Skocz do zawartości

Ocena jazdy poczatkującego


PawelJask

Rekomendowane odpowiedzi

Paweł, fajnie że nagrałeś, ostatnio w ogóle jakoś się filmy pojawiają i dobrze. Nie zaproponujemy Ci ćwiczeń, bo Tobie są potrzebne podstawy, od samego stania na nartach począwszy. Jeździsz jak większość aktualnie na stoku, odchylając się do tyłu, obracając narty ruchem ciała, bez odciążeń, przyjmowania odpowiedniej sylwetki, obciążania prawidłowego nart. Naprawdę, od podstaw (nawet od pługu dla ustawienia sylwetki i mechaniki skrętu). Jedź na cały dzień do przyzwoitego instruktora (np. Adam w Zwardoniu, ze szkół które polecę to SkiWorld z Tarnowa, ludzie jeździli z Tadkiem w Sappadzie i bardzo chwalą i tak dalej) albo nawet na wyjazd szkoleniowy z grupą o podobnym zaawansowaniu i wrócisz jako inny narciarz. Bez jazdy z kimś umiejącym uczyć nie będzie progresu w odpowiednim tempie, a wręcz będą złe nawyki pogłębiane. Ma być demonstracja i kontrola wykonania, tylko na żywo, na stoku. 

  • Like 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z tymi nawykami to masz rację W tamtym roku zwracał mi na to uwagę instruktor. Mimo kilku ćwiczeń które mi pokazał, jak widać dalej popełniam ten sam błąd. Można robić ćwiczenie źle i przy moim stopniu zaawansowania nawet sobie z tego sprawy nie zdawać. 

Dzięki za radę, planuję jeszcze wypad w góry w tym roku, to trzeba będzie poszukać dobrego instruktora. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, PawelJask napisał:

Z tymi nawykami to masz rację W tamtym roku zwracał mi na to uwagę instruktor. Mimo kilku ćwiczeń które mi pokazał, jak widać dalej popełniam ten sam błąd. Można robić ćwiczenie źle i przy moim stopniu zaawansowania nawet sobie z tego sprawy nie zdawać. 

Dzięki za radę, planuję jeszcze wypad w góry w tym roku, to trzeba będzie poszukać dobrego instruktora. 

 

jak będziesz jeździł tylko na takich płaskich górkach to niczego nowego się nie nauczysz

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Jan napisał:

jak będziesz jeździł tylko na takich płaskich górkach to niczego nowego się nie nauczysz

No niestety mieszkając na Mazurach nie ma za bardzo w czym wybierać i czasami się człowiek cieszy nawet z takiego "smarka".

Pozostaje jeszcze sztuczny stok pod dachem do pracy nad techniką. 

https://hullo.pl/uslugi/uslugi-rekreacyjne/stok-treningowy/

 

Edytowane przez PawelJask
  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

A po co Ci wyjazd w Alpy. Nauczyć się jeździć można wszędzie. Trzeba zacząć o dwóch rzeczy.

1. Zrozumieć na czym polega i jak wygląda porządna jazda na nartach. Nie jeden skręt czy typ skrętu, wielość technik, odruchów, wiedza o śniegu, pogodzie, automatyzm techniczny w dostosowaniu się do warunków itd.itp.

2. Realnie ustawić siebie w tej perspektywie. Realnie tzn realnie nie bo wypada powiedzieć, że się nic nie umie a jednak w myślach nie jest źle - realnie.

I wtedy można zacząć się uczyć jeździć.

POzdro

Edytowane przez Mitek
  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.02.2026 o 20:28, Mitek napisał:

Cześć

A po co Ci wyjazd w Alpy. Nauczyć się jeździć można wszędzie. Trzeba zacząć o dwóch rzeczy.

1. Zrozumieć na czym polega i jak wygląda porządna jazda na nartach. Nie jeden skręt czy typ skrętu, wielość technik, odruchów, wiedza o śniegu, pogodzie, automatyzm techniczny w dostosowaniu się do warunków itd.itp.

2. Realnie ustawić siebie w tej perspektywie. Realnie tzn realnie nie bo wypada powiedzieć, że się nic nie umie a jednak w myślach nie jest źle - realnie.

I wtedy można zacząć się uczyć jeździć.

POzdro

Dobre. Tak właśnie zamierzam. Wydawało mi się, ze jest trochę lepiej ale na filmie zobaczyłem, że byłem w błędzie. Trzeba zacząć od podstaw, żeby zrobić krok dalej. Ze względu na ograniczone możliwości pozostaje na razie okolica:)

 czasami czuję jak uda mi się przyjąć dobrą pozycję w czasie skrętu, czuć od razy jak narta trzyma na krawędzi, jakby jechały po szynach a nie ślizgała się, także wiem do czego muszę dążyć 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Co Wy ludzie z tymi krawędziami do cholery? Najpierw trzeba w ogóle nauczyć się kontrolować prędkość w śladzie ślizgowym, nauczyć się stać na nartach prawidłowo aby cały czas kontrolować balans, nauczyć się odciążać i dociążać narty ze świadomością tych ruchów, nauczyć się sterować po łuku, skrętów łączonych w różnych warunkach i konfiguracjach, ześlizgów, kontroli ześlizgów, kontroli śladu i przejścia ze śladu ślizgowego w cięty i odwrotnie w różnych warunkach i na różnych śniegach itd.

A jak już to wszystko będzie opanowane można przechodzić do jazdy szybkiej i ćwiczeń jazdy ciętej najpierw na płaskim z później stromiej i jak stok pozwala. Masz fajny stok do jazdy, pusty to dobre miejsce do zabawy na nartach połączonej z nauką.

Pozdro

  • Like 7
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Mitek napisał:

Co Wy ludzie z tymi krawędziami do cholery? Najpierw trzeba w ogóle nauczyć się kontrolować prędkość w śladzie ślizgowym, nauczyć się stać na nartach prawidłowo aby cały czas kontrolować balans, nauczyć się odciążać i dociążać narty ze świadomością tych ruchów, nauczyć się sterować po łuku, skrętów łączonych w różnych warunkach i konfiguracjach, ześlizgów, kontroli ześlizgów, kontroli śladu i przejścia ze śladu ślizgowego w cięty i odwrotnie w różnych warunkach i na różnych śniegach itd.

A jak już to wszystko będzie opanowane można przechodzić do jazdy szybkiej i ćwiczeń jazdy ciętej najpierw na płaskim z później stromiej i jak stok pozwala.

Dobrze pisze. 🙂 Tylko jak to pogodzić ze szkoleniem u Marka O.? 🙂

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Mitek napisał:

Cześć

Co Wy ludzie z tymi krawędziami do cholery? Najpierw trzeba w ogóle nauczyć się kontrolować prędkość w śladzie ślizgowym, nauczyć się stać na nartach prawidłowo aby cały czas kontrolować balans, nauczyć się odciążać i dociążać narty ze świadomością tych ruchów, nauczyć się sterować po łuku, skrętów łączonych w różnych warunkach i konfiguracjach, ześlizgów, kontroli ześlizgów, kontroli śladu i przejścia ze śladu ślizgowego w cięty i odwrotnie w różnych warunkach i na różnych śniegach itd.

A jak już to wszystko będzie opanowane można przechodzić do jazdy szybkiej i ćwiczeń jazdy ciętej najpierw na płaskim z później stromiej i jak stok pozwala. Masz fajny stok do jazdy, pusty to dobre miejsce do zabawy na nartach połączonej z nauką.

Pozdro

Mitku to efekt sztruksu. W jeździe terenowej pierwszy skręt na szreni skończyłby się oby tylko upadkiem. Można na krechę z nadzieją na lepsze miejsce do skrętu. Można z poszerzenia kątowego jeśli już. To tak z przedwczoraj. Z wczoraj plug taki polplug bo wąski jak w filmie i co jakiś czas skręt stop na wąskim szlaku. Na carving miejsca dwa na wywianym śniegu w okolicy grani Śnieżki i na stoku dojazdowym ale to już Velka Upa Portasky.

IMG_1021.jpeg.7209e50f220e508b53e38d33d9

Edytowane przez star
  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, a_senior napisał:

Dobrze pisze. 🙂 Tylko jak to pogodzić ze szkoleniem u Marka O.? 🙂

Cześć

Andrzej oceniacie program Marka chyba bez zastanowienia. Marek uczy przede wszystkim prawidłowego stania na nartach i kontroli balansu. To są rzeczy absolutnie podstawowe bez których nie ma jazdy na nartach. Daje nacisk na te elementy nijako bezpośrednio a skręty czy sterowanie nartami jest tu nijako potomne. 

Miałem okazję obserwować Marka przy pracy oraz próbować na sobie stosowaną prze niego metodykę i to pracuje.

Poza tym co jest niezwykle ważne a kłóci się ze współczesnym (moim zdaniem sztucznie wykreowanym i obiegowym) podejściem do narciarstwa. Sprzęt ma tu niewielkie, marginalne znaczenie bo... tak jest. Z górki zjedziesz w każdych butach i na każdych nartach i zrobisz to skrętem łączonym z pełną kontrola prędkości i... o to chodzi przecież.

Dorabianie pewnej ideologii też ma u Marka miejsce ale jest to sensowne a razie bo jest w opozycji z tymi obiegowymi mitami.

Pozdro

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, star napisał:

Mitku to efekt sztruksu. W jeździe terenowej pierwszy skręt na szreni skończyłby się oby tylko upadkiem. Można na krechę z nadzieją na lepsze miejsce do skrętu. Można z poszerzenia kątowego jeśli już. To tak z przedwczoraj. Z wczoraj plug taki polplug bo wąski jak w filmie i co jakiś czas skręt stop na wąskim szlaku. Na carving miejsca dwa na wywianym śniegu w okolicy grani Śnieżki i na stoku dojazdowym ale to już Velka Upa Portasky.

IMG_1021.jpeg.7209e50f220e508b53e38d33d9

nie każdy chce być takim pozatrasowym wymiataczem jak Ty, nie każdy lubi lodoszreń i zjazdy ze śnieżki

Ludzie wychodzą na sztruks i sobie przyjemnie zjeżdżają a jak zaczynają robić się odsypy to idą posiedzieć w knajpie i na leżaku

a potem jadą sobie wygodnie kolejką na dół.

Wracają bezstresowo - wypoczęci z urlopu narciarskiego

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...