Spiochu Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu Godzinę temu, Marcos73 napisał: Piotrek, to jest właśnie gra słów i wiedza pracownicza a'propos kosztów zatrudnienia i całej reszty. 216 400 to kwota super brutto - tej kwoty nigdy na swoim "pasku" nie zobaczysz, bo blisko 37 000 to dopłata pracodawcy do kosztów pracownika i to idzie z jego kieszeni, a nie z "kieszeni" pracownika. To świadczy o zerowym pojęciu pracowników i kosztach związanych z prowadzeniem działalności, kosztach zatrudnienia, nie mówiąc już o odpowiedzialności jaka spoczywa na pracodawcy i obowiązkach z tym związanych. Monitujesz o zwrot kasy, której nie "płacisz" i de facto Ci się nie należy. Cała ta zawiłość jest po to, aby "ciemny lud" się nie zorientował, co się z powodzeniem od dekad udaje. To tylko kwestia definicji. Calosc kosztow to dla pracownika wynagrodzenie a dla pracodawcy koszt wynagrodzenia. Moglbys dowolnie przesuwac udzial skladek ktore sa po stronie pracownika i pracodawcy i obu stronom to nic nie zmieni. To pseudo brutto ktore mamy na umowach to tylko sztuczny twor by manipulowac ciemnym ludem. Wielu pracownikow nawet nie wie ze istnieje realne duzo wyzsze brutto. Jakby pracownik mial sam odprowadzac te wszystkie podatki to od razu poparcie popisu by spadlo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Spiochu Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu 2 godziny temu, MarioJ napisał: Najciekawszy wniosek z tego porównania: Ropa Brent zdrożała o niemal 49%. Pb95 zdrożała tylko o ok. 25%. Łączne podatki wzrosły jedynie o ok. 11%, głównie przez wzrost VAT wynikający z wyższej ceny paliwa oraz powrót stawki 23%. Kwota netto paliwa za 1l jest wyższa, więc kwota podatku w litrze też jest wyższa, bo podatek jest procentowy. A wplywy do budzetu sa kwotowe czy procentowe? Ale rzeczywiscie w mojej tabeli chat cos zle policzyl wartosci podatkow. Roznica jest mniejsza. Za to pewnie wzrosl zysk orlenu. Porownuj tez koszt ropy w zl a nie w dolarach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
kordiankw Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu Fala krytyki spowodowała, że zmienił narrację? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kubis Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu Jak za późno zauważył, jest debilem i żadna ilość samobiczowania tego nie zmieni. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu (edytowane) Ciekawy materiał. Z mojej strony szczególnie "popieram" ustawianie OPP na bezpiecznej drodze. Przykładowo 3 pasy na autostradzie Radomsko- Częstochowa ma już 1 OPP. Odcinek Radomsko- Łódź, częściowo z 3 pasami, ma już 2 OPP. Edytowane 3 godziny temu przez grimson 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 2 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 2 godziny temu Czy OPP zmniejsza legalna prędkość jazdy? NIEEEEEEEEEE Czy OPP utrudnia kierowcy jazdę? Np. rozprasza go? NIEEEEEEEEEE Więc jaki to jest problem ? Ruch się zwiększa, przy trzech pas tam też może być bardzo duży ruch. A wówczas jazda zgodnie z dozwoloną prędkością JEST DLA WSZYSTKICH BEZPIECZNIEJSZA. Jak ktoś deklaruje że porusza się po drogach zgodnie z przepisami, to w czym mu TEN JEBANY OPP PRZESZKADZA? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 30 minut temu, MarioJ napisał: Czy OPP zmniejsza legalna prędkość jazdy? NIEEEEEEEEEE Czy OPP utrudnia kierowcy jazdę? Np. rozprasza go? NIEEEEEEEEEE Więc jaki to jest problem ? Ruch się zwiększa, przy trzech pas tam też może być bardzo duży ruch. A wówczas jazda zgodnie z dozwoloną prędkością JEST DLA WSZYSTKICH BEZPIECZNIEJSZA. Jak ktoś deklaruje że porusza się po drogach zgodnie z przepisami, to w czym mu TEN JEBANY OPP PRZESZKADZA? Jak nie masz tempomatu w samochodzie, to na OPP jest problem z zachowaniem stałej prędkości. Ile aut w PL ma tempomat, a ilu kierowców go używa? Przykład: odcinek Radomsko-Częstochowa. Długość całkowita OPP 18 973m. Dla aut osobowych masz limit 140 km/godz. Oznacza to, że całą długość odcinka będziesz pokonywał w 486 sekund, tj lekko ponad 8 minut. Jedzie taki zestresowany kierowca po OPP, celowo tłucze się 100km/godz, żeby tylko broń Boże nie jechać szybciej, bo wejdzie mandat. Drugi kierowca hamuje przed końcem OPP, bo liczy, że nie dostanie mandatu. Czy dzięki temu mamy płynność ruchu? Czy jest to bezpieczne? Wątpię. Mój znajomy codziennie jeździ przez OPP na A4, Wrocław-Legnica. Co parę dni jest tam dzwon pod koniec OPP, bo kierowcy hamują. Tam też nie ma pasa awaryjnego na A4, więc autostrada stoi. Apropos, A1 Radomsko-Częstochowa ma umiarkowany ruch, przy 3 pasach jest wysoki komfort jazdy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 57 minut temu Autor Udostępnij Napisano 57 minut temu Godzinę temu, grimson napisał: Jak nie masz tempomatu w samochodzie, to na OPP jest problem z zachowaniem stałej prędkości. Ile aut w PL ma tempomat, a ilu kierowców go używa? Przykład: odcinek Radomsko-Częstochowa. Długość całkowita OPP 18 973m. Dla aut osobowych masz limit 140 km/godz. Oznacza to, że całą długość odcinka będziesz pokonywał w 486 sekund, tj lekko ponad 8 minut. Jedzie taki zestresowany kierowca po OPP, celowo tłucze się 100km/godz, żeby tylko broń Boże nie jechać szybciej, bo wejdzie mandat. Drugi kierowca hamuje przed końcem OPP, bo liczy, że nie dostanie mandatu. Czy dzięki temu mamy płynność ruchu? Czy jest to bezpieczne? Wątpię. Mój znajomy codziennie jeździ przez OPP na A4, Wrocław-Legnica. Co parę dni jest tam dzwon pod koniec OPP, bo kierowcy hamują. Tam też nie ma pasa awaryjnego na A4, więc autostrada stoi. Pierdolisz jak potłuczony. Jesteś niespójny z tym co wcześniej zadeklarowałeś. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 55 minut temu Autor Udostępnij Napisano 55 minut temu 4 godziny temu, PaVic napisał: Nie wiem czy tak nie manipuluje dla popularności. Ale pasuje mi to co powiedział W TYM filmie. Polecam posłuchać zapierdalaczom. Tym co niedawno dostali jakiś mandacik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mikar Napisano 51 minut temu Udostępnij Napisano 51 minut temu 1 hour ago, grimson said: Jak nie masz tempomatu w samochodzie, to na OPP jest problem z zachowaniem stałej prędkości. Ile aut w PL ma tempomat, a ilu kierowców go używa? Przykład: odcinek Radomsko-Częstochowa. Długość całkowita OPP 18 973m. Dla aut osobowych masz limit 140 km/godz. Oznacza to, że całą długość odcinka będziesz pokonywał w 486 sekund, tj lekko ponad 8 minut. Jedzie taki zestresowany kierowca po OPP, celowo tłucze się 100km/godz, żeby tylko broń Boże nie jechać szybciej, bo wejdzie mandat. Drugi kierowca hamuje przed końcem OPP, bo liczy, że nie dostanie mandatu. Czy dzięki temu mamy płynność ruchu? Czy jest to bezpieczne? Wątpię. Mój znajomy codziennie jeździ przez OPP na A4, Wrocław-Legnica. Co parę dni jest tam dzwon pod koniec OPP, bo kierowcy hamują. Tam też nie ma pasa awaryjnego na A4, więc autostrada stoi. Apropos, A1 Radomsko-Częstochowa ma umiarkowany ruch, przy 3 pasach jest wysoki komfort jazdy. Miałem się nie wtrącać, ale nie wytrzymałem:) Co Ty pieprzysz chłopie? Twierdzisz, że kierowcy się stresują, bo muszą przestrzegać przepisów? Toż to jakiś absurd. 1. Każdy normalny kierowca, którego znam twierdzi, że na OPP jedzie się znacznie przyjemniej: wszyscy jadą podobną prędkością, nie ma siedzenia na dupie i poganiania. Ruch jest płynniejszy niż gdy pojawiają się duże różnice prędkości między pojazdami. 2. Mam tempomat, ale nie używam. Potrafię jechać ze stałą prędkością przez kilkaset kilometrów, więc nie róbmy z kierowców idiotów. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 20 minut temu Udostępnij Napisano 20 minut temu 4 godziny temu, kordiankw napisał: Fala krytyki spowodowała, że zmienił narrację? To nie ma znaczenia . Jako majętny ma totalną bekę na wysokość czy nawet utratę uprawnień . Dlatego jedyna kara czy to dla tego z grubym portfelem czy chudym to czasowa pucha . Wystarczy pozostawić taryfikator wysokości kary kwalifikowany jako wykroczenie np do +25kmh powyżej czyl między 25 a 50 lekkie przestepstwo drogowe tu ponownie wysokość stała plus odebranie uprawnień a powyżej 50 ciężkie przęstepstwo drogowe czyli czasowa cela która zaboli każdego zaczynającą się od dnia następnego oczywiście na koszt delikwenta który popełnia takie przęstepstwo a nie koszt podatnika plus odebranie uprawnień i przy takich zasadach kara była by sprawiedliwa dla wszystkich bez znaczenia czy cwaniak z grubym czy nie portfelem . Dodatkowo z partyzanta kwalifikujemy do ciężkiego jazdę bez uprawnień i pod wpływem. Jedynie można dyskutować o długości kary pod celą np zaczynając od 15 dni przy + 51km i każdy ekstra km wyżej dzień extra dochodząc do granicy powiedzmy 70 tu powinno być już znacznie więcej zaczynamy od 3 miesięcy itd itd nie pozostawiając najmniejszej furtki dla rzeszy prawników zamożnych czy nie obywateli 😜 bezwzględnie i bezdyskusyjnie tak to wiedzę bo inaczej jest tylko durna niekończąca się dyskusja taka sama czy bycie bogatym czy nie jest jakimś kurwa obowiązkiem każdy ma wybór i tu zasady też powinny być proste i czytelne . Chcesz być bogaty płacisz X nie chcesz być bogaty to i z czego masz płacić żyjesz skromnie i też jesteś szczęśliwy 🤷♂️ wybór dostaje każdy czytelny na początku swojej drogi a później już nie ma dyskusji . I żadnych najmniejszych przywilejów czy to dla polityków( imunitety z automatu powinny być odebrane ) , urzędników, górników,policjantów, żołnierzy czy strażaków,przedsiębiorców itd . żadnych wcześniejszych emerytur extra dodatków dofinansowań itp Taki świat to ja bym rozumiał a tak jako jednostka dostosowuje się do tego cyrku w którym przyszło mi żyć i mam wy….. 😉 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 4 minuty temu Udostępnij Napisano 4 minuty temu 19 minut temu, Spiochu napisał: To tylko kwestia definicji. Calosc kosztow to dla pracownika wynagrodzenie a dla pracodawcy koszt wynagrodzenia. Moglbys dowolnie przesuwac udzial skladek ktore sa po stronie pracownika i pracodawcy i obu stronom to nic nie zmieni. To pseudo brutto ktore mamy na umowach to tylko sztuczny twor by manipulowac ciemnym ludem. Wielu pracownikow nawet nie wie ze istnieje realne duzo wyzsze brutto. Jakby pracownik mial sam odprowadzac te wszystkie podatki to od razu poparcie popisu by spadlo. No i oczywiście manipulujesz, bo nie masz o tym pojęcia, przyznać do niewiedzy się nie potrafisz, ale to nie nowina. Twierdzisz że płacisz, ale nie wiesz ile, bo skąd masz wiedzieć jeśli nie płacisz, a płacisz tylko z definicji, bo Ci ktoś wmawia ze płacisz. Jakby pracownik miał sam odprowadzać wszystko, to po kwartale budżet by się załamał, bo 70% by przestało płacić, a miesiąc później wszystkich na taczkach by z Wiejskiej wywieźli, niezależnie kto by tam rządził. Dlatego taka konstrukcja, im mniej zorientowanych - tym lepiej. W Polsce tworzy się dużo nowych firm, ale i dużo zamyka. Część z nich po prostu zderza się z rzeczywistością i dowiadują się nagle, że to wygląda inaczej niż myśleli. Przekonują się na własnej skórze co to netto, brutto, zus, podatki etc. Owe 216 tys. każdy pracownik musi wypracować, aby ogóle było opłacalne go zatrudnić. Nawet dodałbym do tego z 30% kosztów pobocznych, bo nawet na papier toaletowy w kiblu musi sam na niego zarobić pracą w firmie. Vat, o którym piszesz to "gratisy', które nie są warte patrząc z perspektywy czasu tego zachodu, jakim jest prowadzenie firmy w dzisiejszych czasach, pomijam, że praktycznie już ich nie ma wcale. Załóżmy że coś produkujemy, Twoja stawka godzinowa na rękę to 50 zł, 50 złoty to koszty materiałów i logistyki (wszystko netto) i dokładam 100 od siebie, czyli całość kosztuje 2 stówki. Każdy łoś pomyśli że trzepię kasę. Ale Twoje 50 na rękę to naprawdę ze 120 i zostaje 3 dychy minus dochodówka czyli jakieś 25 zeta. A VAT - trzeba zapłacić od kwoty 130 netto, bo pensja to koszt netto i nie ma wpływu na VAT. Wystawienie FV rodzi obowiązek podatkowy, i nikogo nie interesuje czy masz, czy nie - musisz zapłacić. Przedsiębiorcy w tym nikt nie pomoże, w przeciwieństwie do pracownika, gdzie ma za sobą cały sztab urzędników i praktycznie wszystko darmowe. Powiem więcej, jak się okaże, że ten towar potrzebny do produkcji, mimo iż za niego zapłaciłem, ale z jakiejś przyczyny sprzedawca się zmiksował i nie zapłacił należnej daniny dla Państwa, urząd przecież nie będzie go szukał i przyjdzie do mnie i zażąda zapłaty, bo on jej nie otrzymał. Więc zapłacę drugi raz, za coś za co już zapłaciłem. Wydaje się to idiotyczne, ale tak jest. Na dzień dzisiejszy jest mechanizm podzielonej płatności, który zwalnia Cię z odpowiedzialności za VAT, ale już trwają prace, aby mimo to i tak ktoś finalnie za brak wpływów odpowiedział, czyli przedsiębiorca. Tak więc jako że pensja jest składową towarów lub usług i jest kwotą netto w świetle fakturowym z owych 216 tys. muszę zapłacić 50 tys. VAT do urzędu. Wszystko jest pięknie dopóki wszyscy płacą. Gorzej jak trafisz na nierzetelnego klienta u którego masz 2 bańki netto. Nikt Ci nie pomoże. Zostaje walka w sądzie z klientem, a urząd tak czy siak swoje ściągnie w postępowaniu administracyjnym szybciutko. Nic go nie interesuje. Pracownik takich problemów nie doświadczy. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.