bubol.T Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 10 godzin temu, moruniek napisał: Wydaje mi się, że Kacper z 3 medalami na pojedynczych Igrzyskach dołączył go znamienitego grona naszych multi medalistów (Irena Kirszenstein-Szewińska 3 krążki w Tokyo i Justyna Kowalczyk-Tekieli 3 krążki w Vancouver). Krzysztof zapomniałeś o Otylii Jędrzejczak dwa srebra i złoto w Atenach 2004. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 9 godzin temu, johnwick napisał: Nigdy chyba nie zrozumiem, jak taki nudny sport, uprawiany przez garstkę, może być nazywany "sportem narodowym". Cze Ale czego tu nie rozumieć, sukcesy są bezsprzeczne, bo ta niszowośc, to atut. Tak samo trudno wyłowić mistrza w każdym innym kraju, niezależnie czy to kraj alpejski, czy tez nie. A sukces rodzi fanów. Przywołujesz Palenicę, jako świetna i trudną górę, jedna z najtrudniejszych w PL. Wskaż proszę jej wychowanków i co osiągnęli. Jest tam lokalny klub? Dzieciaki w ramach wf-u tam jeżdżą? Przedszkolaki także? Codziennie odbywają się treningi okolicznej młodzieży? Czy tylko podstarzali mastersi ustawiają sobie tyki dla zabawy i od czasu do czasu rozgrywa się tam jakieś zawody. Na Jaworzynie czarną otwierają w połowie zimy stulecia, Szczyrk nie lepszy. Czego więc oczekujesz od masowego sportu, który można uprawiać w PL na poziomie średniozawansowanym. Koszty porażają. Trenowanie SG czy DH przez Polskich zawodników to fanaberia. Jest to trudne i bardzo kosztowne nawet w Alpach. Palenicę powinni zamknąć dla ludu, stworzyć centrum treningowe, skoro ze względu na trudność, jest to mocno niepopularny ośrodek. Może coś wówczas się urodzi, jeśli i tak trza do tego cały czas dopłacać. pozdro 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu (edytowane) Do usuniecia dubel. Edytowane 4 godziny temu przez bubol.T Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
brachol Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu Cześć Liczy się system, w zeszłym roku byłem w Sappadzie i tam są umieszczone zdjęcia sportowców, którzy mają osiągnięcia. Poniżej info z googla o Sappadzie: Sappada (wł. Terra di Campioni – Ziemia Mistrzów) to włoska miejscowość w Dolomitach, która słynie z wychowania wybitnych sportowców, szczególnie w biegach narciarskich i biathlonie. Dzięki świetnym warunkom treningowym, to małe miasteczko (ok. 1300 mieszkańców) może pochwalić się 10 medalami olimpijskimi. Oto najbardziej znani sportowcy związani z Sappadą: Lisa Vittozzi – utytułowana włoska biathlonistka, medalistka olimpijska i mistrzyni świata (m.in. złoto w biegu na dochodzenie w 2026 r. i mistrzostwo świata w 2024 r.). Silvio Fauner – legenda włoskich biegów narciarskich, zdobywca 5 medali olimpijskich (w tym złoto w sztafecie w Lillehammer 1994). Pietro Piller Cottrer – wybitny biegacz narciarski, długodystansowiec, zdobywca 4 medali olimpijskich. pozdro 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu W Szczyrku czerwona jedynka ruszyła w lutym, golgota nie wiem czy ruszyła w ogole, a Bieńkula jest zamknięta od czasu przejęcia ośrodka przez TMR. Za moich czasów pierwsza ruszała 7 , zaraz później Golgota i Bienkula. Teraz zrobili objazd golgoty, żeby nie było potrzeby otwierania tej trasy. Z resztą jaki Słowacy mają interes w tym, żeby uruchamiać trudne trasy, które trudniej naśnieżyć? No bo przecież na szkoleniu polskiej młodzieży im nie zależy, raczej istniejący stan jest w ich interesie. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 21 minut temu, brachol napisał: Cześć Liczy się system, w zeszłym roku byłem w Sappadzie i tam są umieszczone zdjęcia sportowców, którzy mają osiągnięcia. Poniżej info z googla o Sappadzie: Sappada (wł. Terra di Campioni – Ziemia Mistrzów) to włoska miejscowość w Dolomitach, która słynie z wychowania wybitnych sportowców, szczególnie w biegach narciarskich i biathlonie. Dzięki świetnym warunkom treningowym, to małe miasteczko (ok. 1300 mieszkańców) może pochwalić się 10 medalami olimpijskimi. Oto najbardziej znani sportowcy związani z Sappadą: Lisa Vittozzi – utytułowana włoska biathlonistka, medalistka olimpijska i mistrzyni świata (m.in. złoto w biegu na dochodzenie w 2026 r. i mistrzostwo świata w 2024 r.). Silvio Fauner – legenda włoskich biegów narciarskich, zdobywca 5 medali olimpijskich (w tym złoto w sztafecie w Lillehammer 1994). Pietro Piller Cottrer – wybitny biegacz narciarski, długodystansowiec, zdobywca 4 medali olimpijskich. pozdro I dlatego Sappada w niedzielę świętowała Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bubol.T Napisano 4 godziny temu Udostępnij Napisano 4 godziny temu 9 minut temu, .Beata. napisał: I dlatego Sappada w niedzielę świętowała Kusicie tą Sappadą, może na przyszły rok sie wybiorę w te rejony. To relatywnie blisko jak na Włochy. Z Katowic 800 z małym hakiem Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
.Beata. Napisano 3 godziny temu Udostępnij Napisano 3 godziny temu 42 minuty temu, bubol.T napisał: Kusicie tą Sappadą, może na przyszły rok sie wybiorę w te rejony. To relatywnie blisko jak na Włochy. Z Katowic 800 z małym hakiem Ależ skąd! Mówię Ci - nie warto, dziura zabita dechami, wszędzie daleko, trzeba łazić, bo uliczki wąskie i nie ma gdzie parkować, nie wspomnę o parkingach pod stokami. Koszmar jakiś 😉 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu Godzinę temu, bubol.T napisał: Kusicie tą Sappadą, może na przyszły rok sie wybiorę w te rejony. To relatywnie blisko jak na Włochy. Z Katowic 800 z małym hakiem Kompletnie bez sensu do tej dziury..Beata ma rację 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitek Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu Godzinę temu, bubol.T napisał: W Szczyrku czerwona jedynka ruszyła w lutym, golgota nie wiem czy ruszyła w ogole, a Bieńkula jest zamknięta od czasu przejęcia ośrodka przez TMR. Za moich czasów pierwsza ruszała 7 , zaraz później Golgota i Bienkula. Teraz zrobili objazd golgoty, żeby nie było potrzeby otwierania tej trasy. Z resztą jaki Słowacy mają interes w tym, żeby uruchamiać trudne trasy, które trudniej naśnieżyć? No bo przecież na szkoleniu polskiej młodzieży im nie zależy, raczej istniejący stan jest w ich interesie. Cześć Jasne, ale nie ma co mieć pretensji do Słowaków. Nie opłaca się inwestować w trasę, na której nikt nie jeździ - w sensie statystycznym. Takie są oczekiwania społeczne, poślizgać się, jak szkolenie to raczej opieka a nie realny postęp itd. Czego oczekiwać Tomek. Ludzie szukają nart, które same jeżdżą a jak nadmienisz, że trzeba się nauczyć jeździć to wtedy wszystkie będą tak samo jeździły to się po prostu czepiasz itd. Trzymaj się Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
filok Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu (edytowane) Niestety w Polsce sporty niszowe mimo zdobywanych medali na ME I MŚ są traktowane jako mało istotne. Od 2003 r miałem przyjemność być w kadrze i reprezentacji Polski w modelarstwie lotniczym. Na każdy wyjazd na ME lub MŚ Aeroklub Polski płacił połowę za wyjazd a połowę trzeba było dopłacać samemu. Za zdobycie brązowego medalu na ME w Rumunii dostałem z Ministerstwa sportu nagrodę w wysokości 1400zł .Czarą goryczy która mnie odrzuciła od wszelkiego zawodniczego uprawiania sportu była konieczność zakupienia za swoje pieniądze dresu reprezentacyjnego .Wyleczyłem się na dobre. Po mojej paro letniej przygodzie z reprezentacją jeździłem jeszcze z moją córką na ME i MŚ jako trener i opiekun .I znowu to samo ,mimo zdobywanych medali i pucharowych miejsc większość kosztów pokrywaliśmy sami .Zdobywanie sponsora w tak ciekawym sporcie jak modelarstwo lotnicze graniczyło z cudem i załatwiało się to po znajomości :). Na chwilę obecną buduję i latam modelami całkowicie amatorsko a od wszelkie rywalizacji zawodniczej się trzymam z daleka i jestem zdrowy 😄 Tak wygląda sportów niszowych w Polsce 😄 Edytowane 2 godziny temu przez filok 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 2 godziny temu Udostępnij Napisano 2 godziny temu 10 minut temu, filok napisał: Niestety w Polsce sporty niszowe mimo zdobywanych medali na ME I MŚ są traktowane jako mało istotne. Od 2003 r miałem przyjemność być w kadrze i reprezentacji Polski w modelarstwie lotniczym. Na każdy wyjazd na ME lub MŚ Aeroklub Polski płacił połowę za wyjazd a połowę trzeba było dopłacać samemu. Za zdobycie brązowego medalu na ME w Rumunii dostałem z Ministerstwa sportu nagrodę w wysokości 1400zł .Czarą goryczy która mnie odrzuciła od wszelkiego zawodniczego uprawiania sportu była konieczność zakupienia za swoje pieniądze dresu reprezentacyjnego .Wyleczyłem się na dobre. Po mojej paro letniej przygodzie z reprezentacją jeździłem jeszcze z moją córką na ME i MŚ jako trener i opiekun .I znowu to samo ,mimo zdobywanych medali i pucharowych miejsc większość kosztów pokrywaliśmy sami .Zdobywanie sponsora w tak ciekawym sporcie jak modelarstwo lotnicze graniczyło z cudem i załatwiało się to po znajomości :). Na chwilę obecną buduję i latam modelami całkowicie amatorsko a od wszelkie rywalizacji zawodniczej się trzymam z daleka i jestem zdrowy 😄 Tak wygląda sportów niszowych w Polsce 😄 Grałem kiedyś w te klocki ale zaraz po bitwie pod Grunwaldem..... "na uwiięzi"..... i pod egidą LOK 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 34 minuty temu, filok napisał: Niestety w Polsce sporty niszowe mimo zdobywanych medali na ME I MŚ są traktowane jako mało istotne. Od 2003 r miałem przyjemność być w kadrze i reprezentacji Polski w modelarstwie lotniczym. Na każdy wyjazd na ME lub MŚ Aeroklub Polski płacił połowę za wyjazd a połowę trzeba było dopłacać samemu. Za zdobycie brązowego medalu na ME w Rumunii dostałem z Ministerstwa sportu nagrodę w wysokości 1400zł .Czarą goryczy która mnie odrzuciła od wszelkiego zawodniczego uprawiania sportu była konieczność zakupienia za swoje pieniądze dresu reprezentacyjnego .Wyleczyłem się na dobre. Po mojej paro letniej przygodzie z reprezentacją jeździłem jeszcze z moją córką na ME i MŚ jako trener i opiekun .I znowu to samo ,mimo zdobywanych medali i pucharowych miejsc większość kosztów pokrywaliśmy sami .Zdobywanie sponsora w tak ciekawym sporcie jak modelarstwo lotnicze graniczyło z cudem i załatwiało się to po znajomości :). Na chwilę obecną buduję i latam modelami całkowicie amatorsko a od wszelkie rywalizacji zawodniczej się trzymam z daleka i jestem zdrowy 😄 Tak wygląda sportów niszowych w Polsce 😄 Zawsze tak będzie , jak kołderka jest za krótka. Nie się co dziwić. To grupa, dość wąska zapaleńców, która pasje przerodziła w rywalizacje sportową. Przecież takich pasji jest mnóstwo. Finansować jest wszystko bardzo trudno, bo nie ma z czego. Komu dać? Wam czy bobsleistom? To kosztowne hobby i z tym się trzeba liczyć. pozdro 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
filok Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 32 minuty temu, Lexi napisał: Grałem kiedyś w te klocki ale zaraz po bitwie pod Grunwaldem..... "na uwiięzi"..... i pod egidą LOK W latach 80 i 90 latałem w F2B 🙂 czyli modele akrobacyjne latające na uwięzi 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
filok Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu (edytowane) 6 minut temu, Marcos73 napisał: Zawsze tak będzie , jak kołderka jest za krótka. Nie się co dziwić. To grupa, dość wąska zapaleńców, która pasje przerodziła w rywalizacje sportową. Przecież takich pasji jest mnóstwo. Finansować jest wszystko bardzo trudno, bo nie ma z czego. Komu dać? Wam czy bobsleistom? To kosztowne hobby i z tym się trzeba liczyć. pozdro Wiesz tu już nie chodzi o finansowanie sprzętu czyli w moim przypadku modeli latających bo te budowałem sam itd ale chodzi o wyjazd na Mistrzostwa Europy lub Świata jako reprezentant Polski i samo pokrycie połowy kosztów wyjazdu . A ten dres to heh szlag mnie wtedy trafił 😄 Żeby załapać się do reprezentacji musiałem na to pracować bardzo intensywnie zdobywając punkty startując w zawodach Pucharu Świata ,Mistrzostwach Polski i Pucharze Polski , oczywiście te wszystkie wyjazdy finansowane ze swojej kieszeni. Na każdych zawodach płacisz opłatę startową na dzień dzisiejszy chyba około 50 eur a gdzie dojazd spanie itd . Ale jak piszesz to hobby połączone z zawodniczym sportem Edytowane 1 godzinę temu przez filok 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 1 godzinę temu Udostępnij Napisano 1 godzinę temu 1 minutę temu, filok napisał: Wiesz tu już nie chodzi o finansowanie sprzętu czyli w moim przypadku modeli latających bo te budowałem sam itd ale chodzi o wyjazd na Mistrzostwa Europy lub Świata jako reprezentant Polski i samo pokrycie połowy kosztów wyjazdu . A ten dres to heh szlg mnie wtedy trafił 😄 Rozumiem doskonale Twoje rozczarowanie, taki kraj. Jeśli ktoś z decydentów nie podziela Twojej pasji, szanse na przebicie są bliskie 0. Dostaniesz tylko ochłapy z Pańskiego stołu. Życie. Jak coś, to daj namiar na siebie na pw. , mam kupla fascynata tej samej pasji, co Twoja. Maja tu gdzieś lotnisko pod Krakowem, często wyjeżdża w Alpy polatać. Z tego co wiem, zwykle solo. Też buduje modele we własnym zakresie. Nawet w domu sobie warsztat stworzył razem z mini lakiernią przy okazji kapitalnego remontu. Ma różne modele (kilka). Może byłbyś zainteresowany jakąś wymianą doświadczeń, On raczej na pewno. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 29 minut temu Udostępnij Napisano 29 minut temu Godzinę temu, filok napisał: W latach 80 i 90 latałem w F2B 🙂 czyli modele akrobacyjne latające na uwięzi Ja startowałem w Combat F2D.. ale F2B też latałem trochę - tyle że w końcu lat 70'.. potem trochę na wodzie (RC)...a potem był stan wojenny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lexi Napisano 17 minut temu Udostępnij Napisano 17 minut temu Godzinę temu, Marcos73 napisał: Maja tu gdzieś lotnisko pod Krakowem, Pobiednik był zawsze.. bywałem na zawodach.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Marcos73 Napisano 2 minuty temu Udostępnij Napisano 2 minuty temu 13 minut temu, Lexi napisał: Pobiednik był zawsze.. bywałem na zawodach.. Może, ale nie wiem gdzie to jest. pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.