Jump to content

Prośba o ocenę jazdy, zalecenie ćwiczeń.


KrzysiekK
 Share

Recommended Posts

Cześć

Dlaczego jak ktoś zaczyna pisać w miarę szczerze, że inni piszą głupoty to reszta od razu uważa, że jest nachlany?

Piszcie z sensem - nie będzie problemów.

Ja siedzę z Rybelkiem i oglądamy film, a właściwie czekamy na reklamy by zrobić chleb.

Wam raczej potrzebna jest pomoc jak nie potraficie ogarnąć się na jakiejś górce, Panowie.

Pozdro

Edited by Mitek
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Dlaczego jak ktoś zaczyna pisać w miarę szczerze, że inni piszą głupoty to reszta od razu uważa, że jest nachlany?

Piszcie z sensem - nie będzie problemów.

Ja siedzę z Rybelkiem i oglądamy film, a właściwie czekamy na reklamy by zrobić chleb.

Wam raczej potrzebna jest pomoc jak nie potraficie bez pomocy ogarnąć się na jakiejś górce, Panowie.

Pozdro

A ja sobie ogarniam jakieś mało wymagające i płaskie na początek trasy rowerowe na Podkarpaciu... Bo tu to wszędzie pod górę 🙂

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, KrzysiekK napisał:

A ja sobie ogarniam jakieś mało wymagające i płaskie na początek trasy rowerowe na Podkarpaciu... Bo tu to wszędzie pod górę 🙂

Skoro jest pod górę to jest i z góry. Inaczej być nie może.

Pozdro

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Dlaczego jak ktoś zaczyna pisać w miarę szczerze, że inni piszą głupoty to reszta od razu uważa, że jest nachlany?

Piszcie z sensem - nie będzie problemów.

Ja siedzę z Rybelkiem i oglądamy film, a właściwie czekamy na reklamy by zrobić chleb.

Wam raczej potrzebna jest pomoc jak nie potraficie bez pomocy ogarnąć się na jakiejś górce, Panowie.

Pozdro

A propos pisania z sensem, to ja może piosenkę

 

Edited by star
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Jak już przeszliśmy do clou problemu, to kiedyś mój wujek pił z jednym góralem w Zakopanem. Tak w literatkach, było to w latach 70-tych, pili coś pędzone przez tego drugiego. Obudzili się w obserwatorium meteorologicznym na Kasprowym Wierchu. Mój wujek dzierżył w dłoni szufladę od biurka (o nieustalonym pochodzeniu), góral małego szczeniaka podhalańczyka (o nieustalonym pochodzeniu). 

Żaden z nich nie mógł sobie przypomnieć jak się tam dostali. Kumplują się do dziś. Pies został z góralem przez 12 lat. Szuflada z moim wujkiem, niestety nie. 

Wasze zdrowie. 

  • Like 1
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, moruniek napisał:

Jak już przeszliśmy do clou problemu, to kiedyś mój wujek pił z jednym góralem w Zakopanem. Tak w literatkach, było to w latach 70-tych, pili coś pędzone przez tego drugiego. Obudzili się w obserwatorium meteorologicznym na Kasprowym Wierchu. Mój wujek dzierżył w dłoni szufladę od biurka (o nieustalonym pochodzeniu), góral małego szczeniaka podhalańczyka (o nieustalonym pochodzeniu). 

Żaden z nich nie mógł sobie przypomnieć jak się tam dostali. Kumplują się do dziś. Pies został z góralem przez 12 lat. Szuflada z moim wujkiem, niestety nie. 

Wasze zdrowie. 

Ja wiedziałem że wątek o mojej narciarskiej przygodzie będzie dryfował w rozmaite meandry.... Ale żeby ... 🤣

Radości,zdrowia i pokoju Nam Wszystkim ☀️

  • Like 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, KrzysiekK napisał:

Ja wiedziałem że wątek o mojej narciarskiej przygodzie będzie dryfował w rozmaite meandry...

chyba tak bardzo nie zdryfował bo dla wielu to też forma ćwiczeń narciarskich

16 godzin temu, moruniek napisał:

pił z jednym góralem w Zakopanem. Tak w literatkach,

 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Jan napisał:

chyba tak bardzo nie zdryfował bo dla wielu to też forma ćwiczeń narciarskich

 

Niestety mam tego pecha że zawsze wizyta na stoku kończy się dla mnie prowadzeniem samochodu więc żadne rozluźniacze nie wchodzą w rachubę... Chociaż niektórzy uważają że by mi istotnie pomogły 😉

Dziś z dziećmi 40km na rowerach... Dla niektórych to nic, ale dla nas... Piękna przygoda i widoki. Wzdłuż Sanu, kładki, mosty, żwirownie, ruiny.... Pięknie 

Edited by KrzysiekK
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

A z Kasprowego może nie Krupówkami ale boczkiem spod skoczni w dół, przez park, obok Domu Turysty i dalej w dół .. w zasadzie w dwóch miejscach narty zdjęte i tup tup do kolejki na Gubałówkę.. ale to dawno i nieprawda. Do wysokości armat przy Jędrusiu - jak ktoś woli kina Giewont/Sokół tudzież dołu Grunwaldzkiej to już częściej choć też dawno i nieprawda :).

M.

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Marxx74x napisał:

A z Kasprowego może nie Krupówkami ale boczkiem spod skoczni w dół, przez park, obok Domu Turysty i dalej w dół .. w zasadzie w dwóch miejscach narty zdjęte i tup tup do kolejki na Gubałówkę.. ale to dawno i nieprawda. Do wysokości armat przy Jędrusiu - jak ktoś woli kina Giewont/Sokół tudzież dołu Grunwaldzkiej to już częściej choć też dawno i nieprawda :).

M.

Piękna historia, nawet jak nieprawdziwa, choć ja wierzący jestem.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

U ciotki bywałem bardziej niż często nocując po zamknięciu w jej gabinecie stomatologicznym - podzielona komunalnie willa na dole Grunwaldzkiej. U stomatologa jak na spowiedzi a że Ciotka lubiła opowieści wszystkie newsy z Zako byly na bieżąco ..

Nieco poniżej słabo ogrzewane kino wtedy Giewont za to na premiery Indiana Jones, Gwiezdnych Wojen i takich tam, kolejek nie było. W kierunku Krupówek armaty na placu, ekscytujące fotki zachęcające na piętro w Jędrusiu (na dole zacna kwaśnica, śledzik w oleju i tatar z koniny) a na górze cóż.. prekursor klubu go-go 🙂 .. a dalej już Krupówki, w górę Horteks, wyżej Poraj czy Watra (poniżej Watry pojawiły się któregoś sezonu burgery z Chicago wyprzedzające znacznie epokę) na rogu Kolorowa w dół oczywiście narciarska manufaktura czy  możliwość zamówienia rozmowy do Warszawy 😉 Gromada, orbisowski Giewont (sąsiad ciotki był tam kelnerem co dawało szanse na stolik) z doskonałą kuchnią i lepsza jeszcze kuchnia kierując się na poranny PKS do Kuźnic w barze mlecznym "Pod pałami" (obok w sportowym Tata kupil mi pierwsze narty z "prawdziwymi" wiazanianiami  - narty połamałem dzień później ale wiązania przez sezon używałem zanim dostałem Markery 3-5 🙂 ) . "Pod Pałami" bo obok komisariat.

.. za to od placu przy potoczku ruszając z Grunwaldzkiej ścieżka, którą dawało się fajnie zjechać pod Gubałówkę 🙂 .. od Kuźnic też dobry dojazd - przed rondem w stronę Ścieżki pod Reglami, za stadion łyżwiarski i spod skoczni dalej obokobecnego TOPRu w dół a potem najczęściej przez park obok publicznej łaźni na Grunwaldzką 🙂 ..

Podróże w czasie. Nawet żwirem za dużo nie sypali, zresztą przez kamienie w kotle najczęściej bralo się żwirówki a jak lepsze to pokornie wracało się PKSem :).

M.

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

20 godzin temu, KrzysiekK napisał:

Dziś z dziećmi 40km na rowerach... Dla niektórych to nic, ale dla nas... Piękna przygoda i widoki. Wzdłuż Sanu, kładki, mosty, żwirownie, ruiny.... Pięknie 

I to jest ta wielowymiarowość, magia chwili budująca relacje. Czy to będzie rower, narty, czy jakikolwiek inny sport, ważne że aktywnie, wspólnie spędzacie czas. 

Jaki ja kiedyś byłem dumny jak moja córka pierwszy raz sama zjechała z Kotelnicy, a potem już samo poszło. Dziś też wspólnie, rodzinnie pojeżdżone rowerowo. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.05.2022 o 23:54, KrzysiekK napisał:

zawsze wizyta na stoku kończy się dla mnie prowadzeniem samochodu

To jeszcze nigdy nie pojechałeś na kilka dni na narty w tym samym miejscu ?

Nie poczułeś uroków apres ski - to duży mankament w wyszkoleniu narciarskim.

 

Edited by Jan
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Jan napisał:

To jeszcze nigdy nie pojechałeś na kilka dni na narty w tym samym miejscu ?

Nie poczułeś uroków apres ski - to duży mankament w wyszkoleniu narciarskim.

 

Jakie apres może być before… tu Bouda pod Snezkou… pierwsza godzina z rana ciężka była potem już z  górki. Lenka na fotce.

2E1E9F22-28FE-473B-A127-BC6E6872E504.jpeg

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...