grimson Napisano Niedziela o 19:35 Udostępnij Napisano Niedziela o 19:35 33 minuty temu, Mitek napisał: Błąd Paweł. Śmieci powinno się wymiatać z pomieszczeń i palić. Zawsze się tak robiło aby nie stwarzać ryzyka zakażenia. Obecnie nie pilnuje się tego, często w imię wyższych racji. W tym akurat wypadku należy być kategorycznym. Pozdro Stosuj regularnie: 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano Niedziela o 19:51 Udostępnij Napisano Niedziela o 19:51 55 minut temu, Mitek napisał: Samochodem dużo jeździ każdy, nawet jak nie chce - takie czasy. Tobie też wydaje się, że jesteś narciarzem tylko przez to, że spędzasz dużo czasu jeżdżąc. Ty też dużo czasu spędzasz na nartach ale choćbyś nie wiem ile zdjęć i filmików prezentował ducha chcącego zaistnieć wieśniaka, który posiadł trochę kaski nie zatrzesz. Pogodzić się z tym warto. Określenia typu ‘wieśniak’ pokazują raczej poziom wypowiedzi niż cokolwiek o mnie. Jeśli masz argumenty – podaj je. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano Niedziela o 19:52 Udostępnij Napisano Niedziela o 19:52 9 godzin temu, AdrianW napisał: Ja rozumiem Was że chcecie dobrze, ..... A kto Ci takich bzdur naopowiadał... my jesteśmy tylko złośliwi.. Pomyśl - skoro ktoś tam wrzuca jakieś "byleco" i ubiera to w jakieś pierdolenie a jakaś grupa wielbicieli wolności krzyczy że: "nie krzyczcie - niech robi co chce bo mu wolno" - to coś jest nie teges bo skoro każdy może pierdolić farmazony to w takim razie każdy ma takie same prawo żeby się do tego odnieść .. non bo czemu nie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano Niedziela o 20:06 Udostępnij Napisano Niedziela o 20:06 5 minut temu, grimson napisał: Określenia typu ‘wieśniak’ pokazują raczej poziom wypowiedzi niż cokolwiek o mnie. Jeśli masz argumenty – podaj je. Dziwię się, że w ogóle z Mitkiem wchodzisz w wymianę zdań. Zwłaszcza, że wszystko wskazuje na to, że jest po spożyciu. Ten typ tak ma. Niektórym Twoje wstawki się nie podobają. Mają do tego niepodobania prawo i maja prawo do wyrażania swojego niezadowolenia. Mnie sie podobają. Np. ten szalony wyjazd dobrze przed świtem by jechać kawał drogi i zjechać albo raczej zsunąć się po lodowym kartoflisku i wrócić rano. Trzeba mieć niezłą fantazję. W każdym razie ja przeczytałem z zainteresowaniem. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Niedziela o 20:12 Udostępnij Napisano Niedziela o 20:12 Czy mógłbyś jednoznacznie wyjaśnieć stwierdzenie: "wszystko wskazuje na to, że jest po spożyciu"? Konkretnie: Co wskazuje, dlaczego itd. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Niedziela o 20:20 Udostępnij Napisano Niedziela o 20:20 5 godzin temu, kordiankw napisał: Pogacar już się kończy, powinien pomyśleć o zakończeniu kariery. Cześć Dopiero wieczorem wróciliśmy z Rybelkiem z rowerów i jak zobaczyłem końcówki to oniemiałem. Niemce życzyłem, odkąd się urwały, zwycięstwa i choć wszystko było przecie niej dała radę ograć Visme - wspaniały triumf. Natomiast zwycięstwo Van Aerta w tak wyjątkowym wyścigu jest dla mnie czymś znakomitym. Tak doświadczony i znakomity zawodnik, któremu tak często nie sprzyjało szczęście, który zazwyczaj pracował na kogoś a na niego raczej nie liczono ani nie pracowano. I jeszcze jak fajnie ograł Pogacara... Znakomite finisze legendarnego wyścigu, które przesiedzieliśmy całe w siodełkach z Rybelkiem, więc tym bardziej fajnie. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
a_senior Napisano Niedziela o 20:21 Udostępnij Napisano Niedziela o 20:21 9 minut temu, Mitek napisał: Czy mógłbyś jednoznacznie wyjaśnieć stwierdzenie: "wszystko wskazuje na to, że jest po spożyciu"? Wyczucie starego człowieka. 🙂 I własne doświadczenia. 🙂 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Niedziela o 20:29 Udostępnij Napisano Niedziela o 20:29 30 minut temu, Lexi napisał: A kto Ci takich bzdur naopowiadał... my jesteśmy tylko złośliwi.. Pomyśl - skoro ktoś tam wrzuca jakieś "byleco" i ubiera to w jakieś pierdolenie a jakaś grupa wielbicieli wolności krzyczy że: "nie krzyczcie - niech robi co chce bo mu wolno" - to coś jest nie teges bo skoro każdy może pierdolić farmazony to w takim razie każdy ma takie same prawo żeby się do tego odnieść .. non bo czemu nie? Nie jestem wielbicielem wolności, ba nawet czasami sam się boję tego co mi w głowie siedzi odnośnie niektórych spraw nieforumowych... Ale jeśli chodzi o Grimsona to wydaje mi się że walicie głową w mur a on jak stał tak stoi niewzruszony. Po prostu szkoda energii. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano Niedziela o 20:36 Udostępnij Napisano Niedziela o 20:36 2 minuty temu, AdrianW napisał: Ale jeśli chodzi o Grimsona to wydaje mi się że walicie głową w mur a on jak stał tak stoi niewzruszony. Po prostu szkoda energii. co?...czego?... ... ja pisze o zjawisku nie o kimś/czymś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kordiankw Napisano Niedziela o 20:42 Udostępnij Napisano Niedziela o 20:42 18 minut temu, Mitek napisał: Cześć Dopiero wieczorem wróciliśmy z Rybelkiem z rowerów i jak zobaczyłem końcówki to oniemiałem. Niemce życzyłem, odkąd się urwały, zwycięstwa i choć wszystko było przecie niej dała radę ograć Visme - wspaniały triumf. Natomiast zwycięstwo Van Aerta w tak wyjątkowym wyścigu jest dla mnie czymś znakomitym. Tak doświadczony i znakomity zawodnik, któremu tak często nie sprzyjało szczęście, który zazwyczaj pracował na kogoś a na niego raczej nie liczono ani nie pracowano. I jeszcze jak fajnie ograł Pogacara... Znakomite finisze legendarnego wyścigu, które przesiedzieliśmy całe w siodełkach z Rybelkiem, więc tym bardziej fajnie. Pozdro Do tego finiszu, to Van Aert przygotowywał się przez końcowe 60 km. Prawie nie dawał zmian Pogacarowi, jedynie wtedy, gdy pościg zaczynał się niebezpieczne zbliżać. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Niedziela o 21:29 Udostępnij Napisano Niedziela o 21:29 22 minuty temu, Lexi napisał: co?...czego?... ... ja pisze o zjawisku nie o kimś/czymś Mi chodziło o konkretny przypadek. Miałem wrażenie, że panowie chcą nawrócić kolegę na właściwy tor narciarstwa dla jego dobra... A jeśli chodzi o zjawisko o którym Ty napisałeś to zgadzam się z Tobą - wolność słowa - popieram. Swoje zdanie także wyraziłem. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano Poniedziałek o 14:59 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 14:59 No i cyk, parapet na CG: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu W dniu 11.04.2026 o 15:15, grimson napisał: Czas na podsumowanie last dance w tym sezonie. Pobudka o 3 w krainie ziemniaka, wyjazd o 3.30. Z celem, żeby na stoku być przed 6 rano. Co się udało, bo DK 8 wyjątkowo pusta o tej porze, po drodze wyprzedziłem trzy [3] osobówki, i przy okazji nie spotkałem żadnego TIRa jadącego w moim kierunku. Co na tej drodze nie zdarza się często. W Kłodzku odwiedzona też stacja paliw i wszedł 2x hot dog; i dobrze, bo od tego czasu zaczęło robić się w końcu jasno na zewnątrz. Na CG zameldowałem się o 5.50, przy -3st C na parkingu przy Luxtorpedzie. Rzut okiem po drodze na Efkę - umarła, brak ciągłości białego na stoku. Czarna Perła - ledwie ok 10 aut na parkingu. Przy Białej Perle stały 3 auta, a na parkingu przy Lux byłem pierwszy. Od razu zabranie sprzętu pod pachę i uderzyłem planowo na górę trasy B. Całe szczęście, że ratrakowy zrobił sztruks na szerokości ok 5m i długości ok 200m wzdłuż orczyka Biba [ratrak jechał od strony Efki, więc ostatnie 150m Biby w warunkach dziewiczych], bo warun srogi. Tzn nieratrakowane kartoflisko zamarzło, na górę weszła twarda skorupa, i jak się potem okazało, na tej lodowej tarce można było stracić plomby z zębów. Zrobiłem jedno podejście z buta i zjazd, pierwsze 150m zdecydowanie dla koneserów i desperatów. Wchodzenie w tym warunie i zjazd z samej góry trasy B to proszenie się o kłopoty. Natomiast jazda na tym lodowym kartoflisku to uczucie, jakby jechać rowerem na sztywnej ramie po kocich łbach, z dużą prędkością. No ale cóż, wszedł jeden zjazd, to weszło drugie podejście z buta i ponowny zjazd przy Bibie. Jak już się wyjeździłem na tych dwóch zjazdach, to poszedłem pozwiedzać okolicę z buta. I tak kolejki do Luxtorpedy brak, potem wrzucę foty. Podejście na Żmiję zaliczone, orczyk prowadzący na to zacne miejsce już padł, bo na trasie brakuje mocno śniegu. Sama trasa C z pozytywnym zaskoczeniem, bo była ratrakowana parę dni temu. Okolice Żmiji już z mocnymi wytopami, rzut okiem na D, a tam przynajmniej wizualnie OK, bo bez przetopów. Jakby CG się uparła, to spokojnie mogą odpalić Bibę, bo śniegu tu jeszcze sporo, a pod orczykiem też dużo białego. O 7.30 ruszyłem z powrotem do domu, jadąc wzdłuż głównego parkingu spojrzenie na górny odcinek trasy A, który wizualnie z daleka wyglądał obiecująco, bo bez wytopów. To było zakończenie tego udanego sezonu, podsumowanie później. Dzięki za relacje. Choć Twoje wyjazdy nie mają racjonalnego sensu, ani nie wycinasz mistrzowskich łuków to widać tu pasję której większość ludzi nigdy nie zrozumie. Na pierdzielenie alkoholika nie zwracaj uwagi, nawet nie dałby rady podejść pod górę. Jeśli chodzi o zamarznięte kartoflisko, kto nie próbował niech nie myśl,i że umie jeździć. Trafiłem kiedyś na coś takiego zjeżdżają z 5 Stawów "przez śmietnik" do Roztoki. Spore nachylenie (do 40 stopni) i skiturowe narty 130cm w takich warunkach to był koszmar. Walka o życie by się nie rozpędzać. W połowie zrezygnowałem i zszedłem dalej w rakach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.