Jump to content

Regeneracja ślizgu


Recommended Posts

Cześć

Na pierwszym zdjęciu jest - o ile się nie mylę - dość nieprzyjemna rysa na granicy krawędź ślizg. Generalnie parząc na te rysy i na dziarki na krawędzi to kolega powinie może kupić okulary... 😉 bo kamienie czy inne rysotwórcze elementy na stoku są zazwyczaj dość dobrze widoczne i ominięcie ich czy też przeskoczenie nie jest trudne a tak przy kolejnym serwisie trzeba będzie trochę ślizgu zjechać.

Pozdro

Edited by Mitek
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Na pierwszym zdjęciu jest - o ile się nie mylę - dość nieprzyjemna rysa na granicy krawędź ślizg. Generalnie parząc na te rysy i na dziarki na krawędzi to kolega powinie może kupić okulary... 😉 bo kamienie czy inne rysotwórcze elementy na stoku są zazwyczaj dość dobrze widoczne i ominięcie ich czy też przeskoczenie nie jest trudne a tak przy kolejnym serwisie trzeba będzie trochę ślizgu zjechać.

Pozdro

Tak wiem wpakowałem się w ślepą uliczkę, odbicie trasy wyglądało na jej kontynuację... a tam była droga i grudy śniegu... trzeba być czujnym...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Na pierwszym zdjęciu jest - o ile się nie mylę - dość nieprzyjemna rysa na granicy krawędź ślizg. Generalnie parząc na te rysy i na dziarki na krawędzi to kolega powinie może kupić okulary... 😉 bo kamienie czy inne rysotwórcze elementy na stoku są zazwyczaj dość dobrze widoczne i ominięcie ich czy też przeskoczenie nie jest trudne a tak przy kolejnym serwisie trzeba będzie trochę ślizgu zjechać.

Pozdro

Oj, ostatnio we Francji się nie dało, bywały kamyczki na całą szerokość dojazdówki, manewry robiliśmy, ale zawsze coś rysło. 

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Chertan napisał:

Oj, ostatnio we Francji się nie dało, bywały kamyczki na całą szerokość dojazdówki, manewry robiliśmy, ale zawsze coś rysło. 

Cześć

No jak już wiesz, że przejedziesz to zero jakichkolwiek manewrów - tylko na wprost. Gorzej jak Ci wejdzie właśnie między ślizg a krawędź albo jak się trafi skała po śniegiem...ale też chyba najlepiej na wprost.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

No jak już wiesz, że przejedziesz to zero jakichkolwiek manewrów - tylko na wprost. Gorzej jak Ci wejdzie właśnie między ślizg a krawędź albo jak się trafi skała po śniegiem...ale też chyba najlepiej na wprost.

Pozdro

No i tak było, obieraliśmy trajektorię gdzie było najbielej i na wprost jazda, bokami było najlepiej. Wkurw był, że się gościom nie chciało kilku łopat śniegu narzucić w tych miejscach. 

Link to comment
Share on other sites

Jakby wszystkie kamienie leżały na śniegu to by było łatwiej.

Ja w zeszłym sezonie we Francji skręciłem na skale, która była pod śniegiem. Ze 2 cm2 ślizgu wydarło przy krawędzi + długa szrama. Dobrze, że jakoś mocno nie dociskałem, bo pewnie krawędź by wyrwało.

  • Haha 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Chertan napisał:

Oj, ostatnio we Francji się nie dało, bywały kamyczki na całą szerokość dojazdówki, manewry robiliśmy, ale zawsze coś rysło. 

W Andorze było to samo. Widać francuskie standardy. 

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, jboryn napisał:

Tak wiem wpakowałem się w ślepą uliczkę, odbicie trasy wyglądało na jej kontynuację... a tam była droga i grudy śniegu... trzeba być czujnym...

To nie są duże uszkodzenia. Jak będziesz robić najbliższy serwis to naprawią bez żadnego problemu. Nie ma co przyspieszać, poczekaj aż się krawędzie stępią i wtedy oddaj narty do regeneracji. Ja mam to samo w komórce SL po kilku dniach w Andorze. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Harnaś napisał:

Jakby wszystkie kamienie leżały na śniegu to by było łatwiej.

Ja w zeszłym sezonie we Francji skręciłem na skale, która była pod śniegiem. Ze 2 cm2 ślizgu wydarło przy krawędzi + długa szrama. Dobrze, że jakoś mocno nie dociskałem, bo pewnie krawędź by wyrwało.

Dobrze że nie walnąłeś głową jak Szumacher

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ktoś podpowie jaki klej do zrobienia wklejki w ślizgu? Mam ubytek w starych Elanach przy krawędzi i kofiks grip nie trzyma. Chcę się pobawić w naprawienie, jakiś dawca ze starych nart się znajdzie, na takie warunki jak obecnie w Szczyrku, Elany będą odpowiednie. Szkoda mi nowych Head.

Czy taki klej się nadaje:

https://allegro.pl/oferta/klej-metakrylowy-25ml-technicqll-13753376196

Link to comment
Share on other sites

Spytaj u Myslajkow. Szef już nie powie ale usluga sporo nie kosztuje. Działają jeszcze? Jego wklejka trzyma juz 10ty sezon. Myślę też, że bardzo istotne jest przygotowanie powierzchni do klejenia. Pomyśl też jak wyrównasz wysokość wklejki do slizgu... 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, mig napisał:

Spytaj u Myslajkow. Szef już nie powie ale usluga sporo nie kosztuje. Działają jeszcze? Jego wklejka trzyma juz 10ty sezon. Myślę też, że bardzo istotne jest przygotowanie powierzchni do klejenia. Pomyśl też jak wyrównasz wysokość wklejki do slizgu... 

Latem rozmawiałem z zięciem pana Myslajka. Już się nie bawią w naprawę sprzętu, bo to nieopłacalne przy nartach ze średniej półki. Moje komórki mają już chyba z 10 sezonów, w narciarni czekają nowe, więc będzie okazja poeksperymentować trochę na starych. 
Pan Marek Żurawiecki przeniósł się do Godziszki, ale z taką popierdolka nie będę jechał.

IMG_6244.jpeg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 5.02.2024 o 09:02, mig napisał:

 Pomyśl też jak wyrównasz wysokość wklejki do slizgu... 

Papier ścierny i szlifowanie od strony przyklejanej do ślizgu.

Ja już w domu i postanowiłem się pobawić. Narty swoje lata już mają, bo jeżdżę na nich chyba ponad 10 lat, a kupiłem je po jednym sezonie od Jurka Harpii. Ślizg już nieźle ścierany, ale po nasmarowaniu na gorąco nie ma to większego znaczenia, wkurzały mnie tylko te ubytki przy krawędziach, które złapałem w grudniu, gdy zachciało się nam zjechać po zamkniętej czerwonej jedynce.

Największym problemem było pozyskanie kawałków ślizgu od dawcy, tak by się nie połamały ani nie odkształciły.

Tak to wygląda:

 

elan.jpg

elan3.jpg

elan4.jpg

elan5.jpg

elan6.jpg

elan7.jpg

Edited by kordiankw
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, kordiankw napisał:

Papier ścierny i szlifowanie od strony przyklejanej do ślizgu.

Ja już w domu i postanowiłem się pobawić. Narty swoje lata już mają, bo jeżdżę na nich chyba ponad 10 lat, a kupiłem je po jednym sezonie od Jurka Harpii. Ślizg już nieźle ścierany, ale po nasmarowaniu na gorąco nie ma to większego znaczenia, wkurzały mnie tylko te ubytki przy krawędziach, które złapałem w grudniu, gdy zachciało się nam zjechać po zamkniętej czerwonej jedynce.

Największym problemem było pozyskanie kawałków ślizgu od dawcy, tak by się nie połamały ani nie odkształciły.

Tak to wygląda:

 

Pytanie tylko czy będzie się to trzymało ?

Link to comment
Share on other sites

Skuteczne klejenie polietylenu to coś z rodzaju sztuk magicznych..... nie dziwie się, że serwisy tego nie lubią. 

Dopasować/poprawić grubość wklejki trzeba po sklejeniu. Próbowałem kiedyś szlifierką taśmową (czolgiem) - da sie ale "z czuciem". 

Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, kordiankw napisał:

No Jurek i ja 😁. Mam jeszcze Kastle MX78 i Dynastar GS Master Speed, ale te Elany wyjątkowo lubię i stąd próba ich reanimacji, chociaż slalomki Heada już czekają aby przejąć pałeczkę.

czy tak wyglądają narty po Szczyrku ?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...