Jump to content

Na nartach po pięćdziesiatce


Franciszek
 Share

Recommended Posts

  
Niemożliwy jesteś możesz podać jaką techniką te pompki? Ma być łatwo ...!!!
 

Ja robię klasyczne pompki, czyli podparcie na palcach stóp i na rękach, zejście do podłogi. Nie tak znowu dużo, 2x10. Mimo wszystko codziennie. Ale wiem, że kobietom, z racji drobnych różnic anatomicznych ;), jest dużo trudniej. Można robić tzw. damskie pompki, czyli zamiast na palcach stóp podpierasz się na kolanach. Można to jeszcze osłabić nie schodząc z tułowiem do samej ziemi. I wreszcie można zrobić pompki opierając się o ścianę i odsuwając stopy o pewną odległość. Im dalej odsuniesz stopy od ściany, tym trudniej. Dobrze jest ubrać na stopy coś antypoślizgowego.

 

Pompki mają wiele zalet. W tej "męskiej" wersji, prócz wzmocnienia mięśni z przodu klatki i z tyłu ramienia, nieźle ćwiczą mięśnie grzbietu.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 360
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Wywracania się na etapie początkowym jest normą. Ważne, żeby nic sobie przy tym nie zrobić. Lubię wyzwania - jakby co. ;)
Pozdrowienia

 
Ja strasznie się chcę powywracać- jest taki obiekt, gdzie na nartach na kółkach, ale we własnych butach można wskoczyć prosto w dziurę z gąbek - problemem jest wyjście z dziury na nartach, bo ciężko znaleźć tam dno. Tylko z obserwacji zauważyłam taki potencjalny problem i dalej się zastanawiam.  

*Macie fajnie w tych Stanach(nie mylę się?).
*Nie dość, że każdy ma uśmiech filmowy
*To jeszcze  macie pod ręką proste rady na wszystko- Ja, na przykład, nie lubię jadu kiełbasianego.

Pewnie masz racje, jest fajnie, choć to głównie zależy od głębokości kieszeni. Uśmiech filmowy- aaaa to bardzo głęboka kieszeń.
 Żartowniś z Ciebie. Może jad z gila monster będzie Ci bardziej smakował?


 

Ja robię klasyczne pompki, czyli podparcie na palcach stóp i na rękach, zejście do podłogi.

Dlatego mi ciężko, bo ja nie schodzę do podłogi, najwyżej włosy musną o tę podłogę no i- grzbiet mi nie odpocznie???
Link to comment
Share on other sites

 
 Dlatego mi ciężko, bo ja nie schodzę do podłogi, najwyżej włosy musną o tę podłogę no i- grzbiet mi nie odpocznie???

Źle mnie zrozumiałaś. :) Mnie też nie odpoczywa, bo dochodzę do ziemi, nawet ją dotykam, ale nie zwalniam nacisku rąk. Nie odpoczywam. Żaden ze mnie gieroj. :) Zacząłem pompki jakiś rok temu, po długiej przerwie. Początkowo byłem w stanie zrobić 5-6 i miałem dość. Teraz robię 10 bez większego wysiłku. W dwóch seriach. Mógłbym zrobić na raz 20 a może i więcej, ale nie chcę się zamęczać. Naprawdę przydatne ćwiczenie.

Link to comment
Share on other sites

Witam

 

A pamięta ktoś gimnastykę poranną w  programie polskiego radia na falach długich? Dziesięć minut ok. godziny siódmej, codziennie(niedziela chyba była wyłączona). Prowadził ją, bardzo popularny gość...?.   To był pierwowzór  fitnesu, dla szerokich mas pracujących. 

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam

 

A pamięta ktoś gimnastykę poranną w  programie polskiego radia na falach długich? Dziesięć minut ok. godziny siódmej, codziennie(niedziela chyba była wyłączona). Prowadził ją, bardzo popularny gość...?.   To był pierwowzór  fitnesu, dla szerokich mas pracujących. 

 

Pozdrawiam

Oczywiście...  bardzo irytująca, zwykle byłem juz po porannym obchodzie w pracy.... ;-)

Link to comment
Share on other sites

Witam

 

A pamięta ktoś gimnastykę poranną w  programie polskiego radia na falach długich? Dziesięć minut ok. godziny siódmej, codziennie(niedziela chyba była wyłączona). Prowadził ją, bardzo popularny gość...?.   To był pierwowzór  fitnesu, dla szerokich mas pracujących. 

 

Pozdrawiam

https://youtu.be/xIdtd0Fi-1A

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Też w temacie, ale nie o jeździe na nartach, ale na narty.

 

Wielogodzinne podróże autobusem do Włoch czy Francji, bardzo mnie irytowały. Przy moich gabarytach, wielogodzinne siedzenie w skulonej pozycji to mordęga. W tym roku, po raz pierwszy poleciałem samolotem i przyznam, że to doskonałe rozwiązanie.

Droga z domu do hotelu trwała 8 godzin, w tym dwie na dojazd do lotniska.

 

Nartowania jest 6 dni!

 

W hotelu byliśmy przed północą. Rano wyspani i wypoczęci na stok i jazda do ostatniego dnia pobytu, bo autobus na lotnisko odjeżdża o 16 - w planie dwu godzinny shopping. Wiec w dniu wyjazdu do 14, czy nawet 15 można poszaleć na stoku! Przed północą byliśmy w Polsce + 2 godziny na dojazd z lotniska do domu.

 

To jest to. :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...