grimson Napisano 22 godziny temu Autor Udostępnij Napisano 22 godziny temu 48 minut temu, Jan napisał: Właściwie to teraz tam zima jest, ciekaw jestem jakie temperatury panują Jest nieźle: 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 21 godzin temu Udostępnij Napisano 21 godzin temu (edytowane) 2 godziny temu, .Beata. napisał: Znaczy wycieczki po wysepkach. Coś szczególnego na nich lub wokół jest? Np rafa? Albo endemiczne gatunki? Schodziliście na ląd? Pytam, bo jakoś nie brałam tego kierunku pod uwagę i w sumie nie wiem dlaczego. Cześć No wiesz cały Madagaskar to jedno wielkie zbiorowisko endemitów, które szybciutko i skutecznie niszczymy. Obecnie chyba 90% fauny i flory to endemity, rozwijające się w odosobnieniu chyba z 90 mln lat, kiedy to płyta na której leży wyspa straciła kontakt z płytą na której leżą Indie. Bardzo ciekawe przyrodniczo miejsce! Fajny pomysł Grimson - jak Cię nie lubię! Szkoda, że tak krótko. Warto jechać z góry. Pozdro Edytowane 21 godzin temu przez Mitek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 20 godzin temu Udostępnij Napisano 20 godzin temu 30 minut temu, Mitek napisał: Cześć No wiesz cały Madagaskar to jedno wielkie zbiorowisko endemitów, które szybciutko i skutecznie niszczymy. Obecnie chyba 90% fauny i flory to endemity, rozwijające się w odosobnieniu chyba z 90 mln lat, kiedy to płyta na której leży wyspa straciła kontakt z płytą na której leżą Indie. Bardzo ciekawe przyrodniczo miejsce! Fajny pomysł Grimson - jak Cię nie lubię! Szkoda, że tak krótko. Warto jechać z góry. Pozdro Wiem właśnie że to takie królestwo, z tym że Karol jest na wyspie Nosy Be wchodzącej w skład jednego a archipelagów Madagaskaru, a nie na głównej wyspie, stąd moje pytanie, czy jest tam coś, co tylko tam jest, znaczy na wyspie Nosy Be a nie ma na głównej wyspie. Ze screenu wynika, że odwiedził park narodowy Nosy Tanikely, no i interesuje mnie to, co pod powierzchnią wody.... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 20 godzin temu Udostępnij Napisano 20 godzin temu 1 godzinę temu, grimson napisał: Jest całkiem spory wybór. Generalnie sam Madagaskar jest 2x większy od PL, całkiem sporo wysepek przy głównej wyspie. U nas dużo możliwości snorkelingu na rafach, są wyspy z lemurami żółwiami, wężami, gekonami itp, plus plantacje kakao czy wanilii. Generalnie na miejscu duża bieda, porównywalna z Egiptem. Ale ludzie serdeczni, dużo mówi po polsku, plus sporo porozumiewa się po angielsku/wlosku. Z drugiej strony całkiem duży poziom analfabetyzmu. Całość rekompensują widoki i przyroda. A jakie są ichniejsze smaki? zapachy przypraw? Jadłeś coś tamtejszego? Planujesz jakąś wycieczkę na główną wyspę? sory za pytania 😉 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 17 godzin temu Udostępnij Napisano 17 godzin temu @grimson a puszka piwa w sklepie ile kosztuje ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 16 godzin temu Udostępnij Napisano 16 godzin temu (edytowane) 4 godziny temu, .Beata. napisał: A jakie są ichniejsze smaki? zapachy przypraw? Jadłeś coś tamtejszego? Planujesz jakąś wycieczkę na główną wyspę? sory za pytania 😉 Cześć A to bardzo fajne są pytania...!! A różnic raczej nie będzie chyba, że coś wymyślili. 😉 Pozdro Edytowane 15 godzin temu przez Mitek 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 10 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 10 godzin temu (edytowane) 10 godzin temu, .Beata. napisał: A jakie są ichniejsze smaki? zapachy przypraw? Jadłeś coś tamtejszego? Planujesz jakąś wycieczkę na główną wyspę? sory za pytania 😉 Lokalne smak. No cóż, z lokalnych smaków jadłem gotowany ryż z przyprawami (nawet dobre żarcie), jakaś duża smażona rybę (też ok) i szaszłyka z lokalnego wolu (zjadliwe). Nie eksperymentuję z kulinariami z racji lokalnej flory bakteryjnej i ryzyka złapania choroby układu pokarmowego. Jedna z Polek w hotelu od 2 dni jest na mocnych pigułach, z tego właśnie powodu. Ja generalnie jestem mało wrażliwy na takie tematy, ale wolę dmuchać na zimne. Na główną wyspę nie wybieram się. Wczoraj byli tam Polacy z hotelu. Na głównych drogach stoi wojsko z kałaszami, bo jakiś czas temu mieli przewrót wojskowy. Poza tym lokalne drogi to dramat, nieutwardzone. Prędkość średnia jazdy to 8km/godz (drogi w porze deszczowej nieprzejezdne). Żeby zaliczyć sławną Aleję Baobaow, to trzeba w aucie terenowym spędzić 2 dni. Trzeba napisać o biedzie na Madagaskarze. Średnie miesięczne zarobki to ok 200 zł. W branży turystycznej zarabiają lepiej, jakieś 600zl. Jest duży poziom anafalbetyzmu, szkoły są prywatne i tylko płatne. Duzo małych dzieci ( jak pytałem to od 6 roku życia) pracuje w turystyce, sprzedając pamiątkilub wprost żebrząc.Kobiety też są zaangażowane w ten biznes, gdzie panowie są niewidoczni: ich rola to spłodzenie licznych dzieci, które zarabiają na ojca swego. Edytowane 10 godzin temu przez grimson 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 9 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 9 godzin temu 8 godzin temu, Jan napisał: @grimson a puszka piwa w sklepie ile kosztuje ? Browary tylko w butelkach 0.65l. Za sztukę cena 4.1-4.5 zł. Poniżej od lewej tańsze piwo za 4.1 oraz droższe za 4.5. Te po lewej wygrało niedawno jakiś konkurs w Belgii, jest nieźle. Tego po prawej jeszcze nie ruszałem. Z innych napitków. Lokalny rum, na foto, 0.7l 50% za 51zl. Sklep typu supermarket, jeden z niewielu na naszej wyspie, gdzie nie było strachu wchodzić do środka, no i można płacić kartą. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano 8 godzin temu Udostępnij Napisano 8 godzin temu 1 godzinę temu, grimson napisał: Trzeba napisać o biedzie na Madagaskarze. Średnie miesięczne zarobki to ok 200 zł. W branży turystycznej zarabiają lepiej, jakieś 600zl. Jest duży poziom anafalbetyzmu, szkoły są prywatne i tylko płatne. Duzo małych dzieci ( jak pytałem to od 6 roku życia) pracuje w turystyce, sprzedając pamiątkilub wprost żebrząc.Kobiety też są zaangażowane w ten biznes, gdzie panowie są niewidoczni: ich rola to spłodzenie licznych dzieci, które zarabiają na ojca swego. Właśnie miałem pisać, że bieda większa niż w Egipcie, szczególnie na głównej wyspie i wewnątrz. Te wysepki to takie trochę enklawy dla turystów. Na głównej wyspie żyje się ciężko z powodów które opisałeś. Dokładnie 10 lat temu w Polsce były organizowane Światowe Dni Młodzieży i przez kilka dni gościliśmy w domu dwie dziewczyny z Madagaskaru, z tego co wtedy opowiadały, to niewiele się zmieniło (zarobki w okolicy 50-80 dolarów), dla nich wyjazd na miesiąc do Europy, to był wyjazd życia. Przykre, że niewiele się tam zmienia. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 8 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 8 godzin temu Za to jest nasz lokalny, krakowski akcent na stołówce. Do krojenia pieczywa służy maczeta, narzędzie używane w dyskusjach między Jude Gang oraz Wisła Sharks: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 8 godzin temu Autor Udostępnij Napisano 8 godzin temu 40 minut temu, brachol napisał: Właśnie miałem pisać, że bieda większa niż w Egipcie, szczególnie na głównej wyspie i wewnątrz. Te wysepki to takie trochę enklawy dla turystów. Na głównej wyspie żyje się ciężko z powodów które opisałeś. Dokładnie 10 lat temu w Polsce były organizowane Światowe Dni Młodzieży i przez kilka dni gościliśmy w domu dwie dziewczyny z Madagaskaru, z tego co wtedy opowiadały, to niewiele się zmieniło (zarobki w okolicy 50-80 dolarów), dla nich wyjazd na miesiąc do Europy, to był wyjazd życia. Przykre, że niewiele się tam zmienia. pozdro Byłem też w Egipcie, myślę że poziom nędzy porównywalny. Ciekawe jest też to, że koszt wyprawy łodzią na 3 wyspy, połączone z biletami wstępu oraz obiadem/napojami to 140 euro dla naszej 3. Gdzie lodz 2 silnikowa zabiera 20 turystów, spalanie z 48km po morzu to 200l paliwa po 5zl. Lodzie wypływają codziennie. Coś tam się kręci w tym interesie, tylko skutku nie widać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu (edytowane) 8 godzin temu, Mitek napisał: Cześć A to bardzo fajne są pytania...!! A różnic raczej nie będzie chyba, że coś wymyślili. 😉 Pozdro Ha…drążyłam i znalazłam - unikalna i żyjąca tylko na wyspie w parku Nosy Tanikely odmiana kolorystyczna kameleona panterskiego. Choć żyją one na całym Madagaskarze, tylko tam mają jaskrawe barwy. Czyli jednak przyroda coś wymyśliła 😉 Ryż gotowany na mleczku kokosowym, gulasz zebu z liśćmi anamamy, kraby z lasu namorzynowego z dzikim pieprzem albo placuszki ryżowe z wanilią… Mogę lecieć, już mi się podoba 😉 Edytowane 7 godzin temu przez .Beata. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
PaVic Napisano 7 godzin temu Udostępnij Napisano 7 godzin temu Tu nie ma nic nadzwyczajnego bo jesteś na wakacjach z holdingu turystycznego który kroi cię równo choć co najbardziej przerażające jest to lokalsi gówno z tego mają. Kiedyś ogladalem reportaż ponad dwie godziny - niestety nigdzie nie mogę go odnaleźć bo powinien to każdy zobaczyć . Tematem były zmiany w turystyce na przestrzeni ostatnich 70 lat czyli od momentu pierwszych lotów pasażerskich. Do lat plus minus 90 jeszcze lokalsi dobrze sobie radzili później już weszły holdingi i niestety wszechobecna biada lokalsow tylko się pogłębiała. Leci nazwijmy to bogaty do hotelu w którym ma wszystko zapewnione dostaje mapkę gdzie jest bezpiecznie i wmawiają mu że wszędzie indziej to już kataklizm . Kupuje w sklepach pamiątki które są ta sama siecią holdingu turystycznego a 100m dalej ten „bogaty” nie kupi powiedzmy „lokalnych wyrobów ” za psie pieniądze bo przecież będzie chory albo go co najgorsza ktoś okradnie itd . Smutne ale prawdziwe co zresztą sam potwierdzasz z tej relacji aczkolwiek baw się dobrze bo jednak to inny świat od tego który znasz z dnia codziennego . 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 1 godzinę temu, .Beata. napisał: Ha…drążyłam i znalazłam - unikalna i żyjąca tylko na wyspie w parku Nosy Tanikely odmiana kolorystyczna kameleona panterskiego. Choć żyją one na całym Madagaskarze, tylko tam mają jaskrawe barwy. Czyli jednak przyroda coś wymyśliła 😉 Ryż gotowany na mleczku kokosowym, gulasz zebu z liśćmi anamamy, kraby z lasu namorzynowego z dzikim pieprzem albo placuszki ryżowe z wanilią… Mogę lecieć, już mi się podoba 😉 Cześć Ciekawe do czego im ta adaptacja i dlaczego akurat tam. To zawsze interesujące pytanie. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 1 godzinę temu, PaVic napisał: Tu nie ma nic nadzwyczajnego bo jesteś na wakacjach z holdingu turystycznego który kroi cię równo choć co najbardziej przerażające jest to lokalsi gówno z tego mają. Kiedyś ogladalem reportaż ponad dwie godziny - niestety nigdzie nie mogę go odnaleźć bo powinien to każdy zobaczyć . Tematem były zmiany w turystyce na przestrzeni ostatnich 70 lat czyli od momentu pierwszych lotów pasażerskich. Do lat plus minus 90 jeszcze lokalsi dobrze sobie radzili później już weszły holdingi i niestety wszechobecna biada lokalsow tylko się pogłębiała. Leci nazwijmy to bogaty do hotelu w którym ma wszystko zapewnione dostaje mapkę gdzie jest bezpiecznie i wmawiają mu że wszędzie indziej to już kataklizm . Kupuje w sklepach pamiątki które są ta sama siecią holdingu turystycznego a 100m dalej ten „bogaty” nie kupi powiedzmy „lokalnych wyrobów ” za psie pieniądze bo przecież będzie chory albo go co najgorsza ktoś okradnie itd . Smutne ale prawdziwe co zresztą sam potwierdzasz z tej relacji aczkolwiek baw się dobrze bo jednak to inny świat od tego który znasz z dnia codziennego . Dokładnie tak to się kręci, hotele za murem, dedykowane wycieczki, miejscowi dostają jakieś nędzne grosze, a bogacą się korporacje. Będąc w Egipcie na własną rękę pojechaliśmy na wycieczkę na Pustynię Białą i Czarną wynajmując rzeczywiście lokalnego gościa, chociaż i tak przez pośrednika z Kairu w którego apartamencie mieszkaliśmy i taka wycieczka z transportem z Kairu i z powrotem, z jedzeniem i noclegiem na pustyni kosztowała 80 dolarów od osoby. Przez biuro koszt około 180 dolarów. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano 5 godzin temu Udostępnij Napisano 5 godzin temu 14 minut temu, Mitek napisał: Cześć Ciekawe do czego im ta adaptacja i dlaczego akurat tam. To zawsze interesujące pytanie. Pozdro Cześć Dla mnie jest to oczywiste, że adaptacja jest pod turystów i lepszych zdjęć na insta. PS. 3:0 ze Słowenią, myślałem, że będzie bardziej na styku. pozdro 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 1 godzinę temu, brachol napisał: Cześć Dla mnie jest to oczywiste, że adaptacja jest pod turystów i lepszych zdjęć na insta. PS. 3:0 ze Słowenią, myślałem, że będzie bardziej na styku. pozdro Cześć Wbrew pozorom takie krótkotrwale adaptacje są możliwe. A Słowenia - też myślałem, że będzie walka a tu walec. Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 2 godziny temu, Mitek napisał: Cześć Ciekawe do czego im ta adaptacja i dlaczego akurat tam. To zawsze interesujące pytanie. Pozdro To nie adaptacja, ponoć to błąd genetyczny. Zanim te kameleony zostały uwięzione przez wzrost poziomu wód (koniec ery lodowcowej) wszystkie były takie same, a te z błędami genetycznymi ginęły w ilości. Gdy jednak ostały się na malutkiej wysepce i pojawił się jeden odmieniec, został uznany przez panie za przystojniaka i dawaj huzia na Józia. Okazuje się, że takie przypadki -wada/zaleta występują na całym malgaskim terytorium, populacje kameleonów które są od siebie odcięte i żyją w małych społecznościach, przez takiego popsutego Józia wytworzyły swoją oryginalną niepowtarzalną barwę narodową, bo tenże Józio swoim błędem wygrywał w rywalizacji o teren i panie na niego leciały… ot cała historia 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jan Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 8 godzin temu, grimson napisał: Lokalne smak. No cóż, z lokalnych smaków jadłem gotowany ryż z przyprawami (nawet dobre żarcie), jakaś duża smażona rybę (też ok) i szaszłyka z lokalnego wolu (zjadliwe). Nie eksperymentuję z kulinariami z racji lokalnej flory bakteryjnej i ryzyka złapania choroby układu pokarmowego. Jedna z Polek w hotelu od 2 dni jest na mocnych pigułach, z tego właśnie powodu. Ja generalnie jestem mało wrażliwy na takie tematy, ale wolę dmuchać na zimne. Na główną wyspę nie wybieram się. Wczoraj byli tam Polacy z hotelu. Na głównych drogach stoi wojsko z kałaszami, bo jakiś czas temu mieli przewrót wojskowy. Poza tym lokalne drogi to dramat, nieutwardzone. Prędkość średnia jazdy to 8km/godz (drogi w porze deszczowej nieprzejezdne). Żeby zaliczyć sławną Aleję Baobaow, to trzeba w aucie terenowym spędzić 2 dni. Trzeba napisać o biedzie na Madagaskarze. Średnie miesięczne zarobki to ok 200 zł. No czyli podobnie jak w PRL za rządów Jaruzela Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 1 godzinę temu Autor Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 3 godziny temu, brachol napisał: Dokładnie tak to się kręci, hotele za murem, dedykowane wycieczki, miejscowi dostają jakieś nędzne grosze, a bogacą się korporacje. Będąc w Egipcie na własną rękę pojechaliśmy na wycieczkę na Pustynię Białą i Czarną wynajmując rzeczywiście lokalnego gościa, chociaż i tak przez pośrednika z Kairu w którego apartamencie mieszkaliśmy i taka wycieczka z transportem z Kairu i z powrotem, z jedzeniem i noclegiem na pustyni kosztowała 80 dolarów od osoby. Przez biuro koszt około 180 dolarów. pozdro No i pudło. Jeden poznany w hotelu Polak z Poznania kupil w PL ponad 2 kg zabawek i codziennie rozdaje dzieciakom. Jego 20 letnia córka „adoptowała” 6 miesięczne lokalne dziecko, dziś była je odwiedzić, zobowiązała się do przelewania 100 zł co miesiąc na utrzymanie. Poznaliśmy Polke z Warszawy na miejscu, pracuje pro publico bono na miejscu od 6 miesięcy, głównie opieka medyczna. Zona już rozdała miejscowym dzieciakom wszystkie słodycze przywiezione z PL. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
grimson Napisano 59 minut temu Autor Udostępnij Napisano 59 minut temu Nosy Be pamięta o Powstaniu Warszawskim. Punkt 17.00 poszła piosenka przez głośniki na basenie „warszawskie dzieci pójdziemy w bój” Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.