Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 010
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    267

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Mitek

    Dziennik pokładowy

    Cześć Taka głupota jest zdrowa Fafku - obyś głupiał z wiekiem coraz bardziej, tego Ci na zakończenie sezonu życzę. Swego czasu wchodziłem na Rysy z ramówką, którą dociążałem sobie kamieniami - nawet zjazdu w perspektywie nie było. Pozdrowienia serdeczne
  2. Mitek

    ACL dla Kobiet

    Cześć Szczerze powiem, że jakbym nie wiedział dokładnie jak wygląda zabieg, rehabilitacja itd. to na podstawie Twojego opisu Joasiu chyba nigdy bym się nie podjął żadnej ingerencji ortopedycznej - a miałem trzy a już żona to powinna w ogóle zapakować się  w piórnik - tez miała parę zabiegów operacyjnych. Trochę to brzmi tak jakby była to co najmniej operacja na otwartym sercu a nie zabieg usprawniający kolano. Jedno co my ( to znaczy ja i moja żona - bo temat adresowany do kobiet) wiemy na ten temat, że powrót do normalnego życia ma być natychmiastowy, ruchu - jeżeli to możliwe i nie ma zdecydowanych przeciwwskazań lekarskich jak najwięcej, jak najmniej zbędnych lekarstw i kombinacji. Rehabilitacja - jeżeli to możliwe - najintensywniejsza typu sportowego. Po trzech miesiącach nie ma właściwie śladu. Pozdro 
  3. Mitek

    Nasze rekordy prędkości

    Cześć Ty jak zwykle delikatnie Marcinie - za ten spokój Cie podziwiam - a dla mnie to po prostu zjawisko bardzo niepokojące. Powyższe opisy świadczą o tym, że jeżdżący nie maja absolutnie pojęcia z własnych odczuć z jazdy i nie wiedzą a jakimi prędkościami się poruszają. To tak jakby jechać samochodem z prędkością dwieście na godzinę a mieć apart zachowań i poczucie, że się jedzie 80km/h. Ta niewiedza przekłada się w prostej linii na normalną jazdę i dlatego właśnie tak często dochodzi do upadków, kolizji, kontuzji. Pozdrowienia
  4. Mitek

    Nasze rekordy prędkości

    Cześć Nie znam się absolutnie na jakichkolwiek urządzeniach pomiarowych ani sposobie ich działania bo w ogóle mnie to nie interesuje. Używanie takich urządzeń na nartach czy rowerze uważam za zbędne gadżeciarstwo choć zona potrafi używać trzech jednocześnie i nie wyśmiewam jej z tego powodu bo to moje zdanie i nie musi być obowiązujące. Jeżdżę jednak na nartach już jakiś czas i miałem pewne doświadczenia z szybką jazdą na nartach oraz jazdą na nartach do szybkiej jazdy.  Swego czasu (było to chyba na Tuxie, przy okazji obozu treningowego ówczesnej kadry juniorów połączonego z jakimiś obozami AZS) miałem na przykład okazję jeździć z pomiarem prędkości według schematu z zawodów szybkościowych (pomiar przy pomocy fotocel) z zawodnikami jeżdżącymi zjazdy. Używano sprzętu DH w okolicach 220cm, zawodnicy byli ubrani w gumy itd. Z pomiarów wynikało, że przekroczenie prędkości 100km/h nie było takie trudne (dla zawodnika objeżdżonego i oswojonego z prędkością). Dla mnie był to absolutny limes - nie byłem ubrany w gumę i byłem z gołą głową bo zwiewało czapkę - przy prędkościach zbliżonych (pewnie gdzieś trochę powyżej 90km/h) - miałem wrażenie, że narty nie jada po śniegu ale, że lecę nad śniegiem a możliwość sterowania nartami (przypominam zjazdówka 220cm) wydawały mi się równe zeru. Wrażenie było takie jakbym był zawieszony a równoległości nart nie osiągałem trzymając je w śladzie tylko napięciem wszystkich mięśni nóg starałem się trzymać stopy równolegle. Mnie więcej tak jak na długim padaku gdy odciążenie powoduje, że lecisz nad śniegiem z minimalnym dociskiem do podłoża. Maksymalna moja prędkość wahała się w okolicach 100km/h. Sporo razy rozmawiałem z kolegami, którzy rzeczywiście szybko jeżdżą (znam dobrze byłego rekordzistę Polski amatorów w speed ski) i przygotowanie sprzętu, stroju, smarowanie do takich zawodów to absolutna magia gdzie znaczenie mają fałdy stroju, użyte materiały, plastrowanie wszystkiego co się da, profil kasku, gogli, szyby, eliminacja wszelkich szczelin itd.   A tu okazuje się, że praktycznie każdy amator w kurtce i szorstkim goretexie na slalomkach jest w stanie bez problemu pojechać 120km/h i nawet więcej. Brzmi to mniej więcej tak jak opowieści pewnego mojego kolegi ze studiów, że jego seryjny maluch to na prostej spokojnie leciał 140km/h a jak trafił lepsze paliwo to nawet więcej. Bajki. Pozdrowienia  
  5. Mitek

    Nasze rekordy prędkości

    Cześć Właśnie na Kotelnicy przy orczykach są rozgrywane mistrzostwa polski amatorów w speedski. Nie wiem ile teraz wynosi rekord Polski ale było to właśnie coś koło 130km/h. Przygotowanie do takiego startu w sensie sprzętowym i techniki jazdy to niezłą magia dlatego tak bawią mnie opisy prędkościowych osiągnięć dokonywanych w polarze na slalomkach. Pozdrowienia
  6. Mitek

    Nasze rekordy prędkości

    Cześć Bzdury kolego i tyle. Swego czasu brałem dość przypadkowo udział w testach tego typu sprzętu. Był nawet pomiar 168km/h. Też się cieszyliśmy jak głupi ale przyczyna była inna niż u Ciebie - w próbach brali udział doświadczeni zawodnicy, zjazdowcy. A jakby co to zgłoś ten wynik - pobiłeś rekord Polski (albo byłeś bardzo blisko) amatorów w speed ski. A biorąc pod uwagę sprzęt na jakim jechałeś oraz permanentne hamowanie w trakcie jazdy to chyba ze dwa razy. Pozdro
  7. Mitek

    Nasze rekordy prędkości

      Cześć Biorąc pod uwagę czas jazdy, długość stoku, narty, sposób jazdy pomiar jest bardzo mało prawdopodobny. Myślę, że przekłamanie wynosi pewnie 30-40 km/h. Pozdrowienia
  8. Mitek

    Tatrzańska Łomnica

    Cześć Zależy jaki egzamin mamy na myśli. Zgodzić się trzeba, że kiedyś nieodzownym elementem szkolenia instruktorskiego była jazda sportowa oraz jazda w terenie (poza trasą, w lesie itd.) Nie wiem jak to jest obecnie ale mam wrażenie, że zbyt dużą wagę przywiązuje się do czystości techniki kosztem jej zastosowania w trudnym, zróżnicowanym terenie. Pozdrowienia
  9. Mitek

    Tatrzańska Łomnica

    Cześć Nie mam doświadczenia w ekstremalnych zjazdach żlebami ale jeździłem trochę z ludźmi, którzy takowe trasy pokonują na różnych kursach. Tak jak piszecie, technika, taka czysta trasowa (ja bym powiedział - "w potocznym rozumieniu tego słowa" - czyli umiejętność ładnego skręcania) ma tu minimalne znaczenie. Objeżdżenie w różnych warunkach, obycie z terenem przepaścistym, doświadczenie w ocenie warunków, śniegu, automatyczne dostosowanie techniki do warunków, "czucie śniegu nartami" i - moim zdaniem najważniejszy element, który wspomagany jest przez wszystkie poprzedzające - psychika i pewność. Swego czasu - już o tym pisałem parę razy - byłem na jakimś kursie na Gąsienicowej - chyba unifikacja. Grupa była prowadzona przez Adasia Maraska, który, jak ogólnie wiadomo jest fanatykiem bezpieczeństwa w górach. Jeździły z nami dwie dziewczyny. Na przygotowanej wiosennej Gąsienicowej w wymarzonych warunkach wyglądały z nas wszystkich najsłabiej. Technika szarpana, siłowa, sporo niepotrzebnych uślizgów, praktycznie zero jazdy ciętej ale wszystko super pewnie z żelazną kontrolą - typowy przykład narciarza, który się nie przewraca. Za to gdy udawaliśmy się gdzieś na pobliskie zbocza Beskidu, Skrajnej czy Pośredniej dziewczyny niezależnie od śniegu, nachylenia czy warunków - choć te akurat były znakomite - widoczność dobra, sporo śniegu miękkiego i ciężkiego  ale nie lawiniasto itd. - jeździły po prostu ta samo. Tak samo pewnie, szybko i bez najmniejszych problemów. Obie dziewczyny były doświadczonymi skiturowcami. Z punktu widzenia terenowej jazdy - którą uważam po prostu za normalną, naturalną formę narciarstwa - wycezelowany cięty łuczek jest bez wartości. Pozdrowienia
  10. Cześć Zawsze się dawało doturlać z Bieńkuli w to miejsce jak był śnieg a teraz jak zrobią jeszcze profilowanie to powinie być luz pełen. Pozdrowienia
  11. Cześć "Volkle się kaczą"  - to hasło nie powstało 10 czy 20 lat temu tylko znacznie wcześniej. Widziałem nawet skaczoną baletkę Volkla a to już mistrzostwo świata. Pozdro
  12. Cześć Karmienie czyli jedzenie jest czynnością fizjologiczną jak każda inna. Nie lubię mitologizowania zwykłych czynności. Karmienie nie jest obleśne tylko jest to po prostu zwykła czynność niezbędna do życia i tyle. Nie zauważyłem by ktoś tutaj coś takiego napisał więc nie rozumiem czemu Ty przytaczasz takie nieeleganckie sformułowania. Pozdrowienia
  13. Cześć OK. Od jutra jak zachce mi się lać staję i leję - to jest naturalne i to wystarczy - Twój argument Jag.   A co do reszty... Wychowujemy swoje dzieci razem. Ewka karmiła w bardzo wielu miejscach ale zawsze robiła to z pewną klasą - i o to chodzi - Jak nie rozumiesz to nie pomogę bo klasa to klasa. Nie ma dzieci, które nie mogą poczekać na posiłek - to chory wymysł. Pozdrwienia Pozdro
  14. Cześć Nie musisz odpowiadać w moim stylu - wystarczy logicznie z uzasadnieniem. Pozdrowienia Pś Sens życia nie polega na tym żeby skończyć dobrą szkołę tylko żeby być szczęśliwym - przemyśl tą kwestię. Pozdrowienia
  15. Cześć Da się. Pytanie co to znaczy zawodowo? Pozdrowiena
  16. Cześć I nic... a czego się spodziewałeś? Kolega zarzutów z żaden sposób nie potwierdził dowodami więc jasnym się stało, że są wymysłami wyssanymi z palca. Dla mnie pozamiatane. Pozdrowienia serdecznie
  17. Mitek

    filmy fajnie zrobione

    Cześć I jak to teraz ocenić? Przecież nawet trudno stwierdzić na ile jeździec modyfikował trasę przejazdu. Dla mnie tego typu przejazd zasługuje na najwyższe noty właśnie ze względu na reakcję na lawinę. Psychika połączona z doświadczeniem odgrywa tu kluczową rolę. Dla mnie jest to jednak poziom, który trudno mi sobie nawet wyobrazić. Porównuje to trochę z synem i walkami karate. Dla mnie również psychicznie po prostu nie do ogarnięcia. Widzę jednak jak wraz z treningiem wzrasta poziom spokoju i umiejętności kontroli tego co się dzieje na macie. Jednak nie jestem w stanie psychicznie postawić się w sytuacji walki z kolegą czy przyjacielem. Po prostu pewne elementy musisz wyłączyć, żeby być skutecznym. Pozdrowienia
  18. Cześć Hehe Narciarskie ORMO. Pozdro
  19. Mitek

    filmy fajnie zrobione

    Cześć Myślę, że goście są do takich przejazdów naprawdę znakomicie przygotowani zwłaszcza w sensie topografii stoku i wyboru trasy. Nie zmienia to faktu, że jak patrze na jazdę wspó,lczesnych zawodowców - nie tylko freeriderów - to włosy na głowie się jeżą. Ten filmik ze Streify na przykład. Pozdrowienia
  20. Mitek

    filmy fajnie zrobione

    Cześć Podejrzewam, że nawet nie zrobił jednej ryski. Wszystko jest skakane. Pozdrowienia
  21. Cześć Również go nie znam. Miałem przyjemność rozmawiać z nim może ze dwa razy no i sporo razy obserwować jego nieprawdopodobne umiejętności. Jest wyjątkowy po prostu. Ja kiedyś się próbowałem wspinać, bo wspinaczką bym tego nie nazwał ale po wypadku w Tatrach się po prostu zacząłem bać panicznie i tyle z tego było. Sądzenie się w sprawach forumowych uważam za totalna dziecinadę. No wiesz to tak jakbyś kogoś skarżył, że przy grze w piłkę za blokiem nazwał Cię dupkiem albo Ci nogę złamał - żenada. Pozdrowienia
  22. Cześć Znasz Szalonego??? Brytan to moim zdaniem wzorowe forum niemoderowane. Pozdro   Jednym z moich ulubionych zajęć jest czytanie ocen i samoocen dokonywanych przez ludzi nie rozumiejących nawet istoty poszczególnych narciarskich technik nie mówiąc o szczegółach. Pozdrowienia   PS Proszę serdecznie Moderatorów o nie zamykanie tego tematu chyba, że jakaś kmiotownia uderzy w politykę - wtedy oczywiste. Pozdrowienia
  23. Cześć Może masz rację. Natomiast dyskusja dotyczyła konkretnych postów i była odpowiedzią na nie stąd taki pomysł. Pozdrowienia 
  24. Cześć Korespondencja opublikowana za obopólną zgodą obu piszących tak, że nie ma problemu. To właściwie mój pomysł aby wszyscy mogli ocenić co stracę czy nie stracę.. i jaki kolega jest w ogóle ekstra.   Pozdrowienia
  25. Cześć Gdyby było uczciwie chętnie się pośmieję ale nie jest. I właśnie biorę pod uwagę kontekst. Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...