Skocz do zawartości

Martinske hole - kto był, jakie wrażenia?


KrzysiekK

Rekomendowane odpowiedzi

Pytanie jak w temacie. 
Podobno nieźle ukryty stok, trudny dojazd ( to może być zaleta) i szerokie trasy.

Moze ktoś coś więcej powiedzieć?

Mysle jutro trochę o feriach. Jest opcja na Chopok, Tatrzanska Łomnicę albo … no właśnie. A może by tak niszowe stoki? 
 

Dzieki z góry za komentarze. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 7 miesięcy temu...

Opowiem o tym stoku. Subiektywnie i jak ja to widziałem, bez statystyk i innych takich …

Dojazd - powiem wam, że łatwo nie ma. Wyjeżdżaliśmy wąską drogą, ok 10 km przez las. Ruch do 12 w górę, po 12 w dół. Minąć się nie sposób. Utrzymanie na biało, lekka posypka żużlem. Generalnie lekki wznios, czasami stromo. 4x4 szło ale z duszą na ramieniu. Polecam ubrać łańcuchy. Ja w dół jechałem już na łańcuchach. Szkoda nerwów. Z jednej strony przepaść chroniona grubymi linami. 

Sam stok - przepiękny. Czerwień była nieczynna ale i tak sobie zjechałem. Grząsko. Miękki śnieg był. Od dołu bierze talerzyk. Zjeżdżamy cudowną niebieską trasą, między drzewami, urozmaicona. Piękne kępy iglaków mijamy. Jest kilka wariantów. Średnio szybkie wypinane 6 krzesło z osłonami. Są przystanki na drinka. Sympatyczne. Aż za bardzo bo czasem wręcz na trasie mijałem narciarzy o zapachu gorzelni … śnieg się za nimi topił. Bynajmniej nie z prędkości…. 

Trafilismy na sporą mgłę ale jak wyszło słońce i pokazało się miasto Martin, kryształ przejrzystość .. to jakby się niebo otwarło a jazda w mig 3 levels up. 
 

Bardz polecam. To taki stok który można pokochać. Ceny fajne bo robią pakiety rodzinne. 

Edytowane przez KrzysiekK
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KrzysiekK napisał:

Opowiem o tym stoku. Subiektywnie i jak ja to widziałem, bez statystyk i innych takich …

Dojazd - powiem wam, że łatwo nie ma. Wyjeżdżaliśmy wąską drogą, ok 10 km przez las. Ruch do 12 w górę, po 12 w dół. Minąć się nie sposób. Utrzymanie na biało, lekka posypka żużlem. Generalnie lekki wanilia, czasami stromo. 4x4 szło ale z duszą na ramieniu. Polecam ubrać łańcuchy. Ja w dół jechałem już na łańcuchach. Szkoda nerwów. Z jednej strony przepaść chroniona grubymi linami. 

Sam stok - przepiękny. Czerwień była nieczynna ale i tak sobie zjechałem. Grząsko. Miękki śnieg był. Od dołu bierze talerzyk. Zjeżdżamy cudowną niebieską trasą, między drzewami, urozmaicona. Piękne kępy iglaków mijamy. Jest kilka wariantów. Średnio szybkie wypinane 6 krzesło z osłonami. Są przystanki na drinka. Sympatyczne. Aż za bardzo bo czasem wręcz na trasie mijałem narciarzy o zapachu gorzelni … śnieg się za nimi topił. Bynajmniej nie z prędkości…. 

Trafilismy na sporą mgłę ale jak wyszło słońce i pokazało się miasto Martin, kryształ przejrzystość .. to jakby się niebo otwarło a jazda w mig 3 levels up. 
 

Bardz polecam. To taki stok który można pokochać. Ceny fajne bo robią pakiety rodzinne. 

 

IMG_5548.jpeg

IMG_5552.jpeg

IMG_5553.jpeg

IMG_5561.jpeg

IMG_5567.jpeg

IMG_5566.jpeg

IMG_5576.jpeg

  • Like 9
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, KrzysiekK napisał:

Dojazd - powiem wam, że łatwo nie ma...

Żartów tam nie ma. Zwłaszcza że jeździło się tam na prognozę - po dużym opadzie na przytrasowy FR, kiedy Pilsko nie działało... Stamtąd słynne filmiki ze sznurem aut zsuwających się bez kontroli i uderzających jedno w drugie.

Edytowane przez Friski
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Friski napisał:

Żartów tam nie ma. Zwłaszcza że jeździło się tam na prognozę - po dużym opadzie na przytrasowy FR, kiedy Pilsko nie działało... Stamtąd słynne filmiki ze sznurem aut zsuwających się bez kontroli i uderzających jedno w drugie.

to je ono

Puściłem to przed chwilą Natalce. Przyszła z kromką w zębach i ogląda. Oglądnęła i wzruszyła ramionami. Wskazałem jej palcem skąd ten film. Usłyszałem tylko niewyraźne - o ku...a 😄😄😄

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, KrzysiekK napisał:

to je ono

Puściłem to przed chwilą Natalce. Przyszła z kromką w zębach i ogląda. Oglądnęła i wzruszyła ramionami. Wskazałem jej palcem skąd ten film. Usłyszałem tylko niewyraźne - o ku...a 😄😄😄

Orzesz... ale Ty Krzychu jesteś bezpieczny - pamiętam że parę lat temu w Zwardoniu jako jedyny miałeś łańcuchy - a wesoło nie było..

 

Edytowane przez Lexi
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kilkanaście lat temu często jeździłem na Martinske Hole. Mam tam przyjaciół Słowaków w Martinie więc było fajnie. Co do samego ośrodka. 

1.Po opadzie śniegu wjazd na górę z obowiązkowymi łańcuchami , jak nie miałeś obsługa na dole Cię nie puszczała

2.Jedna kanapa a przy niej niebieska trasa ( dość monotonna na dłuższy czas)

3 .Czerwone trasy fajne ale krótkie i wyciągi tartropoma

4.Przy dobrej pogodzie widok obłędny na Fatrę

5.Mikroklimat ( jak gdzie indziej jest na plusie to na Martinkach na minusie 😄

6.Fajne opcje poza trasowe

Pewnie się teraz dużo pozmieniało bo troszkę czasu już minęło kiedy tam byłem 

martinky.thumb.jpg.51d4a9e67be5a84c3790c403bc242683.jpg

  • Like 3
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Ja Ci powiem, że nie wiem co lepsze. Jedna oś z łańcuchami czy dwie bez. Mam samochody 4x4 chyba od 20 lat i nigdy nawet nie zakładałem łańcuchów. Nawet sama myśl o tym nie przeraża bo nie umiem ale tez nigdy nie było potrzeby a bywało różnie... Podstawa to opony.

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minutes ago, Mitek said:

Cześć

Ja Ci powiem, że nie wiem co lepsze. Jedna oś z łańcuchami czy dwie bez. Mam samochody 4x4 chyba od 20 lat i nigdy nawet nie zakładałem łańcuchów. Nawet sama myśl o tym nie przeraża bo nie umiem ale tez nigdy nie było potrzeby a bywało różnie... Podstawa to opony.

Pozdro

Nie ma co mitologizować 4x4. Napędza, ale nie hamuje. W statystycznych warunkach na zaśnieżonej drodze również nie skręca.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Mitek napisał:

Cześć

Ja Ci powiem, że nie wiem co lepsze. Jedna oś z łańcuchami czy dwie bez. Mam samochody 4x4 chyba od 20 lat i nigdy nawet nie zakładałem łańcuchów. Nawet sama myśl o tym nie przeraża bo nie umiem ale tez nigdy nie było potrzeby a bywało różnie... Podstawa to opony.

Pozdro

Z doświadczenia wiem że nie można porównywać 4x4 do jednej osi z łańcuchami. Przepaść. A moje opony mają ze miesiąc. Nówki. Tam wtedy na Martinkach był Mróz i czepny śnieg na drodze więc 4x4 dawało radę chociaż trzeba było delikatnie bo kontrola trakcji migała i przymykało przepustnice. W dół się nie odważyłem… szło do lekkiego plusa i mogło zrobić szklankę. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Ja Ci powiem, że nie wiem co lepsze. Jedna oś z łańcuchami czy dwie bez. Mam samochody 4x4 chyba od 20 lat i nigdy nawet nie zakładałem łańcuchów. Nawet sama myśl o tym nie przeraża bo nie umiem ale tez nigdy nie było potrzeby a bywało różnie... Podstawa to opony.

Pozdro

Zakładanie pikuś. Po kilkunastu razach robisz to mechanicznie. Znacznie trudniejsze jest zapakowanie ich do tego zjebanego przy małego  pudełka … 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minute ago, KrzysiekK said:

Zakładanie pikuś.

Jak się następnym razem spotkamy, to możesz mnie przeszkolić. Podobnie jak Mitek, boję się choćby pomyśleć o zakładaniu. Czy wiecie może, czy aluminiowe felgi można jakoś zabezpieczyć przed uszkodzeniem przez łańcuchy?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, SzymQ napisał:

Jak się następnym razem spotkamy, to możesz mnie przeszkolić. Podobnie jak Mitek, boję się choćby pomyśleć o zakładaniu. Czy wiecie może, czy aluminiowe felgi można jakoś zabezpieczyć przed uszkodzeniem przez łańcuchy?

No pewnie. Kluczowe jest rozplątanie tego dziadostwa. Potem idzie prosto

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, SzymQ napisał:

Jak się następnym razem spotkamy, to możesz mnie przeszkolić. Podobnie jak Mitek, boję się choćby pomyśleć o zakładaniu. Czy wiecie może, czy aluminiowe felgi można jakoś zabezpieczyć przed uszkodzeniem przez łańcuchy?

Porządne łańcuchy mają podkładki a niektóre (te "samozakładalne")   ne dotykają felg..

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...