-
Liczba zawartości
418 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez bubol.T
-
Nie widzę, żeby coś sensownego na Pilsku ruszyło. Sensowna dla mnie jest przynajmniej Buczynka, bo o górze i naturalnym sniegu, to nie ma mowy. Po jedną trasę z Soliska, to szkoda waszej drogi. Lepiej napijcie sie piwa w Zwardoniu na stoku. My w trójkę :Nikodem, Justyna i Ja zgodnie stwierdziliśmy, że Mały Rachowiec jest lepszy od samego soliska na Pilsku. Trasa podobnej długości i nachyleniu, ale taniej, bezpłatny parking miła obsługa , kultura i smaczne jedzenie w swojskich klimatach, zamiast paszy na wagę którą na Solisku serwują. Nie warto płacić 145 zl za 5 godzin jazdy po jednej słabej trasie. Zdecydowanie najlepszą dostępna w tej chwili trasą w Beskidzie Żywieckim jest Mosorny Groń. Ale ze Zwardonia to niestety kawał drogi.
-
O której będziecie pierwszego stycznia? My celujemy w otwarcie o 12 😄
-
@Adam ..DUCH Adam.jak tam w sCyrku? Bo u Ciebie ekstra
-
Akurat na Czarny Gron kupuję karnety w before black friday i jadę tam dwa lub 3 razy w sezonie. Taki karnet 4 godziny wychodzi wtedy 70 zł i to jest dobra cena za ten mini stok. Regularna cena jest absolutnie kosmiczna.
-
Zwardon karnet 270, ale za 3 osoby na 4 h, czas stania 0-4 minuty. A gdzieś tu czytałem, że korki i kolejki w Szczyrku to juz przeszłość. 😄 Zwardon zyskał jeszcze jeden ogromny atut. Otwarta trasa S1 skróciła dojazd z mojej wioski z godziny do 40 minut i myślę, że wpisałem wczoraj na stałe ten stok do moich kierunków, najprawdopodobniej kosztem Czarnego Gronia, bo jazda przez Przełęcz Kocierską z dzieckiem z chorobą lokomocyjna nie należy do przyjemności.
-
Wstałem dziś o 7, żeby być na otwarcie stoku. Moi towarzysze podróży jak zwykle mieli to za nic. Wybraliśmy wiec stok który otwielarali o 12 😄 a i tak ledwo zdążyliśmy Wybór nie mógł być lepszy. Ograniczona ilość ludzi, kolejek brak, słońce, lekki mróz, warunki perfekcyjne, świetne miejsce na rodzinny wypad na narty. Pojeżdżone do zachodu słońca. Na koniec skandal, dojazd do swojskich nie był nasnieżony. Trzeba było sie turlać po błocie, zwłaszcza po obżarstwie.
-
Nawet cennik mają zeszłoroczny.
-
W Schladming ścigaliśmy sie z kumplami na takim specjalnie wyznaczonym torze , gdzie mierzyło prędkość. Miałem chyba 76 albo 78 i to faktycznie było juz bardzo szybko jak dla mnie laika amatora. Śmieszą mnie te opowieści na forum, ze komuś aplikacja pokazała 116, a innemu 120. No chyba, ze mamy takich Bode Millerów.
-
Coś sie ruszyło, dosyć, ze widac mróz, to jeszcze ratrak i to w ruchu 😁
-
Może, jak byłem piękny i młody, to w wakacje pracowałem jako ratownik na Bałtykiem. Skakaliśmy kiedyś do wody z motorówki. Byli tacy, którzy źle spadli i nerki obite.
-
Barmy Army ! 🤘 Janse😁 jeszcze do siebie dochodzę
- 541 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja bym się tym śniegiem aż tak nie przejmował. Nawet jak Zwardoń nie ruszy, a pewnie ruszy, to w okolicy i tak będą nasniezone stoki. Istebna, Nowa Osada, Stok w Wiśle, Soszów i ewentualnie Korbielów. To wszystko masz w promieniu 40 kilometrów.
-
Chyba nie ma. Na pewno jest na Nowej osadzie i Hotelu stok. Istebna tez co roku miała na Złotym Groniu. Ja na swoim stoku tez organizuję. Co prawda to tylko 40 metrów długości, ale będzie ognisko, muzyka i zjazdach na byle czym. Może być nawet kajak😄
-
Covidek , a do tego mnie w krzyżu jebie😂. Starość k... starość Dwa lata temu też leżeliśmy z covidem w święta i straciłem węch i smak akurat na wigilię i święta.
-
Tyle, że tam jest czynna jedna trasa, nr 2. Czyli 400 metrów stoku, a reszta to wąski dojazd pod wyciąg. Pilsko pewnie ruszy, ale samo Solisko.
-
Ten kajak by tam poszedł jak burza, tylko muszą usunąć te ratraki.
-
Tak sie teraz leczymy z synem i z nudów przeglądam kamerki. Całkiem dobrze wygląda hotel Stok w Wiśle, a to tylko 30 kilometrów od was. Soszow też ok. A ma być mróz, wiec ten Zwardoń pewnie tez przygotują. W końcu dla nich to wysoki sezon, nie pozwola sobie na taką stratę.
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
bubol.T odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
W poprzednim sezonie widzialem na stoku tylko jedne takie jak moje, wiec z tą modą nie do końca. A co do pochodzenia nart mam jeszcze Volkl racetiger i widnieje na nich napisał "made in Germany" ale to już sprzęt wiekowy. Teraz kupiłem synowi narty tej szacownej marki i zdziwienie "made in China" Do czego to doszło. -
Wiesz, ja mam kajak dmuchany w Ślemieniu, rowery, kijki i narty , z czymś na pewno się trafi 😁
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
bubol.T odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
Może tak być -
Coś tam będzie działać. Na pewno Istebna Zagroń i Złoty groń. Pewnie Orava snow coś uruchomi, ale tam niebieskie trasy są pod górkę i trzeba łyżwą dobrze operować 😅 Myślę, że Solisko na Pilsku też ruszy. Pytanie tylko ilu będzie u was zdolnych do jazdy kierowców.
-
Które „loga” , „nazwy” firm narciarskich do Was przemawiają i dlaczego?
bubol.T odpowiedział jurek_h → na temat → Dobór NART
Kupiłem i nie narzekam, narciarz z doświadczeniem po kilku zjazdach przyzwyczai sie do nart. W zasadzie każdy produkt z górnej półki mu spasuje. Ale ta szata graficzna niepowtarzalna @Mitek przemyśl sprawę, rzucają sie w oczy, małżonka mówi, że brzydszych nikt nie ma 😆 -
Moje ostatnie wspomnienie z wyjścia do knajpy na piwo, wieczorem po nartach. Byliśmy ze znajomymi na Chopoku, spaliśmy w Demanovej. To było naście lat temu, juz po wielkim rozkwicie ośrodka. Wchodzimy, wystrój rodem z PRL, wszyscy wzrok na nas. Zamawiamy piwo, kelnerka przynosi kufel dosłownie rzuca nim na stół, część piwa sie wylewa, wypijamy kwaśneg, starego sikacza i wychodzimy. Właścicielka naszego pensjonatu sie z nas śmieje i mówi, ze przecież u niej w piwnicy jest klubik, bilard, beczka z piwem i możemy pić ile chcemy, tylko robimy kreski w zeszycie ile kto wypił. Sylwia uratowała kolejne wyjścia na piwo. Przesympatyczni właściciele, fajna kwatera. Ceny na Chopoku wyższe jak w Austrii, skibusy jeździły jak chciały i były tak przepełnione, ze nieraz trzeba było czekać godzinę, zeby wejsc do autobusu. Kolejki do wyciągów mnóstwo ludzi. To był nasz ostatni wyjazd na Chopok. Kolejne dłuższe juz w Alpy, a jednodniowe w Polsce. Na Słowację mogę jechać na jeden dzień, jak najbardziej, ale na pewno nie na Chopok. Nie da sie tam dojechać poniżej 3 h z Katowic. A to juz połowa czasu dojazdu do Austrii. Ceny wyższe, a jakość wiadomo.
-
Miałem taką samą sytuacje właśnie w Predazzo na wyżej położonych trasach bez drzew, brak kontrastu. W pewnym momencie nie wiedzialem czy stoję i jak stoje na nartach.
-
Dodałbym, że jeśli juz mogą sobie pozwolić, to różnica w cenie między Polską, a mniejszymi ośrodkami w Austrii jest praktycznie niezauważalna. A różnica w jakości oczywista. Są oczywiscie też tacy, którzy wolą jeździć w kraju.
