt
-
Ale nie twierdzę, że tak nie jest. Mnie tak mocno przesadna jazda się nie podoba. Dużo w tej jeździe przytrzymań, szarpane skręty i brakuje mi w niej lekkości, dużo siły i bardzo duża praca góra/dół (amplituda). Gość jeździ wyśmienicie, ale nie trafia w mój gust. A o tym się nie dyskutuje. pozdro1 punkt
-
Cześć Jak to przecież to jest absolutnie równa walka. Z jednej strony ryba, często okrutny drapieżnik. Z drugiej, biedny wędkarz, który nawet pod wodą oddychać nie może. Oczywiście wędkarz ma wędki cały zestaw przynęt, sonary, zanęty i całą naukę ze statystykami brań ale... to po prostu równa walka. Pozdro1 punkt
-
Nie jest pomijalny. Jest mniej ważny od umiejętności ale (w szczególności) totalnym amatorom może pomóc i zwiększyć bezpieczeństwo. Autem 4x4 na zimowych oponach laik prędzej wyjedzie z ośnieżonego parkingu. Dobrym rowerem enduro trudniej się wywalić zjeżdżając z krawężnika. ;) Jak masz nasmarowane narty to nie musisz umieć odpychać się kijami na Zbójnickiej Kopie.1 punkt
-
Cześć Cienki igiełki to kajaki na otwarte wody. Każda firma robi wiele modeli do różnych zastosowań i niektóre skrajnie się różnią. Nautyka to raczej źle użyte przeze mnie słowo bo ma znacznie szersze znaczenie niż odczytałeś ale dobrze odczytałeś moje intencje. A co do spływów...tak oczywiście, inaczej trochę bez sensu, no chyba, że bardzo konkretne rzeki zwałkowe, których na ciężko po prostu nie da się pokonać - wtedy można załatwić przewóz rzeczy albo jedzie się na konkretne odcinki, np jak pływasz na wodę, jak jest powodziówka itd. Na rowerze podobnie więc może tak nie ,śmiecimy... Pozdro1 punkt
-
Cześć Ja niestety już nie pojadę tak jak jeździłem kiedyś ani tak jak dobrzy narciarze demonstratorzy - oczywiste, wiesz dlaczego więc nie ma co tłumaczyć. Natomiast uważam, że ten fakt nie odbiera mi wiedzy o nartach i narciarstwie w wielu aspektach, którą nabyłem przez lata jazdy, szkoleń, kontaktów, kursów i zwykłej praktyki w przeróżnych warunkach. Rozumiem, że dla niektórych - odbiera - jeżeli tak, to Ci będą się musieli pomęczyć, dopóki nie ogarną, że jednak gówno wiedzą. Zgadzam się Grzegorz, że jazda demonstracyjna i sportowa to dwie różne rzeczy i z Pawłem, że narciarz z solidną przeszłością zawodniczą to inna półka. Być może sam się trochę zakręciłem w tym temacie i rzeczywiście nie powinienem mieszać jazdy wyczynowej z popisami amatorskimi. Słuszna uwaga. Jeżeli uważam, że jakiś przejazd zawiera błędy to piszę i tyle. Nie wiem skąd taka jazda po mnie w tej kwestii. Pozdro1 punkt
-
Sorry Mitek ale to Ty pierdolisz,tu sami amatorzy a ty wciskasz Marko, powiem wprost ciężko się czyta te Twoje "mądrości" dlaczego nie jesteś trenerem najlepszych jak tylko Ty znasz prawdy nam nie objawione ? I na koniec my nic nie wiedzący Jeździmy!! na gównianych r19 a Ty na fisowych GS ledwo się zsuwasz tu po chuj Ci ten fis jak można to zrobić na każdym pożdziezu i niczym się to nie będzie różnic.1 punkt
-
takie zrzędzenie na Ski Forum przypomina mi dramy w damskim towarzystwie. w parku siedzą sobie starsze panie. część chodzi o baloniku, część jeszcze jakoś tam porusza się o lasce. niedaleko nich przechodzi młoda, 20 letnia dziewczyna. modelka, dobrze ubrana. porusza się zgrabnie i pewnie. jakie są komentarze babów? ano takie, że młoda dziewczyna to: - pewnie się puszcza na prawo i lewo - cycki ma zrobione, bo nie zwisają do pępka - pełne usta to pewnie botoks a tak w ogóle to jak chodzi, to krzywo stawia stopy, przez co kolana robią się w X.1 punkt
-
Nie rozmawiamy o pojebach w grupach zawodowych - tych eliminują bardzo restrykcyjne testy i badania.. Wróćmy do narciarstwa .. zapttaj @Adam ..DUCH czy po 2~3 miesiącach codziennego ujeżdżania pasjonującego stoku w Zwardoniu chciało by mu się na nim "pokozaczyć" i "przyszaleć"... .. uwierz mi Paweł- jedziesz po autostradzie na lotnisko do Eindhoven i mija cię kierowca z Zadupanowic pod Otwockiem... on jest tam częściej niż Ty1 punkt
