Jump to content

Czarna Góra


Administrator
 Share

Recommended Posts

Jaki stok (bardzo łagodny) do nauki jazdy dla dorosłego możecie polecić w promieniu 15km od Sienna? Najlepiej żeby tam też był jakiś dobry instruktor i sprzęt do wynajęcia. 

 

Bolesławów (Kamienica) - patrz mój post w odpowiednim wątku.

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj znów trochę mgliście.. poniżej po pare sekund z trasy F E D A 

 

https://youtu.be/Us0QmYoqCno

 

na B i całej C nie byłem, ale jak można się domyśleć najlepiej na wyciągu PROCA gdzie tłum nie dociera bo mało kto się orientuje że taki wyciąg w ogóle istnieje :) Na trasie F oczywiście tylko naturalny śnieg co powoduje że są przetarcia i na dole trasy trochę kamyczków i  porozrzucanej ziemi ale.. i tak petarda.. nie ma to jak pusta trasa i naturalny śnieg.. kto tam jeździł to wie o czym pisze ;) 


Link to comment
Share on other sites

No i przybyłem na Czarną Górę. Godzina 11:00. Wjechałem na nartostradę B. Jezusie Chystusie - toż to pist off 1f642.png:) Mulda na muldzie, lodu jak na lodowisku. Podobnie na pozostałych trasach. Jedynie E i F nadawały się do szusowania bez ślizgania - no ale dla odmiany tam braki w śniegu, trochę kamieni. Doczekałem jakoś nocnej jazdy, czerwona B dała radę ... przez godzinę. Potem coraz gorzej. Zeszłem po 18:00 stwierdzając że tam nie wracam. Nie wiem po co ludzie kupowali karnety na 4h po 18:00 - jak widać niektórzy nie są wybredni.

Nie wiem czy trafiłem na zły okres stoku, nie potrafię jeździć po lodzie czy inne plagi ale jak na top resort to dla mnie to jakaś bieda. Na drugi dzień byłem w Kamienicy. Ilość tras nie poraża heheh no ale przynajmniej na stoku luźno i po 16:00 ciągle to jakoś wygląda.


Link to comment
Share on other sites

to widać od razu kto zepsuł trasę B przed 10-tą, sportowcy !!!  :D

 

Przepraszam, nie dopisałem - jazda był oczywiście na D, trochę na C.  :)

B niestety z "natury swojej" jej zepsuta. Już 4 razy rezygnowałem z nocnej i za każdym razem była to - niestety - świetna decyzja.

 

Pozdrawiam,


Link to comment
Share on other sites

No i przybyłem na Czarną Górę. Godzina 11:00. Wjechałem na nartostradę B. Jezusie Chystusie - toż to pist off 1f642.png :) Mulda na muldzie, lodu jak na lodowisku. Podobnie na pozostałych trasach. Jedynie E i F nadawały się do szusowania bez ślizgania - no ale dla odmiany tam braki w śniegu, trochę kamieni. Doczekałem jakoś nocnej jazdy, czerwona B dała radę ... przez godzinę. Potem coraz gorzej. Zeszłem po 18:00 stwierdzając że tam nie wracam. Nie wiem po co ludzie kupowali karnety na 4h po 18:00 - jak widać niektórzy nie są wybredni.

Nie wiem czy trafiłem na zły okres stoku, nie potrafię jeździć po lodzie czy inne plagi ale jak na top resort to dla mnie to jakaś bieda. Na drugi dzień byłem w Kamienicy. Ilość tras nie poraża heheh no ale przynajmniej na stoku luźno i po 16:00 ciągle to jakoś wygląda.

 

Ja również byłem w ten weekend i szczerze to po opiniach takich jak wyżej spodziewałem się wielkiej tragedii, a wcale nie było tak źle.

Na początku dnia trasy wszystkie dobrze przygotowane, na B można spokojnie jeździć, chociaż fakt, dosyć szybko się degraduje. Muldy z biegiem dnia się pojawiają, ale jak dla mnie to dobra zabawa. Kłopotliwe są miejsca wyślizgane do twardego śniegu, ale je też można ominąć bokami. Prawdziwy lód był dosłownie w kilku miejscach. Problemem tej trasy jest natomiast zbyt duża ilość ludzi, którzy nie potrafią na niej jeździć i do tego jeżdżą zbyt szybko. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem żeby tylu ludzi się podjeżdzało  i przewracało. Nocna jazda, szczególnie pod sam koniec jak już ludzie zaczynali znikać super, tylko trzeba się nastawić na trochę inny typ jazdy i zabawę na muldach. Na tej trasie brakuje "mokrego" naturalnego śniegu, niestety jest taki efekt, że jest pewna warstwa sypkiego śniegu, który ubija ratrak, a pod spodem twardy podkład, którego ten śnieg się nie trzyma.

 

Trasa A, sam początek trzeba przejechać, jest twardo i wywiany śnieg, najlepiej trochę bokiem. Jak już się przejedzie początek to jazda bardzo fajna, ludzi znacznie mniej niż na B.

 

W miarę jak przybywa ludzi lepiej przenieść się w stronę tras C, D, one do końca były w mojej opinii w dobrym stanie, tylko w pewnym momencie kolejka do tej wolnej kanapy robi się zbyt duża.

 

Jak kolejka zrobi się zbyt duża to najlepiej w stronę orczyka, trasa E do końca dnia była w porządku, najmniej ludzi na trasie F, ale tam jednak trochę mało śniegu.

 

Byłem tam pierwszy raz i ośrodek zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, głównie z tego powodu, że są tam jak na nasze warunki długie czerwone trasy. Do tego poprowadzone bardzo ładnie w lesie przejazdy łącznikami. Kanapa też rewelacyjna, czegoś takiego oczekiwałem po szumnych zapowiedział w BSA. Fajnie gdyby wymienili krzesło przy trasach C i D na coś szybszego. Brakuje jedynie jakiejś długiej, niebieskiej trasy gdzie mogliby się przenieść ludzie słabo jeżdzący na B.


Link to comment
Share on other sites

Wynika z powyższego, że na Czarnej Górze jest fajnie. Trzeba tylko omijać kamienie, nie jeździć po lodzie, uważać na podjeżdżających z tyłu ludzi, wcisnąć się wj kolejkę, zmieniać trasy nie na te, po których chce się jeździć tylko na te po których jeszcze w ogóle można jeździć. Na wieczornej też jest fajnie, ale trzeba być, pod koniec, gdy przechodzi już w nocną, tylko wtedy oświetlenia nie ma i w sumie za prawie stówkę jest ekstra. No i można brać udział w biciu rekordu Guinessa w sikaniu 2 tys. ludzi w jednym lokalu z toaletami. Normalnie survival. :lol:


Link to comment
Share on other sites

Twoje zdanie, ja bawiłem się super. Ośrodek moim zdaniem jest jak na nasze krajowe standardy bardzo dobry, a problemy wynikają głównie ze zbyt dużej ilości ludzi. To jest raczej nie do uniknięcia w weekend w trakcie ferii. Natomiast co do warunków to oczywiście, gdyby spadło z pół metra naturalnego śniegu byłoby lepiej.


Link to comment
Share on other sites

Po prostu warto przyjąć do wiadomości, że KAŻDA czerwona trasa po 2 godzinach obłożenia tłumem będzie w postaci kopczykow zgarnietego śniegu poprzegradzanych dolinkami 'białego lodu'. Trzeba to polubić lub nie wyjeżdżać z niebieskich....
Link to comment
Share on other sites

Wynika z powyższego, że na Czarnej Górze jest fajnie. Trzeba tylko omijać kamienie, nie jeździć po lodzie, uważać na podjeżdżających z tyłu ludzi, wcisnąć się wj kolejkę, zmieniać trasy nie na te, po których chce się jeździć tylko na te po których jeszcze w ogóle można jeździć. Na wieczornej też jest fajnie, ale trzeba być, pod koniec, gdy przechodzi już w nocną, tylko wtedy oświetlenia nie ma i w sumie za prawie stówkę jest ekstra. No i można brać udział w biciu rekordu Guinessa w sikaniu 2 tys. ludzi w jednym lokalu z toaletami. Normalnie survival. :lol:

 

Główny i jedyny wniosek jest taki: za dużo ludzi nieumiejących jeździć po czerwonych trasach.

Powinna nastąpić naturalna selekcja i Ci ludzie może przestaną jeździć na trudne czerwone trasy.

Jeśli chcesz mieć sztruks cały dzień, to tylko Alpy, tylko Alpy.

I wtedy ja sobie pojadę na CG i będę jeździł po cudownych odsypach  :D


Link to comment
Share on other sites

ew. czerwona na Skolnity.... nawet w ferie..;-)

 

Zaraz zaraz. Może akurat tak zawsze trafiałem, ale takich odsypów jak w Alpach austriackich oraz "zdegradowanych" tras to nigdzie nie widziałem. Sztruks też rzadko widoczny i tylko z samego rana, o ile nie było opadu. Tyle, że tak było za każdym razem, a byłem wielokrotnie. 

 

Po prostu przyzwyczaiłem się do kopców śniegu, nieraz ponad kolana, z wyślizganym pomiędzy i trzeba sobie radzić :) Mówimy o trasach "alpejskich" Jedynie niebieskie i to nie wszystkie są w miarę równe. No ale w Alpy nie jedzie się uczyć na niebieskich oślich łączkach, od tego jest np. właśnie pole narciarskie w CG lub Puchatek, Lola, Hala w Szklarskiej, Winterpol, czy dolna kanapa na Kopie w Karpaczu. Trzeba to uczciwie powiedzieć. Jest jeszcze Łysa Góra i wiele innych fajnych miejsc w okolicy po obu stronach gór do nauki, ostatnio byłem z chrześniakiem w Czarnowie - w sam raz do nauki. A u Czechów jeszcze lepiej przecież. Więc nie ma co się pchać na Bfis mając parę godzin narty na nogach.

 

Trudno więc wymagać od trasy B w CG, by był tam przez cały dzień równy sztruks, absurd (trafnie to MIG wyjaśnił).

A że jest tłocznie w ferie i weekendy - no jest. Może rozwiąże to planowany kiedyś bliżniaczy ośrodek Biała Woda (temat niestety ucichł), bo tam mają być łatwe łąki do nauki. Bfis nie jest trasą do stawiania pierwszych kroków, stąd tyle zdarzeń. A jeżdżę do CG w tygodniu poza feriami, wtedy jest naprawdę super! :)

Link to comment
Share on other sites

No cóż może jestem malkontentem ale wyglądana to że w PL wystarczy przecinka w lesie a ludzie już szusują hehehe Ja nie jestem zbyt doświadczony w wyprawach ale tak fatalnych warunków jeszcze nie widziałem. Tydzień temu byłem w CZ - bez porównania - żeby już nie kopać leżącego warunkami na ostatnim PZJU.

 

Żeby nie było - jakoś sobie radzę na czerwonych i czarnych. Wszystko co CG posiada objeździłem przy tych warunkach ale stwierdziłem że wymagam trochę lepszego przygotowania stoku i to co zastałem to dla mnie bieda i tyle.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...