tomkly
Members-
Liczba zawartości
2 075 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
20
Zawartość dodana przez tomkly
-
To są zupełnie dwie różne sytuacje, pomiędzy którymi nie można stawiać znaku równości.
- 577 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mikro a mild są czymś innym, gdyż jest różnica w akcyzie. Na mild jest 50% tego co na spalinowy a na mikro 100%. Znalazłem taką definicję: https://interfleet.pl/pl/samochod-hybrydowy-jak-dziala-rodzaje-hybryd-oraz-zalety-posiadania
- 577 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jprdl.... Czyli mamy conajmniej 4 typy hybryd: a) mikrohybrydy (prąd jedynie do elementów pomocniczych) typu rozrusznik; b) mild-hybrydy - prąd wspomaga jazdę ale sam na prundzie nie pojedzie; c) "zwykłe" hybrydy - jedzie na obu silnikach oraz na samym prądzie (ale krótko oraz wolno) a z gniazdka się nie ładuje; d) plug-in - jedzie na obu silnikach i ładuje się z gniazdka. Oprócz tego klasyczne elektryki czyli tylko na prąd.
- 577 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czyli mild-hybrid (MHEV) ujednolicając nazewnictwo.
- 577 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W życiu nie kupię żadnej hybrydy typu plug-in ani elektryka. Odnośnie miękkich hybryd to tu nie ma wyboru, mam je w Maździe jak i Mercedesie, na szczęście rozwiązania te nie przeszkadzają w sposób istotny w jeździe. Jak będę wymieniał swojego diesla to jedynie na kolejnego diesla.
- 577 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
O tej starej z 2006 roku.
-
Mitek, ale z tego co pamiętam to poziom 9 i 10 nie jest zależny od umiejętności jazdy po trasie a osiągają go jedynie narciarze jeżdżący swobodnie w dowolnym śniegu, w żlebach, etc. Czyli 10 miałby przykładowo Andrzej Bargiel. Odnośnie nawet najlepszych zawodników, jeśli jeżdżą wyłącznie po trasach to chyba 8 nie przekroczą, przynajmniej ja tak zapamiętałem sens tej skali.
-
W tym sezonie mało, bo mniej niż 80 niestety. Dużo obowiązków zawodowych było. W poprzednim stuknęła setka.
-
Jest dokładnie tak jak pisze Marcos.
-
A my jeszcze nie. Majówka w Solden zapowiada się znakomicie. Ma być piękna, wiosenna pogoda. 🙂
-
Pewnie dlatego śniegu na niej nie ma, słońce roztopiło do spodu wszystko co wcześniej spadło.
-
Korzystając z pięknej pogody poszedłem wczoraj na Babią Górę. Śniegu już praktycznie nie ma, pozostały jakieś marne resztki przy podejściu pod przełęcz Brona od północnej strony w kosówce oraz w sosnowym zagajniku nad Sokolicą idąc w kierunku Krowiarek. Jak na 20.04 to ja czegoś takiego nie pamiętam, bardzo często na majówkę szło się na Babią po pas w śniegu. Tak mało śniegu zimą w Beskidach to jak sięgam pamięcią nie było.
-
Ja pierdolę, co oni jej zrobili????
-
Generalnie Słowaków omijałbym szerokim łukiem. Afrykańskie standardy prowadzenia biznesu oraz analogiczna jakość oferty narciarskiej oraz okołoturystycznej.
-
Jeździłem na identycznej narcie ale prawdopodobnie mniej agresywnie naostrzonej jakieś 2-3 tygodnie wcześniej i nie było specjalnego problemu aby jechać śmigiem. Świetna narta, bardzo reaktywna, dobrze zbalansowana, nie wymusza jazdy siłowej jak choćby Atomic S9 czy Stockli SL. Jedna z najlepszych obecnie na rynku nart SL RD.
-
Wsiadamy na przystanku pod Gemeinde Kaunertal. Nie uśmiecha mi się biegać pół kilometra z nartami na plecach, żeby wsiąść trzy przystanki wcześniej. Chcą przyciągać turystów a oszczędzają na transporcie. Robimy im jako prowincjonalnej gminie w środku niczego gigantyczną przysługę wożąc co tydzień kilkadziesiąt osób (mieszkamy w Feichten). Czysty pieniądz, wystarczy tylko wysłać drugi autobus w godzinach rannych, żeby się komplet naszych ludzi zmieścił. Ale oni tkwią mentalnie w poprzedniej epoce, na nasze pretensje odpowiedzieli, że możemy sobie samochodami dojeżdżać. Tyle w temacie profesjonalizmu Gemeinde Kaunertal.
-
Pewnie skibusów zapomnieli wypuścić, tak jak to miało miejsce przez większość ubiegłego sezonu. Standardy dojazdu zbliżone do transportu bydła do rzeźni. Dwa razy jechaliśmy wraz z kolegami, stojąc przez 45 minut na jednej nodze, w autobusie na 50 osób było ze 150. Trzeciego razu nie było i już więcej nie będzie.
-
A tak poniedziałek i wtorek w Ischgl a w zasadzie to Samnaun, gdyż tam jest lepszy śnieg:
-
Tak było w Galtur w niedzielę:
-
Po ubiegłotygodniowym opadzie śniegu warunki narciarskie zrobiły się fantastyczne, aż żal że sezon pomału się kończy. Śnieg rano mocno zmrożony, koło południa odpuszcza, ale żadnego błota nie ma. Pitztal w sobotę:
-
W Solden dopadało początkiem tygodnia około pół metra śniegu. Obecnie panują wspaniałe warunki, w środę na lodowcu był taki sztruks jakiego dawno nie było. W Ischgl nieco bardziej twardo, dziś od rana pełne słońce i warunki petarda. Opad śniegu był niezmiernie potrzebny, sądzę że do majówki ten śnieg w obu lokalizacjach przetrwa. Poniżej zdjęcia z Solden oraz obu Gurgli:
-
Jurek, a co Ty kupujesz na następny sezon? Karyntia, Salzburg, Tyrol czy Włochy?
-
Jeździłem teraz 2 dni w Solden po intensywnym opadzie śniegu na e-SL, bo dałem kolegom do testowania swoją Armadę. Żadnych problemów z jazdą w miękkim śniegu, żadnego zmęczenia. Jazda cały czas albo śmigiem albo głęboko ciętym skrętem, w zależności od konkretnego stoku. Mnie osobiście większe problemy sprawia jazda w takich warunkach na narcie GS, a już szczególnie w odmianie FIS > 30m. Nogi bardziej obciążone, długie śmigła stawiają większy opór. Slalomka przy dobrej technicznie jeździe nie powoduje żadnych problemów kondycyjnych. Dla porównania - jeden dzień na Kuhtai po dużym opadzie śniegu jeździłem na Stockli SX 170 cm, teoretycznie lepszej na szerszy wolumen warunków. Narta świetna, jedzie w zasadzie w każdym warunkach i dowolnym rodzajem skrętu, natomiast tak ciężka, że w porównaniu do SL FIS Heada męczy o wiele bardziej. Tu nie ma prostych recept, liczy się nie tylko geometria ale i masa narty, jej reaktywność, spontaniczność.
-
Dziękuję uprzejmie, jutro się zrewanżuję. 😀
-
U mnie zależy bardziej od tego na czym jadę. Nie zdarzyło mi się, aby zmęczyła mnie narta SL FIS (mam na myśli te których używam), natomiast w przypadku GS bywa już różnie. W skrócie Rossignol nawet mocno dociskany mnie nie męczy, a o Head e-GS nie pomogę tego samego powiedzieć, potrafi mocno dać w tyłek. W zamian daje przewagę czasu na bramkach. Zawsze jest coś za coś.
