-
Liczba zawartości
1 270 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Estka
-
Mam kilka pytań. Na co zwracać uwagę przy zakupie kijków narciarskich? Pomijam sprawę długości, bo to sprawa zupełnie jasna, ale co z jakością? Kije kosztują od kilkudziesięciu złotych w górę, więc różnice w składzie muszą być spore. Jakie to ma znaczenie dla użytkownika? Domyślam się, że jakość jest odczuwana podczas wbijania kijka w ziemię (tak jak przy kijach do Nordic Walking - jedne są bardziej elastyczne, inne zupełnie sztywne), ale gdy ktoś kijów nie wbija? A co z kijami do SG? Jeżeli ktoś jeździ na nartach gigantowych, a nie jeździ wyczynowo, to czy "wygięte" kijki robią różnicę?
-
Narty dla niewysokiej kobiety -prośba o pomoc ,opinie
Estka odpowiedział Mohikanian → na temat → Dobór NART
Ja mam te narty 165, przy 170/55. Nie chciałabym krótszych, a na dłuższych też dałabym radę. Przeszłam na nie z nart dużo krótszych, więc potrzebowałam kilka godzin na oswojenie, a potem... fajna jazda Nie bierzcie krótszych niż wzrost-5cm. One mają rocker, a ja miałam dużo krótszy staż na nartach niż Twoja pani. -
Narty dla niewysokiej kobiety -prośba o pomoc ,opinie
Estka odpowiedział Mohikanian → na temat → Dobór NART
Z tego, co widzę drewna w niej nie ma. Jeżeli tak jest - nie brałabym. Mitek jest przeciwny Trinity, bo uważa, że narty dedykowane kobietom są gorsze niż unisexy (czyli dedykowane przede wszystkim panom). Natomiast panie, które kupiły te narty (i pisały o nich na forach) są zadowolone. Więc - albo mają niskie oczekiwania, albo te narty są lepsze niż się Mitkowi wydaje. Na moich deskach żaden facet nie jeździł, ale paru je oglądało, np. panowie w serwisie, czy instruktor. Mówili, że to "porządne narty". Tak czy siak, życzę dobrego wyboru . -
I od tego plama zniknie?
-
Nie rozumiem. Na niebieskich trasach chciałabyś jeździć bez kijów? Dlaczego?
-
Bo nasze dzieci nie rozumieją, że jak są gorsze warunki na stoku, to trzeba jeździć gorzej, bo jeździ się trudniej. Nie mają naszego doświadczenia i jeżdżą w każdych warunkach tak samo...amatorzy!
-
Narty dla niewysokiej kobiety -prośba o pomoc ,opinie
Estka odpowiedział Mohikanian → na temat → Dobór NART
Narty Fischer Trinity, o których pisze Adam P10, cieszą się uznaniem kobiet, są też od kilku lat w czołówce World SkiTest: http://www.skionline...-kobiety,4.html Fischer, po wpisaniu danych, proponuje dla Pani, o której piszesz długość 160 cm: https://www.fischersports.com/pl_pl/ (na dole strony: "wyszukiwarka produktów") Takie narty oferuje np. ten sklep: http://sport2002.pl/...W9-WT-2017/5325 (zawsze możesz zadzwonić do nich i spróbować obniżyć cenę, może się uda ) W internecie znajdziesz wiele opinii o tych nartach. Ja też je mam, długość wybrałam zgodnie z zaleceniami Fischera i jestem zadowolona. -
Narty dla niewysokiej kobiety -prośba o pomoc ,opinie
Estka odpowiedział Mohikanian → na temat → Dobór NART
Jak przeczytałam tytuł wątku, to pomyślałam, że ta kobieta ma niecałe 150 cm wzrostu. A potem - zaskoczenie, wzrost standardowy . Narty 155 to odpowiednia długość, a równe ze wzrostem też byłyby ok. I na pewno nie juniorskie - to głupi pomysł . Co do modelu - to warto byłoby też poznać preferencje tej Pani. Czy woli bardziej sportowe unisexy, czy "ładne" narty damskie. Jak to ma być prezent, to wszystko jest ważne . -
Salomon X pro 80 czy Tecnica Mach 1 MV 75
Estka odpowiedział alexa1 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
1. Te, które dobrze trzymają stopę. 2. Jeżeli trzymają tak samo, to weź ładniejsze. 3. Jeżeli podobają Ci się tak samo - weź tańsze. Ps. A mierzyłaś z wyższym fleksem? Jeżeli faktycznie jeździsz na 7 możesz pomyśleć o lepszym trzymaniu. Flex do 80 to buty raczej miękkie. -
Do tej pory raz zagapiłam się wsiadając na kanapę, tzn. ja przeszłam przez bramki szybciej niż pozostałe 2 osoby, z którymi byłam. Ponieważ chciałam jechać z nimi, postanowiłam zaczekać. Zrobiłam zamieszanie, w efekcie którego odpięła mi się narta (jeszcze nie zdążyłam usiąść). W końcu pan zatrzymał wyciąg, wyszedł z budki i pomógł mi tę nartę założyć. Śmiał się tak samo jak ja, bo... nasza trójka to były jedyne osoby na całym wyciągu i na całym kilometrowym stoku . Ps. W końcu i tak pojechaliśmy osobno .
-
Jeszcze dobrze byłoby brać odpowiedzialność za własne dzieci. Wiadomo, że nawet najgrzeczniejszy i najlepiej wyszkolony kilkulatek robi czasem coś... zaskakującego. Nie mówię o poważnych wypadkach, tylko o typowych przewinieniach, np. obsypaniu kogoś lekko śniegiem podczas hamowania, przejechaniu komuś po nartach w kolejce, wjechaniu w kogoś (bez przewracania). I trafia mnie, gdy rodzic widzi to i nie reaguje. Lubię, jak zwróci uwagę (sama zawsze tak robię) dziecku: "Uważaj na narty tego Pana", "Nie hamuj tak!", "Przeprosiłeś?". Dziecko nie musi od razu lecieć z kwiatkami, ale niech inni widzą, że rodzic czuwa i jak trzeba to zwróci uwagę lub przeprosi poszkodowanego.
-
Bardziej chodzi mi o wyluzowanie, niż o samą prędkość. Często widzę w kolejce bardzo spiętych ludzi. I nie mam na myśli zbyt mocno zaciągniętych klamer w butach .
-
Ja bym dołożyła jeszcze jeden punkt: 11. Wyluzuj! Na tym stoku nie rozgrywamy PŚ, więc Ty nie jesteś zawodnikiem. Stok i cała infrastruktura nie są podporządkowane tylko Tobie. Nie wszyscy muszą dostosowywać się do tego, abyś zaliczył jak najwięcej zjazdów, w jak najkrótszym czasie. Inni użytkownicy mają prawo poruszać się wolniej, przewracać na orczyku, czekać na mamę w kolejce do wyciągu, a nawet zagapić się podczas wsiadania. Pamiętaj, że tylko niektórzy użytkownicy przyjechali tu trenować przed olimpiadą, większość jest tutaj dla zwykłej przyjemności.
-
Nie rozumiem tego punktu: "9. Zatrzymuj się poniżej grupy" Chodzi o moją grupę, żeby się nie zgubić, czy o coś innego?
-
Może nie będzie tak źle. Powie się, że to zgromadzenie cykliczne - taka codziennica zimowa. One chyba mają pierwszeństwo... .
-
Wygląda to na jakąś demonstrację... Za niedługo takie zgromadzenia mogą zostać zakazane .
-
To nie była historia, tylko sucha informacja. Ale cieszę się, że poczułeś się urzeczony .
-
Ja jeździłam po sztucznym nieratrakowanym. Cały dzień sypały armatki, a ratrak puścili dopiero wieczorem. Śnieg kopny, nieubity, a muldy pod armatką równe, jakby je ktoś na szachownicy porozmieszczał.
-
To prawda. Natomiast warto podkreślić, że jeden skipass działa na prawie wszystkich stokach w okolicy i niektóre słowackie też są nim objęte. Kiedyś korzystałam z systemu punktowego i zwracali kasę za niewykorzystane punkty, więc też na plus. A to, co mnie zawsze w Białce ujmuje, to ich "wspólnota". Wszyscy nawzajem się polecają, np. noclegi ("u mnie już nie ma, ale proszę zapytać u tych i tamtych"), serwisy ("my tej narty nie zakleimy, ale proszę podjechać tam, to Pani zrobią"). Zawsze mam wrażenie, że po każdym sezonie górale zamykają wjazd do Białki z dwóch stron i wszyscy liczą wspólną kasę .
-
Ja się z Białki nigdy nie śmiałam. Byłam tam kilka razy i zawsze był śnieg. Raz przyjechałam, gdy było zielono i z podziwem patrzyłam, jak w ciągu dwóch dni "zrobiły się" stoki. Oprócz tego, że potrafią utrzymać warunki do wiosny, to jeszcze Święta Bożego Narodzenia trwają u nich do końca ferii. Kto był, to wie, o czym mówię .
-
Nie jestem ani starym, ani wyjadaczem . Moja odpowiedź: nie wiem. Ale jeżeli nawet jeździłam, to raczej mi się nie podobało, bo ja już wolę, jak chlupie, niż jak ma skrobać...
-
I co się czepiasz?
-
A czy ja Kopciuszek jestem, żeby oddzielać jedne kryształki od drugich?! Niech sobie będą takie wymieszane...
-
Ten Pan miał trochę racji . Musisz wziąć te buty, które będą najlepsze... według Ciebie. 80 to nie jest wysoki flex, więc raczej nie dlatego drętwiały Ci nogi, tylko najprawdopodobniej masz buty źle dopasowane - nie ten model, nie ten rozmiar, nie ten kształt. Możesz ze spokojem oglądać modele 90 -100, ale bez mierzenia się nie obejdzie. Ważne jest dobre zmierzenie samej stopy, nie tylko długości (najlepiej na miarce w sklepie), ale też szerokości. Dopiero wtedy szukaj modeli dla siebie. Ps. A jeżeli chodzi o technologie, to jak mi napisał przedstawiciel jednego z producentów - buty o tym samym fleksie produkowane 10-15 lat temu były bardziej "sztywne" niż ich dzisiejsze odpowiedniki. Pozdrawiam
-
Ja lubię ten, który JEST. Naturalny ma tę zaletę, że oprócz stoku, pobieli wszystko, a dla mnie białe zamarznięte drzewa to najpiękniejszy krajobraz zimowy. Za to sztuczny do butów się nie lepi, więc też nie narzekam .
