-
Liczba zawartości
17 992 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
639017531137090188_Asset_Video.mp4
-
Cześć Hmm. Bo widzę.. Możesz nie wierzyć a ja wiem. Widzisz, nie obraź się, ale - jak zresztą sporo młodych stażem osób - tworzysz sobie obraz narciarstwa na podstawie sieciowego przekazu. Rozumiem to, bo jak się nie ma własnego obrazu, chce się jak najszybciej go stworzyć ale jest to droga zła. Wiesz ja na szkoleniu spędziłem pól narciarskiego życia i musisz mi zaufać a jak wierzysz w co innego to trudno. A nie ma sensu opisywać co i dlaczego, podobnie jak... np. nie napiszę skąd wiem która narta jest dobra a która zła na pierwszy rzut oka. Natomiast chętnie przyłączę się do Adamowego pomysłu stworzenia tematu o nauczaniu dzieci... jak mu dacie możliwość oczywiście. Pozdro
-
Cześć To nie są dzieci szkolone. To są dzieci objeżdżone. Po prostu normlanie jeżdżące chłopaki, ja tu nie widzę nic spektakularnego. Każde dziecko, które będzie jeździło trochę więcej niż w ferie i będzie miało w miarę dobry wzorzec - czyli osobę, która z nimi jeździ - będzie mniej więcej na tym poziomie. Wiesz to jest też kwestia tego co rozumiesz przez: "umiejętności czysto narciarskie" - rozumiem, że tylko i wyłącznie czystość techniczną jazdy w porównaniu z kanonem. Ja oceniam to zupełnie inaczej - np. ważniejsze od tego czy ślad jest idealny czy nie jest to jak się zatrzymuje i gdzie. Pozdro
-
Cześć Dzięki. Startujesz? A... już widzę, że nie. Pozdro
-
Cześć A jak tam się kształtuje ogólna sytuacja i przyszłość Palenicy. Delikatnie mówiąc nie jest to stok, w który obecnie się inwestuje. Widać to po stanie Golgoty, Bieńkuli, zamknięciu Stożka itd... Pozdro
-
Pewnie jak narta...
-
Operowanie kolorami tras świadczy o narciarskich powijakach.
-
Cześć Mnie chodzi o to, że na nartach nie ma czegoś takiego jak dzieci w ogólnym rozumieniu tego sformułowania. Są narciarze, którzy jeżdżą i tacy co nie jeżdżą i koniec. Lata tu nie są jakąś cezurą. Po prostu. I nie chodzi tu wcale o umiejętność jazdy - tacy dziecięcy narciarze często jeżdżą technicznie niedoskonale ale nadrabiają objeżdżeniem. Chodzi mi o całe spektrum zachowań na stoku, doświadczenia, pewne wpojone nawyki, automatyzmy już w młodym wieku itd. Pozdro
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
No to wezmę może jakieś narty. Pozdro -
Gdzie Ty tu widzisz jakieś dzieci??
-
1300km w jeden dzień ? Dlaczego nie -Obertauern
Mitek odpowiedział filok → na temat → Relacje z wyjazdów
Cześć Amelka pojechała wewnętrzny egzamin na dychach i zapisała się do Białki - dostała potwierdzenie - więc my będziemy w sobotę w Suchem a w niedziele w Białce... bez nart. Pozdro -
Cześć Bardzo trudny SG. Ustawienie z wieloma zaskakującymi wybiciami i ślepymi bramkami. Przy tym świetle bardzo trudne do przejechania czysto. Bardzo rozsądny i bardzo dobry przejazd Panny Maryny. Uwzględniając, że ona nie za bardzo umie walczyć o szybkość to to jest naprawdę wartościowy wynik i dobre przetarcie przed GS. Ja się balem przed startem. Jak już jechała to było widać, że nie ma tam żadnego szaleństwa tylko czysty pragmatyzm - za tą taktyczna dorosłość piątka z plusem. Ciekawe, że po stosunkowo łatwym i szybkim SG Panów spodziewałem się czegoś podobnego dla Pań a tu im zafundowano naprawdę solidne schody. Brignone, moja ulubiona zawodniczka, przyznam się szczerze, że nie wierzyłem ale po tym jak przeszła ten długi lewy z wybiciem do podkręconej sekcji z pierwszym prawym... To było widać, że wie, że to jest SG pod nią. Super sprawa. Żałuję Emmy Aicher bo to kolejna z moich faworytek a byłby trzeci medal... Pozdro
-
Ponte jest na 1256 i ja zjechałem do samego Ponte a jak to naprawdę nie pamiętam, w każdym razie cały czas była trasa przygotowana. Natomiast to było dobre parę lat temu i Persena była wyżej - teraz się sporo stopiło. 🙂 Wtedy jeszcze na Presenia były talerzyki.
-
Prześledź sobie wymianę zdań. Zadałem proste pytanie o wyjaśnienie co rozumiesz przez dynamiczna jazdę na narcie GS, przyłączył się kolega Johnwick a w odpowiedzi otrzymaliśmy jakieś bzdury żebyśmy sobie sprawdzili w aplikacji. Do tego oskarżyłeś mnie po raz kolejny o pijaństwo i jeszcze się dziwisz, że cię traktuję jak byle co? Nie dziw się i ogarnij się w końcu!
-
Ja znajdę to puszczę ale mam filmiki tylko w tercecie.
-
Hm. Wielokrotnie sugerowałem na różne sposoby, że warto pisać o rzeczach na których się znamy. ty na narciarstwie się nie znasz. Próbujesz zaistnieć pisząc relacje z pierwszych dni czy kopiując prognozy pogody i to jedyne co możesz pisać. Podobnie możesz zamieścić relację z wyjazdu ze zdjęciami itd. I koniec. Natomiast każdy twój post zahaczający o jazdę, technikę jazdy, filmiki kręcone telefonem z ręki itd. to obraz żałosny. To jest klasyczne dawanie dupy w każdym poście. wielokrotnie sugerowałem abyś zaczął być szczery a nie udawał kogoś kim nie jesteś a tak pozostaje wieczne dawanie dupy, wieczny obciach. Pasuje ci etykietka cwela - powinna trafić? Widzę że jest OK. Więc ciągnij tak dalej i proponuj innym 18km/h średniej w w apce. Pa pa
-
"Save your kisses for me" - podobny zestaw kroków ale chyba ze 45 lat temu... Pozdro
-
Oby! Miękko i gomuły. Może się czegoś nauczysz.
-
Johnwick, popełniamy błąd rozmowy z nikim, który w tym momencie należy zakończyć.
-
Nikt od Ciebie niczego nie wymaga bo i tak nigdzie się nie stawisz. Napisz tylko co to zdanie znaczy szczegółowo o technice narciarskiej, którą zaproponowałeś: "Stawiam flachę, że nie wytrzymasz na GS z 65mm pod butem całego dnia na kartoflisku. Mówię o dynamicznej jeździe, a nie emeryckim zsuwaniu się. "
-
A co rozumiesz przez dynamiczną jazdę? Proszę o szczegółowy opis tego jak taka jazda ma wyglądać. Zdanie cytowane świadczy w każdym razie o tym, że nie wiesz jak na GS jechać w cięższych śniegach i nigdy w takich warunkach nie jeździłeś ale brnij dalej.
-
Kolega to ciężki temat. Wozi narty po ośrodkach i fotografuje na stojakach ciesząc się, że ma dłuższe od innych i bawiąc się magią cyferek. O jazdę tu nie chodzi zupełnie i nie ma o tym mowy. Pozdro
-
Wystarczy umieć jeździć, wtedy można sięgnąć do bogatego repertuaru technik.
-
Cześć Ja odpowiem. 1. Każdy jak dziecko stoi i chodzi to może jeździć. 2. Najszybciej jak się da. I co to da? Nauczanie jazdy to proces który trzeba/można przygotować. I tak np. dziecko indoktrynowane narciarsko znacznie szybciej złapie. Dziecko uczone przez kogoś kogo postrzega jako autorytet narciarski będzie się szybko uczyło. Nauka jazdy na nartach małych dzieci to umiejętne przekazywanie wiedzy narciarskiej poprzez zabawę, imitacje zachowań idoli, naśladownictwo działań dorosłych np. zawodników itd. To nie polega na założeniu nart i powiedzeniu "jedź". Już samo przygotowanie ubioru, ubieranie się, niesienie nart, zakładanie butów, trzymanie nart itd. to są wszystko elementy nauki narciarstwa, które są odrębnymi problemami, które trzeba pokazać i nauczyć w formie zabawy czy innej dla małej młodzieży strawnej. Każdy przypadek jest inny i wymaga elastyczności i inwencji w działaniu od uczącego. I bardzo ważne - instruktor ma dziecka słuchać i reagować a nie nakazywać i wymagać. Pozdro
-
Cześć Moim zdaniem sprawa jest ewidentna. Jechała jako ostatnia i miała już rozgrzebany stok. Nikt nie dopilnował, żeby wzięła narty 80 pod butem, nie czyta forum gdzie roi się od opisów specjalistów jakie narty (nawet z opisami konkretnych modeli z literkami i cyferkami) brać na "popołudniowe stoki". Nie czyta marketingowych opisów nart tylko ślepo wierzy, że narta sportowa to dobra narta - sama sobie winna. Gdyby wzięła narty wybaczające błędy na których się łatwo jeździ nie byłoby problemu. Jeszcze dobrze, że stok był zamknięty i nie było szkółek itd. Poza tym pamiętaj, że na SL to się jeździ w Polsce a w Alpach na GS. Pozdro
