Skocz do zawartości

Dlaczego kierowca to zabójca


MarioJ

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, brachol napisał:

Mitek, może tą Panią wcześniej goniłeś za przejechanie rowerem na czerwonym?

pozdro

Cześć

Pani bym nie gonił, no co Ty? Zwracałem parę razy uwagę ale to mija się z celem.

Staram się również nie być w żaden sposób złośliwy, ale przyznam się, że nie jest to łatwe i czasami kurwy w samochodzie lecą niezłe.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, kordiankw napisał:

Jednak techcnika w autach idzie ciągle do przodu

I zmienia się. Na kursie wychodzenia z poślizgu nie byłem, ale kiedyś sporo sam ćwiczyłem tej sztuki. Tyle że były to samochody z tylnym napędem. Jechałem na zaśnieżony duży plac i ćwiczyłem różne kombincje poślizgów. Z tylnym napędem to dość łatwe, w każdym razie dość dobrze mi to szło. I przydało się. Co najmniej dwa razy w życiu, gdy na śliskiej drodze przy prędkości 80-90 km/h wpadłem w poślizg. Wyszedłem z niego bez szwanku, ale ze sporą ilością zimnego potu na plecach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, a_senior napisał:

Kiedyś jechałem autobusem z Krakowa do Paryża i dowiedziałem się ze zdziwieniem, że kierowca jest jednooczny. Wytłumaczono nam, że ma wszelkie wymagane papiery.

A sam też mam trochę doświadczeń jednoocznych. Z powodu postępującej katarakty, tuż po 40, początkowo w jednym oku, w praktyce widziałem jednym okiem. Przez to drugie widziałem wyłącznie gęstą mgłę. Trwało to jakiś czas, około roku a z mniejszym upośledzeniem nawet 2-3 lata, aż do zabiegu. Samochodem jeździło się nie najgorzej, choć nie ustrzegłem się jednej stłuczki z mojej winy. Nie zauważyłem, że samochody przede mną mocno hamuja i wpakowałem się w tyłek pewnego Seicento. Szkody były stosunkowo niewielkie, zwłaszcza w Seicento. Poszkodowany nie wzywał policji, wszystko skończyło się w zgodzie i dobrze. Ale zdałem sobie sprawy, że z jednym okiem nie jestem w pełni sprawny i takie sytuacje mogą się powtarzać.

O ile samochodem jeździło się tak sobie, na rowerze prawie dobrze, o tyle na nartach źle. Brak widzenia 3D jednak daje w kość. Nie widzi się dołków i nierówności i można sobie zrobić krzywdę.

A odnośnie samego zabiegu na zaćmę cieszę się, że ta przypadłość dopadła mnie w obecnych czasach a nie np. 100 lat temu. Dziś po zabiegach na oba oczy mam najlepszy wzrok w rodzinie. No powiedzmy wśród dorosłych. 🙂

Sytuacje które opisujesz nie bardzo mają związek z widzeniem stereoskopowym. Najechanie na tył innego auta to raczej słaba koncentracja lub czas reakcji. Reagujesz na samo światło stopu. Nie wiem dlaczego nie widziałeś też nierówności na nartach, bo nie powinno to wystąpić.  Być może były jeszcze jakieś inne zaburzenia wzroku. 

Widzenie 3d działa na zasadzie nałożenia dwóch obrazów różniących się minimalnie i wyliczenia odległości. Jest to istotne w sytuacji statycznej bez żadnych punktów odniesienia.   W normalnym życiu mózg orientuje się w przestrzeni za pomocą światłocieni i/lub rejestrowania obrazów następujących po sobie w sytuacjach dynamicznych. 

Ja dowiedziałem się że nie mam widzenia 3d ani nawet obuocznego w wieku 20-kilku lat na badaniach do pracy. (Widzę względnie dobrze każdym okiem, ale nie używam obu na raz). Taka wada ma jedynie uporczywy skutek prawny.  Nie zarejestrowałem problemów w czasie jazdy samochodem, uprawiania wspinaczki (wraz z dynamicznymi skokami do chwytów), jazdy na nartach (w tym na zawodach w GS i SL, na muldach, w lesie, przy słabej widoczności itd) Wydaje mi się że mogę sobie radzić minimalnie gorzej przy parkowaniu czy pracach typu wózek widłowy ale też nie sądzę by było to dyskwalifikujące. Autem parkuje tam gdzie muszę i obcierek nie mam. Nawet bez czujników. 

A przepisy są tak durne, że  np. w USA bez widzenia stereoskopowego możesz być pilotem, w tym linowych samolotów a w PL nawet kontrolerem lotu nie zostaniesz. 

 

 

Edytowane przez Spiochu
  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, a_senior napisał:

I zmienia się. Na kursie wychodzenia z poślizgu nie byłem, ale kiedyś sporo sam ćwiczyłem tej sztuki. Tyle że były to samochody z tylnym napędem. Jechałem na zaśnieżony duży plac i ćwiczyłem różne kombincje poślizgów. Z tylnym napędem to dość łatwe, w każdym razie dość dobrze mi to szło. I przydało się. Co najmniej dwa razy w życiu, gdy na śliskiej drodze przy prędkości 80-90 km/h wpadłem w poślizg. Wyszedłem z niego bez szwanku, ale ze sporą ilością zimnego potu na plecach.

Dziś nie pojeździsz bokiem na placu, bo opresyjne państwo zabierze prawo jazdy na 3 miesiące za driftowanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Spiochu napisał:

Sytuacje które opisujesz nie bardzo mają związek z widzeniem stereoskopowym. Najechanie na tył innego auta to raczej słaba koncentracja lub czas reakcji. Reagujesz na samo światło stopu. Nie wiem dlaczego nie widziałeś też nierówności na nartach, bo nie powinno to wystąpić.  Być może były jeszcze jakieś inne zaburzenia wzroku. 

Innych zaburzeń wzroku nie mam. Zwróć uwagę, że moja jednooczność pojawiła się późno. Do 40 roku jej nie było. W życiu codziennym zmiana była mocno odczuwalna. Gdybym od dziecka był jednooki pewnie nie miałbym tych problemów o jakich piszę. Czerwone światło hamowania oczywiście widziałem, ale źle oceniłem szybkość hamowania samochodów. Na nartach to było naprawdę mocno odczuwalne.

Edytowane przez a_senior
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, a_senior napisał:

Innych zaburzeń wzroku nie mam. Zwróć uwagę, że moja jednooczność pojawiła się późno. Do 40 roku jej nie było. W życiu codziennym zmiana była mocno odczuwalna. Gdybym od dziecka był jednooki pewnie nie miałbym tych problemów o jakich piszę. Czerwone światło hamowania oczywiście widziałem, ale nie źle oceniłem szybkość hamowania samochodów. Na nartach to było naprawdę mocno odczuwalne.

Tak, to mozliwe. Mozg potrzebuje czasu by sie zaadaptowac do nowej sytuacji. Pewnie nie podejmowales tez zadnych cwiczen oczu jak ten pilkarz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Spiochu napisał:

Tak, to mozliwe. Mozg potrzebuje czasu by sie zaadaptowac do nowej sytuacji. Pewnie nie podejmowales tez zadnych cwiczen oczu jak ten pilkarz.

Z tą adaptacją mózgu to miałem niezłe przeżycie. Po zabiegu, czyli wstawieniu sztucznej soczewki w lewym oku, po 2 dniach mogłem zdjąć opaskę i... zaczęło się wirowanie. Nie mogłem patrzeć oboma oczami bo świat wirował. Mózg nie był w stanie "uzgodnić" obrazy z obu oczu. Takie dochodzenie do siebie mózgu trwało 2-3 dni. Po kilku latach miałem podobny zabieg na drugie oko. Ale tym razem wszystko poszło łagodnie, bo nie doprowadziłem do zaawansowanego stanu zaćmienia prawego oka. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Spiochu napisał:

Co to za pks? Autobusem bedziesz jezdzil? Odbierasz legitymacje emeryta zeby miec znizki? 😉

Straciłem prawko. Tak naprawdę wynikające z absurdu oznakowań na naszych drogach. Ale też Chuck Norris który zasądził się na mnie siedząc mi na dupie - mierzył uporczywie przez kilka km moja prędkość. Niestety w nerwach przyjąłem mandat więc po sprawie. Natomiast mogłem nie przyjmować. Generalnie texas ranger powinien podjąć działania prewencyjne i zatrzymać mnie w momencie, kiedy przekraczam prędkość a nie łapać mnie w najwyższym punkcie. Bo pomiarów było kilka. Ale wybrali sobie ten, gdzie mogli zabrać mi prawko. Zrobili jak zrobili. Mój błąd i moja wina. 

  • Sad 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, grimson napisał:

To dlaczego kręcenie się na śniegu, przy pustym parkingu pod Teskaczem, o godz 23 jest zagrożeniem dla zdrowia i życia. A kręcenie bączków pod domem już nie?

Bo to parking na prywatnym terenie, nie plac do jazdy. Policja sama od siebie nie przyjeżdża, tylko na zgłoszenie. U siebie możesz robić co chcesz, a na placach do tego dedykowanych - tym bardziej.

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Marcos73 napisał:

Bo to parking na prywatnym terenie, nie plac do jazdy. Policja sama od siebie nie przyjeżdża, tylko na zgłoszenie. U siebie możesz robić co chcesz, a na placach do tego dedykowanych - tym bardziej.

pozdro

to w czym dokładnie wzrosło zagrożenie dla zdrowia i życia, jeśli kręciło się bączki na pustym parkingu przed wprowadzeniem ustawy o zabieraniu za to prawa jazdy, do okresu po wprowadzeniu? na to pytanie chciałbym uzyskać odpowiedź.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, grimson napisał:

to w czym dokładnie wzrosło zagrożenie dla zdrowia i życia, jeśli kręciło się bączki na pustym parkingu przed wprowadzeniem ustawy o zabieraniu za to prawa jazdy, do okresu po wprowadzeniu? na to pytanie chciałbym uzyskać odpowiedź.

Czego nie rozumiesz, ustawa miała wyeliminować ścigantów na naszych ulicach. Stało się to nagminne (wiem, bo mieszkam obok takiego ronda, w nocy to tam cuda się działy na kiju). Policja usiłowała z tym walczyć, ale bardzo długo bezskutecznie. Są do tego odpowiednie miejsca i tam to można robić legalnie. Maja tworzyć durne wykluczenia? Ale po co? Jakie to ma znaczenie czy to jest pusty parking? No przecież w miastach o 1-2 w nocy ulice tez są z reguły puste. Będzie policja jeździć po nocach na zgłoszenia i nie będzie miała żadnych narzędzi do ukarania sprawców. Skoro sklep (czyli właściciel) sobie tego nie życzy i de facto nie było na to rady. Teraz są narzędzia i będzie spokój.

pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Bruner79 napisał:

Straciłem prawko. Tak naprawdę wynikające z absurdu oznakowań na naszych drogach. Ale też Chuck Norris który zasądził się na mnie siedząc mi na dupie - mierzył uporczywie przez kilka km moja prędkość. Niestety w nerwach przyjąłem mandat więc po sprawie. Natomiast mogłem nie przyjmować. Generalnie texas ranger powinien podjąć działania prewencyjne i zatrzymać mnie w momencie, kiedy przekraczam prędkość a nie łapać mnie w najwyższym punkcie. Bo pomiarów było kilka. Ale wybrali sobie ten, gdzie mogli zabrać mi prawko. Zrobili jak zrobili. Mój błąd i moja wina. 

A ja kurwa myślałem, że zdałes egzamin na autobus 🙂

pozdro Gagatku

  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, Mitek napisał:

stąd apel znacznie bardziej restrykcyjne wydawanie praw jazdy.

Mitek

Ja jestem przeciwny, i tak są trudne dla większości zdających. Generalnie to jestem za większa praktyką przed przystąpieniem do egzaminu. Np. kursant na podstawie wpisu przez instruktora po powiedzmy min. 15 godzinach szkolenia z jazdy może otrzymać promesę do poruszania się samochodem w obecności osoby o powiedzmy wieku 25+ i min 5 lat posiadającym prawo jazdy (bez pasażerów) samodzielnie, aby nabywać praktyki. Oczywiście bezwzględnie wymagany zdany egzamin z teorii na poziomie wewnętrznym. Można wprowadzić dodatkowe oznakowanie samochodu, np. magnesy na klapę z informacją kto prowadzi. Dałoby to lepsze przygotowanie do egzaminu i większe pojęcie o ruchu drogowym niż suchy kurs, który trwa 30h. Oczywiście osoba towarzysząca odpowiada za całość. Chyba tak jest w Austrii, albo podobnie.

Pasuje zmodernizować nieco szkolenie o bardziej praktyczne przypadki, nawet Witek o tym pisał, hamowanie awaryjne z ominięciem przeszkody. Ruszanie pod górę to juz chyba relikt przeszłości, bo automaty są wszechobecne, a Hill Holder nie jest jakaś nowinką, bardzo wiele samochodów ten system posiada. Jeszcze chwilę i manual będzie niszowy. Bardziej uczyć jak nie doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji. Przykład ze Skandynawii pokazuje, że więcej szkody niż pożytku jest z takiej nauki. Kierowcy myślą, że potrafią, a rzeczywiste warunki weryfikują wszystko. Bardziej uczyć jak zapobiegać.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Marcos73 napisał:

Czego nie rozumiesz, ustawa miała wyeliminować ścigantów na naszych ulicach. Stało się to nagminne (wiem, bo mieszkam obok takiego ronda, w nocy to tam cuda się działy na kiju). Policja usiłowała z tym walczyć, ale bardzo długo bezskutecznie. Są do tego odpowiednie miejsca i tam to można robić legalnie. Maja tworzyć durne wykluczenia? Ale po co? Jakie to ma znaczenie czy to jest pusty parking? No przecież w miastach o 1-2 w nocy ulice tez są z reguły puste. Będzie policja jeździć po nocach na zgłoszenia i nie będzie miała żadnych narzędzi do ukarania sprawców. Skoro sklep (czyli właściciel) sobie tego nie życzy i de facto nie było na to rady. Teraz są narzędzia i będzie spokój.

pozdro

ścigant to debil, co pruje na szlifierce 200km/godz drogą prowadzącą przez osiedle domków jednorodzinnych, z otwartym tłumikiem, o 1 w nocy.

wracając do kręcenia bączków na parkingu. sam to praktykowałem, z RWD, FWD, oraz 4x4. Pomijając świetną zabawę, można było się nauczyć, jak reaguje auto. dotyczy nie tylko kręcenia się w kółko, ale także celowe zarzucanie autem, kontrowanie kierownicą, zabawa z hamowaniem, itp. 

jestem zadania, że niedługo, żeby było bezpieczniej, wrócimy do epoki kamienia łupanego -> nie będziesz nic miał, i będziesz szczęśliwy.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, grimson napisał:

ścigant to debil, co pruje na szlifierce 200km/godz drogą prowadzącą przez osiedle domków jednorodzinnych, z otwartym tłumikiem, o 1 w nocy.

wracając do kręcenia bączków na parkingu. sam to praktykowałem, z RWD, FWD, oraz 4x4. Pomijając świetną zabawę, można było się nauczyć, jak reaguje auto. dotyczy nie tylko kręcenia się w kółko, ale także celowe zarzucanie autem, kontrowanie kierownicą, zabawa z hamowaniem, itp. 

jestem zadania, że niedługo, żeby było bezpieczniej, wrócimy do epoki kamienia łupanego -> nie będziesz nic miał, i będziesz szczęśliwy.

 

A kto ci broni kręcić bączki w miejscu do tego przeznaczonym? Ciekawe, czy jakbym zaczął kręcić bączki quadem na twoim wypielęgnowanym trawniku, czy nadal byłbyś taki tolerancyjny. Trochę poszanowania dla cudzej własności, a taki parking przed biedrą, czy lidlem to nie ODT.

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, grimson napisał:

ścigant to debil, co pruje na szlifierce 200km/godz drogą prowadzącą przez osiedle domków jednorodzinnych, z otwartym tłumikiem, o 1 w nocy.

wracając do kręcenia bączków na parkingu. sam to praktykowałem, z RWD, FWD, oraz 4x4. Pomijając świetną zabawę, można było się nauczyć, jak reaguje auto. dotyczy nie tylko kręcenia się w kółko, ale także celowe zarzucanie autem, kontrowanie kierownicą, zabawa z hamowaniem, itp. 

jestem zadania, że niedługo, żeby było bezpieczniej, wrócimy do epoki kamienia łupanego -> nie będziesz nic miał, i będziesz szczęśliwy.

 

Otwórz bramę i wpuść na posesję amatorów, niech Ci po kostce jeżdżą, najlepiej w nocy.

Czy Ty rozumiesz znaczenie własność prywatna????? Na dzień dzisiejszy to praktycznie nie ma "bezpańskich" placów.

pozdro

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, kordiankw napisał:

A kto ci broni kręcić bączki w miejscu do tego przeznaczonym? Ciekawe, czy jakbym zaczął kręcić bączki quadem na twoim wypielęgnowanym trawniku, czy nadal byłbyś taki tolerancyjny. Trochę poszanowania dla cudzej własności, a taki parking przed biedrą, czy lidlem to nie ODT.

Widzę, że mamy bardzo zbliżone poglądy w tej kwestii, uprzedziłeś moją wypowiedź, pewnie szybciej piszesz 😉

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, kordiankw napisał:

A kto ci broni kręcić bączki w miejscu do tego przeznaczonym? Ciekawe, czy jakbym zaczął kręcić bączki quadem na twoim wypielęgnowanym trawniku, czy nadal byłbyś taki tolerancyjny. Trochę poszanowania dla cudzej własności, a taki parking przed biedrą, czy lidlem to nie ODT.

śnieg różni się znacząco od trawnika/kostki brukowej. prawda?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Bruner79 napisał:

Straciłem prawko. Tak naprawdę wynikające z absurdu oznakowań na naszych drogach. Ale też Chuck Norris który zasądził się na mnie siedząc mi na dupie - mierzył uporczywie przez kilka km moja prędkość. Niestety w nerwach przyjąłem mandat więc po sprawie. Natomiast mogłem nie przyjmować. Generalnie texas ranger powinien podjąć działania prewencyjne i zatrzymać mnie w momencie, kiedy przekraczam prędkość a nie łapać mnie w najwyższym punkcie. Bo pomiarów było kilka. Ale wybrali sobie ten, gdzie mogli zabrać mi prawko. Zrobili jak zrobili. Mój błąd i moja wina. 

Cześć

Grzesiek a masz miesiąc na zdanie powtórnego egzaminu czy już nie ma takiej możliwości?

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, grimson napisał:

śnieg różni się znacząco od trawnika/kostki brukowej. prawda?

A co to zmienia w kwestii własności prywatnej? Jak prywatny parking jest pokryty śniegiem, to bez zgody właściciela możesz na nim palić opony? A co na to okoliczni mieszkańcy? Cieszą się słysząc warkot silnika i wąchając smród palonej gumy?

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...