Cze
@Spiochu Piotrek, dzisiaj Żona była na przymiarce roweru, będzie Lapierre, ale rozmiar chyba L. Już przyjechał, ale nie jest jeszcze złożony. Przymierzała M i wg. niej jest dla niej za mały. Dla mnie ok. i brałbym M. Pomijam obsługę, bo to jak zakupy w Tesco. Beznadzieja. Wiedza zerowa. BTW ostatnio na zakończeniu rozmawiałem z chłopakami mocno zakręconymi rowerowo i padało stwierdzenie "Z rowerami jest jak z butami narciarskimi, większość wybiera zbyt duże ...". Więc dzisiaj mordowałem Żonę na M-ce, ale nic z tego raczej nie będzie. Już samo ustawienie roweru było problematyczne, gość z obsługi nie ma podstawowych kluczy aby fotel ustawić. W karbonie nie ma szybkozamykacza, tylko imbus. Fotel przesunięty na maxa do przodu na sztycy. Chodził pajac tam i siam po narzędzia. Pomijam fakt oczekiwania na kogokolwiek, a ludzi jak na lekarstwo. Stoi dwóch pacanów obok nas i pierdolą głupoty, my oglądamy rowery i zero reakcji. Jakiś dramat. Jak poprosiłem, to podszedł łaskawca, a już już podniesienie sztycy to był foch do kwadratu. No przecież jest podnoszone .....
pozdro