Skocz do zawartości

Narty na cały dzień dla zaawansowanej narciarki- allround czy racecarver?


narciareczka

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, zbieram się do kupna nart (na razie 1 para, docelowo 2, może 3).

Swój poziom bym określiła na 7/10, może więcej. Jeżdżę niecałe 20 lat raz w roku, głównie Alpy, z czego 7 wyjazdów było z instruktorem/szkółką. Styl jazdy- jeżdżę cały dzień, bez jakichś długich przystanków na jedzenie, lubię gigant i dużą prędkość (80km/h na spokojnie, zdarza się więcej i mam na to zajawkę), ale czasem również slalom (w bardziej zatłoczonych miejscach lub na sam koniec dnia/ po 13). Kiedyś lubiłam małe wypady na freeride, obecnie wolę jeździć po świeżo wyratrakowych trasach i cisnąć krawędzie (planuję podszkolić technikę i kiedyś móc bioderkiem docisnąć do stoku), ale nie wykluczam w przyszłości chęci wyskoczenia poza trasę gdzieś w okolicy stoku/ wyskoczenia do ski parku. Jednakże na najbliższy czas główny cel to ciśnięcie krawędzi, carving i technika.

Do tej pory jeździłam na marnym dosyć sprzęcie…. doradzono mi żeby sobie wypożyczać przez najbliższy czas narty przy stoku i wymieniać, popróbować co mi najbardziej pasuje, ale patrzę na ceny i sprzęt dostępny w wypożyczalniach to 100-140 euro za 6 dni, a nawet fajniejszych modeli tam nie ma… myślałam żeby sobie kupić może 1 parę używaną do ok 800 zł (wyjdzie niewiele więcej niż wypożyczenie nart) i sprawdzić czy mi pasuje, najwyżej odsprzedać potem…

Zastanawiałam się nad nartami allround Elan Amphibio (chyba nawet na podobnych kiedyś 1 sezon jeździłam, bardziej damskich) 160 cm. One wytrzymałyby mi cały dzień (nie miałabym niestety takiego super trzymania na sztruksie, ale za to nie męczyłabym się po 13 na muldach tak mocno niż na bardziej race’owych), promień skrętu mają optymalny raczej, nie typowo slalomowy więc też coś bym pocisnęła. Albo coś podobnego- na dniach bym pojechała do jakiegoś komisu/zamówiła z 2 ręki od kogoś.
A na przyszły sezon, gdyby się sprawdziły, kupić sobie pierwszą parę bardziej race’owych na do południa, ale w kierunku GS- Head e-Rebels (chyba nie ma sensu w mojej wadze kupować pro?) lub Völkl Racetiger RC (podobno heady są bardziej gigantowowe więc o nich bardziej myślałam).

Czy od razu celować w którąś z tych 2 race’owych par (jestem w stanie zapłacić trochę więcej za nie, ale nadal używane)? Od dłuższego czasu marzy mi się pocisnąć wreszcie na dobrych nartach, ale jeśli nie będę miała drugiej pary na popołudnie to mogę się zamęczyć potem (i technika też chyba pójdzie w dół). Clue jest bym mogła spokojnie jeździć naprawdę cały dzień do 16 (a z jakimiś allroundowymi na promień koło 13-14m+ raceowymi kupionymi np za rok to by było możliwe… jak i jakieś wypady małe poza trasę z allround też prędzej). W tym roku raczej nie będę miała możliwości przetestowania bardziej topowych nart w wypożyczalniach, może za rok by się udało w większym ośrodku…tylko czy jest sens wypożyczać?
 
Buty- kupiłam nowe Rossignol Pure Elite 90 z grip walkiem. Wzrost- 165 cm, waga ok 54-55kg. 

Dzięki za pomoc!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hm.

7/10 to poziom instruktorski i tu raczej problemu jakie narty nie powinno być - po prostu takie jakie są i jedziesz. Moja żona ma bardzo podobne parametry jak Ty. Miała zawsze jedną parę nart. Przez wiele lat była to komórkowa SL a teraz - od paru lat - jest to Master 170cm. Tak, że to nie zależy raczej od warunków czy czegokolwiek innego poza narciarzem i jego upodobaniami.

Pozdro

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, narciareczka napisał:

Cześć, zbieram się do kupna nart (na razie 1 para, docelowo 2, może 3).

Swój poziom bym określiła na 7/10, może więcej. Jeżdżę niecałe 20 lat raz w roku, głównie Alpy, z czego 7 wyjazdów było z instruktorem/szkółką. Styl jazdy- jeżdżę cały dzień, bez jakichś długich przystanków na jedzenie, lubię gigant i dużą prędkość (80km/h na spokojnie, zdarza się więcej i mam na to zajawkę), ale czasem również slalom (w bardziej zatłoczonych miejscach lub na sam koniec dnia/ po 13). Kiedyś lubiłam małe wypady na freeride, obecnie wolę jeździć po świeżo wyratrakowych trasach i cisnąć krawędzie (planuję podszkolić technikę i kiedyś móc bioderkiem docisnąć do stoku), ale nie wykluczam w przyszłości chęci wyskoczenia poza trasę gdzieś w okolicy stoku/ wyskoczenia do ski parku. Jednakże na najbliższy czas główny cel to ciśnięcie krawędzi, carving i technika.

Do tej pory jeździłam na marnym dosyć sprzęcie…. doradzono mi żeby sobie wypożyczać przez najbliższy czas narty przy stoku i wymieniać, popróbować co mi najbardziej pasuje, ale patrzę na ceny i sprzęt dostępny w wypożyczalniach to 100-140 euro za 6 dni, a nawet fajniejszych modeli tam nie ma… myślałam żeby sobie kupić może 1 parę używaną do ok 800 zł (wyjdzie niewiele więcej niż wypożyczenie nart) i sprawdzić czy mi pasuje, najwyżej odsprzedać potem…

Zastanawiałam się nad nartami allround Elan Amphibio (chyba nawet na podobnych kiedyś 1 sezon jeździłam, bardziej damskich) 160 cm. One wytrzymałyby mi cały dzień (nie miałabym niestety takiego super trzymania na sztruksie, ale za to nie męczyłabym się po 13 na muldach tak mocno niż na bardziej race’owych), promień skrętu mają optymalny raczej, nie typowo slalomowy więc też coś bym pocisnęła. Albo coś podobnego- na dniach bym pojechała do jakiegoś komisu/zamówiła z 2 ręki od kogoś.
A na przyszły sezon, gdyby się sprawdziły, kupić sobie pierwszą parę bardziej race’owych na do południa, ale w kierunku GS- Head e-Rebels (chyba nie ma sensu w mojej wadze kupować pro?) lub Völkl Racetiger RC (podobno heady są bardziej gigantowowe więc o nich bardziej myślałam).

Czy od razu celować w którąś z tych 2 race’owych par (jestem w stanie zapłacić trochę więcej za nie, ale nadal używane)? Od dłuższego czasu marzy mi się pocisnąć wreszcie na dobrych nartach, ale jeśli nie będę miała drugiej pary na popołudnie to mogę się zamęczyć potem (i technika też chyba pójdzie w dół). Clue jest bym mogła spokojnie jeździć naprawdę cały dzień do 16 (a z jakimiś allroundowymi na promień koło 13-14m+ raceowymi kupionymi np za rok to by było możliwe… jak i jakieś wypady małe poza trasę z allround też prędzej). W tym roku raczej nie będę miała możliwości przetestowania bardziej topowych nart w wypożyczalniach, może za rok by się udało w większym ośrodku…tylko czy jest sens wypożyczać?
 
Buty- kupiłam nowe Rossignol Pure Elite 90 z grip walkiem. Wzrost- 165 cm, waga ok 54-55kg. 

Dzięki za pomoc!

Poszukaj sobie narty tzw allround performance. Ok 160cm. Szerokość pod butem 72mm. Z tych wyższych modeli. Będziesz happy. W race nie idź. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, narciareczka napisał:

Cześć, zbieram się do kupna nart (na razie 1 para, docelowo 2, może 3).

Swój poziom bym określiła na 7/10, może więcej. Jeżdżę niecałe 20 lat raz w roku, głównie Alpy, z czego 7 wyjazdów było z instruktorem/szkółką. Styl jazdy- jeżdżę cały dzień, bez jakichś długich przystanków na jedzenie, lubię gigant i dużą prędkość (80km/h na spokojnie, zdarza się więcej i mam na to zajawkę), ale czasem również slalom (w bardziej zatłoczonych miejscach lub na sam koniec dnia/ po 13). Kiedyś lubiłam małe wypady na freeride, obecnie wolę jeździć po świeżo wyratrakowych trasach i cisnąć krawędzie (planuję podszkolić technikę i kiedyś móc bioderkiem docisnąć do stoku), ale nie wykluczam w przyszłości chęci wyskoczenia poza trasę gdzieś w okolicy stoku/ wyskoczenia do ski parku. Jednakże na najbliższy czas główny cel to ciśnięcie krawędzi, carving i technika.

Do tej pory jeździłam na marnym dosyć sprzęcie…. doradzono mi żeby sobie wypożyczać przez najbliższy czas narty przy stoku i wymieniać, popróbować co mi najbardziej pasuje, ale patrzę na ceny i sprzęt dostępny w wypożyczalniach to 100-140 euro za 6 dni, a nawet fajniejszych modeli tam nie ma… myślałam żeby sobie kupić może 1 parę używaną do ok 800 zł (wyjdzie niewiele więcej niż wypożyczenie nart) i sprawdzić czy mi pasuje, najwyżej odsprzedać potem…

Zastanawiałam się nad nartami allround Elan Amphibio (chyba nawet na podobnych kiedyś 1 sezon jeździłam, bardziej damskich) 160 cm. One wytrzymałyby mi cały dzień (nie miałabym niestety takiego super trzymania na sztruksie, ale za to nie męczyłabym się po 13 na muldach tak mocno niż na bardziej race’owych), promień skrętu mają optymalny raczej, nie typowo slalomowy więc też coś bym pocisnęła. Albo coś podobnego- na dniach bym pojechała do jakiegoś komisu/zamówiła z 2 ręki od kogoś.
A na przyszły sezon, gdyby się sprawdziły, kupić sobie pierwszą parę bardziej race’owych na do południa, ale w kierunku GS- Head e-Rebels (chyba nie ma sensu w mojej wadze kupować pro?) lub Völkl Racetiger RC (podobno heady są bardziej gigantowowe więc o nich bardziej myślałam).

Czy od razu celować w którąś z tych 2 race’owych par (jestem w stanie zapłacić trochę więcej za nie, ale nadal używane)? Od dłuższego czasu marzy mi się pocisnąć wreszcie na dobrych nartach, ale jeśli nie będę miała drugiej pary na popołudnie to mogę się zamęczyć potem (i technika też chyba pójdzie w dół). Clue jest bym mogła spokojnie jeździć naprawdę cały dzień do 16 (a z jakimiś allroundowymi na promień koło 13-14m+ raceowymi kupionymi np za rok to by było możliwe… jak i jakieś wypady małe poza trasę z allround też prędzej). W tym roku raczej nie będę miała możliwości przetestowania bardziej topowych nart w wypożyczalniach, może za rok by się udało w większym ośrodku…tylko czy jest sens wypożyczać?
 
Buty- kupiłam nowe Rossignol Pure Elite 90 z grip walkiem. Wzrost- 165 cm, waga ok 54-55kg. 

Dzięki za pomoc!

Chyba jednak przeceniasz swoje umiejętności 😉

Weź pod uwagę, że szybkość jazdy, a praca nad techniką się kłócą ze sobą. Albo jedno albo drugie. Dobre slalomki są lepsze do nauki jazdy.

Jak zacząłem świadomie pracować nad techniką to skończyła się jazda od otwarcia do zamknięcia ośrodka. To też weź pod uwagę. Ale mi już szkoda czasu na bezsensowne pędzenie bez pełnej kontroli jazdy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Harnaś napisał:

Chyba jednak przeceniasz swoje umiejętności 😉

Weź pod uwagę, że szybkość jazdy, a praca nad techniką się kłócą ze sobą. Albo jedno albo drugie. Dobre slalomki są lepsze do nauki jazdy.

Jak zacząłem świadomie pracować nad techniką to skończyła się jazda od otwarcia do zamknięcia ośrodka. To też weź pod uwagę. Ale mi już szkoda czasu na bezsensowne pędzenie bez pełnej kontroli jazdy.

Niepotrzebna protekcjonalność, nie prosiłam o opinię, ale nie będę się kopać z koniem 😉

Z jazdy ślizgiem nie ma frajdy, przynajmniej dla mnie. Slalomek nie chcę, pisałam wyżej, że mało jeżdżę typowo slalomem

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, narciareczka napisał:

Niepotrzebna protekcjonalność, nie prosiłam o opinię, ale nie będę się kopać z koniem 😉

Z jazdy ślizgiem nie ma frajdy, przynajmniej dla mnie. Slalomek nie chcę, pisałam wyżej, że mało jeżdżę typowo slalomem

Cześć, nie obrażaj się, tutaj taki klimat panuje 😉 może masz filmik z jazdy, to wiele wyjaśnia zazwyczaj (na plus albo na minus względem własnej oceny).
Z moich obserwacji wynika, że kobiety rzadko przeceniają swoje umiejętności, w przeciwieństwie do panów...
Jeśli osoba pytająca jest młoda, ogarniająca jazdę i chce dalej podnosić swoje umiejętności, to czemu nie narty sportowe? (to pytanie do @Bruner79)

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, zając napisał:

Cześć, nie obrażaj się, tutaj taki klimat panuje 😉 może masz filmik z jazdy, to wiele wyjaśnia zazwyczaj (na plus albo na minus względem własnej oceny).
Z moich obserwacji wynika, że kobiety rzadko przeceniają swoje umiejętności, w przeciwieństwie do panów...
Jeśli osoba pytająca jest młoda, ogarniająca jazdę i chce dalej podnosić swoje umiejętności, to czemu nie narty sportowe? (to pytanie do @Bruner79)

Haha dziękuję, czasami ego niektórych przewyższa 😃 Właśnie się zastanawiam nad sportowymi, ale nie wiem czy się nie umęczę. Mi frajdę sprawia spędzanie całego dnia na stoku, mam siły i ochotę (w przeciwienstwie do niektorych komentujących 😃). Bo do południa pocisnę, ale potem już mogę się męczyć (tym bardziej jeśli trasy rozjeżdżone) i wtedy allround mogą być lepsze… 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mitek napisał:

Hm.

7/10 to poziom instruktorski i tu raczej problemu jakie narty nie powinno być - po prostu takie jakie są i jedziesz. Moja żona ma bardzo podobne parametry jak Ty. Miała zawsze jedną parę nart. Przez wiele lat była to komórkowa SL a teraz - od paru lat - jest to Master 170cm. Tak, że to nie zależy raczej od warunków czy czegokolwiek innego poza narciarzem i jego upodobaniami.

Pozdro

I na slalomkach żona cały dzień na stoku jeździła czy koło 14 już koniec? Tym bardziej zawodnicze

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, zając napisał:

Cześć, nie obrażaj się, tutaj taki klimat panuje 😉 może masz filmik z jazdy, to wiele wyjaśnia zazwyczaj (na plus albo na minus względem własnej oceny).
Z moich obserwacji wynika, że kobiety rzadko przeceniają swoje umiejętności, w przeciwieństwie do panów...
Jeśli osoba pytająca jest młoda, ogarniająca jazdę i chce dalej podnosić swoje umiejętności, to czemu nie narty sportowe? (to pytanie do @Bruner79)

Teraz są dechy z grupy allround, które naprawdę pojadą świetnie - zbliżenie do grupy race sklep. Natomiast dziewczyna nie chce się zamęczyć. To ma być 1 para. Jakby kupowała 2 pary to spawa ewidentnie prosta. Natomiast w tym przypadku myślę że mocny allround lub z grupy race - ale modele 2 od góry. 

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, narciareczka napisał:

Haha dziękuję, czasami ego niektórych przewyższa 😃 Właśnie się zastanawiam nad sportowymi, ale nie wiem czy się nie umęczę. Mi frajdę sprawia spędzanie całego dnia na stoku, mam siły i ochotę (w przeciwienstwie do niektorych komentujących 😃). Bo do południa pocisnę, ale potem już mogę się męczyć (tym bardziej jeśli trasy rozjeżdżone) i wtedy allround mogą być lepsze… 

Cze

Ze sportowych dla Ciebie - przy Twoich parametrach, zawsze polecam sportowe - komórki juniorskie. Używki są relatywnie tanie i można trafić sprzęt po 1 sezonie użytkowania - oczywiście eksploatowany jest bardziej - ale to porządne dechy, odelżone z przeznaczeniem dla młodzieży , ale rzadko która przeciętna sklepówka im dorównuje. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę - to wiązania. Z reguły nie obsługują GW. Ale są także z GW - jednak należą do rzadkości. GS 166 i R powyżej 17m ciśnie jak wściekły, o ile jeździec nie zna strachu. Elan - super narty - jednak mają zasadniczą wadę. Mogą być kierunkowe (jest lewa i prawa narta) - więc wewnętrzne krawędzie szybciej się kończą - bo trzeba częściej ostrzyć, niż narty symetryczne. Ostatnio pojawiał się dość często Salomon Addict PRO - cieszy się dobrą opinią - do wyboru 3 długości i 2 szerokości pod butem. Stricte sportowa 66mm  i taki AM 76mm. Do wyboru i koloru. Nart jest sporo. Zwykle 1 ulubiona para wystarcza do jazdy trasowej.

pozdro

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, narciareczka napisał:

Niepotrzebna protekcjonalność, nie prosiłam o opinię, ale nie będę się kopać z koniem 😉

Z jazdy ślizgiem nie ma frajdy, przynajmniej dla mnie. Slalomek nie chcę, pisałam wyżej, że mało jeżdżę typowo slalomem

Tak bywa na forach, choć niestety zamierają.
Możesz się oceniać jak chcesz, ale to co napisałaś nie wskazuje na jakiś szczególnie wysoki poziom, poza osiąganymi szybkościami.

Nie wiem o jakiej jeździe ślizgiem piszesz, skoro wcześniej pisałaś o nauce jazdy carvingowej, a do tego slalomki są najlepsze (choć tu mieliśmy długą dyskusję z Mitkiem odnośnie jazdy skrętem ciętym i carvingu, więc temat budzi kontrowersje). Ale skoro wiesz lepiej to se rób  jak chcesz 😜

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, narciareczka napisał:

I na slalomkach żona cały dzień na stoku jeździła czy koło 14 już koniec? Tym bardziej zawodnicze

Cześć

Żona... no raczej jeździ tyle na ile ma ochotę po prostu, ale cały dzień nigdy jakoś problemem nie był, nie wiedziałem, że może być.

Na każdej narcie możesz jeździć super intensywnie przez dwie godziny lub mniej intensywnie przez 6. To zależy tylko i wyłącznie od narciarza. Wiesz to tak jak z rowerem w terenie - jak jedziesz szybką 100 na lekko - to idziesz na 80-90% cały czas. Gdy jedziesz ultra to jedziesz dwa razy wolniej bo codziennie musisz przejechać minimum 200km.

Slalomka to wyspecjalizowana narta do skręcania ale uniwersalna technika pozwala na niej skręcać bardzo różnie. W każdym razie nie jest to narta do nauki - to pewne.

Rozjeżdżone trasy nie męczą, jeżeli zmienisz technikę jazdy i umiesz jeździć miękko ale z odpowiednią dynamiką. Sportowa narta - czy to SL czy GS bardzo ładnie tnie nierówności. Ciężko jest tu znaleźć jakiś zloty środek ale do szybszej jazdy Master wydaje się naprawdę dobrym wyborem na cały dzień.

Jeżeli rzeczywiście jeździsz 80km/h i więcej co jest bardzo dużą prędkością na nartach to tylko coś GS pasuje.

Pozdro

Edytowane przez Mitek
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sorry za off 🤷‍♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐

Grimson weź się do roboty bo siara normalnie  🤦‍♂️

  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Victor napisał:

Sorry za off 🤷‍♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐

Grimson weź się do roboty bo siara normalnie  🤦‍♂️

Może @grimson jednak skręca...😉

  • Thanks 1
  • Haha 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Victor napisał:

Sorry za off 🤷‍♂️ ale jak to jest,że drobna kobitka 165cm z wagą 55-56kg czyli waga mojego 12 letniego syna śmiga 80+ km/h a kawał chłopa jakim jest @grimson z potężną nartą GS jadąc na wprost nie może 100km/h przekroczyć 🧐

Grimson weź się do roboty bo siara normalnie  🤦‍♂️

Siostrze, która jeździ słabo iPhone dzisiaj wyliczył ponad 113km/h 😉 

Edytowane przez Harnaś
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Harnaś napisał:

Siostrze, która jeździ słabo iPhone dzisiaj wyliczył ponad 113km/h 😉 

Cześć

Pisałem już o tym jak swego czasu w Tonale robiłem obóz dla Nokii i dostaliśmy telefony satelitarne do zabawy ze wszystkimi możliwymi bajerami. Mierzyliśmy prędkość na ściance jak się jedzie z Przemytników. Jeździł solidny narciarz. Za każdym razem były inne wskazania od około 80km/h do 168km/h. Ten sam człowiek, te same narty, identyczne warunki itd. Śmiechu było. Marcin ocenił, że jechał koło 95km/h za każdym razem max. Były zawodnik zjazdowiec więc raczej wiedział co mówi.

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...