Skocz do zawartości

Dyskusje o Tatrach


MarioJ

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć

Taki egoistyczny mistyk. Wyjątkowa osobowość. Podziwiam go od lat ale nigdy nie podjąłbym się takiej drogi życiowej. Chiński Maharadża to wyjątkowy kawałek skały. Stałem pod nim wiele razy i rozumiem poniekąd jego fascynację ta drogą.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Organizacja DIOZ zrobiła protest na drodze do Morskiego Oka, to było 22 sierpnia. Blokowali przejazd fasiągom.

Ludzie z DIOZ mieszkali w Groniu na Podhalu.
W nocy 22/23 dwóch górali podpaliło ich samochód warty 500 tys zł.

Pod koniec sierpnia policja zatrzymała dwie osoby podejrzane o wznieceniu pożaru. W pobliżu były kamery i sprawcy zostali nagrani.

Wg Tygodnika Podhalańskiego oskarżeni są mieszkańcami Bukowiny Tatrzańskiej.

Czujecie to? Górale w zemście podpalili auto DIOZ.

IMG_2138.thumb.webp.e0f1a5ad3f409904471955de3a73df2b.webp

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Ja bym powiedział, nic zaskakującego. Mieszkańcy tamtych terenów są znani z pewnych typów zachowań. Patrzenie na świat jedynie przez pryzmat własnych interesów i pewne ślepe umiłowanie tradycji w ;połączeniu z porywczością oraz pewną dozą tzw. chłopskiego rozumu i efekt gotowy.

Pozdro 

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Ja bym powiedział, nic zaskakującego. Mieszkańcy tamtych terenów są znani z pewnych typów zachowań. Patrzenie na świat jedynie przez pryzmat własnych interesów i pewne ślepe umiłowanie tradycji w ;połączeniu z porywczością oraz pewną dozą tzw. chłopskiego rozumu i efekt gotowy.

Pozdro 

Ładnie opisuje to Kroh który zamieszkał w Bukowinie przybywając z Warszawy na dłużej. Pamiętam rozmowę o pewnym malarzu krakowskim któremu miejscowi po swojemu wytłumaczyli że nie może im blokować przejazdu przez drogę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, grimson napisał:

Turyści na Morskie Oko powinni iść na nogach, a nie podwózka wozem drabiniastym/elektrykiem. Jak ktoś chce podziwiać widoki i jeszcze wrócić z powrotem na parking, to niech ma siłę na przedreptanie w totalu 18km. To tylko wyjdzie na zdrowie.

Byłeś tam, znasz trudności podejścia?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spójrzcie na to z punktu widzenia polityka i z punktu widzenia społecznego. Praktycznie od około 1950 jeździ jakiś transport do Morskiego Oka. Do roku 1988 był to autobus. Później było potężne osuwisko ziemi które zniszczyło fragment drogi. I po naprawie w roku 1989 górale weszli z fasiągami. Więc cały czas jest tam jakiś transport.

Jest droga, jest transport. Politycy nie mogą od tak sobie tego całkowicie zlikwidować, bo społeczeństwo ich zje.

 

Historyczny rozkład

Kursy z Zakopanego do Włosienicy:Rano (szczyt wyjazdowy): 06:15, 07:00, 07:45, 08:30, 09:15, 10:00

Południe: 11:30, 13:00

Popołudnie: 14:30, 16:00 (ostatni kurs na górę)

Rozkład ten miał charakter ramowy. Gdy na dworcu w Zakopanem lub na pętli na Włosienicy gromadziły się setki ludzi, dyspozytorzy PKS uruchamiali tzw. kursy bisowe (dodatkowe autobusy podstawiane jeden za drugim, które odjeżdżały natychmiast po zapełnieniu miejsc stojących).

 

Od 1 września 2026 roku trasa fasiągów została skrócona do Wodogrzmotów Mickiewicza, czyli tylko 3km.

TPN ma obecnie 4 busy elektryczne, a Ministerstwo kupuje kolejne 16. W przyszłym sezonie mają wozić turystów do Włosienicy. To już jest postanowione. Górale zostali rozegrani.

Przewozy konne mogą zostać na krótszym odcinku jako element kulturowy i turystyczny związany z regionem. 😁 Równolegle i dalej będzie jechał ebus.

 

Edytowane przez MarioJ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Droga do Morskiego jest potrzebna z rożnych powodów, kanalizuje ruch, można dodatkowo zarobić na parkingu, turysta dochodzi do ciekawego widokowo miejsca i jest zadowolony, że ma odhaczoną wizytę...

Trochę mnie dziwi, że górale nie protestują, że im tak skrócili trasę, chyba, że pomimo krótszej trasy kasa będzie się zgadzać, bo będzie można zrobić więcej kursów.

pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, brachol napisał:

Trochę mnie dziwi, że górale nie protestują, że im tak skrócili trasę, chyba, że pomimo krótszej trasy kasa będzie się zgadzać, bo będzie można zrobić więcej kursów.

 

Protestują, ale już za późno.

Wydaje mi się że Ministra Hennig-Kłoska ich rozegrała. Metoda gotowanej żaby.

Jak dla mnie Ministra jest genialna w tej sprawie. Młodziacy z DIOZ nie rozumieją negocjacji i taktyki ustępowania, i przeciwko niej nadal protestują. Tu raczej nie mają racji. Ale dobrze że są, bo nie pozwolą góralom już wrócić do Włosienicy. Tam gdzie jest bardziej stromo.

Aktywiści tutaj są reprezentantami większości społeczeństwa, więc ich rola jest bardzo ważna.

 

Edytowane przez MarioJ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, brachol napisał:

Trochę mnie dziwi, że górale nie protestują, że im tak skrócili trasę, chyba, że pomimo krótszej trasy kasa będzie się zgadzać, bo będzie można zrobić więcej kursów.

 

Jeśli pójdą masowo kursy ebusów w przyszłym sezonie, to bryczki na 3km stracą rację bytu. Nieliczni wezmę bryczkę jako atrakcja.

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, MarioJ napisał:

 

Jeśli pójdą masowo kursy ebusów w przyszłym sezonie, to bryczki na 3km stracą rację bytu. Nieliczni wezmę bryczkę jako atrakcja.

 

Jak wyjedzie 20 ecoekektrykow to zdecydowanie OPP trzeba stawiać bo rzeź będzie murowana 😜

  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, PaVic napisał:

Jak wyjedzie 20 ecoekektrykow to zdecydowanie OPP trzeba stawiać bo rzeź będzie murowana 😜

 

Nie trzeba, to będą zawodowi kierowcy. Oni jeżdżą pewnie i przestrzegają przepisów tak jak Grimson. 😁

W praktyce to piesi turyści wykonają kontrolę prędkości tych busów. 😁

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, MarioJ napisał:

 

Protestują, ale już za późno.

Wydaje mi się że Ministra Hennig-Kłoska ich rozegrała. Metoda gotowanej żaby.

Jak dla mnie Ministra jest genialna w tej sprawie. Młodziacy z DIOZ nie rozumieją negocjacji i taktyki ustępowania, i przeciwko niej nadal protestują. Tu raczej nie mają racji. Ale dobrze że są, bo nie pozwolą góralom już wrócić do Włosienicy. Tam gdzie jest bardziej stromo.

Aktywiści tutaj są reprezentantami większości społeczeństwa, więc ich rola jest bardzo ważna.

 

Cze

Aktywiści nie są reprezentantami większości, bo to trudno stwierdzić. Natomiast nie rozumieją pewnych zależności, bo zwykle nie mają o tym pojęcia. Dla mnie spora ich część, to oszołomy, pomijam fakt, że spora część nie robi tego bezinteresownie, wręcz z tego żyją i to nieźle. Jeśli ich postulaty, miałyby na celu dobro zwierząt, pewnie bym je poparł. Ale np. ograniczenie pojemności bryczek, zależność np.  ilość koni i pojemności wozu, dla mnie to postulaty, które są racjonalne. Konie które nie będą miały roboty (a to konie pociągowe), tak czy siak pójdą do rzeźni. W gospodarstwie każde ze zwierząt jest przydatne i spełnia określona rolę (kot łowi myszy, pies ujada w nocy na obcych czy też dziką zwierzynę, kury niosą jaka etc.). To jest swego rodzaju folklor i tradycja i nie ma sensu tego likwidować, wystarczy zmodernizować do obecnych standardów i tyle. Elektrobusy niech wożą tych, co faktycznie nie mogą tam dotrzeć o własnych siłach, a chcą to zobaczyć, bo mają do tego prawo, gdzie opłata powinna być symboliczna a bryczki niech wożą łosi, którym się nie chce i są gotowi za to słono zapłacić.

pozdro

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Marcos73 napisał:

Cze

Aktywiści nie są reprezentantami większości, bo to trudno stwierdzić. Natomiast nie rozumieją pewnych zależności, bo zwykle nie mają o tym pojęcia. Dla mnie spora ich część, to oszołomy, pomijam fakt, że spora część nie robi tego bezinteresownie, wręcz z tego żyją i to nieźle. Jeśli ich postulaty, miałyby na celu dobro zwierząt, pewnie bym je poparł. Ale np. ograniczenie pojemności bryczek, zależność np.  ilość koni i pojemności wozu, dla mnie to postulaty, które są racjonalne. Konie które nie będą miały roboty (a to konie pociągowe), tak czy siak pójdą do rzeźni. W gospodarstwie każde ze zwierząt jest przydatne i spełnia określona rolę (kot łowi myszy, pies ujada w nocy na obcych czy też dziką zwierzynę, kury niosą jaka etc.). To jest swego rodzaju folklor i tradycja i nie ma sensu tego likwidować, wystarczy zmodernizować do obecnych standardów i tyle. Elektrobusy niech wożą tych, co faktycznie nie mogą tam dotrzeć o własnych siłach, a chcą to zobaczyć, bo mają do tego prawo, gdzie opłata powinna być symboliczna a bryczki niech wożą łosi, którym się nie chce i są gotowi za to słono zapłacić.

pozdro

W punkt.

Popatrzcie na parowozownie Wolsztyn. Ostatni w Europie bastion regularnej trakcji parowej na kolei. Oglądać parowozownie, obsługę parowozów oraz ich przekaz przyjeżdżają oglądać turyści z całego świata. Pewnie ktoś pół wieku temu chciał temat zaorać. Jak widać, dobrze że wtedy nikt nie dorwał się do pługa.

A taki koń pojedzie z turystami na sianie i wodzie, woźnica niekoniecznie potrzebny xD

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...