Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ano tylko tyle, że dowodzi braku logiki w licytacji za ile należy kupić narty. Za te same pieniądze jeden kupi 1 parę, inny 4, a jeszcze inny 20. Finalnie wszyscy będą szczęśliwi mimo, że nikt mistrzem świata nie zostanie 🙂 P.S. Powiedz lepiej co byś dołożył w customowej grafice, gdybyś o niej wiedział. Myślałem, że żeby docenić włoski klimat, to może jakaś miniaturka TP91 dobrze by tam siadła 😉
-
Mateo, przecie ż to nie do Ciebie, tylko takie ogólne spostrzeżenia. Ponadto narciarstwo to masowy sport dla przeciętnego obywatela, a szybownictwo dla obywatela z grubym portfelem. Dwie różne zajawki i różne koszta. pozdro
-
Pewnie ch___o tylko co to ma do tego? Jak ktoś chcę wydać na zabawki dużo pieniążków, to wyda dużo pieniążków. Nie boj się Szymek, narty to i tak jest zajebiście tani sport i nie mam tu na myśli nawet glajtów. Są goście, którzy wywalą ponad 100kEUR żeby sobie kupić szybowiec, do którego bedą dokładać kilka tysięcy rocznie, żeby polatać sobie na nim 100, może 200 godzin. To jest dopiero marnowanie pieniędzy. Info dla niezorientowanych: Tym razem to nie u mnie 😉
-
Bardzo blado, wiesz dobrze o tym, podobnie jak alpejczycy na IO. Ja tam nikomu nie zaglądam do portfela, jak go stać, to niech ma, ale dziwi mnie jedynie, sprzęt za miliony monet, a na szkolenie za 2 klocki nie pojedzie, bo drogo w chuj. pozdro
-
Bez sensu te przekomarzania o cenach. W ostatecznym rozrachunku na portalach ze sprzętem używanym, da się kupić w przedziale 300-400 PLN narty, na których z powodzeniem da się jeździć. Reszta to subiektywne odczucia, za które jedni są w stanie dopłacić 1000 a inni 5000. Ciekawi mnie jednak, jak wypadliby najwięksi forumowi szpenie w konfrontacji ze światową elitą, uzbrojoną w narty za 300 zł... Macie jakieś przemyślenia?
- Dzisiaj
-
Ja kiedyś natrafiłem w Soelden na gościa z Borde - deski ładne, pewno nietanie. Ktoś z Was miał okazję jeździć może?
-
Alpe Lusia fajna na jazdę przystokową, oczywiście lepiej jak jest widoczność. pozdro
-
W ramach ciekawostki. Mój przyjaciel jakiś czas temu zafascynowany tą marką pojechał właśnie do fabryki carpani. W planach miał zabawić się w dystrybucje. Zobaczył cały proces produkcyjny, poznał właścicieli, kupił nawet na miejscu jedną parę - która mało brakowało a sam bym od niego wziął 😉 Natomiast odpuścił temat - bo ceny już wtedy znał i niestety mimo, że narty zacne to produkt niszowy i drogi.
-
Ale poza trasę wyskoczyć się nie dało, jak widać. Jak wrzucisz na wiosnę to zdjęcie - też nikt się nie zorientuje. Każda pogoda ma swój urok. pozdro
-
Cały grudzień?
-
Jak myślicie, czy jazda do Szczyrku w najbliższą sobotę ma sens? Tak sobie kalkuluję, że to może być zmiana turnusu i będzie trochę luźniej na trasach (jeden turnus wyjeżdża, a kolejny dojeżdża). Ale to mogą być nietrafione kalkulacje 🙄 Od niedzieli zapowiada się spore pogorszenie warunków narciarskich. Jak z Waszego doświadczenia?
-
Ja miałem w grudniu cały czas piękną pogodę.
-
Produkowane lokalnie w Beskidach - to się ceni.
-
Cześć Forszty...? No to znaczy, że nasza poczucie narciarskiej estetyki w sensie sprzętowym jest na zupełnie przeciwnych biegunach. 🙂 Pozdro
-
Mnie też nie, ale z kategorii "widzimisia" to bym sobie zamówiła Forszty z zającem 🙃 tymczasem jednak aspekt ekonomiczny przemawia za kolejnym wyjazdem na narty z nartami które mam 😉
-
Dzisiaj w Val di Fassa warun mocno zimowy, opad śniegu wielkimi płatami, ma spaść 30 cm na stokach zostali najbardziej zapaleni, u góry widoczność słabiutka, ale niżej fajna jazda w kopnym śniegu. Alpe Lusia
-
Cześć Jurku możesz sobie pisać ile chcesz. Tu to wiesz, z doświadczenia konstruktora producenta i narciarza wieloletniego. Ja również to wiem z doświadczeń jazdy na setkach różnych nart ale... Ludzie tego nie akceptują i koniec. Sami wiedzą lepiej i koniec. Nie jesteś w żaden sposób autorytetem tylko upierdliwym dziadkiem z forum. Ja podobnie na dodatek jeszcze chamskim bo często piszę wprost prawdę a nie to co chcą usłyszeć. Jeździłem na Duelu np. - to bardzo podobna narta do Carpani w sensie idei, rodowodu firmy itd. W jeździe ta narta nie różniła się niczym od innych porównywalnych modeli. Sorry ale wnerwia mnie to pozowanie na znawstwo ze szczegółowymi opisami jak dana narta chodzi i jaka jest znakomita labo nie bo wiem, że wystarczy zmienić smar, nie mówiąc o ostrzeniu albo pojechać w innych warunkach i już będzie zupełnie inna ocena. Jeżeli chcę sobie coś kupić bo jest fajne to należy to zrobić, żeby sobie zrobić przyjemność ale dobudowywanie do tego wyższej nieprawdziwej ideologii jest śmieszne. Mnie się osobiście Carpani nie podoba po prostu ale swego czasu chorowałem na OLIN i gdybym miał dostęp to bym kupił za każdą cenę ale...wiem, że na każdej innej porównywalnej narcie jeździłoby się tak samo. Pozdro
-
Wspomnialem już o nim w innym wątku, ale tu go wyróżniam. ARTE to telewizja franacusko-niemiecka (a więc niepoprawna wg niektórych polityków 🙂). Często ją oglądam, można też znaleźć ich materiały na YT. Ten o historii narciarstwa jest b. dobry. Dużo historii, dużo pięknych ujęć, niektóre wręcz fascynujące (przejazd słynnego freeridera 46 minuta), trochę nostalgii i humoru, np. jadący na końcu narciarz po piargach i skałach. Reportaż w wersji głosowej jest w dwóch wersjach: francuskiej i niemieckiej (Die Ski Saga). Ze zrozumiałych powodów podaję namiar na wersję francuską, bo francuski znam a po niemiecku nie panimaju. 🙂 Myślałem, że polskie napisy są niedostępne, ale można je włączyć (tłumaczenie automatyczne), choć ich jakość jest co najmniej średnia. Klikamy na ustawienia, wybieramy francuski (bo tylko taki wybór mamy), dalej klikamy na napisy, dalej przetłumacz automatycznie i wybieramy język polski.
-
A co spać nie umiesz? 😁
-
… niestety….wolałem jak był od 8..
-
Na Skrzycznem ładna, zimowa pogoda. Ale o matko, jaki tam tłum 😳 https://video.pogoda.cc/s/skrzyczne4k
-
W moim przypadku, w zasadzie głównym argumentem był fakt, że nie biorę kota w worku, tylko coś na czym jeździłem. Kupując jakiekolwiek nowe narty (pomijam tanie marketówki, ale tego i tak bym nie brał), ciężko było by mi wydać jakiekolwiek większe pieniądze nie wiedząc co biorę. Używki to inna sprawa, bo do tysiąca złotych to w razie czego machnę ręką.
-
jestem pewien że po takich 4 sezonach to już pruła by po czarnych alpejskich trasach
-
Wracając do głównego tematu. Carpani. Kolejne niszowe narty wykonywane w najlepszej znanej technologii i ze znakomitych materiałów. Idzie za tym oczywiście relatywnie wysoka cena. Czy są w jakiś sposób wybitne na tle innych? Nie, bo takich nart na Ziemi nie ma. Od wielu lat w produkcji nart nie zaszła żadna rewolucja która dawała by znaczącą przewagę nad konkurentami. Jednocześnie to mało wyszukana technologia którą dysponują wszyscy. Czy w takim razie nie są warte swojej ceny ? Dla jednych tak a innych nie i wszyscy mają "rację" Jeśli taka decha komuś "siądzie" do wagi, stylu jazdy, trafi w cechy które są dla niego ważniejsze od innych i wypełni nutkę wyjątkowości, może być doskonałym wyborem.
-
To jest dobry stok, bo otwierają o 9, wiec nawet ja zawsze zdążę na otwarcie.
