Jump to content

Przebieg


star
 Share

Recommended Posts

Od około 20 lat jeżdżę samochodem w Alpy. Nigdy nie musiałem zakładać w Austrii łańcuchów, ale zawsze mam je przy sobie. Po nocnym opadzie zazwyczaj rano jest już wszystko pięknie odśnieżone, a jak nie jest to idziesz na skibusa :) Sam przejazd po autostradach i landstrasach do docelowej miejscowości nigdy nie sprawił mi problemu, choć zdarzało się, że jechało się po białym. Do dziś pamiętam jedną podróż do Schladming - 300 km nocnego driftu po A5, A2 i S6. Czasami zakręt się brało przez trzy pasy i pobocze, których i tak nie było widać bo były pod śniegiem. Gdyby nie to że przede mną jechał pewien forumowicz busem to nigdy bym nie podejrzewał, że można z taką prędkością latać po śniegu :D

 

Dwa razy zdarzyło się, że przy podjeździe pod samą kwaterkę się lekko zakopałem, ale wystarczyło popchnąć i jakoś poszło bez łańcuchów.

 

Dwa sezony temu byliśmy  w Austrii samochodem kumpla i po opadzie ponad metr w ciągu doby on się uparł, że założy łańcuchy, pomimo, iż droga była już posypana drobnym żwirem i spokojnie dojechałby wszędzie bez nich. Wówczas trzy czy cztery dni jeździliśmy na łańcuchach, ale moim zdaniem był to bardziej kaprys, niż faktyczna potrzeba.

Natomiast parę razy widziałem kontrolę policji, która sprawdzała na parkingach przy stacjach narciarskich czy ma się w aucie łańcuchy. Nie trzeba było ich od razu zakładać - wystarczyło mieć. Oczywiście były to parkingi położone na drogach na których były  znaki o obowiązku używania łańcuchów - np. podjazd na Moltka czy na  Stubai. Mimo tych znaków puszczali bez łańcuchów na kołach, tylko sprawdzali czy masz je w bagażniku na wypadek W. Ważna uwaga - jak masz 4WD/AWD to nie musisz mieć łańcuchów nawet na drogach gdzie są one wymagane.

 

Też mam obecnie samochód, który nie przewiduje możliwości zakładania łańcuchów na obecnie użytkowany przeze mnie  rozmiar felg. Nie zamierzam ich zakładać, ale wożę najtańszy model w bagażniku tylko na potrzeby kontroli. Zresztą przy moim rozmiarze kół napędzanych 245/40 R18 dobre łańcuchy kosztowałby fortunę.

Kiedyś badałem sprawę autosock'ów. Z tego co pamiętam to jeden model spełnia austriackie warunki homologacyjne dla łańcuchów. Poszukam i wrzucę jak znajdę. 

 

Podsumowując: łańcuchów używałem w życiu trzykrotnie - dwa razy w Szczyrku i raz w Poroninie :)

 

Znam Austriackie standardy odnośnie szybkości porządkowania dróg. Ale podczas ciągłych opadów też w zeszłym roku wracałem z Molka białymi autostradami. A obawiając się ich bezwzględności w przestrzeganiu przepisów zasięgam języka jak ta sprawa wygląda w realu :) Pozdrawiam. 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 977
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Poszukałem i znalazłem :)
Pewag robi łańcuchy dla pojazdów, których producent nie dopuszcza używania łańcuchów - są one wykonane z mniejszych - 7 mm ogniw i zajmują bardzo mało miejsca w nadkolu. Model Pewag Servo Sport. Wada - cena 600 - 700 zł/parę. Konig też robi podobne cudo - model Konig K-Slim
Z tego co wyczytałem to do tej pory Auto Socks'y nie były honorowane w Austrii bo nie spełniały normy ÖNORM V 5117 która zakładała, że łańcuch musi posiadać elementy stalowe.
Chyba jesteśmy w przededniu rewolucji, bo na stronie AutoSock'sa przeczytałem coś takiego:

Are AutoSock approved for use in the Alps, where snow chains are compulsory?

Yes, from 1st December 2020 they are approved as an alternative to snow chains across the EU, because they have been tested and approved to the new European standard EN16662-1:2020 for “supplementary grip devices”, which includes not only metal snow chains but also devices made from other materials. The new EU standard has also been adopted by Switzerland.
Our advice to ski-drivers to France for season 2020-21 is to print out the AutoSock press release, because it will inevitably take time for the new regulations to be communicated to everyone who might be in a position to stop you and demand that you show metal snowchains of appropriate size.

źródło: https://www.autosock.co.uk/faqs/#q12


Ja takie o małych oczkach właśnie kupiłem.
Droższe, koło 600. Zawsze dobrze mieć na wypadek kontroli. Skuteczność średnia. Testowane w Harrachovie, na Passacie, pod Gryf podjazd. Włożyłem do auta i już wożę;-)
Link to comment
Share on other sites

Mnie po starym samochodzie łańcuchy zostały, jako sztuka mogą być. Gorzej jak by polizei był zbyt dociekliwy. Musiał bym dwa na jedno koło zakładać:).

Zdejmij z pudła naklejkę z rozmiarem i będzie ok..... ;-). Koła jak autobus a bez 4x4?
Link to comment
Share on other sites

Witam. Mam pytanie związane z motoryzacją, choć odbiegające od ostatnio poruszanych tutaj tematów.

Czy zdarzało się Wam używać w Austrii łańcuchów śniegowych? Czy często?

Kilka razy. Raz w Słowacji, 1-2 razy w Austrii, 2-3 razy w Polsce. Ale to było dość dawno. Ford Sierra tylnonapędowy. Klasyczne łańcuchy. Potem były już samochody z przednim napędem. Robiłem tak jak sese, woziłem łańcuchy w bagażniku. Nigdy ich nie użyłem, bo też nie było takiej potrzeby, nigdy nie musiałem pokazać kontroli. Teraz mam 4WD więc problem, przynajmniej teoretycznie z głowy. 

Link to comment
Share on other sites

Zdejmij z pudła naklejkę z rozmiarem i będzie ok..... ;-). Koła jak autobus a bez 4x4?

R 18... "limuzyna"  z napędem na przód. Miało to być wygodne auto min. do jazdy do narciarskiego raju, a tu mały zong. Nawiasem mówiąc, podjazd pod stację narciarską  to jedno, a pod kwaterę to drugie. Właśnie w tym celu zdarzyło mi się zakładać łańcuchy do poprzedniego samochodu, co prawda w Spindlu. Ale i w Austrii miałem kwaterkę, w miejscu gdzie przy gorszej przyczepności na drodze bym nie podjechał. Nawet przy podjeździe na Biela Put na Chopku, czy dojazdowych serpentynach  bywało różnie, choć puki co obywało się bez łańcuchów :) 

Link to comment
Share on other sites

Mam kola 17 " i wybór łańcuchów był ogromny. Dla 18 nie szukalem, więc nie wiem, ale pewnie tez są osiągalne w duzym wyborze. Ogniwa od 7 do 12 mm. Jeżeli boisz sie tylko policji to kup jakieś takie za 100 zł, z mozliwie niskim ogniwem ( to na wypadek gdybys jednak chcial/musiał je założyć). Zapewne wystarczy uważać by nie kręcić kierownica do oporu a luzu między opona a nadkolem wystarczy. Warto sprawdzić to gdzies w suchym miejscu i dobrym oświetleniu, bo łańcuchy potrzebne są zwykle w mrozie i śnieżycy czesto w nocy...a wtedy nauka jest bardzo nieprzyjemna, a źle założony łańcuch moze zrobić niezły bigos w rejonie tarcz i hamulców. f7db669bebd0ef438a00db8857e0ef3a.jpg
Link to comment
Share on other sites

A co to za auto?
Za mało miejsca pod nadkolem?

Toyota Camry. Prawdopodobnie za mało miejsca, ale dokładnie gdzie nie wiadomo. Wiem, że na pewno jest mały prześwit między oponą a amortyzatorem, na grubość moich palców. Inne problematyczne miejsca trzeba by sprawdzić np. na podnośniku. Ciężko jednoznacznie stwierdzić oglądając przy skręconych kołach.

 

Pisałem do Toyoty Polska, to najpierw mnie olali, potem napisali że mam sobie kupić koła 17, jeżeli chcę zakładać łańcuchy. Do kół 18 - zakaz zakładania.

 

Pytałem co ewentualnie może się uszkodzić , gdzieś czytałem o czujnikach np. ABS, czy nadkole, ale prawdopodobnie sami nie wiedzą. Zero podpowiedzi, merytorycznej informacji. Taka polska rzeczywistość.

 

Trochę po górach też pojeździłem, puki co dwa razy używałem łańcuchów i były to sytuacje że już nic nie pomagało, nawet 4 chłopa pchających. Dlatego warto mieć ten wynalazek :)

Link to comment
Share on other sites

Toyota Camry. Prawdopodobnie za mało miejsca, ale dokładnie gdzie nie wiadomo. Wiem, że na pewno jest mały prześwit między oponą a amortyzatorem, na grubość moich palców. Inne problematyczne miejsca trzeba by sprawdzić np. na podnośniku. Ciężko jednoznacznie stwierdzić oglądając przy skręconych kołach.

Pisałem do Toyoty Polska, to najpierw mnie olali, potem napisali że mam sobie kupić koła 17, jeżeli chcę zakładać łańcuchy. Do kół 18 - zakaz zakładania.

Pytałem co ewentualnie może się uszkodzić , gdzieś czytałem o czujnikach np. ABS, czy nadkole, ale prawdopodobnie sami nie wiedzą. Zero podpowiedzi, merytorycznej informacji. Taka polska rzeczywistość.

Trochę po górach też pojeździłem, puki co dwa razy używałem łańcuchów i były to sytuacje że już nic nie pomagało, nawet 4 chłopa pchających. Dlatego warto mieć ten wynalazek :)

Ja bym kupił jakieś niskoprofilowe np takie
https://www.etrailer...cleID=202064453
te są 9mm (moje 7mm bo w Passacie też zakaz, ale jak doczytasz na forach to można właśnie jakieś o małym oczku), ew wyszukaj
https://www.etrailer...ta/Camry/chains
a kup gdziekolwiek wskazany model.
Ja do paska przeplacilem, no ale jakieś mam. Dobrze mieć względny spokój.
My tu się męczymy z łańcuchami a taki Kanye West ujezdza ruskiego Sherp ATV, nauczając "o śniegu"
What does it really mean to follow God? Like as I stand here today I’m reminded of the first time my children ever got an opportunity to be in snow. And when we walked outside in the snow, they were very fearful in terms of the steps that they would take.” Once they enter a large truck, West’s father continues his monologue. “And what I did was, I walked in front of them and I took steps and I said to them, ‘Instead of creating your own footprints, walk in the footprints that I’ve already made,”.
Link to comment
Share on other sites

Toyota Camry. Prawdopodobnie za mało miejsca, ale dokładnie gdzie nie wiadomo. Wiem, że na pewno jest mały prześwit między oponą a amortyzatorem, na grubość moich palców. Inne problematyczne miejsca trzeba by sprawdzić np. na podnośniku. Ciężko jednoznacznie stwierdzić oglądając przy skręconych kołach.

 

Pisałem do Toyoty Polska, to najpierw mnie olali, potem napisali że mam sobie kupić koła 17, jeżeli chcę zakładać łańcuchy. Do kół 18 - zakaz zakładania.

 

Pytałem co ewentualnie może się uszkodzić , gdzieś czytałem o czujnikach np. ABS, czy nadkole, ale prawdopodobnie sami nie wiedzą. Zero podpowiedzi, merytorycznej informacji. Taka polska rzeczywistość.

 

Trochę po górach też pojeździłem, puki co dwa razy używałem łańcuchów i były to sytuacje że już nic nie pomagało, nawet 4 chłopa pchających. Dlatego warto mieć ten wynalazek :)

kola 17 i opony niskoprofilowe nie zmienia znaczaco szerokosci opony, a tutaj wlasnie moze byc problem

 

Camry - doskonaly samochod, ale nie za bardzo na snieg

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...

Panowie, kto jest winny stłuczki? Niebieski czy zielony. Jeśli to coś zmienia, niebieski ułamek sekundy wcześniej pojawia się w miejscu czerwonego X i zielony uderza go w bok. Zdjęcie sytuacji poniżej, (po kliknięciu się powiększy)

 

attachicon.gifrondo.JPG

Na moje oko niebieski jest winien. Pasy są oznaczone przed wjazdem na rondo. Niebieski porusza się niezgodnie z oznakowaniem poziomym. Jeżeli by tych znaków nie było to trochę dziura w przepisach, ale najczęściej interpretowana podobnie - chcesz skręcać w lewo, zajmij lewy pas (art 22 pord).

Link to comment
Share on other sites

A czy niebieski uważa, że oznakowanie poziome, to taka świąteczna dekoracja jezdni? :>

 

 

Nie wiem co uważa niebieski. Prawdopodobnie był to typowy dziadek. Wnioskuje po sposobie jazdy i posiadanym aucie (małe i bardzo wąskie z dalekiego wschodu) Do stłuczki nie doszło, udało mi się uciec w lewo na pas rozdzielczy, ale sam nie wiem jak to było możliwe.

Link to comment
Share on other sites

No nie ogarnął ewidentnie... chociaż ronda turbinowe potrafią być wredne, linie usyfione i niewidoczne itd.

 

Dla mnie jedyną opcją na obwinienie zielonego byłaby sytuacja braku reakcji na danie ciała przez niebieskiego.

Czyli niebieski skręca tak jak skręcił, a zielony mając możliwość uniknięcia kolizji, nie robi nic, hamuje klaksonem itp.

 

Btw. przejeżdżam niemal codziennie przez skrzyżowanie, gdzie jest jeden pas do lewoskrętu (ze światłami, z wydzielonymi fazami)

Po skręcie jezdnia ma 3 pasy, zajmuję skrajny prawy (bo tak dalej jest wygodniej)... no i zawsze oczy dookoła głowy, bo co 2 dni trafia się gamoń skręcający w lewo z pasa "na wprost"

Link to comment
Share on other sites

nie robi nic, hamuje klaksonem itp.

 

 

Nie kumam tego zjawiska.

 

W sytuacji zagrożenia, nie jestem w stanie nacisnąć klaksonu. Jestem zajęty hamowaniem, skręcaniem. Klakson wciskam ewentualnie, po wykonaniu niezbędnych manewrów. Dlaczego wielu ma nawyk, by zacząć od trąbienia?

 

 

Btw. przejeżdżam niemal codziennie przez skrzyżowanie, gdzie jest jeden pas do lewoskrętu (ze światłami, z wydzielonymi fazami)

Po skręcie jezdnia ma 3 pasy, zajmuję skrajny prawy (bo tak dalej jest wygodniej)... no i zawsze oczy dookoła głowy, bo co 2 dni trafia się gamoń skręcający w lewo z pasa "na wprost"

 

Nie zajmuj skrajnie prawego. Zostaw miejsce dla cwaniaków. Lepiej jak się wepchną niż w Ciebie uderzą.

Link to comment
Share on other sites

Nie kumam tego zjawiska.

 

W sytuacji zagrożenia, nie jestem w stanie nacisnąć klaksonu. Jestem zajęty hamowaniem, skręcaniem. Klakson wciskam ewentualnie, po wykonaniu niezbędnych manewrów. Dlaczego wielu ma nawyk, by zacząć od trąbienia?

 

 

Nie zajmuj skrajnie prawego. Zostaw miejsce dla cwaniaków. Lepiej jak się wepchną niż w Ciebie uderzą.

zwykle ten, kto robi blad, wysyla sygnaly,ze wlasnie moze go zrobic: np :zanim znalazl sie na linii kolizji z Toba, musial zaczac  zjezdzac ze  swojego pasa i wtedy mozna sie zorientowac, ze cos sie szykuje: oczywiscie - nie zawsze

 

zapamietalem zdanie jedengo faceta, ktorego zreszta nie lubilem: "prowadzac samochod, musisz traktowac innych kierowcow, jakby chcieli Cie zabic"….

Link to comment
Share on other sites

Nie kumam tego zjawiska.

W sytuacji zagrożenia, nie jestem w stanie nacisnąć klaksonu. Jestem zajęty hamowaniem, skręcaniem. Klakson wciskam ewentualnie, po wykonaniu niezbędnych manewrów. Dlaczego wielu ma nawyk, by zacząć od trąbienia?


Nie zajmuj skrajnie prawego. Zostaw miejsce dla cwaniaków. Lepiej jak się wepchną niż w Ciebie uderzą.

Trabienie to odruch. Zacznij ćwiczyć w mniej stresujących sytuacjach. Ja równocześnie, hamuje, trabie, skręcam. Wykończyłem nawet klakson. W Tucsonie. Może się przydać... choć może też paralizowac innych uczestników ruchu.
PS wina ewidentna niebieskiego, znaki przed skrzyżowaniem.

Link to comment
Share on other sites

zwykle ten, kto robi blad, wysyla sygnaly,ze wlasnie moze go zrobic: np :zanim znalazl sie na linii kolizji z Toba, musial zaczac zjezdzac ze swojego pasa i wtedy mozna sie zorientowac, ze cos sie szykuje: oczywiscie - nie zawsze zapamietalem zdanie jedengo faceta, ktorego zreszta nie lubilem: "prowadzac samochod, musisz traktowac innych kierowcow, jakby chcieli Cie zabic"….

W syt jak dopisał Spioch( niebieski ciut szybszy) nie ma szans na reakcję i przewidywanie moze polegać tylko na wcześniejszym zwolnieniu tak by zielony był w zasięgu wzroku. W normalnym gęstym ruchu -niemożliwe. Facet pewnie był z Teksasu........ :-) W polskim PoRD jest "nieco inny" Art 4 umożliwiający ruch na drogach....
Link to comment
Share on other sites

W syt jak dopisał Spioch( niebieski ciut szybszy) nie ma szans na reakcję i przewidywanie moze polegać tylko na wcześniejszym zwolnieniu tak by zielony był w zasięgu wzroku. W normalnym gęstym ruchu -niemożliwe.

Facet pewnie był z Teksasu........ :-)
W polskim PoRD jest Art 4 umożliwiający ruch na drogach....


Jest tez drugie rozwiązanie, na tempo, pewno Spiochu był bliżej tego rozwiązania, ale był za wolny;-)
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...