Jump to content

Czy nas znów wystawią?


Gabrik
 Share

Recommended Posts

3 godziny temu, S.N. napisał:

A czym są szkoły bez pamięci ? Nawet o pomnikach jeśli warto o nich uczyć i brać z nich przykład  ...

Np. przez ostatnie lata trwa wmawianie komu tylko się da jak to niby byliśmy twórcami obozów koncentracyjnych ... To też według Ciebie frazes ? Chcesz aby tak "uczono" w szkołach ?

No to gdybyś choć trochę historii się uczył to znałbyś termin Bereza Kartuska. Niewątpliwe "dzieło" II Rzeczpospolitej, które jest wprost nazywane obozem koncentracyjnym. A dlaczego nie jest to nazwa na wyrost to doczytaj.

Oczywiście skala nie ta sama co niemieckie obozy koncentracyjne ale mechanizmy podobne.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 25.11.2021 o 12:55, Gabrik napisał:

Od długiego czasu staram się znajomym oraz osobom napotkanym (jeśli okoliczności się tak potoczą) zwracać uwagę, iż żyjemy w rzeczywistości wielopłaszczyznowo złożonej. 

(...)

Tymczasem wystarczy i powinno się dogłębniej pogrzebać w temacie i....Nie będzie wielką tajemnicą (choć dla wielu rozczarowującą) iż proces przekazania władzy po 89 w Polsce był dokładnie zaplanowaną i przemyślaną operacją, a okrągły stół tylko oficjalnym układem dla społeczeństwa. I trzeba z tym żyć i być tego świadomym. 

Skoro jesteś za głębszym patrzeniem to powinieneś zauważyć, że przemiany w Polsce (i krajach UW) były wymuszone sowiecką pierestrojką. Nasi towarzysze racjonalnie (i pod przymusem okoliczności) musieli znaleźć się w nowych okolicznościach. Wyjścia pewnie były tylko dwa: próbować zachować władzę (siłowo) lub ją oddać. Przytomnie wybrali (jak większość RWPG) drugą opcję. I teraz z kim byś się dogadywał? Z Kowalskim z ulicy, czy może z pozaparlamentarną opozycją o realnej sile politycznej? Pytanie jest retoryczne bo dogadujesz się z tymi co mają siłę. Czyli okrągły stół wyglądał tak jak musiał wyglądać.

Teraz, skoro już tak myślimy szeroko to popatrzmy jakie atuty mieli komuniści. Ano mieli czołgi, władzę (i informację), struktury, prawodawstwo, możliwości komunikacyjne. Poza tym naturalną przewagę tempa i mogli zalać ulice krwią. Wpędzić Polskę w jeszcze większą biedę. Oczywiste jest, że opozycja musiała rozmawiać.  Okrągły Stół musiał zaistnieć. A przy okazji różne deale.

To nad czym możemy się zastanawiać to dlaczego po przejęciu realnej (organizacyjnej) władzy nie wrzucono do kubła tamtego okrągłostołowego porozumienia. Interpretacji może być sporo. A to, że opozycjoniści, którzy stali się już mężami stanu chcieli zachować wiarygodność. Albo woleli zająć się odcinaniem kuponów. Może też były na nich mocne kwity, czy to z współpracy z bezpieką ale też obyczajowe, kryminalne. Mogły to też być kwity na KK, a przecież dawna opozycja chodziła na pasku czarnych. Ta przyczyna (którą sam wymyśliłem), w toku tego co wychodzi teraz, wydaje się całkiem realna. Szczególnie gdy podpisano kuriozalny konkordat. Myślę, że każda z tych przyczyn była realną groźbą a nie wiemy tylko jakie wagi do nich przypisać. 

Najpewniej bilans zysków i strat za zerwaniem układu wypadał niekorzystnie. Chciałbym jednak, tak z czystej ciekawości, wiedzieć dlaczego w nowej Polsce tak dobrze ulokowali się ubecy i czy nie było innej drogi... W tym kontekście szkoda rządu Olszewskiego, też pytanie czy mógł on lepiej rozegrać temat. 

 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Wujot napisał:

No to gdybyś choć trochę historii się uczył to znałbyś termin Bereza Kartuska. Niewątpliwe "dzieło" II Rzeczpospolitej, które jest wprost nazywane obozem koncentracyjnym. A dlaczego nie jest to nazwa na wyrost to doczytaj.

Oczywiście skala nie ta sama co niemieckie obozy koncentracyjne ale mechanizmy podobne.

Były w w Niemczech, Rosji, Włoszech W. Brytanii, USA,  Hiszpanii i wielu innych krajach. W sumie dość popularny sposób na przeciwników.  😞

A przy okazji.... Łambinowice, Swietochlowice (Zgoda), Jaworzno..... tylko z bliskiej okolicy. Ich dowodcy Geborski czy Morel nie roznili sie szczegolnie od swoich poprzednikow z podwójną blyskawicą... Te i 200 innych dzialaly sporo po 45tym. Co sie miala marnowac porządna poniemiecka infrastruktura.... 

Oczywiście nie o tych obozach pokrzykują nasi bliskowschodni wielbiciele a nawet z oczywistych względów udzielali azylu zatrudnionym w nich ubowskim mordercom....

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, mig napisał:

Były w w Niemczech, Rosji, Włoszech W. Brytanii, USA,  Hiszpanii i wielu innych krajach. W sumie dość popularny sposób na przeciwników.  😞

A przy okazji.... Łambinowice, Swietochlowice (Zgoda), Jaworzno..... tylko z bliskiej okolicy. Ich dowodcy Geborski czy Morel nie roznili sie szczegolnie od swoich poprzednikow z podwójną blyskawicą... Te i 200 innych dzialaly sporo po 45tym. Co sie miala marnowac porządna poniemiecka infrastruktura.... 

Oczywiście nie o tych obozach pokrzykują nasi bliskowschodni wielbiciele a nawet z oczywistych względów udzielali azylu zatrudnionym w nich ubowskim mordercom....

Dzięki Michał, nie znałem tych nazw, czytuję różne rzeczy, teraz kolejną książkę Zychowicza o zbrodniach aliantów. Trudno to nazwać literaturą wysokich lotów, ale mi wystarczy, i tak wielu źródeł nie ogarnę. Wspomnienie o nawet kilkuset takich obozach budzi dreszcz. Podobnie jak obozach jenieckich dla Niemców w Europie czy nawet w USA. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Sądzę że nie tylko ja ale i pewna część z Was mogłoby napisać:  Doświadczałem czasów gdy w fabryce za uszkodzone nowe auto płacono więcej niż za sprawne identyczne fabrycznie nowe a jeszcze więcej za takie samo ale używane. Jak w sklepie kupowano na kartki buty niezależnie od fasonu i rozmiaru. Widziałem jak inni zachowują się w tłumie, jak tchórze stają się odważnymi, jak ci "odważni" bez tarczy tłumu tchórzą na powrót. Widziałem jak ważne sprawy rozgrywano cudzymi nieświadomymi ale ideowymi rękami. Jak władze organizacji socjalistycznej stawały się władzami organizacji niezależnej.  Kto świadomie wtedy obserwował i wyciągał wnioski, ten wie, pamięta, nie chciałby powrotu. Takie sprawy trudno lub nie sposób w pełni zrozumieć nie przeżywając ich a jedynie słuchając lub czytając relacje i opowieści. 

Dlatego miło czyta się:  jaki np. sprzęt wybrać lub do którego narciarskiego "raju" w tym roku pojechać.

[ Gabrik -  ludzie z tzw. służb (także ci byli) mówią tylko "swoją prawdę", nigdy prawdę.  ]

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 25.11.2021 o 19:31, Marcos73 napisał:

Gabrik - przyjacielu.

To jest Hyde-park i poruszamy tu tematy poza narciarskie. Ale ze zdjęcia profilowego (może się mylę) wyglądasz dość młodo. Ja to przeżyłem i wiem jak było, pamiętam jak dziś jak MO wpadło do mnie do domu i zabrało matkę, a ja do bidula. Ciotka wyciągała mnie tydzień, chociaż sama miała 5-kę dzieci. Wujka też zabrali - nazywali go Wałęsą południa. W sklepach nic nie było. Ciesz się że nie musisz cyrylicą pisać. Jak pier.....nęło na Ukrainie to wszyscy pili płyn Lugola, a nikt nie wiedział po co. Bo nikt nic nie wiedział. Żyję już tyle lat i cieszę się końskim zdrowiem. A tu afera szczepionkowa i zastanawianie się co będzie za 25 lat i jak to wpłynie na nasze organizmy?

Wyczytałeś coś w necie o jakichś układach, operacjach - chłopie ciesz się że żyjesz w takiej Polsce jaką mamy teraz, a nie rozdrapuj czegoś o czym nie masz zielonego pojęcia.

pozdrawiam

Sądzę że nie tylko ja ale i pewna część z Was mogłoby napisać: Niechcący doświadczyłem czasów gdy w fabryce za uszkodzone nowe auto płacono więcej niż za sprawne identyczne fabrycznie nowe a jeszcze więcej za takie samo ale używane. Gdy w sklepie kupowano buty na kartki, nie patrząc na fason lub rozmiar. Widziałem jak ludzie zachowują się w tłumie, jak tchórze stają się wtedy odważnymi i jak ci "odważni", już bez tarczy tłumu, tchórzą na powrót. Widziałem jak ważne sprawy rozgrywano cudzymi nieświadomymi ale ideowymi rękami. Jak władze organizacji socjalistycznej stawały się władzami organizacji niezależnej. Kto świadomie wtedy obserwował i wyciągał wnioski, ten wie, pamięta, nie chciałby powrotu. Takie sprawy trudno lub nie sposób w pełni zrozumieć nie przeżywając ich a jedynie słuchając lub czytając relacje i opowieści.

Dlatego miło czyta się:  jaki sprzęt wybrać lub do którego narciarskiego "raju" w tym roku pojechać.

[Gabrik -  ludzie z tzw. służb (także ci byli) mówią tylko "swoją prawdę", część prawdy, nigdy prawdę.]

Edited by mlodzio
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, mlodzio napisał:

Nie wiem dlaczego nie można po kilku minutach ani usunąć ani edytować zdublowanego postu.

Admin tak wymyślił, bo na pewno da się odblokować czas edycji bezterminowo, albo chociaż go wydłużyć. Możesz napisać prośbę o zmianę zasad. Jest 1% szans, że ktoś to rozpatrzy pozytywnie. 🤪

Edited by Ziemowit1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, mig napisał:

Były w w Niemczech, Rosji, Włoszech W. Brytanii, USA,  Hiszpanii i wielu innych krajach. W sumie dość popularny sposób na przeciwników.  😞

A przy okazji.... Łambinowice, Swietochlowice (Zgoda), Jaworzno..... tylko z bliskiej okolicy. Ich dowodcy Geborski czy Morel nie roznili sie szczegolnie od swoich poprzednikow z podwójną blyskawicą... Te i 200 innych dzialaly sporo po 45tym. Co sie miala marnowac porządna poniemiecka infrastruktura.... 

Oczywiście nie o tych obozach pokrzykują nasi bliskowschodni wielbiciele a nawet z oczywistych względów udzielali azylu zatrudnionym w nich ubowskim mordercom....

Polecam. Kto zechce to posłucha. Historia w pigułce mniej więcej właśnie o tym:

Jacek Kaczmarski - "Świadkowie" - Bing video

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, mlodzio napisał:

[Gabrik -  ludzie z tzw. służb (także ci byli) mówią tylko "swoją prawdę", część prawdy, nigdy prawdę.]

Zapewne jak większość jeśli chodzi o interes grupy X. Tu była inna sytuacja, nie byłem agitowany, raczej uświadamiany na przełomie zmian ustrojowych. Utkwiło mi jedno zdanie "...niby przekażemy władzę, ale wszystko co najważniejsze zostanie w naszych rękach". Oczywiście mając 18-19 lat nie bardzo kumałem o co chodzi. Z biegiem lat jednak zrozumiałem. Po kilku latach człowiek mieszkający w M2, bez samochodu, był wożony Jaguarem przez kierowcę i miał wywalone posiadłości w Konstancinie i innych prestiżowych mniej lub bardziej lokalizacjach. 

SB były wszędzie i bardzo inteligentnie to wykorzystały. W taki sposób, że większość tego nie kupi, uznając za zbyt książkowo sensacyjne. Filmy jak "Psy", Ekstradycja", "Pierwszy oficer" itd. tylko takie przeświadczenia utrwalają, bo słyszę wówczas "...się filmów naoglądałeś" 😊

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Chertan napisał:

Dzięki Michał, nie znałem tych nazw, czytuję różne rzeczy, teraz kolejną książkę Zychowicza o zbrodniach aliantów. Trudno to nazwać literaturą wysokich lotów, ale mi wystarczy, i tak wielu źródeł nie ogarnę. Wspomnienie o nawet kilkuset takich obozach budzi dreszcz. Podobnie jak obozach jenieckich dla Niemców w Europie czy nawet w USA. 

Wiesz... jest jednak przy tym pewna inna kwestia. Nie wyobrażam sobie współczesnego hollywoodzkiego filmu o internowaniu Japończyków w USA, brytyjskiego o Wyspie Węzy, czy mordowaniu burskich dzieci kolo Johanesburga... 

W ich filmach wojna jest zawsze bohaterska, dowodcy kompetentni, przeciwnik grozny, swoi żołnierze różni ale ich najgorsza przywarą było drobne oszustwo i cwaniactwo... a nie grabieże, gwałty i morderstwa. Ot taki western.

Tam dba się o wizerunek i pilnuje sie wlasnego etosu. Ale nie metodą obrażania się na cały świat.

 

Gabrik... traktuj to jako kolejne usprawiedliwienie nieudacznictwa: nic się nie dało zrobić ani samemu osiągnąć, bo wszędzie SBowcy.

A wystarczyło spróbować.... 

Edited by mig
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

52 minuty temu, mig napisał:

Gabrik... traktuj to jako kolejne usprawiedliwienie nieudacznictwa: nic się nie dało zrobić ani samemu osiągnąć, bo wszędzie SBowcy.

A wystarczyło spróbować.... 

Myślę Michał, że w większym stopniu była to kwestia nieświadomości uczestniczenia w świetnej manipulacji, niż świadome działania. Wspomniany gdzieś powyżej rząd Olszewskiego....jak już spróbowali, to tak od czapy, że wylaliby z kąpielą wszystkie dzieci. Prawda jest taka, że szeroko pojętych służb specjalnych nie buduje się ot tak w miesiąc i wydanie wszystkich agentów w imię idei jest głupie i szkodliwe dla interesu narodowego. Nie wszyscy byli ideowcami komuny, byli także ideowcy narodowi...po 89 wielu z nich nadal służyło krajowi, współpracowało i było cenionymi przez USA i resztę. To są pogmatwane sprawy.

Link to comment
Share on other sites

Oglądałem konferencje prasową z udziałem naszego prezydenta. Mówił o nas "...jak znam moich rodaków", jak się wyraził i dalej coś na temat jakiegoś naszego nieprzystosowania do stosowania się do prawa (inny nasz czołowy polityk nazwał to jakoś bardziej konkretnie,  nie pamiętam dokładnie ale brzmiało to jak "gen niezgody" czy "gen głupoty". Prawdę mówiąc patrząc na obydwóch, przyznaję że jeśli tak jest, to oni są jednocześnie namacalnymi dowodami, jak i czołowymi przedstawicielami nosicieli tego genu.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...