Skocz do zawartości

Sezon 2026/2027


grimson

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, PaVic napisał:

Widziałem kręci śrubo strasznie ale L2A też  do tego TDF  etap e AlpedHuez 24go  😜 choc lodowiec w Landgraaf też czeka na swoje przywitanie 😏

Tyle możliwości… masz wolne a niebiańskie cudeńka stoją 

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, AdrianW napisał:

Przy jakiej wadze? 

79kg miałem to życiówka na poziomej - 150kg. To o co pytasz - myślę pod 90kg z tego co pamiętam. Na szczęście w porę zszedłem z ciężarów, kiedy zobaczyłem że to do niczego nie jest potrzebne. Aczkolwiek my musimy dźwigać jako faceci, żeby organizm nasz funkcjonował dobrze.  Obecnie stawiam na innego typu treningi. Po prostu lepiej się czuję, mniej kontuzji itd.

Edytowane przez Bruner79
  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Bruner79 napisał:

Aczkolwiek my musimy dźwigać jako faceci, żeby organizm nasz funkcjonował dobrze

w punkt, bez treningu siłowego facet średnio traci po 30 roku życia 1-2 % tkanki mięśniowej. Co przy braku mięcha na stare lata wychodzi nie na zdrowie, w postaci osłabienia tkanki mięśniowej, co rzutuje na brak stabilizacji, a tym samym na zwyrodnienia układu kostnego.

jak widzimy staruszka zgiętego w pół, to trzeba patrzyć na to, co napisałem wyżej.

jest jeden taki dziarski staruszek w PL, ma +75lat, startuje w zawodach kulturystycznych. Jan Olejko:

 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Bruner79 napisał:

79kg miałem to życiówka na poziomej - 150kg. To o co pytasz - myślę pod 90kg z tego co pamiętam. Na szczęście w porę zszedłem z ciężarów, kiedy zobaczyłem że to do niczego nie jest potrzebne. Aczkolwiek my musimy dźwigać jako faceci, żeby organizm nasz funkcjonował dobrze.  Obecnie stawiam na innego typu treningi. Po prostu lepiej się czuję, mniej kontuzji itd.

Kosmiczny wynik jeśli na suchara 👍 jak na bombie w sumie też 😉

Kurwa z tym dźwiganiem to trafiłeś w czuły punkt... To jest święta prawda. Dużo lepiej się czuję jak coś macham, nawet te moje śmieszne ciężary. Niestety jestem śmierdzącym leniem i brak mi konsekwencji. Ale zdrowie o swoje się upomina i szybko weryfikuje moje lenistwo. Często sam siebie okłamuję że przecież się narobiłem na tej budowie to może dziś odpuścić...🫩 a jednak to nie jest to samo co trening. 

Inną sprawą jest też to że mam notoryczne zapalenie krętarza większego w obydwu biodrach i nie umiem sobie z tym poradzić skutecznie. 

Jaki trening teraz w takim razie robisz?

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, AdrianW napisał:

Kosmiczny wynik jeśli na suchara 👍 jak na bombie w sumie też 😉

Kurwa z tym dźwiganiem to trafiłeś w czuły punkt... To jest święta prawda. Dużo lepiej się czuję jak coś macham, nawet te moje śmieszne ciężary. Niestety jestem śmierdzącym leniem i brak mi konsekwencji. Ale zdrowie o swoje się upomina i szybko weryfikuje moje lenistwo. Często sam siebie okłamuję że przecież się narobiłem na tej budowie to może dziś odpuścić...🫩 a jednak to nie jest to samo co trening. 

Inną sprawą jest też to że mam notoryczne zapalenie krętarza większego w obydwu biodrach i nie umiem sobie z tym poradzić skutecznie. 

Jaki trening teraz w takim razie robisz?

Obecnie tenis ziemny i rower w górach hehe 😎 a na poważnie - mam wstręt do zelastwa, całe życie to przerzucałem. Wyniki moje to na sucho - chyba że bomba to białko, aminy i kreta. Natomiast całe życie gdzieś tam trenowałem jakieś sztuki walki i pamiętam jak z 15-17 lat temu trafiłem na prawilne kulanki na macie. Wtedy 180 cisnąłem na klatę, waga pod 100, niestety na macie walczyłem sam ze sobą hehe. Także szybka weryfikacja, zrzut wagi, treningi typowo obwodowe. Generalnie jak mi się chce - bo teraz mi się nie chce - to lecę obwodowki, ale głównie skupiam się na pilates i na rozciąganiu. Jestem cholernie sztywny, kalectwo przez lata siłowni. Jak mi się nie chce to żona mnie zmusza i razem lecimy treningi - takie mam szczęście. Ale ja po prostu całe życie ćwiczyłem i teraz już mi się nie chce. Natomiast pamięć mięśniowa jest - i jeśli nie ćwiczę to zaczynają się różnego rodzaju bóle. PESEL też robi robotę. Generalnie skupiam się na mięśniach głębokich, ważne są treningi odpowiednich partii jak masz Kontuzje, a kontuzje masz bo nie ćwiczysz tych mięśni. No i to co wspomniałem - dziadki po 40 - gdzie teściu maleje, gdzie zaczyna się zanik kośćca i mięsa - trzeba to podtrzymywać żelastwem. Niestety. Dlatego można przyuważyć jak dziaduszki w wieku ok 80 lat nagle zaczynają chodzić, poprawia im się motoryka bo wprowadzili pewne ćwiczenia do życia. Samo chodzenie czy bieganie to nie to. Temat rzeka. Nie wspominając o suplementacji. 

Edytowane przez Bruner79
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Bruner79 napisał:

Obecnie tenis ziemny i rower w górach hehe 😎 a na poważnie - mam wstręt do zelastwa, całe życie to przerzucałem. Wyniki moje to na sucho - chyba że bomba to białko, aminy i kreta. Natomiast całe życie gdzieś tam trenowałem jakieś sztuki walki i pamiętam jak z 15-17 lat temu trafiłem na prawilne kulanki na macie. Wtedy 180 cisnąłem na klatę, waga pod 100, niestety na macie walczyłem sam ze sobą hehe. Także szybka weryfikacja, zrzut wagi, treningi typowo obwodowe. Generalnie jak mi się chce - bo teraz mi się nie chce - to lecę obwodowki, ale głównie skupiam się na pilates i na rozciąganiu. Jestem cholernie sztywny, kalectwo przez lata siłowni. Jak mi się nie chce to żona mnie zmusza i razem lecimy treningi - takie mam szczęście. Ale ja po prostu całe życie ćwiczyłem i teraz już mi się nie chce. Natomiast pamięć mięśniowa jest - i jeśli nie ćwiczę to zaczynają się różnego rodzaju bóle. PESEL też robi robotę. Generalnie skupiam się na mięśniach głębokich, ważne są treningi odpowiednich partii jak masz Kontuzje, a kontuzje masz bo nie ćwiczysz tych mięśni. No i to co wspomniałem - dziadki po 40 - gdzie teściu maleje, gdzie zaczyna się zanik kośćca i mięsa - trzeba to podtrzymywać żelastwem. Niestety. Dlatego można przyuważyć jak dziaduszki w wieku ok 80 lat nagle zaczynają chodzić, poprawia im się motoryka bo wprowadzili pewne ćwiczenia do życia. Samo chodzenie czy bieganie to nie to. Temat rzeka. Nie wspominając o suplementacji. 

Skąd ja to znam....

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Bruner79 napisał:

Obecnie tenis ziemny i rower w górach hehe 😎 a na poważnie - mam wstręt do zelastwa, całe życie to przerzucałem. Wyniki moje to na sucho - chyba że bomba to białko, aminy i kreta. Natomiast całe życie gdzieś tam trenowałem jakieś sztuki walki i pamiętam jak z 15-17 lat temu trafiłem na prawilne kulanki na macie. Wtedy 180 cisnąłem na klatę, waga pod 100, niestety na macie walczyłem sam ze sobą hehe. Także szybka weryfikacja, zrzut wagi, treningi typowo obwodowe. Generalnie jak mi się chce - bo teraz mi się nie chce - to lecę obwodowki, ale głównie skupiam się na pilates i na rozciąganiu. Jestem cholernie sztywny, kalectwo przez lata siłowni. Jak mi się nie chce to żona mnie zmusza i razem lecimy treningi - takie mam szczęście. Ale ja po prostu całe życie ćwiczyłem i teraz już mi się nie chce. Natomiast pamięć mięśniowa jest - i jeśli nie ćwiczę to zaczynają się różnego rodzaju bóle. PESEL też robi robotę. Generalnie skupiam się na mięśniach głębokich, ważne są treningi odpowiednich partii jak masz Kontuzje, a kontuzje masz bo nie ćwiczysz tych mięśni. No i to co wspomniałem - dziadki po 40 - gdzie teściu maleje, gdzie zaczyna się zanik kośćca i mięsa - trzeba to podtrzymywać żelastwem. Niestety. Dlatego można przyuważyć jak dziaduszki w wieku ok 80 lat nagle zaczynają chodzić, poprawia im się motoryka bo wprowadzili pewne ćwiczenia do życia. Samo chodzenie czy bieganie to nie to. Temat rzeka. Nie wspominając o suplementacji. 

O tym pilates coś słyszałem ale myślałem że to jakiś włoski makaron😜 Żartuję, ciekawy temat szczególnie że jak wyczytałem dobre na stres. Ja mam czasami takie fazy jak trafia mi się stresowy okres w robocie że właśnie oddycham płytko i jestem cały spięty i poddenerwowany, mam problem z zasypianiem i wstaje mega zmęczony. Także muszę w to pilates się mocniej zagłębić bo jest potencjał. 

Jeśli chodzi o sztywność to który facet nie jest sztywny?? Te czasy jak robiło się szpagaty już chyba nie wrócą. A i plecy umyć samemu ciężko 😅 Fajnie że żonka Cię ciągnie do przodu, to jest mega cenna sprawa. Ja raczej jestem i byłem zawsze zniechęcany przez bliskie mi osoby do wszelkich aktywności. 

Miałeś jakieś poważne kontuzje ? Ja rozumiem że mięsień boli bo jest słaby . Że trzeba zrobić z niego priorytet. Ale to wszystko jest fajne w hermetycznych warunkach. Ostatnio po zastrzykach z kolagenu byłem na USG na Szaserów. Zero poprawy. Gościu co robił USG pyta się mnie czy biegam bo mam typowe przeciążenia jak u biegaczy. Mam degenerację m. pośladkowych średnich, przeciążone pasmo biodrowopiszczelowe i jakąś jeszcze litanię. Staram się ćwiczyć ale tryb pracy - drabina, dużo stania w miejscu trochę to wszystko psuje. 

Jeśli chodzi o suplementację to wpieprzam omega3 w większych dawkach i magnez . Ale czy to coś daje....🙂

Wiem, że temat rzeka tym bardziej że nikt nie ma idealnie poukładanego życia. Dochodzą jeszcze uwarunkowania genetyczne, odżywianie itp 🙂 Ale trzeba walczyć bo sezon tuż tuż 💪😉

Zdrówka!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...