Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.03.2026 w Odpowiedzi
-
U mnie koniec "Italo Disco" na ten sezon... żal jedynie że tyle śniegu pójdzie w kanał - stoki zamykają się za dwa dni....a warun..szkoda gadać..10 punktów
-
5 punktów
-
Wańkowa raczej. Jak otworzą. Byłem w zeszłą sobotę na Słotwiny Arena. Miałem kupione przecenione karnety całodniowe. Tłukliśmy się do 15. Pogoda sztos. Czasem była jazda w wodzie (nie splash 😄 ). Zauważyłem, że slalomki w wodzie wyrywają z butów a 95mm jadą jak narty wodne 😄 😄 . Młody po feriach (dwa tygodnie na desce) złapał taki prorges, że jedzie prawie dupą po śniegu i zaczął triki. Cudo patrzeć jak śmiga i jak to lubi. Młoda to samo. Też zaczyna triki. Patrzę na to i ciepło na serduchu... Fajny jest taki narciarski dzień, gdzie nastawiamy się, że będzie braja, muldy i inne pierdolety a człowiek bawi się świetnie do końca i każdy warun wykorzystuje z radością... [sorki za ot] Wrzucę Wam jeszcze mój długi żeby się do kompletu można było nabijać ... ps. Jazda na drzwiach od stodoły 😄5 punktów
-
Cześć No i o to chodzi Tomek. Szybka jazda zwłaszcza na sztywnej narcie, nawet SL ale półskrętem z elementami śmigopodobnej jazdy na stromym to jest właśnie takie trochę wożenie - jeżdżę tak to wiem - i tak można cały dzień bez problemu. Ale jak masz twarde warunki i chcesz pojechać wszystko na krawędzi na dużych kątach to już cały dzień nie pojeździsz. Dlatego tak fajna jest jazda wiosenna bo warunki determinują sposób jazdy i oddzielają nijako naturalnie ten moment jazdy na pełen gwizdek od jazdy bardziej lajtowej. Przecież jak masz porządnego GSa i dobre równe, ale nie twarde warunki i nie ma ludzi to możesz grzać cały czas i się tego nie czuje ale pojedź po stromym jak masz ustawionych parę bramek i już inny wydatek energentyczny.4 punkty
-
No Paweł tym regionem nie był zachwycony - czemu dał wyraz w "listach do Karyntian".. 😉4 punkty
-
4 punkty
-
Krzysiu, Ty sobie nic nie wbijaj, tylko ćwicz! Bo Twoim problemem jest ślepe naśladownictwo układu ciała do jakiegoś wzorca, a to powinno wyjść samo z siebie jak będziesz to robił swobodnie i naturalnie. Tu masz: I to jeszcze Pozdro4 punkty
-
Cześć Marek no bo co ma innego ma biedy Krzysiek robić jak się uparł żeby dokręcać na płaskim? Odpycha się, żeby nabrać prędkości do kolejnego skrętu bo inaczej by się zatrzymał a że śnieg miękki to narta go odsuwa i idzie w ustawienie kątowe. Pozdro3 punkty
-
Cze No i Krzysiu jest na prawdę nieźle, zdjęcie wyrwane z kontekstu. Fajna i poukładana jazda, ale bardzo ... leniwa. Brakuje cały czas dynamiki jazdy, szczególnie w krótkim, który raczej jest jazdą równoległą o małym promieniu na dość płaskim stoku, niż krótkim skrętem. Przejeżdża obok Ciebie facet co jedzie krótkim, nie dokręca tak mocno i jedzie bliżej linii spadku i o wiele dynamiczniej. Być może stok jest w lekkim trawersie i troszkę przeciągasz ten skręt, a że jedziesz pomału, to delikatnie rozpoczynasz z poszerzenia kątowego. Nie wiem czy to jest jakiś szczególnie duży błąd. Powinien zniknąć, jeśli pojedziesz przy takim nachyleniu bardziej na wprost. Ale warto poćwiczyć, te 2 ćwiczenia - bo jadąc tylko na jednej nodze znajdziesz balans a także tą min. prędkość, gdzie będzie to można te ćwiczenia swobodnie wykonywać. Tu jedziesz na dwóch i możesz jechać bardzo wolno, bo się wewnętrzną delikatnie podeprzesz. W ćwiczeniu nie ma takiej możliwości, ponieważ wew. przed rozpoczęciem skrętu jest uniesiona i tak de facto to jedzie się tylko na 1 nodze. To dobre na znalezienie balansu nad nartą oraz jak powinno się ciało w skręcie układać i żeby narta jechała jak ty chcesz. pozdro3 punkty
-
Ze mnie już cudów się nie wyciśnie. Jak sobie jeżdżę, to mi czasem wychodzi że tego pługu nie ma a czasem się pojawia. Ot co. Klatka jest z tego filmu. Taka tam spokojna jazda dla relaksu.3 punkty
-
Ona akurat prędkości nie mierzy, bo to pomijalny szczegół. Natomiast uświadomi Ci w jakiej czarnej dupie jesteś cokolwiek Ci się wydaje. Część używa apek, gdzie na pierwszym planie jest prędkość najlepiej z taką ikoną ognika, co podkreśla zajebistość kierowcy. To jest dopiero ratlauf😀2 punkty
-
Tam wtedy nie do końca było miękko. Ja lubię tak dokręcać. Cieszy mnie taka jazda. Buja tak fajnie. Miejscami były już placki twardego. Prędkość - dziadowska, fakt. Ale ja już niejednokrotnie jeździłem szybko i gdy się nie pilnuje to noga wewnętrzna zostaje mi jak w filmie Francuza. Mimo prędkości. Cudów już nie będzie Panowie. Jest zajebiscie 🤪😵💫😆2 punkty
-
Ale tylko w 1 stronę, a asymetryczność jazdy to nie jest jakieś novum i wiele osób tą przypadłość posiada. Czasami trudno to wyeliminować. Moim zdaniem - te problemy to brak prędkości i próba pacykowania każdego skrętu, nie adekwatnego do warunków na stoku. Jechałby bardziej w dół i nie musiałby się prawdopodobnie odbijać do następnego skrętu. pozdro2 punkty
-
Jest Petersburg w obwodzie Leningradzkim (rada ichniego powiatu nie przeglosowala zmiany nazwy i zostalo po staremu.... tys piknie)2 punkty
-
Ale przecież rowery to kradli w Rzymie. Mylisz systemy walutowe chyba. A poza tym nie ma takiego miast Leningrad jest Petersburg... a może Peterborough. Sam już nie wiem.2 punkty
-
Ja mam tak, że poza jazdą w 15 stopniach na plusie i wody na stoku też super bawie się na SL …2 punkty
-
Ja w tym sezonie - jak i poprzednim zresztą - odkryłem na nowo sl. I jakbym miał wybrać tylko jedną parę nart - będzie to narta sl.2 punkty
-
Cześć Nie wiem co ma przedstawiać zdjęcie ale zupełnie o czym innym pisaliście i ja mówię. Tutaj masz nartę zewnętrzna ustawioną w pozycji kątowej, prawdopodobnie odjechała - to raczej skręt z oporu nartą dolną czyli skręt hamujący. A mowa o skręcie przyspieszającym (w starym rozumieniu bo w nowym nie ma czegoś takiego jak skręt hamujący co jest zresztą błędne). Czyli w trakcie jazdy - sterowania skrętem - zmieniasz obciążenie nart przechodząc na nartę wewnętrzną (skrętu w którym jeszcze jesteś) i stawiając ją na krawędzi wewnętrznej. Właściwie samo odciążenie narty zewnętrznej już wystarcza jako impuls do wprowadzenia w skręt i zmiany układu. Pozdro2 punkty
-
Tomek, pełna zgoda, co do stopniowania właściwości nart. Ale pytanie brzmi co użytkownik z tych nart może wykorzystać i w jakim %. Po jakim czasie ta narta go zajebie i kiedy jazda zmieni się w ślizganie. Do ślizgania wystarczą byle jakie narty, komórki są zbędne. W pełni się zgadzam z Mitkiem a propos jazdy dynamicznej z zaangażowaniem na nartach specjalistycznych jakie są SL. 4h to max i to dla bardzo wprawnych i przygotowanych fizycznie narciarzy. Sam kupiłem komórkę SL z prozaicznej przyczyny, bo to najlepsze narty do jazdy z pazurem. Sporo obecnie mam wyjazdów na 4h i tu się sprawdzą znakomicie. Na cały dzień wolę jednak narty bardziej „przyjazne”. Różnica między SL sklep a komórką jest ogromna. Komórki wymagają odpowiedniej dynamiki jazdy, a w SL sklep trzeba celowo popełniać błędy, aby jakąś namiastkę komórek z nich wykrzesać. Ktoś, kto twierdzi, że może cały dzień na takich nartach dynamicznie jeździć, to pierdoli głupoty, albo cały dzień się ślizga, albo jeździ 2-3h a potem się ślizga. Nawet osoby o wysokich umiejętnościach doskonale wie kiedy była jazda na wysokim poziomie a kiedy zaczęła się rzeźba w gównie, mimo iż może to wyglądać wizualnie bardzo dobrze, to Ona wie, że tak nie jest. pozdro2 punkty
-
Wiosna C.D. Poranne pitu pitu. Beton 200%. W nocy zmroziło. 8.30-10.30 jazda i dalej beton. Nic nie puszczało.2 punkty
-
2 punkty
-
Najwyższe jakie udało się mi uzyskać, to teoretyczne 2,5g, a standardowo to 1,5-2g. Oczywiście to wartość wyliczona. A czy się pokrywa z rzeczywistością to nie wiem.1 punkt
-
1 punkt
-
A po co masz dzwonić, przecież Tomek czytać potrafi, teza jest przy pewnych założeniach, teraz tylko trzeba przeprowadzić dowód z wynikami badań. pozdro1 punkt
-
Cześć "Mam darmowe kody, ściągniesz apkę i zobaczysz wg jego wskazań, jest dokładnie jak pisał Mitek." Nic nie musisz ściągać Tomek, zadzwoń i wszystko Ci powiem, albo napiszę - będziesz miał z pierwszej ręki a nie jakiejś gównianej apki. 😉 Pozdro1 punkt
-
Mam jakiegoś ajfona, to mi zainstalujecie i będziemy się bawić. Polubiłem te nowinki od czasu jak mi whats appa zainstalowali, po śmierci mojej 11-letniej Nokii. Jeszcze mi Piter zegarek dobierze i będzie cool... 😃1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W Rzymie to Flip i Flap….no w każdym razie taki mały z takim dużym…. Albo niski z wysokim - żeby się Beata nie śmiała..1 punkt
-
Ach Mitku drogi wybacz - to tak dawno było że wszystko mi się pomieszało Pawłowi chodziło o córy Koryntu a nie o córy Karyntii (grupa frywolnych instruktorek snowboardu)... to tak jak z tym - "w Moskwie rozdają Moskwicze"... a potem się okazało że nie w Moskwie a w Leningradzie.... nie Moskwicze tylko rowery... i nie rozdają tylko kradną.. Tak czy siak oglądając z autostrady góry w okolicach Villach myślałem z zazdrością o Twoich "dzieciakach" pomykających gdzieś w oddali po stokach Nasfield... pozdrawiam1 punkt
-
Czytałem też takie opinie, że ciężarówka z dymiącą oponą nie powinna zatrzymywać się w tunelu. Przy zatrzymaniu ogień z opony może objąć całą ciężarówkę i wtedy katastrofa jest ogromna. Jeśli opona dymi, to kierowca nie wie czy to tarcie czy ogień. Zatrzymanie tylko poza tunelem. Natomiast kwestia czy ta opona padła mu w tunelu czy przed.1 punkt
-
1 punkt
-
narazie wszyscy nabrali wody w usta, czekają na ekspertyzę, podobno wiatr zaczął przekraczać 40 km/h i kolejka jechała w trybie awaryjnym aby opróżnić wagoniki i zatrzymać, piszą że podmuch wiatru uderzył w wagonik akurat w tym momencie gdy mijał podporę1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Czarna Góra. Warunki cały czas wyśmienite, od jutra do niedzieli rusza Żmija. Ze względu na małą frekwencję, Resort będzie wyłączony (od poniedziałku 23 do 26 czwartek). Ponowny start w piątek, a w niedzielę koniec sezonu, ale nie ma co się martwić, śniegu jest jeszcze dużo, więc będzie można połazić na turach. Serdecznie pozdrawiam.1 punkt
-
Serio piszesz? O kimś kto sam pójdzie nad Morskie Oko? PS jak widać Mika zmienił zdanie więc z tą świadomością to widać różnie bywa. RB pewno zna statystyki śmiertelności swoich bohaterów - raczej się nimi nie chwali.1 punkt
-
Kiedyś było gabrikowanie teraz starryzm. Zacytuję Turskiego, bo słów szkoda... a dobrych nigdy za wiele... Uwaga, uwaga, zaczynamy się oswajać z myślą, że można kogoś wykluczyć, że można kogoś stygmatyzować, że można kogoś wyalienować. I tak powolutku, stopniowo, dzień za dniem ludzie zaczynają się z tym oswajać – i ofiary, i oprawcy, i świadkowie... Mowa nienawiści jest bazą i fundamentem upokorzenia. Nie możemy wyzbyć się jej natychmiast, ale możemy ją ograniczyć. Możemy powstrzymywać mowę nienawiści i jednocześnie starać się zrozumieć inny punkt widzenia. Inny nie znaczy mój. Próba zrozumienia może dać początek empatii. Uświadomienia sobie, jak inni ludzie różnią się ode mnie samego.1 punkt
-
Jeśli nie rozumiesz możesz się dokształcić, rozrysować sobie siły na kartce albo sprawdzić w praktyce na stromym zjeździe. Możesz też pozostać głupcem. To jest zupełnie niezależne od mojego stażu na rowerze. Ta rewolucja w geometrii nastąpiła czy tego chcesz czy nie.1 punkt
-
Dzisiaj jeszcze raz Sappada.. bez słońca i bez ludzi.. sztruks cały dzień, nawet jak schodziłem przed 16..... w sumie kilka osób (4 może 6).... Tadeusz jeszcze gdzieś mi się przewinoł ale z nim też tylko 3-4 osoby - nie wiem czy nowa grupa czy po prostu zamęczył część starej... fotki popołudniowe1 punkt
-
1 punkt
-
18.03.2026 pogoda w kratkę- mgła na 50m widoczności, silny opad śniegu i duże okna błękitnego nieba Dzięki dla chłopaków z Olsztyna za miłe towarzystwo1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Najszybsza komunikacja na górę 😉 Nie wiem czy startuje jak jest pełna czy o wyznaczonych porach - sprawdzę.1 punkt
-
Mega dużo śniegu jest. Ale temperatura do końca tygodnia ma być +. Jest błąd na mapie , F8 to kanapa a nie orczyk🙂 Trasa 107 to taka lekka czerwona według mojej skali. 106 krótka przyjemna niebieska. Trasy w Fieberbrunn są bardziej urozmaicone niż te w Leogang. Trasa 105 to łagodne czerwone lotnisko😉1 punkt
-
No wlaśnie, elektryki są najbardziej potrzebne tam, gdzie mieszkańcy nie mają ich jak naładować.. Choć może niekoniecznie. Wszyscy co mieszkają na przedmieściach w domach naładują. Blokersi zwykle mają bliżej więc wystarczy hulajnoga/rower który doładują w domu. A dwa auta niepotrzebne. Na codzień nie robi się niewiadomo ile km. Zazwyczaj do 100km, wyjazd weekendowy to 200-300km w jedną stronę. Na wakacje 2x w roku można by dostosować się do stacji ładowania. A jak ktoś jeździ non stop w trasy to tylko wtedy spalinowy.1 punkt
