-
Liczba zawartości
18 211 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
276
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Pewnych problemów nie przeskoczysz. Ja też czasami po prostu muszę jechać samochodem do pracy ale doprowadziłem do tego, że to "muszę" zdarza się dwa trzy razy w miesiącu. Ubranie na jazdę - jeżdżę zawsze z plecaczkiem bo i tak mam tam laptopa. A ubranie na miejscu... No cóż, tu mam luz, nie muszę "wyglądać". Nawet na Wigilii z prezesami byłem w stroju rowerowym i była kupa śmiechu. Te 8 km to może być też po prostu za mało. Ja mam w zależności od drogi od 16,5 do 19.0 km więc codziennie robię minimum 35.0 km i to bardzo dobrze utwardza. Pozdrowienia
-
Cześć Michał, sprawa polega właśnie na tym, żeby pojęcia "wiosna" w powyższym rozumieniu nie było. Ewka jeździ na twardym męskim siodełku i dla niej tez jest to uczucie nieznane bo... jeździ bez przerwy. To tak jak z bólem nóg w butach narciarskich. Gdy jeździłem dużo - ponad dwa miesiące i więcej nie było czegoś takiego jak adaptacja poza pierwszym dniem sezonu. Teraz na każdym wyjeździe w pierwszym dniu stopa musi się przyzwyczaić. Po prostu za rzadko jeżdżę. Pozdrowienia
-
Cześć No dobra ale co ile (mniej więcej km) bo ktoś może dwa miesiące nie jeździć przecież. 2000, 3000 km? To chyba też zależy trochę od "nogi". Pozdrowienia
-
Cześć Duda to Dupek! Ale czy ktoś z prześmiewców przejedzie tak chociaż 10 tyczek? Krytykujmy to co należy a nie to czego nie boimy się krytykować. Tytuł debilny ale z tego co zauważyłem to super ekspres - gazeta dla debili - więc czego się spodziewać? Pozdrowienia
-
Cześć Nie negując wiedzy kolegów, działam podobnie jak Ty. Smaruję co jakieś 300.. wcześniej wycierając szmatką i odkurzając wykruchy. Mój sąsiad - serdeczny kolega - wykonuje to moczenie w benzynach - znakomicie działa i łańcuch ma piękny. Tylko, że On mało jeździ... Pozdrowienia
-
Cześć Właśnie oglądam po raz nie wiem, który "Żywot Briana". Wyjątkowa moc! Pozdrowienia
-
Formą i włażeniem w tyłek, tak charakterystycznym dla wszelkiego zakłamania nic nie zmienisz. Oby Ci się w Święta na łeb zwalił sufit. Takie życzenia od serca.
-
Cześć Andrzeju, Ty taki stary wyga dałeś się wciągnąć w dyskusje zwykłej płatnej kurwie? Pamiętaj, niestety nawet miłość do Bacha nie jest gwarantem uczciwości. Figozmakiem to płatny klakier - zdolny gnojek ale śmieć niestety. Nagle pasją gościa stały się "Pasje" a wcześniej nie było takiej deklaracji...? I tak jest od pewnego czasu. Panie i Panowie zniszczyć ścierwo trzeba w zarodku! Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Szkoda że się nie znaliśmy wtedy Michale.. Ale widzę, że wszystko zaczyna się w rejonie Śniardw. Pozdrowienia
-
Cześć Pytałem o prędkość na wodzie stojącej. Ja muszę planować bo zazwyczaj czas jest ograniczony a powrót tylko z określonych miejsc możliwy. Na rzece można zrobić dziennie ponad 100km a można i - to mój a właściwie naszej ekipy rekord - 6km - 11h. Wiesz sam - na wiosnę czasami łatwiej ciągnąc kajak brzegiem niż płynąć. Ja rzadko pływam czym innym jak jedynką. Nie mam własnego kajaka bo to raczej kłopot a w tej chwili baza jest bardzo dobra. Tylko trzeba unikać ludzi czyli dobierać jakieś szalone terminy. Myślę o Cruiserze 430 bo to rewelacyjny kajak na spływy z towarem, może kiedyś. Pływanie... najfajniejszy sposób spędzania czasu, wolność. W tym roku otwieramy wieloletni pomysł spływu od źródeł Krutyni do Warszawy. Pozdrowienia
-
Cześć Dla mnie również ale Wisiek nigdy nie pisze, jakichś głupot więc muszę doczytać. Pozdrowienia
-
Cześć W kwestii formalnej: co nas hmmm... czeka? Pozdro
-
Cześć Jak to??? Chyba nie o taki prosty przekaz Ci chodziło albo to jakaś przenośnia. Pozdro
-
Cześć Kanadyjką nie pływam. Zbyt duży ten sprzęt na to co robię/lubię. Za niecałe trzy tygodnie jedziemy z chłopakami na... Krutynię. Tutaj akurat jednostka nie ma znaczenia choć kanadyjka chyba jest niezbyt szybka w porównaniu z kajakiem (dobrym). Jaką tam masz szybkość na wodzie stojącej bez wiatru, mniej więcej? Pozdrowienia
-
Cześć He he, w tym samym śniegu pojechaliśmy z żoną na rowerach na lody. To początek sezonu czy jeden z wyjazdów po prostu bo ja nie pływam zimą ale to dość powszechne? Pozdro serdeczne
-
Nie znajdziesz mistrza - przecież sam wszystko wiesz najlepiej.
-
Przecież nie masz o tym pojęcia - po co udajesz?
-
Sprzęcior turowy... prośba o pomoc/rady
Mitek odpowiedział Psychotic → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Nie znasz się - nie komentuj. -
Ciekaw jestem czy równie elokwentnie i kwieciście wypowiadał by się kolega jakby trzeba było podpisać się imieniem, nazwiskiem, adresem i telefonem. Pozdrowienia
-
Skoro założyłeś temat. Jesteś zwolennikiem obecnej władzy czy nie? Odpowiedź jest prosta: Cieszę się, że Zagłębie dokopało Wiśle - urodziłem się w Sosnowcu. Pozdrowienia
-
Co można innego napisać? Nie chcąc być do bólu szczery użyłem, podobnie jak piszący jakiegoś znanego ogólnika. Ale zapewniam Cię następnym razem nie będę się bawił w konwenanse. I nie widzę tutaj związku z precyzja wypowiedzi albo ktoś mówi A albo B - tu akurat mamy jednoznaczną deklarację. Moim zdaniem również, ten temat to po prostu upadek na co zwracałem już wcześniej uwagę. Pozdrowienia A co do sportu to oglądałem ME w podnoszeniu ciężarów - bardzo lubię tą dyscyplinę. Przede wszystkim uderzająca jest niezwykła sprawność ogólna. Pozdrowienia
-
Goralenvolk...znamy znamy dość dobrze ten szczytny fragment historii. Ja tam nie mam oporu by zaczynać z kimkolwiek kto działa na moją szkodę! Ciekawe jak pomagała dzieciom zdać ten egzamin, bo moja córka pisze go sama a tam u Was jakieś inne są realia?
-
Dobry rowerzysta nie upada. Pozdro
-
Cześć Wiesz piszą to różni ludzie. Spora część jest rzeczywiście nieczytelna, najgorsze są te, które w dużej części są np. przedrukami prac doktorskich na przykład. Ale jest parę fajnych tomów, zwłaszcza te dotyczące terenów Polski, zawierają wiele interesujących informacji no bo przecież większość piszących to dziennikarze historyczni. Co do znaczków radzieckich to mam nawet oryginalne nowe bloki. Znasz może kogoś kto to może to wycenić? Pozdrowienia Pozdrowienia
