Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Dzisiaj
  2. .Beata.

    Sezon 2025/2026

    Takie info mi wpadło https://www.facebook.com/share/18SpTgoFfj/?mibextid=wwXIfr
  3. Cześć Podkreśliłem bardzo mądre zdanie.Natomiast cała ta rozmowa, dyskusja, wspominanie jest, krótko mówiąc do dupy. Dla Was/Nas są to rzeczy oczywiste, więc po co o tym tutaj rozprawiać? Żeby się dowartościować jaki jestem zajebisty bo NORMALNIE zadbałem o dzieci? Mamy do czynienia z tragedią, która zaczyna się od rodziców przede wszystkim. Dzieci z klasy mojego syna i córki gdy poszły do szkoły ponadpodstawowej były reprezentantami szkoły we wszystkim od razu. A dlaczego? Bo jako jedyne miały NORMALNY WF - 4-6 h w tygodniu, gdzie prawdziwi fachowcy a nie jakieś pizdy nauczyły planowo wszystkiego - umiały poprawnie biegać, grać we wszystkie gry zespołowe, pływać itd. A one tylko miały po prostu normalny wf. Pozdro
  4. Czarna Góra. Od rana sporo mgly, ale z czasen się przejaśniało, warun na B i eFce bardzo dobry, trasę A, wolałem sobie odpuścić. Oblodzona trasa A Trasa B Koniec treningu na eFce. Góra trasy B, już bez mgły. Serdecznie pozdrawiam i do jutra.
  5. Moja skończyła się podobnie, gdy wyrosłem z czerwonych polsportów. Wcześniej w Sk-cach zjeżdżałem w parku z górki do rzeki, a na wsi, znaczy na Woli Wysokiej za domem z górki na bagna, moczary jak tam zwał. Byłem tam prekursorem. I tak zaczęły się skitury;-) potem jak zaczynałem ponownie to też ładowałem się w różne krzaki, wykroty, ostępy... teraz już elegancko po szlakach chodzę. Co Cię nie zabije to cię wzmocni. Tym razem zadziałało. Mimo, że nie jestem fanem tej metodologii.
  6. Masz rację. Dzisiaj dzieci, młodzież mają komfort bo jak rodzice mają pieniądze to mogą się profi rozwijać pod warunkiem, że im się chce. Ja zaczynałem od łyżew bo duży staw był u sąsiada i były dobre warunki aby pograć w hokeja. Zawsze z wieloma kolegami (bez nacisków kogokolwiek) zbieraliśmy się z łopatami, miotłami i wiadrami aby odpowiednio lód sobie przygotować. W czasie gry obrażenia były nieistotne ważny był fun! Jak posmakowałem nart to odpuściłem łyżwy bo jeszcze większa radość. Dojazd zabierał do 2 godz. PKP, PKS i średnio 40 minut "z buta" dojście na stację a potem na stok (Stożek w Wiśle) plecak z prowiantem, butami, pasem do wyrwirączki. Nie było wolnych sobót czekało się na niedzielę i ferie. Miło to wspominam a minęło pół wieku.
  7. Ej, no może i rąbnięta jestem, ale chciałabym pojeździć jeszcze na nartach, więc nie będę ryzykować, że mnie moi zamkną i nawet im o tym nie wspomnę
  8. To weź Twojego "zająca" to Ci będzie nogi z dup......masował. Świeconki -zaczekaj zaraz kościół w rejonie ogarnę...powiadasz babciu droga.....przygoda, wyprawa, walka z śnieżycą i zamieją śnieżną???/bierz gościa z sobą......zmierzymy się wspólnie z Panem od pługa...będzie jak w domku w Karkonoszach....mniam to piwko w ciepłym basenie
  9. Beata, 5-6 też jeszcze śnieg będzie... 😉
  10. Jajka to pikuś, a czy Ty chcesz, żeby mi zając (mój) nogi z dupy powyrywał???? 😉. Też żeś se termin wymyślił… nie da rady, no i na święconkę z wnukiem przecież nie zdążę…
  11. Podobny zestaw miałem .. tylko narty Pieniny 🙂
  12. Ja miałem już w narciarskim życiu takie narty chyba się nazywały "śnieżki" - drewniane z krawędziami na wkręty. Jak dziś pamiętam jak na zawodach w Jaworzynce tato mi do kieszeni włożył kilka blaszek, śrubokręt i wkręty - synek jak odpadnie to wymień. Wypas.....narty śnieżki, okucia gama i buty daichstein
  13. Chyba się w sumie zgadzamy tylko może jakoś opacznie zrozumiałeś moją wypowiedź 🙂
  14. Ja uwielbiałam nartki jako dziecko - takie plastikowe krótkie zakładane na buty na których ślizgało się po wszystkim choć oczywiście najlepiej z górki. Nie lubiłam sanek, lubiłam nartki, egzemplarzy miałam niezliczoną ilość bo pękały po jakimś czasie, paski też puszczały, to się zostawiało ze starych na wymianę. Tylko że wyrosłam z nich w jakimś monecie życia i co dalej? Potrzebny byłby lepszy sprzęt i ktoś kto dalej poprowadzi, a tu niestety w rodzinie i otoczeniu nie było żadnych osób z takimi umiejętnościami - no i koniec kariery narciarskiej 😂
  15. Co potrzebuje rodzic który nie jeździ aby nauczyć swoje dziecko jazdy na nartach: górka za domem, nartki za 50 dych, piłka z piwnicy oraz określenie celu. https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1447485713395371 200 pl/h macie w kieszeni - proszę nie dziękować
  16. Jedziesz czy nie??? jajka się ogarnie!!!
  17. Troszkę się nie zgadzam. Owa "inwestycja" o której napisałaś to wg mnie wkład włożony tylko i wyłącznie przez opiekuna. Podobno umiem całkiem nieźle jeździć na nartach - to zasługa moich rodziców i starszego brata a w dalszej kolejności osób trzecich, umiem grać (w stopniu podstawowym) w kosza, siatkę, ręczną, pingla, dwa ognie, kregle, bilard, badmintona, spokojnie dam sobie radę na strzelnicy z bronią krótką i długą (gwintowaną i gładką), z wędką też dam sobie radę, coś tam nieco pożegluję. Te i inne umiejętności nie są wynikiem ani mody ani specjalnych inwestycji - to wynik prawidłowej socjalizacji gdzie nie liczył się wynik tylko zabawa, top wynik fajnych szkół do których miałem zaszczyt uczęszczać (pozdrawiam wszystkich absolwentów ZSZ BHH Baildon i tych którzy mieli WF na hali beldony). Droga moja koleżanko co mnie smuci - smuci mnie to, iż z aktywności które dla mnie były normą obecnie robi się ekskluzywne zajęcia wymagające sporych inwestycji finansowych - Karolina też była "klubowa" ale na zajęcia nie była wożona - w zimie z Soli Kiczora sama pociągiem do Żywca jechała i pół miasta z sprzętem dymała na busa klubowego.
  18. Tak....ale nie Aqua tylko te stare
  19. Ano. Ile ja się wycierpiałem z zimna w zbyt ciasnych butach w okolicach palców. Teraz mam sztywne buty (flex 130) dobrane na miarę, palce po zapięciu mają lekki luz i nie jest mi zimno w stopy nawet w -12 stopniowym mrozie. Poniżej jeszcze nie było okazji. Buty dopinam dość mocno i w zasadzie mógłbym ich nie rozpinać na przerwy piwno-kawowe, ale najczęściej to robię z tzw. rozsądku.
  20. Mikoski

    Sezon 2025/2026

    Ekolodzy zabetonowali temat na maksa i tak jak piszesz nic się wydarzy.
  21. Jan

    Nassfeld 14-21/03/2026

    Byłem ostatnio w Grudniu 2025 i jakoś tej Moskwy nie zauważyłem Być może dlatego że jeździłem na nartach a nie przesiadywałem w knajpach. Raz do dużej gondoli na Saulrie dosiadła się spora grupa naćpanych ukraińskich deskarzy a jak jechałem w dół to takie okazy spacerowały po trasie ale rozmawiały ze sobą po francusku więc raczej nie były to rosyjskie damy.
  22. 1. Sprawdzic czy buty nie blokuja na sztywno ruchu palców 2. Do rodzinnego po skierowanie do kardiologa lub naczyniowca wyeliminowac problemy z krazeniem krwi. 3. Jak ok to mozna takie i inne czarymary sprzetowe.
  23. tomkly

    Sezon 2025/2026

    Nie i na 99,99% nic się nie ruszy.
  24. Wczoraj
  25. W styczniu byłem w Courchevel i kacapów było sporo i drące ryja kobity w kosmatych błyszczących kurteczkach... Jazdy raczej nie widziałem tylko lans w knajpach.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...