Jump to content

Materiały szkoleniowe


Adam ..DUCH
 Share

Recommended Posts

2 godziny temu, PSmok napisał:

Wszyscy mamy telefony komórkowe, wiec warto je używać. Czasami jest fotograf, kamera czy dron. Ale to nie jest ważne . Ważne to dobre towarzystwo, i mile spędzony czas. Niestety w dzisiejszych czasach, albo ludzie jeżdżą na nartach zawodniczych albo na bardzo szerokich. Dwie skrajności. Ja prawie cały sezon mam pod butem 72 mm. Wszechstronna narta do wszystkiego. 

Pozdrowienia 

Cześć

No ja ostatnio wziąłem narty, które mają lekko licząc ze dwadzieścia lat i w okresie produkcji były prezentowane jako narta freeridowa. Idealnie spełniają warunki dzisiejszych hybryd, a że do tego są obie wygięte - mają wygięte tyły, jedna deska w camber a druga w rocker, więc jest w trakcie jazdy taki element niewiadomej - co będzie...?

A zdanie jedno kolegi Smoka pozwoliłem sobie wytłuścić. Jest zawodowcem, dużo jeździ - wie co pisze.

Pozdro

Edited by Mitek
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

39 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

No ja ostatnio wziąłem narty, które mają lekko licząc ze dwadzieścia lat i w okresie produkcji były prezentowane jako narta freeridowa. Idealnie spełniają warunki dzisiejszych hybryd, a że do tego są obie wygięte - mają wygięte tyły, jedna deska w camber a druga w rocker więc jest w trakcie jazdy taki element niewiadomej co będzie...?

A zdanie jedno kolegi Smoka pozwoliłem sobie wytłuścić. Jest zawodowcem, dużo jeździ - wie co pisze.

Pozdro

Cze

Tak samo jak Tobie to zdanie rzuciło mi się w oczy. Miałem lepsze sezony niż ten który był, ale towarzysko to ten był najlepszy. W sumie chyba nie pamiętam lepszego - choć bywały lepsze zimy.

pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Marcos73 napisał:

Cze

Tak samo jak Tobie to zdanie rzuciło mi się w oczy. Miałem lepsze sezony niż ten który był, ale towarzysko to ten był najlepszy. W sumie chyba nie pamiętam lepszego - choć bywały lepsze zimy.

pozdrawiam

Cześć

Ja Ci powiem Marku, że odkąd przestałem szkolić nawet przez głowę mi nie przeszło, żeby organizować sobie wyjazd na narty samemu. To jakby nie mieści mi się w pojęciu narciarstwa. Podobnie jak samotny spływ kajakiem.

Jedynie na rowerze samemu całkiem fajnie mi się jeździ ale to chyba wynika z tego, że na rowerze nie za bardzo da się gadać...

A są ludzie, którzy uwielbiają takie klimaty...

Pozdro

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

Ja Ci powiem Marku, że odkąd przestałem szkolić nawet przez głowę mi nie przeszło, żeby organizować sobie wyjazd na narty samemu.

To mi się mieści .... bo ja mam jeszcze (!) tego pierdolca, że wciąż mi się chce coś poprawiać w swoim jeżdżeniu i to mnie kręci... Efekt efektem, ale próbuje 😄 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, Mitek napisał:

a Ci powiem Marku, że odkąd przestałem szkolić nawet przez głowę mi nie przeszło, żeby organizować sobie wyjazd na narty samemu.

Cześć

Bo to jest bez sensu - z naszego punktu widzenia. Chociaż są tacy co lubią. Ty masz dość daleko gdziekolwiek - więc te wyjazdy nie są aż tak spontaniczne. Ja sporo jeżdżę sam na narty - ale wiesz, że nigdy na nich sam nie jestem. No muszę sobie znaleźć towarzystwo (damskie lub męskie) na stoku we własnym zakresie. Inaczej nie potrafię. "Zamknięcie" sezonu w Białce uratował Mariusz @Plywak, za co mu dziękuję, ale już miałem na oku 2 towarzyszy, których wcześniej poznałem w trakcie sezonu. Mario się zmył o 12.00. NIestety Atomy odmówiły posłuszeństwa i można było jeździć na nich tylko na 6-ce, gdzie nie było NIKOGO. Więc mimo iż miałem karnet do 16.00, o 14.00 juz było po zawodach. Niestety bez towarzystwa jakiegokolwiek - jazda, a raczej ten rodzaj narciarstwa dla mnie traci sens.

pozdrawiam

ps. Faktycznie, na rowerze sporo jeżdżę sam, tutaj akurat mi to nie przeszkadza.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, Mitek napisał:

Cześć

Chciałbym uściślić...

Najpierw modelują skorupę a na końcu robią wkładkę - bo rozumiem, że chodzi o wkładkę spodnią a nie jakąś inną?

Mnie wydaje się to dziwne, bo przecież wydaje się, że wkładka może zmienić ustawienie niektórych newralgicznych punktów stopy w bucie...

Pozdro

Dotychczas modelowanie było tylko w najszerszej części śródstopia, na szerokość prawidłem, bo bez tego w ogóle nie dałoby się jeździć. Wkładka jest na razie stara, w jakiej zawsze jeździłem. Natomiast z rozmów wynika, że za część dolegliwości (pieczenie podeszwy), może odpowiadać pelota od płaskostopia poprzecznego. Zatem spróbujemy kolejną wkładkę o takiej samej grubości w śródstopiu, ale z małą pelotą lub bez. Co na szerokość w śródstopiu nie wpłynie. Natomiast kostka może być uniesiona przez nową wkładkę, więc tu właśnie jest plan najpierw wkładka, a potem zastanawianie się co z kostką.  

2 godziny temu, Mitek napisał:

Weź mnie nie przerażaj.

A przejazd to ćwiczenie raczej, kto normalny tak jeździ. Niech Smoku powie o co chodziło a tą wewnętrzną taka sztywną.

Pozdro

To może być jazda demonstracyjna pokazująca takie mocne wsadzanie wewn. kolana, podobnie to jest u @Marcos73, o tym też pisał Adam. Marek wręcz to zaznacza, chociaż teraz już podświadomie. Efektem jest bardzo równoległe prowadzenie nart i podudzi. Wygląda fajnie. To co trochę u Piotra razi, to szybki ześlizg a dopiero potem taka wolniejsza faza sterowania. Ale w sumie sam tak mam często. Jakiś zamysł w tym był, bo Piotr potrafi przecież dowolnie jeździć, jak mu się tam chce. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, Chertan napisał:

Marek wręcz to zaznacza, chociaż teraz już podświadomie. Efektem jest bardzo równoległe prowadzenie nart i podudzi.

Cześć

To już podświadome, + taki, że kolano nie blokuje kolana i nie trzeba góralskiego wykroku robić, aby się jakoś minęły 😉

Ale u Adama podejrzałem ostatnio, jak odwodził bardzo mocno kolano (no było to widać) podczas jazdy na bardzo małej prędkości, sam ostatnio tego próbowałem dość mocno i odczucie jest takie, że bardzo dobrze robi się skręty praktycznie nie jadąc. Zresztą, jak puścisz film Smoka w zwolnionym tempie, to kolano wewnętrzne mocno wyprzedza skręt - bardzo dobrze to widać. Coś chyba w tym jest.

pozdrawiam

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Marcos73 napisał:

Cześć

To już podświadome, + taki, że kolano nie blokuje kolana i nie trzeba góralskiego wykroku robić, aby się jakoś minęły 😉

Ale u Adama podejrzałem ostatnio, jak odwodził bardzo mocno kolano (no było to widać) podczas jazdy na bardzo małej prędkości, sam ostatnio tego próbowałem dość mocno i odczucie jest takie, że bardzo dobrze robi się skręty praktycznie nie jadąc. Zresztą, jak puścisz film Smoka w zwolnionym tempie, to kolano wewnętrzne mocno wyprzedza skręt - bardzo dobrze to widać. Coś chyba w tym jest.

pozdrawiam

Jak najbardziej. To wewnętrzne kolano po prostu steruje skrętem. Też staram się to wykorzystywać. I wchodzi to do wielu filmów instruktażowych. Niedawno oglądałem film Morgana, na którym wręcz zachęca to próby wprowadzenia dolnej narty na dolną krawędź w celu inicjacji zmiany krawędzi pod koniec skrętu. Brzmi to może debilnie, ale jest w tym logika i odpowiednio wykonane pozwala na szybkie przekrawędziowanie. Grunt to nie złapać niewłaściwej krawędzi, bo wtedy gleba.  

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, PSmok napisał:

Wszyscy mamy telefony komórkowe, wiec warto je używać. Czasami jest fotograf, kamera czy dron. Ale to nie jest ważne . Ważne to dobre towarzystwo, i mile spędzony czas. Niestety w dzisiejszych czasach, albo ludzie jeżdżą na nartach zawodniczych albo na bardzo szerokich. Dwie skrajności. Ja prawie cały sezon mam pod butem 72 mm. Wszechstronna narta do wszystkiego. 

Pozdrowienia 

Te opinie zaczynaja się kleić, a do polaczkow i innych januszy sportu nic nie mam, pozdrawiam

 

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, star napisał:

Te opinie zaczynaja się kleić, a do polaczkow i innych januszy sportu nic nie mam, pozdrawiam

 

Znowu szukasz dziury w całym. Ale taki charakter. Ten deacon to narta charakterze hybrydy, więc bliżej jej do narty sportowej niż do szerokiej offpiste. Sam wole wąskie narty, ale obecnie większość semi sportowych ma ok 70 pod butem - sklepowe. Tu tylko wybór raczej długości i promienia, bo te 1-2mm pod butem to nie ma znaczenia. Moje (a raczej już nie moje) GS sklep mają 71, hybryda Head - 69, sl atomic 68 - jedynie Kastle sa ultra wąskie 66. Atom szutrowy to 75. Na wszystkich się mi dobrze jeździ i wszędzie. Zawsze twierdziłem, że narta tak do max 75 to bardzo fajna narta - z pazurem i można na nich jeździć praktycznie wszędzie - stoki i tuż obok. Smoku tylko to potwierdza.

pozdrawiam

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Marcos73 napisał:

Znowu szukasz dziury w całym. Ale taki charakter. Ten deacon to narta charakterze hybrydy, więc bliżej jej do narty sportowej niż do szerokiej offpiste. Sam wole wąskie narty, ale obecnie większość semi sportowych ma ok 70 pod butem - sklepowe. Tu tylko wybór raczej długości i promienia, bo te 1-2mm pod butem to nie ma znaczenia. Moje (a raczej już nie moje) GS sklep mają 71, hybryda Head - 69, sl atomic 68 - jedynie Kastle sa ultra wąskie 66. Atom szutrowy to 75. Na wszystkich się mi dobrze jeździ i wszędzie. Zawsze twierdziłem, że narta tak do max 75 to bardzo fajna narta - z pazurem i można na nich jeździć praktycznie wszędzie - stoki i tuż obok. Smoku tylko to potwierdza.

pozdrawiam

Master idzie o krok dalej…

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Marcos73 napisał:

Master32? Bo chyba o to chodzi?

pozdrawiam

Cześć

Kolega jak nie ma argumentów - a zdarza mu się to często - to podpiera się paranoiczna interpretacją czyichś stwierdzeń. Standard, nie warto ciągnąć.

Co do nart... sprawa jest dość prosta i oczywista. Jeszcze nie tak dawno jedynymi nartami o porządnej konstrukcji były narty sportowe więc oczywistym jest, że każdy w miarę ogarnięty narciarz na sportowej jeździł. Tak samo robił Master i podobnie Smoku. Od pewnego czasu jednak narty nawet w segmentach popularnych mają często bardzo porządną konstrukcję, niewiele różniącą się od desek race. Przepisy i postęp w konkurencjach alpejskich spowodowały, że narta wyczynowa GS stała się do jazdy w normlanym ruchu narciarskim mało przydatna, zwłaszcza dla osób "chcących w pełni ją wykorzystać" (uwielbiam ten popierdolony slogan). Stąd koncepcja rossignolowego Mastera - znakomitej przecież narty w sensie konstrukcyjnym i koncepcyjnym ale jest to jednak narta bardziej zbliżona do GS i fajnie idzie na szybkości. No i mamy teraz hybrydę czyli nartę wywodzącą się bardziej z SL gdzie dołożono jeszcze troszkę szerokości zachowując walory konstrukcyjne SL ale lekko ją odzierając z dynamiki. I mamy nartę o konstrukcji narty sportowej o jakiej nie śniło się jeszcze 10 czy 12 lat temu, która w pełni zadowoli nawet tych najlepszych. A że drażniący są pajace pozujący na sportowców czy mistrzowie na damskich Masterach...? Dla mnie to oczywiste i rozumiem Mastera ale nie ma co się denerwować bo goście są raczej zabawni tak na stoku jak i w piśmie i mowie.

Pozdro

 

Edited by Mitek
  • Like 2
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

12 hours ago, KrzysiekK said:

Zdjęcie zdjęciem. Ale ten przejazd jest bardzo ładny. Zero zbędnych ruchów. No i uniwersalne to jest. Na każdy teren.

 

Tu chyba dość kluczowe jest wczesne zakrawędziowanie. Już chwile po przejściu z zakrętu w zakręt mamy zakrawędziowanie nowej Z i poprowadzenie skrętu. To daje pewność i stabilność.

Druga sprawa - zero A. Kolano W trzyma się równolegle do Z.

Trzecia sprawa - niska pozycja. Nie czujesz mięśni ud przy takiej jeździe?

 

 

Ćwiczenie , skretnosc stopy wewnętrznej i ugięcie kolana na i po lini spadku stikub

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Od pewnego czasu jednak narty nawet w segmentach popularnych mają często bardzo porządną konstrukcję, niewiele różniącą się od desek race.

Cze

Poczytałem o tej wersji - tak że wygląda na nartę z płytą, mocnym wiązaniem, sandwich, pełna ścianka i 2 blachy. Jedynie 2 rockery wyróżniają ją od zwykłej hybrydy - ta zazwyczaj full camber. Nieco szersza - w granicach błędu 😉. Promień średni. Więc co kto woli. Master32 woli szersze - ale przy umiejętnościach obu Panów to raczej wybór wg. uznania, bo przypuszczam, że w miękkim jak i po betonie pojadą podobnie. Kwestia bardziej upodobań.

pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...