Jump to content

Dobre "mety" na grudzień i styczeń


Gabrik
 Share

Recommended Posts

14 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Zapewniam Cię, że na stoku stawiam Twoją żonę do pionu w pięć minut. Jest sprawna, wzrost, waga? Oczywiście jak nie chcesz to nie pisz.

Kobieta w tym wypadku to raczej słaby pomysł.

Pozdro

 

Koledzy, jak się zdecydujecie na te konfrontacje i stawianie do pionu to błaga @Gabrik.. dokumentacja filmowa ...koniecznie 🙂

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć

To nie chodzi o spotkania i spektakularne filmiki. Ja nawet jestem ich zdecydowanym przeciwnikiem w trakcie nauki. Chodzi o to by się nauczyć jeździć a nie by uwiecznić proces nauki - a tak to się zazwyczaj kończy.

Sprawa jest oczywista - Żonka kolegi Garbika nie wie o nartach nic. Przy niej ja wiem wszystko więc zależność tworzy się automatycznie.

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Zapewniam Cię, że na stoku stawiam Twoją żonę do pionu w pięć minut. Jest sprawna, wzrost, waga? Oczywiście jak nie chcesz to nie pisz.

Kobieta w tym wypadku to raczej słaby pomysł.

Pozdro

 

Mitek, przypomniałem sobie, że w Nowej Osadzie wziąłem synowi instruktorkę. Fajna babeczka w podejściu. Myślę, że skoro kilku Panów poległo, to warto spróbować.

 

Link to comment
Share on other sites

Cześć

Pamiętaj jednak - a tu chyba możemy mieć jeszcze wzmożony ten efekt - poczucia wewnątrz płciowej rywalizacji. Będzie blokować ta myśl gdzieś pod sufitem.

I tak zrobisz po swojemu bo wiesz lepiej - już Cie poznałem z tej strony.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Pamiętaj jednak - a tu chyba możemy mieć jeszcze wzmożony ten efekt - poczucia wewnątrz płciowej rywalizacji. Będzie blokować ta myśl gdzieś pod sufitem.

I tak zrobisz po swojemu bo wiesz lepiej - już Cie poznałem z tej strony.

Pozdro

Raczej rozważam odwrotnie przed Panami rodzaj wstydu/zakłopotania, ta sama płeć na zasadzie zrozumienia 😀, a zrobię i tak po żony myśli, bo to ona wie najlepiej 😉 takie realia.

Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Gabrik napisał:

Raczej rozważam odwrotnie przed Panami rodzaj wstydu/zakłopotania, ta sama płeć na zasadzie zrozumienia 😀, a zrobię i tak po żony myśli, bo to ona wie najlepiej 😉 takie realia.

Cześć

Nie. Tak nie jest, a raczej byłoby to dziwne. Wielokrotnie ćwiczyłem temat.

Ale czemu Ty zrobisz? Niech Ona sama sobie wybiera drogę.

Pozdro

Edited by Mitek
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

To nie chodzi o spotkania i spektakularne filmiki. Ja nawet jestem ich zdecydowanym przeciwnikiem w trakcie nauki. Chodzi o to by się nauczyć jeździć a nie by uwiecznić proces nauki - a tak to się zazwyczaj kończy.

Sprawa jest oczywista - Żonka kolegi Garbika nie wie o nartach nic. Przy niej ja wiem wszystko więc zależność tworzy się automatycznie.

Pozdrowienia

Co by nie było, ja się nie znam ale trafia mnie jak widzę instruktora z przerażona kursantką zjeżdżających z czerwonej.... Kursantowi nogi się trzęsą że strachu i zmęczenia... To chore. 

Debi Armstrong gdzies na filmie uczy kogoś... Na jednej narcie po płaskim ... Hulajnoga... Potem druga...potem dwie narty znów na płaskim... Może tak...

Mówię o pierwszych krokach, jak ktoś ma mega opory...

Link to comment
Share on other sites

Pierwsze kroki - (zakładanie nart, hulajnoga, podchodzenie, obracanie, upadanie, hamowanie, skręcanie) zaczyna się zawsze na polankach, łączkach, płaskich stokach i jest to ogólnie przyjęty schemat w nauczaniu jazdy na nartach.

Mnie trafia, jak widzę osoby, które są pierwszy raz na nartach i za namową znajomych, pchają się na kanapę. Przyjemny wjazd na górę a później przerażenie, strach w oczach i walka o życie. 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, widzewiak_z_gor napisał:

Pierwsze kroki - (zakładanie nart, hulajnoga, podchodzenie, obracanie, upadanie, hamowanie, skręcanie) zaczyna się zawsze na polankach, łączkach, płaskich stokach i jest to ogólnie przyjęty schemat w nauczaniu jazdy na nartach.

Mnie trafia, jak widzę osoby, które są pierwszy raz na nartach i za namową znajomych, pchają się na kanapę. Przyjemny wjazd na górę a później przerażenie, strach w oczach i walka o życie. 

 

Najciekawszy widok jak początkujący świadomie lub tez nie wbijają na czarna trasę. Pół biedy jak to jest dorosły, widziałem niestety dzieci w takiej sytuacji. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, grimson napisał:

Najciekawszy widok jak początkujący świadomie lub tez nie wbijają na czarna trasę. Pół biedy jak to jest dorosły, widziałem niestety dzieci w takiej sytuacji. 

Ja też. Radziły sobie doskonale. 

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 1.05.2022 o 09:13, grimson napisał:

Najciekawszy widok jak początkujący świadomie lub tez nie wbijają na czarna trasę. Pół biedy jak to jest dorosły, widziałem niestety dzieci w takiej sytuacji. 

Cześć

Bzdura, tak jak mit koloru. Właśnie dzieci praktycznie nic sobie zrobić nie mogą. Mają nisko środek ciężkości, nie rozpędzają się bo są lekkie, automatycznie wychodzą im naturalne ruchy obronne itd. Wielokrotnie musiałem walczyć z różnymi kosmitami, którzy sami nie umiejąc jeździć zabraniali dzieciom jazdy po stromych trasach i zawsze okazywało się, że dzieci nie tylko dawały radę ale na dodatek znakomicie się bawiły. Dziecko zawsze można dogonić i złapać albo zaasekurować w inny sposób.

To właśnie z dorosłymi jest poważny problem.

Pozdro

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...