Jump to content

Jak poprawić równowagę przód-tył i płynność skrętów


a_senior
 Share

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Taki krótki film Morgana. Dlaczego lepiej odciążać dołem i unikać ruchów tułowia góra-dół.

https://youtu.be/PDT3X7eEqwk

 

No i potem nogi są bardziej zmęczone bo odciążenie idzie tylko z nóg, a nie z całego ciała.

Na twardym może tak, na miękkim - jak kto woli. Obie metody są poprawne.

 

I nie widzę w tym niczego na równowagę przód-tył

Link to comment
Share on other sites

Taki krótki film Morgana. Dlaczego lepiej odciążać dołem i unikać ruchów tułowia góra-dół.

https://youtu.be/PDT3X7eEqwk

Odciazenie dolne, podobnie jak ruchy tulowia gora-dol nie jest zachcianka narciarza, tylko zalezy od czestoliwosci skretow..

 W poprawnej jezdzie szybkie, krotkie skrety prowadza do odciazenia dolnego poniewaz ciezkim tulowiem nie mozna szybko majtac.

W skretach dlugich odwrotnie szybkie odciazenie dolne zaburzalo by plynnosc jazdy.

W skretach srednich o dolnym badz gornym odciazeniu decyduje elegancja jazdy.

Link to comment
Share on other sites

 

Jak poprawić równowagę przód-tył i płynność skrętów

 

Najłatwiej - zacząć jeźdzć na rolkach. Szczególnie polecam mini rampę (taki mały half-pipe) i pump track. Jeśli chodzi o równowagę przód-tył, to w jeden sezon są lepsze efekty niż przez 10 lat ćwiczeń na nartach.

 

 

No i potem nogi są bardziej zmęczone bo odciążenie idzie tylko z nóg, a nie z całego ciała.

Na twardym może tak, na miękkim - jak kto woli. Obie metody są poprawne.

 

Odwrotnie. Na twardym potrzebna jest mocna praca góra dół całym ciałem. Na miękkim trzeba jeździć łagodnie, żeby się nie zapadać. (Piszę o jeździe po przygotowanej trasie)

Link to comment
Share on other sites

Najłatwiej - zacząć jeźdzć na rolkach. Szczególnie polecam mini rampę (taki mały half-pipe) i pump track. Jeśli chodzi o równowagę przód-tył, to w jeden sezon są lepsze efekty niż przez 10 lat ćwiczeń na nartach.

 
Jeszcze bardziej na łyżwach bo płoza łyżwy jest okrągła, a rolki płaska
 

Odwrotnie. Na twardym potrzebna jest mocna praca góra dół całym ciałem. Na miękkim trzeba jeździć łagodnie, żeby się nie zapadać. (Piszę o jeździe po przygotowanej trasie)

 
To w nawiasie to ważne :)
 

Dokładnie tak jak pisze fredowski, co z resztą widać idealnie obserwując "zawodników" SL i DH (skrajności najlepiej to pokazują). W sekwencji krótkich, szybkich skretów bezwladnosc korpusu jest zbyt duża a czasu zbyt mało, żeby odciazac przez NW.

 

Vertical to skrajność.

Natomiast szybkie zakręty mogą prowadzić do ruchu góra-dół dzięki sprężystości nart - rekreacyjnie można z tego korzystać, zawodniczo odciąża się tylko nogami. 

Link to comment
Share on other sites

Najłatwiej - zacząć jeźdzć na rolkach. Szczególnie polecam mini rampę (taki mały half-pipe) i pump track. Jeśli chodzi o równowagę przód-tył, to w jeden sezon są lepsze efekty niż przez 10 lat ćwiczeń na nartach.

 

 

 

Na gładkiej powierzchni można jechać slalomem bez łyżwy.

 

Równowagę przód-tył na nartach łatwiej kontrolować myśląc o przenoszeniu ciężaru przód- tył nie jako o pochyleniu i odchyleniu ale myśląc o chowaniu nart pod tułów i wysuwaniu ich do przodu. W czasie jazdy nie liczy się pion, oś równowagi nie jest w pionie i ciągle się zmienia a narty mamy zawsze przed sobą na widoku i łatwo mi kontrolować ich pozycję.

Nie mam kontrolować swojej równowagi ale mam kontrolować gdzie mam narty pod tułowiem.( swoim środkiem ciężkość) Wiem, instruktorzy mówią pochyl się, odchyl się. Ja mówię: schowaj narty pod siebie, wysuń narty przed siebie.

 

Jazda nie polega na utrzymywaniu się w punkcie równowagi ale na świadomym balansowaniu wokół tego punktu. narciarz powinien wiedzieć co powoduje takie a nie inny ruch i kiedy powinien wysuwać a kiedy chować narty. 

Bez wiedzy jak naciskać na narty, żeby uzyskać określony efekt nie ma co poprawiać.

 

 

Film Morgana jest o tym, żeby ograniczać unoszenie tułowia jako przygotowanie do kolejnego skrętu, czyli o tym, że dobry narciarz nie jedzie NWN.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze bardziej na łyżwach bo płoza łyżwy jest okrągła, a rolki płaska

 

 

Tylko hokejowe, ale na figurowych fajniej się jeździ. Rolki też mogą mieć kółka zamontowane w "banan" a nie płasko.

Rolki są lepsze bo na łyżwach jeździsz tylko po płaskim, na rolkach może wjeżdżać na różne przeszkody, w tym o bardzo dużym nachyleniu (do pionu włącznie)Na rolkach, da się nawet ćwiczyć pozycję do jazdy w stromych źlebach. Wystarczy próbować schodzić bokiem po rampie o nachyleniu 30-40stopni.Jak jest śliska rampa, można nawet próbować ześlizgi

Na ślizgawkach natomiast  jest też zwykle tłum i nie są czynne latem, więc to mocno ogranicza możliwości treningów łyżwiarskich.

 

Na gładkiej powierzchni można jechać slalomem bez łyżwy.

 

Tak, to jedno z najłatwiejszych rolkowych ćwiczeń.

Można też próbować to samo na jednej nodze i/lub tyłem.

 

Jazda nie polega na utrzymywaniu się w punkcie równowagi ale na świadomym balansowaniu wokół tego punktu. narciarz powinien wiedzieć co powoduje takie a nie inny ruch i kiedy powinien wysuwać a kiedy chować narty.

 

Dlatego polecam mini rampę. Zwykła jazda przód-tył bez obrotów. Na jedną ścianę najeżdżasz przodem, na drugą tyłem i tak się bujasz jak wahadło. Właściwie tylko rolki wyjeżdżają z pod ciebie, a ty prawie stoisz w miejscu. Na początku super trudne, ale daje świetne wyczucie tego balansu.

Pumptrack to taki symulator muld, trzeba pilnować żeby nam rolki nie uciekły z pod tyłka, ani żebyśmy my ich nie przegonili.

 

 

Film Morgana jest o tym, żeby ograniczać unoszenie tułowia jako przygotowanie do kolejnego skrętu, czyli o tym, że dobry narciarz nie jedzie NWN.

 

Ten film to dla mnie idealny przykład "jak NIE chciałbym jeździć".

Link to comment
Share on other sites

Tak to mniej męczy. Jeszcze mniej męczy jazda z wykorzystaniem pofalowania terenu. 

, Jazda w terenie pofałdowanym nie ma z tym nic wspólnego bo zwykle jedziemy nisko i bardzo nisko, gdy teren jest płaski prostując prawie zupełnie nogę  nogę dajemy jej czas na odpoczynek i rozluźnienie mięśni, które w pozycji permanentnie niskiej i bardzo niskiej są cały czas napięte i szybciej sie męczą. 

Link to comment
Share on other sites

Mnie się wydaję, że trzeba umieć i w dół i w górę. Akurat A_Seniorze dałeś przykład w tym wątku https://www.skiforum...stszych-bledow/ narciarzy którzy raczej do góry niż do dołu i fajnie to robią. 

Jak jest małe nachylenie to faktycznie zejście w dół mniej męczy ale jak jest stromiej i tempo skrętów jest wysokie to nogi szybko puchną i tlenu brakuje. Zobacz kiedyś na dekorację slalomistów, oni zawsze mocno dyszą, przejazd trwał 50s, a niektórzy od przejazdu sporo mieli czasu na odpoczynek. Tego w innych konkurencjach nie ma. Owszem pieką ich nogi, ale nie są tak strasznie zdyszani jak slalomiści.

Link to comment
Share on other sites

Mnie się wydaję, że trzeba umieć i w dół i w górę. Akurat A_Seniorze dałeś przykład w tym wątku https://www.skiforum...stszych-bledow/ narciarzy którzy raczej do góry niż do dołu i fajnie to robią. 

Jak jest małe nachylenie to faktycznie zejście w dół mniej męczy ale jak jest stromiej i tempo skrętów jest wysokie to nogi szybko puchną i tlenu brakuje. Zobacz kiedyś na dekorację slalomistów, oni zawsze mocno dyszą, przejazd trwał 50s, a niektórzy od przejazdu sporo mieli czasu na odpoczynek. Tego w innych konkurencjach nie ma. Owszem pieką ich nogi, ale nie są tak strasznie zdyszani jak slalomiści.

Małym odpoczynkiem nikt nie wzgardzi w gigancie przed wjazdem na ściankę to praktycznie norma, nikogo nie namawiam żeby tak jeździł

cały czas ale powinien to umieć i taktycznie zastosować.

 

W GS są oczywiste korzyści,   dla amatorów też polecam.

 

1. Kontrola prędkości przed wjazdem na ściankę(większy opór powietrza)

2. Lepsza widoczność za przełamaniem

3. Chwila odpoczynku dla nóg bo zaraz będzie praca

4. Lepsze dociśnięcie pierwszego skrętu na ściance

Link to comment
Share on other sites

, Jazda w terenie pofałdowanym nie ma z tym nic wspólnego bo zwykle jedziemy nisko i bardzo nisko, gdy teren jest płaski prostując prawie zupełnie nogę  nogę dajemy jej czas na odpoczynek i rozluźnienie mięśni, które w pozycji permanentnie niskiej i bardzo niskiej są cały czas napięte i szybciej sie męczą.


Chyba chodziło że łatwiej przekrawedziowac gdy jesteśmy w powietrzu, szukamy takich wyrzutni którymi kończymy skret, odciążenie gratis.
Link to comment
Share on other sites

 Czasem dół- góra jak jest płasko ale wtedy te ruchy są bardzo małe. Na stromym szybko tlenu brakuje.

To ciekawe.

Jak dla mnie jest dokładnie ODWROTNIE.

Na płaskim wyciska się do bólu a na stromym jedzie się samo!!!

Błędy są tanie i nie powodują różnic. ( no na stromym)

 

 

p.s. pamiętam jak Franek Kępka ( wielokrotny szybowcowy  wicemistrz świata) mówił, zawody wygrywa się jak są słabe warunki. W łatwych wszyscy potrafią latać a różnice są minimalne.

Analogicznie na stromym wszyscy narciarscy zawodnicy potrafią się znaleźć ale różnice wychodzą na płaskim.

 

p.s2. nigdy nie wypadłem z bramek na stromym.

Na płaskim .................wielokrotnie . :)

Link to comment
Share on other sites

W każdym skręcie szukamy miejsca w którym narta ma "ciąg".

Jeśli jesteśmy z tyłu to się obsuwa. Jeśli za bardzo z przodu zwalnia.

Tylko w idealnej  pozycji narty "ciągną" i trzymają doskonale.

 

 

I to jest właśnie ta pozycja nad nartami.

Jeżdżąc aktywnie, Ty właśnie szukasz tej pozycji.

Jej utrzymanie cały czas jest bardzo trudne.

 

W jaki sposób zacieśniasz skręt np.GS jak nie idąc bardziej do przodu?

W jaki sposób inicjujesz skręt?

Wspomniany wypuszczony skręt polega na odchyleniu się w ostatniej fazie skrętu.

Zdecydowanie poza pozycję centralną.

Dzięki temu otrzymujemy przyśpieszenie przy wyjściu.

Bardzo często stosowane przez zawodników SL.

Ryzykowne ale stosowane.

 

To pójście bardziej do przodu to wcale nie jest jakoś daleko przed narty. Tak Ci się tylko wydaje.

Na rolkach robisz bardzo podobnie a jak przesadzisz.

"Jeśli za bardzo z przodu zwalnia."

 

Wypuszczenie nart to chwilowa utrata kontroli. U amatora zwykle niezamierzona i szkodliwa. Trudno powiedzieć, że do tego się dąży.


 

Link to comment
Share on other sites

Bredzisz coś na siłę :)

 

Trochę już mi się nie chce pisać oczywistości.

Nigdzie nie pisałem, że ruchy są duże ale, że są i są pożądane.

Na rolkach raczej nie.

 

 

Uwielbiam tę "utratę kontroli" i często do niej doprowadzam.

Żeby było zabawniej najchętniej w muldach :)

Link to comment
Share on other sites

~~Harpia

Sam bredzisz i najwięcej na tym stracisz.

 

O rolkach nie masz pojęcia, ale już spisałeś je na straty.

 

One są bardzo pomocne, właściwie w każdym aspekcie narciarstwa.

 

Opisałem Ci nawet osobisty przypadek, jak rolki pomogły w mega aktywnym wyjściu do przodu, jednak Ty już dorobiłeś sobie jakąś teorię i będziesz się tego na siłę trzymał, bo nie chce Ci się zacząć letnich treningów.

Link to comment
Share on other sites

~~Harpia
Sam bredzisz i najwięcej na tym stracisz.

O rolkach nie masz pojęcia, ale już spisałeś je na straty.

One są bardzo pomocne, właściwie w każdym aspekcie narciarstwa.

Opisałem Ci nawet osobisty przypadek, jak rolki pomogły w mega aktywnym wyjściu do przodu, jednak Ty już dorobiłeś sobie jakąś teorię i będziesz się tego na siłę trzymał, bo nie chce Ci się zacząć letnich treningów.

Ano Niko też jeździł na rolkach i każdemu polecał.
Coś w tym musi być.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...