Skocz do zawartości

Drugie narty na trudniejsze warunki


AdrianW

Rekomendowane odpowiedzi

11 minut temu, arturzx napisał:

Jestem tu względnie nowy ale często czytam Twoje odpowiedzi w podobnym tonie i nie wiem czy to ironia, trolling czy o co chodzi? Po poziomie abstrakcji obstawiałbym to pierwsze ale tak dopytuje... 

poprostu z nimi rozmawiałem w kolejce i byli z Warszawy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.01.2026 o 11:38, Mitek napisał:

Cześć

No to ja mam inne zdanie - w sensie wniosku końcowego Herbi. Moim zdaniem jeździć Pan nie potrafi co pokazuje nawet stopklatka tytułowa.

Dla mnie zasadnicze błędy koncepcyjne rażą strasznie - bo Herbi skupił się na ocenie detali i jako porządny narciarz jeżdżący nowocześnie ciętym ładnie powyciągał choć był delikatny.

1. Dla mnie dyskwalifikujące jest już ubranie Pana. Biodra ich układ kąty tułów - biodra - kolana w płaszczyznach czołowej i strzałkowej mają zasadnicze znacznie dla prezentacji i zrozumienia prezentacji przez kursanta. A tu kurta do pół uda i baloniaste spodnie maskujące wszystko - może celowo bo widać słabość i sztywność nawet przez ten kamuflaż. Dlatego mówi się o stroju instruktorskim - spodnie dobrze skrojone z zaszywkami na kolana aby się nie rolowały, krótka kurtka eksponująca pas biodrowy. Jak ja byłem na kursie instruktorskim to za nieodpowiedni strój się wylatywało. Jak chcesz kogoś nauczyć jeździć jak robisz wszystko aby nie widział jak to robić?

2. Koncepcja jazdy skrętem ciętym od początku czy też na zbyt wczesnym poziomie technicznym - temat poruszany wielokrotnie w czasach doktora Kuchlera i jednoznacznie zdewaluowany a jednak ciągnięty bo medialnie nośny...

...

 

Mitek, ale przede wszystkim ten pan nie ma kasku, a jedynie czapkę, więc choćby z tego powodu powinieneś go docenić.

Co do reszty zgoda, coś tam powiedzieć czy pokazać, bez koncepcji i ciągłości zadań i tłumaczenia, ciśnięcie na języki bez sensu i takie tam. A co do samej jazdy to miewa dobre momenty, więc na mój gust umie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.01.2026 o 11:38, Mitek napisał:

Moim zdaniem jeździć Pan nie potrafi co pokazuje nawet stopklatka tytułowa.

2. Koncepcja jazdy skrętem ciętym od początku czy też na zbyt wczesnym poziomie technicznym - temat poruszany wielokrotnie w czasach doktora Kuchlera i jednoznacznie zdewaluowany a jednak ciągnięty bo medialnie nośny...

...

 


Nie chce mi się całego filmiku oglądać i oceniać jak on jeździ. Na pewno jednak nie umie uczyć i nie rozumie na czym polega skręt cięty. No ale może tak się uczy "skrętu carvingowego".

Koncepcja Kuchlera jest koncepcją Kuchlera, nie ma obowiązku zgadzania się. Każdy wybiera co chce. Jeden z zespołów instruktorów chwali się kontaktami z Kuchlerem i to akurat m.in. ich miałem na myśli pisząc o słabych trenerach po AWF (co nie znaczy, że nie są dobrymi narciarzami).
Nie wiem czy rozumiesz o co chodzi w skręcie ciętym i że jest to najbardziej płynny i zgodny z fizyką sposób jazdy na nartach. W każdym razie raz po raz mieszasz skręt cięty ze skrętem carvingowym w zablokowanej pozycji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Marcos73 napisał:

Oświeć nas Panie, bo powtarzasz to w wielu postach. To jakaś wiedza tajemna, którą znają zagramaniczni instruktorzy?

pozdro

Już to pisałem wielokrotnie: inicjacja skrętu, prowadzenie i zakończenie. Widzicie to u bardzo dobrych narciarzy, a nie rozumiecie. Ron leMaster rozbiera to na czynniki pierwsze.

Mitek pokazuje jakieś przykłady gdzie ktoś robi ograniczoną inicjację tylko  przez pochylenie i twierdzi na tej podstawie, że nauka skrętu ciętego jest bez sensu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Harnaś napisał:


Nie chce mi się całego filmiku oglądać i oceniać jak on jeździ. Na pewno jednak nie umie uczyć i nie rozumie na czym polega skręt cięty. No ale może tak się uczy "skrętu carvingowego".

Koncepcja Kuchlera jest koncepcją Kuchlera, nie ma obowiązku zgadzania się. Każdy wybiera co chce. Jeden z zespołów instruktorów chwali się kontaktami z Kuchlerem i to akurat m.in. ich miałem na myśli pisząc o słabych trenerach po AWF (co nie znaczy, że nie są dobrymi narciarzami).
Nie wiem czy rozumiesz o co chodzi w skręcie ciętym i że jest to najbardziej płynny i zgodny z fizyką sposób jazdy na nartach. W każdym razie raz po raz mieszasz skręt cięty ze skrętem carvingowym w zablokowanej pozycji.

Cześć

Wiesz dla mnie to jest tak:

- nie ma takiego rozróżnienia na skręt carvingowy i skręt cięty. Pojęcie carvingowy/carving - jest pojęciem obiegowym, potocznym mającym raczej charakter opisu pewnego sposobu jazdy z wykorzystaniem jej geometrii a nie konkretnej ewolucji czy też grupy ewolucji

- pojęcie "cięty", nie dotyczy ewolucji czy też grupy ewolucji ale jedynie śladu czyli sposobu prowadzenia nart po śniegu a w zastosowaniu: "skręt cięty" jest pewnego rodzaju uproszeniem nazwy.

- ślad cięty nigdy nie jest idealny - oprócz modeli teoretycznych - i z tego względu trudno mówić, że mechanika "skrętu ciętego" różni się w jakiś sposób od "skrętu nieciętego". Zasadniczym elementem rozróżniającym technicznie będzie całkowity brak elementu rotacji przy inicjacji bo już mówienie o braku elementu rotacji w fazie sterowania będzie raczej teoretyzowaniem. Oczywiście do tego dążymy ale w praktycznej jeździe występuje to niezwykle rzadko i specyficznych super twardych warunkach na idealnie przygotowanym sprzęcie.

- dla mnie skręt poprawny to skręt wykonany z pełną kontrola prędkości prowadzony po łuku, jeżeli jest to łuk zadany promieniem narty to super ale jeżeli inny to... też super jeżeli - i tu koresponduję z tym co piszesz - narciarz w skręcie jest aktywny w sensie ruchu w płaszczyźnie czołowej ale i strzałkowej (inicjacja) oraz pośrednich (wyprzedzająca inicjacja w przód, w dół)

- narciarz, który jedzie w głębszym śniegu - jeżeli jedzie prawidłowo - będzie jechał identyczną mechaniką jak po super twardym - dobrze oddaje to analiza jazdy narciarzy sportowych. Oni zresztą mają lepszy od amatora ogląd sytuacji bo jeżdżą o parę leveli lepiej i nie ma dla nich żadnej różnicy czy zostawiają dwie kreski czy rozgrzebana koleinę - ważne, że ma być skutecznie (w rozumieniu dostosowania do sytuacji).

- myślę, że to co nazywasz "skrętem carvingowym" to jest coś co ja nazywam skrętem na promieniu narty (w domyśle, bez mechaniki potrzebnej do prawidłowego wywołania skrętu a przede wszystkim w fazie sterowania). Np. sam wiesz, że mając w miarę sztywną taliowaną nartę o SL nie mówiąc wystarczy wysunąć lekko jedną nogę i... już jedzie skrętem w śladzie czystym ciętym. Tu ze skutku robi się przyczynę po prostu, pozycja jest zablokowana ciało, a przede wszystkim biodra nadmiernie zrotowane itd.    ale   - to w ogóle nie jest techniczna jazda na nartach, prawda...?

Serdecznie pozdrawiam

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przyjmijmy, aby nie doszło do nieporozumień określeniowych, iż skręt carvingowy = skręt cięty. 

Jak dla mnie przekaz @Harnaś jest czytelny, i tez uważam, że to co wielu uważa w Polsce za jazdę na krawędziach, czyli skręt cięty/carving, zwyczajnie nim nie jest i post @Mitek to ładnie obrazuje. Pisząc dosadnie jest to często jazda na krawędziach, ale do carvingu ma się jak pięść, do oka.

I na bank Harnaś nie ma na myśli "polskiego" carvingu, na promieniu narty (swoją droga, kolejne bardzo nieszczęśliwe i nieprawdziwe określenie), tylko go właśnie piętnuje, a jest to powszechnie zakodowany i praktykowany sposób jazdy. Dlatego wielu pytanych "jeździsz na krawędziach?", odpowie "tak!", ale jak zobaczysz ich na stoku, to nie jest poprawna jazda carvingowa.

Dlatego warto patrzeć na uznanych demoinstruktorów, a nie bazować na filmikach chociażby, które wstawił Mitek jako przykłady instruktorów niższych poziomów, bo Ci zwyczajnie powinni iść pod skrzydła instruktorów najwyższych szczebli.

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Ależ Gabriku Drogi, właśnie nie (albo właśnie tak 🙂)

O poprawności skrętu nie decyduje ślad na śniegu (a pojęcia cięty, carvingowy, na krawędziach - tylko i wyłącznie śladu dotyczą) a mechanika jego wykonania!

Zawodnik w GS najczęściej nie jedzie czysto bo nie jest w stanie tak zacieśnić skrętu ze względu na sprzęt ale jedzie mechanicznie idealnie i dlatego mówi się, że prezentuje piękny "carving" choć narta idzie częściowo czysto na krawędzi a częściowo skrobie. I nie myślę absolutnie o wrzucaniu nart w skręt, stivotingu itd.

Jeżeli skręt jest prowadzony czysto po równomiernym łuku bez elementu rotacji przy inicjacji, to nawet jeżeli narta skrobie lub leci na ślizgu (w głębszym śniegu) mechanika skrętu jest idealna. Nie ma idealnego skrętu ciętego, zawsze występuje element skrobania ale jeżeli nie jest on wywołany intencjonalną rotacją to jest OK.

Natomiast skręt wykonany przez wysunięcie narty wewnętrznej czy też pochylenie podudzi wykonane ze sztywnym korpusem jest tylko i wyłącznie ślizganie się na promieniu narty - to jest różnica.

Pozdro

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Ależ Gabriku Drogi, właśnie nie (albo właśnie tak 🙂)

O poprawności skrętu nie decyduje ślad na śniegu (a pojęcia cięty, carvingowy, na krawędziach - tylko i wyłącznie śladu dotyczą) a mechanika jego wykonania!

Zawodnik w GS najczęściej nie jedzie czysto bo nie jest w stanie tak zacieśnić skrętu ze względu na sprzęt ale jedzie mechanicznie idealnie i dlatego mówi się, że prezentuje piękny "carving" choć narta idzie częściowo czysto na krawędzi a częściowo skrobie. I nie myślę absolutnie o wrzucaniu nart w skręt, stivotingu itd.

Jeżeli skręt jest prowadzony czysto po równomiernym łuku bez elementu rotacji przy inicjacji, to nawet jeżeli narta skrobie lub leci na ślizgu (w głębszym śniegu) mechanika skrętu jest idealna. Nie ma idealnego skrętu ciętego, zawsze występuje element skrobania ale jeżeli nie jest on wywołany intencjonalną rotacją to jest OK.

Natomiast skręt wykonany przez wysunięcie narty wewnętrznej czy też pochylenie podudzi wykonane ze sztywnym korpusem jest tylko i wyłącznie ślizganie się na promieniu narty - to jest różnica.

Pozdro

To najpierw z tym czystym i skrobaniem. Nie będę tu szukał skrobania.

A teraz tak szerzej w temacie, akurat podeszło dziś (choć mogłoby być w dziale "materiały szkoleniowe")

No i na koniec skoro już wmieszałeś w temat racer-ów...jest mocno pure, gdy już nie ma potrzeby w bramkach się mieścić

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Pierwszy filmik Pana Lorentza w sposób znakomity ilustruje to o czym piszę.

Zapowiadała się jakaś fajna dyskusja a zamknąłeś temat w moment.

Pozdro

Mitek, zawsze mówiłeś, że nie ma co pitolić 🙂, więc szybko do brzegu 😉 .

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Mitek napisał:

 

- nie ma takiego rozróżnienia na skręt carvingowy i skręt cięty. Pojęcie carvingowy/carving - jest pojęciem obiegowym, potocznym mającym raczej charakter opisu pewnego sposobu jazdy z wykorzystaniem jej geometrii a nie konkretnej ewolucji czy też grupy ewolucji

.......

- dla mnie skręt poprawny to skręt wykonany z pełną kontrola prędkości prowadzony po łuku, jeżeli jest to łuk zadany promieniem narty to super ale jeżeli inny to... też super jeżeli - i tu koresponduję z tym co piszesz - narciarz w skręcie jest aktywny w sensie ruchu w płaszczyźnie czołowej ale i strzałkowej (inicjacja) oraz pośrednich (wyprzedzająca inicjacja w przód, w dół)

- narciarz, który jedzie w głębszym śniegu - jeżeli jedzie prawidłowo - będzie jechał identyczną mechaniką jak po super twardym - dobrze oddaje to analiza jazdy narciarzy sportowych. Oni zresztą mają lepszy od amatora ogląd sytuacji bo jeżdżą o parę leveli lepiej i nie ma dla nich żadnej różnicy czy zostawiają dwie kreski czy rozgrzebana koleinę - ważne, że ma być skutecznie (w rozumieniu dostosowania do sytuacji).

- myślę, że to co nazywasz "skrętem carvingowym" to jest coś co ja nazywam skrętem na promieniu narty (w domyśle, bez mechaniki potrzebnej do prawidłowego wywołania skrętu a przede wszystkim w fazie sterowania). Np. sam wiesz, że mając w miarę sztywną taliowaną nartę o SL nie mówiąc wystarczy wysunąć lekko jedną nogę i... już jedzie skrętem w śladzie czystym ciętym. Tu ze skutku robi się przyczynę po prostu, pozycja jest zablokowana ciało, a przede wszystkim biodra nadmiernie zrotowane itd.    ale   - to w ogóle nie jest techniczna jazda na nartach, prawda...?

 

Ja też pisałem zawsze "skręt carvingowy" w cudzysłowie. Potocznie o takim skręcie się mówi, gdy narciarz jeszcze stara się jak najbardziej przedłużać jazdę w takim łuku aż do podkręcenia po stok. To też może być poprawny skręt, ale często bywa tylko skrętem w zablokowanej postawie i to do niczego nie prowadzi.

Masz jakąś nazwę na to co nazywasz "skrętem poprawnym"? Bo ja to nazywam właśnie "skrętem ciętym". Już tu pisaliśmy, że on nigdy nie jest idealny jeśli chodzi  o jazdę na krawędzi i nie powinien być - bo to narciarz ma decydować gdzie chce jechać, a nie geometria narty. Zresztą fizycznie to nie jest możliwe, zawsze jest jakiś uślizg.

Fajnie, że napisałeś, że mechanika do jazdy po twardym i miękkim jest identyczna. Dokładnie to samo mi tłumaczył Jono gdy chciałem nauczyć się jeździć poza trasą. Na bardzo stromym też się wykorzystuje tę mechanikę.

Teraz z czym się nie zgadzam to, że taka jazda jest zarezerwowana dla narciarzy sportowych, lub powinno się tego uczyć dopiero na późniejszych etapach nauczania. Jeśli skręt cięty jest skrętem prawidłowym to dlaczego nie uczyć tego jak najszybciej? A realia są takie, że nie uczy tego prawie nikt, nawet na dalszych etapach. Nawet instruktorzy w szkółkach sportowych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rozwijając, czy też parafrazując to co mówi Miklos we filmie od Gabrika: techniki ześlizgowe są też użyteczne, ale nie mają wiele wspólnego z prawidłowym skrętem i psują sterowanie. Myślę, że opóźniają naukę prawidłowego skrętu bo zbyt długo praktykowane będą utrwalać złe wzorce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Harnaś napisał:

Rozwijając, czy też parafrazując to co mówi Miklos we filmie od Gabrika: techniki ześlizgowe są też użyteczne, ale nie mają wiele wspólnego z prawidłowym skrętem i psują sterowanie. Myślę, że opóźniają naukę prawidłowego skrętu bo zbyt długo praktykowane będą utrwalać złe wzorce.

BZDURA.

A jaki jest PRAWIDŁOWY SKRĘT na szreni łamliwej?

Nie wiem kto to jest Miklos ale pierdoli bzdury.

Co to jest prawidłowy skręt? Sterowanie od przynajmniej 45 lat ( a jak chciałbym naciągać to chyba z 60 - na moją wiedzę) i polega mniej więcej na tym samym. Jak ktoś twierdzi inaczej.. he he he błądzi.

Krótko, zapraszam do sprawdzenia Twoich teorii co jest a co nie jest prawidłowym skrętem ... w lesie.

Pozdro

I jeszcze - a propos "miklosowych" bzdur bo mnie szlag jasny trafił:

- trzeba odróżniać techniki ześlizgowe od technik ślizgowych.

- sterowanie skrętem jest identyczne od... zawsze... Ale chcąc być ścisłym (tu nie pamiętam) odkąd standardem w sterowaniu stał się równomiernie prowadzony łuk. Ja byłem na kursie PI na przełomie lat 80/90 i wtedy nas tego uczono. Córka była na technice dwa lata temu i idea sterowania była identyczna.

Wiesz dla mnie są to rzeczy oczywiste i dziwię się, że ktoś doświadczony może ulegać jakimś pierdołom z sieci.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Mitek napisał:

BZDURA.

A jaki jest PRAWIDŁOWY SKRĘT na szreni łamliwej?

Nie wiem kto to jest Miklos ale pierdoli bzdury.

Co to jest prawidłowy skręt? Sterowanie od przynajmniej 45 lat ( a jak chciałbym naciągać to chyba z 60 - na moją wiedzę) i polega mniej więcej na tym samym. Jak ktoś twierdzi inaczej.. he he he błądzi.

Krótko, zapraszam do sprawdzenia Twoich teorii co jest a co nie jest prawidłowym skrętem ... w lesie.

Pozdro

Sam sobie przeczysz co chwilę.

Dalsza dyskusja nie ma sensu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Harnaś napisał:

 

...........

Teraz z czym się nie zgadzam to, że taka jazda jest zarezerwowana dla narciarzy sportowych, lub powinno się tego uczyć dopiero na późniejszych etapach nauczania. Jeśli skręt cięty jest skrętem prawidłowym to dlaczego nie uczyć tego jak najszybciej? A realia są takie, że nie uczy tego prawie nikt, nawet na dalszych etapach. Nawet instruktorzy w szkółkach sportowych.

Kontynuuję bo Cię szanuję bardzo.

Harnaś. Zastanów się nad tym akapitem powyżej co napisałeś i ... zupełnie tego nie rozumiem.

Nie wiem jakie masz doświadczenie w edukacji ale moje jest jednoznaczne i zgodne z np. włoskim programem, ale przede wszystkim z doświadczeniem na stoku.

Zawsze jest od początku parcie "na krawędź" ale nie ma żadnych podstaw.

Zresztą .... uzgodnijmy terminy bo ja nie umiem w ogóle jeździć jakimkolwiek skrętem ciętym a Ty umiesz?

(ostatnio koledzy powiedzieli, że jednak umiem ale czy to ma jakieś znaczenie...?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...