herbi Napisano Niedziela o 16:06 Udostępnij Napisano Niedziela o 16:06 (edytowane) Od 5ciu lat wykańczam narty sam (oprócz tego, raz na rok serwis maszynowy czy planowanie ślizgu), nauczyłem też znajomych opierając się na moich własnych doświadczeniach. Zaczynałem od filmów pana Żurawieckiego, gdyż bardzo fachowo to opisuje. Były moje błędy i niedociągnięcia, aczkolwiek uważam, że obecnie robię to dobrze. Co więcej, zawodowo jestem związany z obróbką metali -polerowanie, skrawanie, więc wiem "skąd to się bierze" i "co z czym je". No i trafiłem na film na kanale NTNów- zamieszczam poniżej. Ogólnie uważam pana Tomasza K. za prawdziwego eksperta i chylę czoła za gigantyczną wiedzę, ale to co wyczynia Pan serwisant na filmie sprawia, że albo ja czuję się jak debil, albo jednak on nie wie co robi. - No chyba że jest robotem, a ja mam parkinsona. Począwszy od raszplowania krawędzi, inaczej w każdym miejscu, przez "dowolność kierunku skrawania" (SIC!), po ostrzenie diamentem 100 z "ręki"! Ja rozumiem, można "z ręki" ściągnąć od strony ślizgu drut po pilniku jeszcze przed wykańczaniem diamentami, ale nikt nie ma kątomierza w łokciu aby za każdym razem idalnie to robić, już sama zmiana nacisku bez podparcia sprawia, że z jednej strony ścieramy więcej materiału. Jak by tego było mało, przeskok z gradacji 100 na 600 nie ma sensu, gradacje dobiera się tak aby każda następna całkowicie usuwała rysy poprzedniej, inaczej nie zapolerujemy i nie "zahartujemy" krawędzi, albo spędzimy nad tym dwie godziny a nie 5minut. To tak jakby rysy na lakierze po przejechaniu piaskiem, takie wyczywalne pod paznokciem, próbować usunąć miękką szmatką z mleczkiem. Teroretycznie się da, praktycznie jest to czasowe marnotrawstwo. Ja rozumiem, że po słabym serwisie maszynowym taki seriws coś pomoże, ale po co robić coś na odpierdol gdy można to zrobić dobrze. Bijcie mnie i naprostujcie mnie jeśli się mylę, chętnie douczę się czegoś i przeproszę. Edytowane Niedziela o 18:23 przez herbi 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano Poniedziałek o 11:03 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 11:03 (edytowane) 19 godzin temu, herbi napisał: Od 5ciu lat wykańczam narty sam (oprócz tego, raz na rok serwis maszynowy czy planowanie ślizgu), nauczyłem też znajomych opierając się na moich własnych doświadczeniach. Zaczynałem od filmów pana Żurawieckiego, gdyż bardzo fachowo to opisuje. Były moje błędy i niedociągnięcia, aczkolwiek uważam, że obecnie robię to dobrze. Co więcej, zawodowo jestem związany z obróbką metali -polerowanie, skrawanie, więc wiem "skąd to się bierze" i "co z czym je". No i trafiłem na film na kanale NTNów- zamieszczam poniżej. Ogólnie uważam pana Tomasza K. za prawdziwego eksperta i chylę czoła za gigantyczną wiedzę, ale to co wyczynia Pan serwisant na filmie sprawia, że albo ja czuję się jak debil, albo jednak on nie wie co robi. - No chyba że jest robotem, a ja mam parkinsona. Począwszy od raszplowania krawędzi, inaczej w każdym miejscu, przez "dowolność kierunku skrawania" (SIC!), po ostrzenie diamentem 100 z "ręki"! Ja rozumiem, można "z ręki" ściągnąć od strony ślizgu drut po pilniku jeszcze przed wykańczaniem diamentami, ale nikt nie ma kątomierza w łokciu aby za każdym razem idalnie to robić, już sama zmiana nacisku bez podparcia sprawia, że z jednej strony ścieramy więcej materiału. Jak by tego było mało, przeskok z gradacji 100 na 600 nie ma sensu, gradacje dobiera się tak aby każda następna całkowicie usuwała rysy poprzedniej, inaczej nie zapolerujemy i nie "zahartujemy" krawędzi, albo spędzimy nad tym dwie godziny a nie 5minut. To tak jakby rysy na lakierze po przejechaniu piaskiem, takie wyczywalne pod paznokciem, próbować usunąć miękką szmatką z mleczkiem. Teroretycznie się da, praktycznie jest to czasowe marnotrawstwo. Ja rozumiem, że po słabym serwisie maszynowym taki seriws coś pomoże, ale po co robić coś na odpierdol gdy można to zrobić dobrze. Bijcie mnie i naprostujcie mnie jeśli się mylę, chętnie douczę się czegoś i przeproszę. Widziałem ten film - nieprzypadkowo na pierwszym ujęciu jest kieliszek chyba... nie dooglądałem do końca Edytowane Poniedziałek o 12:01 przez Lexi 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gabrik Napisano Poniedziałek o 12:07 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 12:07 @herbi trochę poniosło Cię z oceną Pana z video. Film jest mocno skrótowy, rzekłbym dający ogólne pojęcie. 1) pilnikiem wyraźnie pracuje w jedną stronę [te kilka przesuniec na początku w przeciwnym kierunku jest bez nacisku] ogólnie dwa razy powtarza w jakim kierunku obrabiać i potem trzeci raz na sekwencji video, to widać. 2) diamentem, gość z doświadczeniem tego Pana, nie popsuje raczej kąta założonego pilnikiem. Nie wiem jaką gradację miał pierwszy diament, drugi to 600, trzeba się mocno postarać i nieudolnie posłużyć, aby zrypać kąt, tak drobną osełką. Myślę, iż przy wpisach jak to szlifierką kątową niektórzy perfekcyjnie potrafili ostrzyć narty, ten filmik jest bardzo dziecinną igraszką. Wspomniałeś o swojej pracy w obróbce metalu. Czy praca z diamentem 200/400/600, lub 200/400 jest z Twojego punktu akceptowalna? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Poniedziałek o 12:50 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 12:50 Cześć. Dobry temat i film poruszyliście. Chciałem lekko podostrzyć(jakkolwiek niefachowo to brzmi) i nasmarować 2 pary nart po ostatnim wyjeździe. Pewnie gdybym olał temat to możliwe, że nie zauważylibyśmy różnicy w jeździe przy naszych umiejętnościach ale bardziej chodziło o to żeby nie zapuścić sprzętu. Oczywiście sprawa dla kompletnego amatora nie jest prosta, choć jako chłop ze wsi coś tam się szlifowało, ostrzyło itp...😉 I w ten sposób trafiłem na film o którym piszecie. Też się trochę zdziwiłem, że Pan jeździ z ręki 'osełką' po krawędziach. Ale ja się przecież nie znam więc uznałem to za mocną wprawę. Przerzuciłem trochę internetu, forum,filmy z remsport. Ale w końcu odezwałem się do Marcina ze Skispa jako, że to u nich był robiony ostatni ręczny serwis. Do Warszawy mam kawałek i nie chce mi się specjalnie do nich fatygować a przecież to trzeba dwa razy jechać bo od ręki nie zrobią. Marcin przesłał mi tabelkę z potrzebnymi rzeczami w 3 stopniach zaawansowania/zapotrzebowania. Zamówiłem już trochę gratów z wersji podstawowej żeby bez zmiany kątów naostrzyć i nasmarować na gorąco sprzęt. Będę praktykował, jak wszystko zdąży do piątku do mnie dotrzeć, na początku na starych nartach🙂 Jakbyście mieli jakieś godne polecenia praktyczne filmy z takich podstawowych serwisów to poproszę 💪 Znalazłem też ciekawe imadła za 165zł na OLX, jakby ktoś szukał czegoś budżetowego Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano Poniedziałek o 12:58 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 12:58 4 minuty temu, AdrianW napisał: Znalazłem też ciekawe imadła za 165zł na OLX, jakby ktoś szukał czegoś budżetowego Do ostrzenia ujdzie do smarowania średnio - największy problem będzie przy pracy cykliną ... chyba że oderwiesz te filcowe podkładki i zrobisz silikonem antypoślizgową warstwę..wtedy przy odrobinie wprawy ok. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano Poniedziałek o 13:03 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 13:03 Cześć A ja czasami smarowałem nawet 20 par w jeden wieczór ale zawsze dwa krzesła starczały za imadła, nawet do ostrzenia ale... już od dawna tego nie robię bo nigdy mi to nie wychodziło wzorowo. Pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
herbi Napisano Poniedziałek o 13:06 Autor Udostępnij Napisano Poniedziałek o 13:06 (edytowane) 59 minut temu, Gabrik napisał: @herbi trochę poniosło Cię z oceną Pana z video. Film jest mocno skrótowy, rzekłbym dający ogólne pojęcie. 1) pilnikiem wyraźnie pracuje w jedną stronę [te kilka przesuniec na początku w przeciwnym kierunku jest bez nacisku] ogólnie dwa razy powtarza w jakim kierunku obrabiać i potem trzeci raz na sekwencji video, to widać. 2) diamentem, gość z doświadczeniem tego Pana, nie popsuje raczej kąta założonego pilnikiem. Nie wiem jaką gradację miał pierwszy diament, drugi to 600, trzeba się mocno postarać i nieudolnie posłużyć, aby zrypać kąt, tak drobną osełką. Myślę, iż przy wpisach jak to szlifierką kątową niektórzy perfekcyjnie potrafili ostrzyć narty, ten filmik jest bardzo dziecinną igraszką. Wspomniałeś o swojej pracy w obróbce metalu. Czy praca z diamentem 200/400/600, lub 200/400 jest z Twojego punktu akceptowalna? Dzięki za odpowiedź. Ad. 1 Nie o to chodzi. Pan zaznacza, że można pilnik ciągnàc i pchać. Nie można pchać, pchając pilnik działamy bardzo zmienną siłą na krawędź, gołym okiem tego nie widać ale po kilku takich ostrzeniach „w przód” mamy pofalowaną krawędź i nawet serwisem maszynowym ciężko to naprawić. Chyba że ktoś używa pilnika o długości 30cm w co nie wierzę. Ad. 2 nie popsuje ale nie zbierze ładnie wszystkich rys na całej długości, więc po co używać diament? Po co robić poprawki. Diamentem nie dociskamy mocno, nie wolno, ni chyba że próbujemy iść na skróty. Zasada jest taka, że im „ciaśniej” dobierzemy gradacje to dłużej wytrzyma nam krawędź i szybciej wykonamy całą pracę. Można po pilniku zrobić tylko diamentem 100 lub tylko 200 i też będzie. Tylko będzie jakoś, a nie jakość. Ja używam 100, 200, 400, 600, 1000 Dawniej używałem 200, 500 i też było. Ale używanie wszystkich daje efekt lepszy i na dłużej. Edit: gość występuje w roli eksperta, jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to wprowadza go w błąd. Edytowane Poniedziałek o 13:07 przez herbi 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Friski Napisano Poniedziałek o 13:14 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 13:14 17 minut temu, AdrianW napisał: 😉Jakby ktoś szukał czegoś budżetowego ... Budżetowo ale już warsztat a nie krzesła 🙂 można dwa uchylne imadła modelarskie, ok. 50 zł /szt. Gumowe szczęki chronią przy ostrzeniu, wystarczająco unieruchamiają przy smarowaniu. 3 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano Poniedziałek o 14:57 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 14:57 1 hour ago, herbi said: Dzięki za odpowiedź. Ad. 1 Nie o to chodzi. Pan zaznacza, że można pilnik ciągnàc i pchać. Nie można pchać, pchając pilnik działamy bardzo zmienną siłą na krawędź, gołym okiem tego nie widać ale po kilku takich ostrzeniach „w przód” mamy pofalowaną krawędź i nawet serwisem maszynowym ciężko to naprawić. Chyba że ktoś używa pilnika o długości 30cm w co nie wierzę. Ad. 2 nie popsuje ale nie zbierze ładnie wszystkich rys na całej długości, więc po co używać diament? Po co robić poprawki. Diamentem nie dociskamy mocno, nie wolno, ni chyba że próbujemy iść na skróty. Zasada jest taka, że im „ciaśniej” dobierzemy gradacje to dłużej wytrzyma nam krawędź i szybciej wykonamy całą pracę. Można po pilniku zrobić tylko diamentem 100 lub tylko 200 i też będzie. Tylko będzie jakoś, a nie jakość. Ja używam 100, 200, 400, 600, 1000 Dawniej używałem 200, 500 i też było. Ale używanie wszystkich daje efekt lepszy i na dłużej. Edit: gość występuje w roli eksperta, jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to wprowadza go w błąd. Mam kilka pytań. Tak na serio: 1. Robisz taki serwis do rekreacyjnej jazdy czy konkursowej? 2. Ile czasu poświęcasz na serwis jednej pary nart, krawędzie, smary (ile warstw) itp? 3. Jak często musisz ostrzyć narty (najlepiej jakbyś mógł się odnieść do czegoś z długimi rockerami i krótkim camberem) ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gabrik Napisano Poniedziałek o 15:32 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 15:32 43 minuty temu, herbi napisał: Dzięki za odpowiedź. Ad. 1 Nie o to chodzi. Pan zaznacza, że można pilnik ciągnàc i pchać. Nie można pchać, pchając pilnik działamy bardzo zmienną siłą na krawędź, gołym okiem tego nie widać ale po kilku takich ostrzeniach „w przód” mamy pofalowaną krawędź i nawet serwisem maszynowym ciężko to naprawić. Chyba że ktoś używa pilnika o długości 30cm w co nie wierzę. Ad. 2 nie popsuje ale nie zbierze ładnie wszystkich rys na całej długości, więc po co używać diament? Po co robić poprawki. Diamentem nie dociskamy mocno, nie wolno, ni chyba że próbujemy iść na skróty. Zasada jest taka, że im „ciaśniej” dobierzemy gradacje to dłużej wytrzyma nam krawędź i szybciej wykonamy całą pracę. Można po pilniku zrobić tylko diamentem 100 lub tylko 200 i też będzie. Tylko będzie jakoś, a nie jakość. Ja używam 100, 200, 400, 600, 1000 Dawniej używałem 200, 500 i też było. Ale używanie wszystkich daje efekt lepszy i na dłużej. Edit: gość występuje w roli eksperta, jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to wprowadza go w błąd. No jeśli ktoś taki filmik chce potraktować jako pełne studium ostrzenia nart, to pełna zgoda. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
AdrianW Napisano Poniedziałek o 15:34 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 15:34 Friski już chłopowi głowę zawróciłem to pójdę za ciosem i wezmę na testy😉 Lexi właśnie do ostrzenia bardziej myślałem bo do smarowania to tak jak Mitek napisał - podłożyć coś na końcach , na środku unieruchomić. Na upartego to mam z czego zrobić prowizorkę...🤣 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gabrik Napisano Poniedziałek o 15:53 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 15:53 Przy okazji, jak ktoś jest znudzony smarowaniem na gorąco i cyklinowaniem, to szukam wspólnika/ów na zakup pasty. W Polsce niedostępna. Priv. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
herbi Napisano Poniedziałek o 16:06 Autor Udostępnij Napisano Poniedziałek o 16:06 23 minuty temu, SzymQ napisał: Mam kilka pytań. Tak na serio: 1. Robisz taki serwis do rekreacyjnej jazdy czy konkursowej? 2. Ile czasu poświęcasz na serwis jednej pary nart, krawędzie, smary (ile warstw) itp? 3. Jak często musisz ostrzyć narty (najlepiej jakbyś mógł się odnieść do czegoś z długimi rockerami i krótkim camberem) ? Cześć! Ad. 1 Dla mnie to bez różnicy. Lubię mieć sprzęt przygotowany na 100%. Łatwiej jest stępić na stoku gdy trafimy na suchy gips (co na polskich trasach się nie zdarza), niż naostrzyć (jak będą płaty lodu na wiosnę). Z jazdą sportową dopiero zacząłem w ubiegłym sezonie. Ad. 2 Smarować na gorąco na własną rękę zacząłem w tym sezonie- niemiarodajne. Ostrzenie zajmuje mi 50-60minut po serwisie maszynowym. 10-20minut doraźna poprawa ostrości. Ad.3 Nie mam obecnie nart z rocekrem, same full camber. Na wiosnę ostrość poprawiam po każdym dniu (4-6h jazdy non stop) Tak jak teraz, na początku sezonu, raz na 5-6dni poprawiam. U mnie narty tępe, to takie co tracą bezwględne trzymanie krawędzi na wylodzonym. Dla porównania, narty po serwisie maszynowym bez tuningu wytrzymują mniej niż połowę z tego co podałem. Zaznaczam, ja nie jestem normalny. Jak na coś jestem zafiksowany to jest chorobliwy perfekcjonizm. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
SzymQ Napisano Poniedziałek o 16:29 Udostępnij Napisano Poniedziałek o 16:29 10 minutes ago, herbi said: Jak na coś jestem zafiksowany to jest chorobliwy perfekcjonizm. Ja tam nie oceniam 🙂. U mnie poszło z serwisem w drugą stronę: byle jak, byle szybko i żeby dwa dni mi przejeździło. Różnica w nakładzie pracy wygląda na dużą i byłem ciekaw jaki może być z tego odczuwalny zysk. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
herbi Napisano Poniedziałek o 16:48 Autor Udostępnij Napisano Poniedziałek o 16:48 8 minut temu, SzymQ napisał: Ja tam nie oceniam 🙂. U mnie poszło z serwisem w drugą stronę: byle jak, byle szybko i żeby dwa dni mi przejeździło. Różnica w nakładzie pracy wygląda na dużą i byłem ciekaw jaki może być z tego odczuwalny zysk. Jak dla mnie- warto. Zależy kto i czego oczekuje od nart. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 21 godzin temu Udostępnij Napisano 21 godzin temu Krzesła to prowizorka dla amatorów... ja zawsze stawiałem na profesjonalny sprzęt.. ..dopiero jakieś 2-3 lata temu kupiłem imadła skimana 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.