Jump to content

Alto Adige, czyli Tyrol Południowy na styczeń 2023!


Kaem
 Share

Recommended Posts

No i stało się. Po długotrwałych - i często wywołujących żartobliwe uwagi - analizach mapek, filmików, artykułów etc. etc. ...  wczoraj zarezerwowałem miejscówkę w Bressanone.

Osobiście jestem fanem kameralnych miejscowości i stacji, tym razem będzie troszkę wszystkiego.

Termin: 8 - 15 stycznia '22.

Plan jest taki:

Dzień I : Plose.

Dzień II : Gitschberg / Jochtal.

Dzień III: Kronplatz.

Dzień IV: Val Gardena.

Dzień V : powtórka tego, co wybierzemy ew. Sella Ronda ew. Seiser Alm ew. Alta Badia ew ....

Dzień VI: jak wyżej.

Wiedzących zapraszam do dyskusji o wyższości tej czy owej z ww stacji, a także wdzięczny będę za wszelkie porady związane z lokalnymi obyczajami, których naruszać nie należy, np czy w regionie język włoski jest dobrze widziany? Bo ja pojęcia nie mam. + o porady dotyczące konkretnych miejsc do odwiedzenia, niekoniecznie narciarskich. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Kaem napisał:

Wiedzących zapraszam do dyskusji o wyższości tej czy owej z ww stacji, a także wdzięczny będę za wszelkie porady związane z lokalnymi obyczajami, których naruszać nie należy, np czy w regionie język włoski jest dobrze widziany? Bo ja pojęcia nie mam. + o porady dotyczące konkretnych miejsc do odwiedzenia, niekoniecznie narciarskich. 

Obyczaje bardziej austriackie aniżeli włoskie. Jak chodzi o język to zarówno austriacki, włoski jak i dialekt tyrolski a nawet spotkałem się z ladino.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Gabrik napisał:

To widzę Ski Safari sobie kolega serwuje ;). Ja termin ten sam ale do Folgarii tym razem.  

Gabrik, jeśli wszystko wyjdzie to byłoby fajnie. A powód jest prosty - ja nigdy w Dolomitach nie byłem.

Czuję, że to dobry wybór, oj głęboko to czuję 😄 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, tomkly napisał:

Obyczaje bardziej austriackie aniżeli włoskie. Jak chodzi o język to zarówno austriacki, włoski jak i dialekt tyrolski a nawet spotkałem się z ladino.

Bardzo dzięki za podpowiedź! Co prawda w żadnym z tych języków nie błyszczę ( a szczególnie ladino hihi), ale damy radę.

Znaczy na stokach bardzo porządnie, ale przy barach kawa lepiej smakuje, bo muzyczka włoska pewnie brzmi pięknie (bo chyba nie tyrolskie jodlowanie?).

Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Kaem napisał:

Bardzo dzięki za podpowiedź! Co prawda w żadnym z tych języków nie błyszczę ( a szczególnie ladino hihi), ale damy radę.

Znaczy na stokach bardzo porządnie, ale przy barach kawa lepiej smakuje, bo muzyczka włoska pewnie brzmi pięknie (bo chyba nie tyrolskie jodlowanie?).

Niekoniecznie musi to być włoska muzyka. 

Moim zdaniem warto pomyśleć o Tre Cime jak i tak kupijesz Dolomitti Superski 

Ja mam nadzieję być w tym terminie w Val di Fiemme.

Edited by brachol
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Kaem napisał:

Gabrik, jeśli wszystko wyjdzie to byłoby fajnie. A powód jest prosty - ja nigdy w Dolomitach nie byłem.

Czuję, że to dobry wybór, oj głęboko to czuję 😄 

A no to pewnie, że dobry. Zakładam, ze tylko po Austrii się rozbijałeś. Ja byłem w zeszłym sezonie w Tre Cime (od Kronplatzu możesz bez zdejmowania butów narciarskich, pociągiem dojechać). Dwa lata w tył polowałem na Kronplatz (+wypad na Atla Badia) lub Val Gardenę z Alpe di Siusi. Jednak Covid wszystko zblokował.

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kaem napisał:

Bardzo dzięki za podpowiedź! Co prawda w żadnym z tych języków nie błyszczę ( a szczególnie ladino hihi), ale damy radę.

Znaczy na stokach bardzo porządnie, ale przy barach kawa lepiej smakuje, bo muzyczka włoska pewnie brzmi pięknie (bo chyba nie tyrolskie jodlowanie?).

Czasem się zdarza i jodłowanie, ale zdecydowanie rzadziej niż w austriackiej części Tyrolu czy w innych regionach Austrii;-)
Na stoku to się porozumiesz w zasadzie w dowolnym języku: włoski, niemiecki na 100% a w większości knajp bez problemu też po angielsku. Zdarzają się nawet takie, w których mówią po polsku. Kawa świetna, ale tu nie ma specjalnej różnicy w stosunku do tej w Austrii, może poza tym że tańsza. Austriacy też mają świetne własne brandy oraz wiedzą jaką kawę sprowadzać. Nigdy w Austrii nie piłem niesmacznej kawy, co do zasady może mieć ciut inny smak niż włoska, mam wrażenie (na moje kubki smakowe) że oni wolą kawę ciut mocniejszą. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Kaem napisał:

Gabrik, jeśli wszystko wyjdzie to byłoby fajnie. A powód jest prosty - ja nigdy w Dolomitach nie byłem.

Czuję, że to dobry wybór, oj głęboko to czuję 😄 

Cześć

Wybór jest prosty, tym bardziej jeżeli nigdy nie byłeś w Dolomitach. Wszędzie piękno krajobrazu i tras Cię zaskoczy, a i pogodę będziesz miał jak drut. I o to chodzi.

A kawa... im bardziej na południe tym mocniejsza.

Pozdrowienia

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

A może Ci , którzy mają dobrze objeżdżony Południowy Tyrol podpowiedzą, w co poza Plose i Gitschbergiem celować i czy moja przymiarka ,,trzyma się kupy".

Tak sobie wymyśliłem, bo o Val Gardenie pisze się, że i trasy przednie i widoczki lepsze jak na pocztówkach. Natomiast o Kronplatzu na forum jest niewiele - zatem, warto???

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Moim zdaniem powinieneś się skoncentrować na sąsiadujących centrach. Dwa na tydzień wystarczą w zupełności. Jeżdżenie samochodem lub czymkolwiek innym jest bezsensownym marnowaniem czasu.

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Na pewno warto, Kronplatz ma kilka fajnych tras, są też konkretne dwie czarne, przez trzy dni spokojnie jest co robić na Kronplatz. Obowiązkowo trzeba zaliczyć wybicie godz.12 w południe, przez potężny dzwon który jest na szczycie Kronplatz.  Objazd Sellaronda (całe kółko) trzeba dobrze zaplanować, start i powrót w to samo miejsce. Trzeba się wyrobić przed zamknięciem ostatniego wyciągu którym np. wrócisz do miejsca startu. Nam takie kółko, jak dobrze pamiętam ok 42 km. , zajęło cały dzień od 8.30 do 16.30, w dość szybkim tempie, z jedną 30 min. przerwą na kawę,  zdążyliśmy na ostatnią chwilę. A jak jest ktoś w grupie trochę słabszy, to może być problem. Jak nie zdążysz, to możesz zostać po drugiej stronie i powrót do auta tylko taxi, koszt około 70 euro w 2015 roku. Dużo też zależy od miejsca w którym zaczynasz kółko. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Z mojej teorii - popartej licznymi opisami i filmami - wynika, że Plose będzie doskonałe, tym bardziej że dysponuje przepięknym i długim zjazdem pod tytułem Trametsch. 

Plose + Gitschberg to około 100 km  zjazdów, więc spoko. Oba ośrodki mają przewyższenia ponad 1000 m, zatem cześć zjazdów będzie odpowiednio długa.

Niemniej znając siebie podejrzewam, że bodaj na dzień wyskoczymy albo na Kronplatz, albo do Val Gardeny.  

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Kaem napisał:

Z mojej teorii - popartej licznymi opisami i filmami - wynika, że Plose będzie doskonałe, tym bardziej że dysponuje przepięknym i długim zjazdem pod tytułem Trametsch. 

Plose + Gitschberg to około 100 km  zjazdów, więc spoko. Oba ośrodki mają przewyższenia ponad 1000 m, zatem cześć zjazdów będzie odpowiednio długa.

Niemniej znając siebie podejrzewam, że bodaj na dzień wyskoczymy albo na Kronplatz, albo do Val Gardeny.  

Cześć

Ależ Kaem, rób jak chcesz. Ja w sumie w Dolomitach spędziłem jakieś 8-9 miesięcy a w Plose chyba nawet nie byłem więc się wycofuję. Ja bym wybrał Gardenę z metą w Christinie.

Aha, objazd Sella Rondy to 5h.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Ależ Kaem, rób jak chcesz. Ja w sumie w Dolomitach spędziłem jakieś 8-9 miesięcy a w Plose chyba nawet nie byłem więc się wycofuję. Ja bym wybrał Gardenę z metą w Christinie.

Aha, objazd Sella Rondy to 5h.

Pozdro

Wiesz Mitek, ten objazd Selli to chyba trochę jak karmienie gołębi pod pomnikiem Mickiewicza na krakowskim rynku ... znaczy , wypada i należy wykonać, ale chyba mnie nie kręci. Szkoda całego dnia.Wolę po prostu więcej pojeździć po stokach Gardeny 😄 . Pewnie odpuszczę Kronplatz , po prostu.

A co do Gardeny , to planowałem właśnie z Christiny zacząć i tam pięknie skończyć (chyba nie ma bezpośredniego połączenia na nartach z Ortisei do Christiny), zatem tam uczynię!!! Dzięki.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

He he. Jakbym nie musiał też bym za cholerę SR nie pojechał.

Połączenie jest. Nie ma tylko zjazdu na nartach z Siusi do Ulricha ale jest wagon. A trasa z Scedy do Ulricha... spodoba Ci się. Mówię Ci odpuść ten Kronplatz i jakieś dzwony, Gardena wystarczy. Jak już podejmiesz decyzję to chętnie szczegóły jakieś na priv Ci podeślę.

A można też np. zjechać z Sass Pordoi... 😉

Pozdro

Edited by Mitek
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mitek napisał:

Cześć

He he. Jakbym nie musiał też bym za cholerę SR nie pojechał.

Połączenie jest. Nie ma tylko zjazdu na nartach z Siusi do Ulricha ale jest wagon. A trasa z Scedy do Ulricha... spodoba Ci się. Mówię Ci odpuść ten Kronplatz i jakieś dzwony, Gardena wystarczy. Jak już podejmiesz decyzję to chętnie szczegóły jakieś na priv Ci podeślę.

A można też np. zjechać z Sass Pordoi... 😉

Pozdro

OK,  spać idę bo w !!!! Ostrołęce służbowo jestem, więc priv na jutro lub pojutrze, na spoko, to jeszcze nie zima 😄 Dzięki za deklarację pomocy, to pomoże bardzo w moich przygotowaniach, żeby ten urlop optymalnie wykorzystać (tym bardziej, że mamy w ekipie panie lubiace tylko szerokie niebieskie trasy ... albo prawie, bo w praktyce zjeżdżają prawie wszystko, jeśli muszą ).

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Kaem napisał:

Wiesz Mitek, ten objazd Selli to chyba trochę jak karmienie gołębi pod pomnikiem Mickiewicza na krakowskim rynku ... znaczy , wypada i należy wykonać, ale chyba mnie nie kręci. Szkoda całego dnia.Wolę po prostu więcej pojeździć po stokach Gardeny 😄 . Pewnie odpuszczę Kronplatz , po prostu.

A co do Gardeny , to planowałem właśnie z Christiny zacząć i tam pięknie skończyć (chyba nie ma bezpośredniego połączenia na nartach z Ortisei do Christiny), zatem tam uczynię!!! Dzięki.

Najlepiej zmień noclegi na miejscowość położoną w bliżej gór.

Wolkenstein, Colfosco, Arabba, Canazei, Penia

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Jan napisał:

Najlepiej zmień noclegi na miejscowość położoną w bliżej gór.

Wolkenstein, Colfosco, Arabba, Canazei, Penia

Cześć

Tak kolega ma słuszność Kaem, bo Ulrich czy Christina leżą nad morzem a Ty przecież chcesz jechać na narty.

Pozdro

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Janie ,

moja peregrynacja w poszukiwaniu miejscówki na styczeń zaczęła się z powodu zjazdu Trametsch w Plose  - i z tego powodu miejsca pobytu zmieniać nie będę , bo chciałbym tam być minimum 3 dni. Nadto mieszkając w Bressanone mamy jakieś 500 m od nas piękne termy ze SPA, co jest istotne, bo jedna z uczestniczek wyjazdy jest nieniarciarką , ale kocha wodę (tzw. foczka) , więc muszę to uwzględnić.

Wiesz, mam wrażenie że jestem coraz bliżej optymalizacji tego mojego wyjazdu - tyle, że nie wiem do końca , jakie walory ma Gitschberg / Jochtal, bo o Plose wiem już sporo i tej miejscówki na pewno nie odpuszczę, minimum 2 dni .  Bywają takie niewielkie piękne stacyjki... !

 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Mitek napisał:

Cześć

Tak kolega ma słuszność Kaem, bo Ulrich czy Christina leżą nad morzem a Ty przecież chcesz jechać na narty.

Pozdro

Qrde ..... właśnie wysłałem odpowiedź ... sorry, Mitek.

Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, Capricorn napisał:

Ja tylko w kwestii sprostowania błędnej informacji - jest zjazd z Siusi do Ortsei Co nie zmienia faktu, że ciekawszy tour de val gardena jest w przeciwnym kierunku bo La Longia jest świetna.

Cześć

A mógłbyś coś bliżej. Ja tam parę lat nie byłem. Wiem, że jest jakaś trasa, chyba biegowa, czy droga z Siusi do Christiny ale o tym, żeby coś było do Ortisei nie wiedziałem.

Z góry dzięki.

Pozdro serdeczne

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

od tamtego sezonu otworzyli czerwoną trasę, przygotowując się do tegorocznego wyjazdu znalazłem takie info. Co ciekawe nawet na stronie val gardeny nie we wszystkich zakładkach można znaleźć aktualną mapkę ale załączam tą najnowszą.

Sprawdzę "organoleptycznie" w połowie grudnia. Jak będzie śnieg:)

Valley run available
There is no valley run to Siusi allo Sciliar (Seis am Schlern). A Gondol lift transport you up and down. Since the winter 2021/2022 there is a new valley run to Ortisei (St. Ulrich) in Val Gardena (Gröden).

 

Pozdrawiam

 

04 Val Gardena - Alpe di Siusi 2022(2).pdf

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...