Jump to content

KrzysiekK

Members
  • Posts

    391
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Posts posted by KrzysiekK

  1. 53 minuty temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Co Ty piszesz Krzychu...??

    Masz pustą pięknie przygotowaną trasę i będziesz się fajnie bawił oszczędzając siły... chyba rzeczywiście się zmęczyłeś.

    Pozdro

    W sumie racja. Zmęczyłem, ale czuje się bardzo dobrze ... To była dobra jazda 🙂

    • Like 1
  2. 4 godziny temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Tylko proszę nie przeginać z tą konsumpcją bo później ciężko.

    Pozdrowienia

    Oj tak 😕 ... Dziś ciężka trasa po górach wokół Dynowa na rowerze... Oczywiście pobladzilem i zamiast trasa ,,łatwa,, była.... No właśnie... I co? I nic...potem restauracja ,,pod semaforem,, i znów brzuszek pełny... A potem waga wyświetla ,,pojedynczo proszę,, 😞

    A co do techniki jazdy, to fajna zabawa oszczędzająca jak na stoku gładko, czyli pierwsza godzina od otwarcia poza sezonem feryjnym.

    • Haha 1
  3. 5 godzin temu, Mitek napisał:

    Cześć

    To nie chodzi o spotkania i spektakularne filmiki. Ja nawet jestem ich zdecydowanym przeciwnikiem w trakcie nauki. Chodzi o to by się nauczyć jeździć a nie by uwiecznić proces nauki - a tak to się zazwyczaj kończy.

    Sprawa jest oczywista - Żonka kolegi Garbika nie wie o nartach nic. Przy niej ja wiem wszystko więc zależność tworzy się automatycznie.

    Pozdrowienia

    Co by nie było, ja się nie znam ale trafia mnie jak widzę instruktora z przerażona kursantką zjeżdżających z czerwonej.... Kursantowi nogi się trzęsą że strachu i zmęczenia... To chore. 

    Debi Armstrong gdzies na filmie uczy kogoś... Na jednej narcie po płaskim ... Hulajnoga... Potem druga...potem dwie narty znów na płaskim... Może tak...

    Mówię o pierwszych krokach, jak ktoś ma mega opory...

  4. 14 minut temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Zapewniam Cię, że na stoku stawiam Twoją żonę do pionu w pięć minut. Jest sprawna, wzrost, waga? Oczywiście jak nie chcesz to nie pisz.

    Kobieta w tym wypadku to raczej słaby pomysł.

    Pozdro

     

    Koledzy, jak się zdecydujecie na te konfrontacje i stawianie do pionu to błaga @Gabrik.. dokumentacja filmowa ...koniecznie 🙂

    • Like 1
    • Haha 1
  5. Z swojej strony życzyłbym sobie jeszcze aby było spokojnie, kameralnie, bez narzucających się dodatkowych atrakcji które sprawiają, że ludziów jak mrówków. Te trasy w lesie dla mnie to tak średnio, bo patrząc na niektóre włoskie ośrodki i te setki metrów szerokości tras, dochodzę do wniosku że tam można sobie pozwolić na nabranie prędkości i ułożenie ciała jak trzeba bez martwienia się o to, że zaraz albo stok się skończy albo jakiś dzieciak się pod narty napatoczy.... Więc @Gabriknie wiem czy dla uczących się Nas takie leśne dukty dobre.... 🙂 Chocisz urok mają zdecydowanie.

    Wydaje mi się też, że szukanie kwater ,,bardzo blisko stoku,, skończy się tym, że będzie drogo. ,,Daleko,, a ,,nieco dalej,, - logistycznie się chyba niewiele różni (i tak trzeba autem czy skibusem) a cenowo znacznie. Ale to niech się wypowiedzą ci, co byli w Alpach 🤣

    Dobry wątek... Niech się kręci. 

     

  6. W dniu 27.04.2022 o 11:38, grimson napisał:

    Wyjaśniło się.

    Skiforum nie wrzuca najnowszych tematów na sama górę. Stad dubel tematu.

    Filmy fajnie zrobione miałem gdzieś w środku tematów w Multimediach.

    Niektore wrzuca a niektóre nie. Nie wiem jaki jest klucz do tych, które są pozycjonowane poprawnie. Może to kwestia archiwalnych wątków sprzed pożaru... Nie wiem 

  7. 1 minutę temu, Gabrik napisał:

    Za ochraniacze nowe kosztujące w sklepie 130 dałem 40. Za zbroję kosztująca 400 dałem 80. Najtrudniej o gacie.

    P.S. Po płaskim jeździłem i będę jeździł z górki, bo uparty jestem jak baran.

    I super. Z górki jest super... I mnie są prawie same czarne. Też sobie wyszukuje z auta tereny do rolek... 🙂 Poćwicz trochę klasyke... Jazda na jednej, przekładanki, może jazda w tył... To na rolkach coś trochę jak to kiedyś Adam tu pisał ... "czochranie w świerkach" dla narciarza. Ojeżdżenie ....

    • Thanks 1
  8. Teraz, Mitek napisał:

    Cześć

    Już to kiedyś opisywałem:

    Stałem w kolejce do kasy w outlecie Adidasa a przede mną stała dziewczyna ze sporym naręczem rzeczy do biegania. Rachunek w sumie dobrze przekroczył 1000 pln a Pan sprzedawca chciał być miły i rzucił:

    - No to musi Pani ostro biegać.

    - Nie, w ogóle nie biegam, ale zamierzam - padła odpowiedź.

    Akcje Pani wśród świadków zdarzenia nieco spadły...

    Pozdro

    Ale powiem, że jest coś takiego głupiego w naturze, że sobie namiastkami wypełniamy ... patrząc z boku ... niezły masz ubaw 😄

  9. 20 minut temu, Gabrik napisał:

    Mitek, mogę i w dżinsach ale raczej się zagotuję.

    Jeździj w czym tam masz pod ręką.... Chłodno jest. Ja to bym tylko mokrego unikał, bo zaraz będzie skrzypieć i Ci się zrobi szkoda łożysk... Dopieszczać zaczniesz jak Ci się spodoba.

  10. 13 minut temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Dlaczego jak ktoś zaczyna pisać w miarę szczerze, że inni piszą głupoty to reszta od razu uważa, że jest nachlany?

    Piszcie z sensem - nie będzie problemów.

    Ja siedzę z Rybelkiem i oglądamy film, a właściwie czekamy na reklamy by zrobić chleb.

    Wam raczej potrzebna jest pomoc jak nie potraficie bez pomocy ogarnąć się na jakiejś górce, Panowie.

    Pozdro

    A ja sobie ogarniam jakieś mało wymagające i płaskie na początek trasy rowerowe na Podkarpaciu... Bo tu to wszędzie pod górę 🙂

    • Haha 1
  11. 1 minutę temu, star napisał:

    Widzisz ja zwykle mam kilka godzin czasu nie więcej, a na nartach tez bym chciał pojezdzic, optymalizowanie bierze się z braku czasu na miotanie się. Przykładowo ostatnio na Palenicy wygodnie w necie kupujesz bilet, auto rozpoznawane, bramka się otwiera jak na autostradzie z autopayem, no i mam piec minut więcej na przedzieranie się po krzakach;-) a w domu płaczą.

    F1E5570D-1871-4EAE-85D3-A194D8F62BBE.jpeg

    Ośrodek Palenica Szczawnica takie dogodności ma? Znaczy co... Rejestracje podajesz i potem rozpoznawanie obrazu, rejestracji i bramka na parking się otwiera? 👀

     

    • Haha 1
  12. 2 minuty temu, star napisał:

    Dzięki za wyczerpujące info, właśnie te parkingi, przesiadki trochę mnie zawsze odstręczały, dlatego ostatnio wybrałem Lomnice. A i tam dopytywałem się na forum co i jak bo czas nagli i optymalnie chciałem go wykorzystać, a nie szukac… a i tak parking na którym chciałem zaparkować był nie dla wszystkich, inny był zamknięty, trzeci działał. A płatność za niego wymagała pomocy pani z okienka, zeny za ladou. Dzięki informacji z forum i tak udało się to w miarę płynnie ogarnąć w minimalnym czasie.

    Po to własnie opisałem ... Czasem w nowym miejscu ...  nie widać lasu bo drzewa zasłaniają 🤣

  13. 20 minut temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Ale Krzysiek był na Kasprowym a nie w Hondurasie...

    Pozdro

    Mitku, nie Honduras ale jednak jak się jest po raz pierwszy to jest szansa być coś zrobić nieoptymalne... Więc pozwól że jednak opowiem. 

    Tzeba dojechać autem do ronda Jana Pawła... Przynajmniej ja tak zrobiłem. Tam jest parking płatny. Nieintuicyjny parkometr należy pokonać ( uważam, że wdrożenia systemów informatycznych wymaga testowania in vivo bo inaczej wychodzi z tego cyrk) ... Na parkingu przy rondzie Jana Pawła przebranie się z cywila w narciarskie buty... Potem trzeba się dostać do Kuźnic. Stoją tam taxi. Busy. Wyjazd do Kuźnic kosztuje 30zl więc jak się nazbiera ludzi to wychodzi tanio. Jak się nie nazbiera to płacimy 30 dychy. Oczywiście nikt nie wspomji że jak się przejdzie na rondzie Jana Pawła w kierunku Kuźnic z buta to zaraz jest przystanek busów rejsowych które jeżdżą z jakimś tam periodem i kosztują ok 5 zł za osobę niezależnie od liczby osób. 

    Wyjazd do Kuźnic i parę kroków po schodach do kasy. Ja nie miałem biletu kupionego przez net bo obawiałem się zmiennej pogody i liczyłem że w ostatniej chwili zrezygnuje co by się wiązało z kosztami. Zakup biletu na najbliższy wyjazd (są godzinowe) ... Wyszliśmy z synem do góry po schodach na peron. Tam się okazało że gondola już czeka, ludzi garstka więc wsiedliśmy nie czekając na nasza godzinę.

    Przesiadka w Myślenickich Turniach bezboleśnie. 

    Wysiadka na Kasprowym też. 

    Na górze ,,przydatna pani,, ... Taki mobilny informator ... Można zapytać jak sprawy stoją. Mnie ciekawiło jak się dostać na goryczkowa i jak wrócić... Nie trzeba było przez szczyt z buta ale był otwarty ten przesmyk jakiś tam... Tyle że tam jest spadek do Goryczkowej więc powrót byłby z buta ... My już nie wracaliśmy na Gąsienicowa...bo jak wiecie....zjazd nartostrada do Kuźnic odbyliśmy ...

    Nartostrada do Kuźnic... Super tylko końcówka kocie łby... Wrogowi nie życzę w narciarskich butach po tych kamieniach... Szczególnie że mam nowe Nordici i żal był... Ale pięknie przetrwały.... 

    Jakby co, to pytać... 

    Ps. Tęsknię za tym Kasprowym jak szlag... Chore to jakieś... 🙂

  14. 11 minut temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Byłeś na Kasprowym. Fajnie Ci się jeździło?

    Pozdro

    No tak, bylem. Pisałem do Ciebie stamtąd, ten filmik też stamtąd.... Nie rozumiem pytania.

    Jeździło się spoko. Byłoby lepiej jakby w nocy nie sypnęło puszki na ratrakowane. To mnie zupełnie bezpodstawnie, ale jednak wytrącało z rytmu... Wszak puszek dało się przejeżdżać bez problemów. Tyle że jakieś hehe lęki były... Później, jak puszek zrobił się ciężki to trzeba było uważać.

    Stromizny niestraszne.

    Kasprowy kondycyjnie bardziej wymagajacy...

    • Like 1
  15. 1 minutę temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Nie większy tylko inny zupełnie innej konstrukcji - wariat zupełny, w tym najpozytywniejszym ze znaczeń w moim słowniku.

    Pozdro

    Bliżej sezonu będę pytał Kolegę o możliwość wspólnego jeżdżenia. 

    A co do prędkości to jak mam równo i bezpiecznie to pojadę szybciej... Ostatnio w Tyliczu MS trafiłem na gościa... Objeżdżamy narciarz od dzieciaka, jezdzil ładnie, technicznie... Oko to ja mam.... Trochę mnie ukierunkował, było płasko i bezpiecznie, więc się puściłem... Fajna jazda, nawet krawędzie złapały... Ale jak już jest nierówno to .....jak widać. 

    Musz z dziećmi po hopkach pojeździć ... 

  16. 18 minut temu, Mitek napisał:

    Cześć

    A Iski nie jest przypadkiem z Twoich okolic? A o lepszego narciarza tutaj trudno będzie.

    Pozdro

    Możliwe.... To Ten, ktory z uszkodzoną i spuchnięta  noga założył większy but n. i skończył na podium w jakichś zacnych zawodach?

    • Like 1
  17. 26 minut temu, mig napisał:

    Jaka to okolica? Bo oprocz kilku wskazowek praktycznych po prostu potrzebujesz "wzorcowego".

    PS. Zawsze mnie śmieszy gdy ktoś pokazuje czołówkę PS jako wzór dla początkującego. Tu Piter jest kryty -2 pierwsze skręty mistrza....

    Okolice Krosna. Kiczera ski, Bieszczad SKI, CzarnorzekiSki, Laworta, Gromadzyń, ewentualnie MaguraSki...

  18. 1 godzinę temu, Mitek napisał:

    Cześć

    Nie zabijaj kijków, co Ci zrobiły Krzychu?

     

    Pozdro

    O, wpadł do wątku i aż się jaśniej zrobiło...

    Kiedyś pisałeś coś o realności ludzi gdy się ich na żywo spotka na stoku.... Wiesz, brakuje mi tu w okolicach pasjonatów, albo chociaż lubiących jeździć i potrafiących chociaż trochę się zorganizować i co jakiś czas gdzieś na narty pojechać... Wszyscy tu jacyś tacy zakutani w tych pracach, robotach, obowiązkach.... co najmniej jakby na dwa światy uzbierać sobie chcieli...

     

  19. 5 minut temu, Gabrik napisał:

    Ja jeżdżę słabiej ale jako wciąż mający nadzieję i przechodzący podobny etap...masz obawy przed nabraniem prędkości? Wygląda, to podobnie jak u mojej córki, że ciągle chcesz skręcać, jak jej pytam, to mówi, że ma wrażenie, iż szybko jedzie (mimo, że wolno) i takie prawo/lewo jej pomaga czuć się bezpiecznie. Druga rzecz (ale to niech instruktorzy zweryfikują), może pomogłoby Ci, gdybyś narazie zabijanie kijków zostawił w spokoju. Zawsze to trochę mniej koordynacyjnie do ogarnięcia.

    Ja kije mogę nie wbijać... Ale z nimi po prostu czuje się spokojniej, no i przy bramkach na dole nie wyobrażam sobie czlapac i przepychać wśród ludzi w stylu ,,na dresiarza na nartach,, ... Koszmar jakiś, jak się nie ma kijków na dole 🙂

    Tak, mam duży strach przed prędkością. Szczególnie ten strach się ujawnia gdy mam problem z widocznością, gdy widzę przede mną ludzi których mogę połamać oraz gdy śnieg jest nierówny. ZA dużo dzieje się wtedy ze stopami i ja przechodzę w szeroki dół. Makabra.

    Wydaje mi się, że to niekoniecznie brak objeżdżania, bo przecież jeżdżę dużo, bardzo lubię. Koszmar z tym jakiś bo ja to bym co dzień na stoku byl, każde trzymanie narty, lepszy skręt to taka radość że to się w pale nie mieści... 🤣 Mysle że muszę popracować nad kondycją i siłą nóg. Bo co z tego że ja wiem co mam zrobić, jak nie mam czym 🤣

  20. 4 minuty temu, Gabrik napisał:

    20220422_145507.thumb.jpg.6d8e7b5626be67ac3d3e73b165fcb4f0.jpgDziś upolowałem "stok". Plus największy, że dość blisko pracy i pusto. 

    Na początek delikatnie pochyły, ale blisko jest zjazd z wiaduktu (na przyszłość.)

    Z wyposażenia już tylko gacie (trudno upolować) i będę zaczynał 😀

     

    @Gabrik... Myślałeś o wciągarce? Miałem kiedyś takie ekstrapolacje wyobraźni 🤣

    • Haha 2
  21. 11 godzin temu, Mikoski napisał:

    W każdym skręcie podpierasz się na górnej narcie  taka moja obserwacja 

    Bo mam dziadowską kondycję i słabe nogi. To jest do robienia na lato. Dodatkowo też nie do końca zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo się podpieram. Wydaje mi się że większe dociążenie zewnętrznej to już prawie jazda na jednej nodze..... Ale oczywiście masz rację, widać wciąż ,,trójkąt,, podpierania.

  22. Wielu już skończyło sezon narciarski. Skończyłem i ja.... we wtorek, 19.04.2022 🙂  ... gdzie? Wiadomo - wymarzony Kasprowy.

    Miało niby być mgliście, miał być śnieg, miało nie być słońca... A co było? A no było dużo śniegu, który spadł  nocy. Więc był praktycznie powder day ... Póki rano był puszysty, to w miarę, potem cięższy, więc miałem trudniej. Ja źle reaguję jak mi nogami trząsa. Cudne słońce, małe chmurki, czasem lekki śnieg. Potem sypało troszkę bardziej. Mróz nieodczuwalny. Szkoda, że byłem podziębiony. Organizm nieswój zupełnie, katar.. ale trudno. Ludzi...yyy garstka.

    Wrażenie dla chcących pojechać ... (w razie gdyby jakiś jak ja - lamer czytał)... Miejscówka robi wrażenie, onieśmiela. Naturalny śnieg dawał oparcie nartom.  Dwie trasy. Gąsienicowa komfortowo bo blisko, ale trzeba było lekko z buta dać z kolejki by zacząć zjeżdżać. Nachylenie początkowej ścianki Trasy Gąsienicowej zacne. Dodatkowo zrobili tylko dwa wąskie paski ratrakiem więc utrudniało. Ale bez większych strachów. Tej stromizny nie ma zbyt wiele, jakieś 300m. Potem się wypłaszcza. Trasa piękna, ale nie jest mocno urozmaicona. Krzesło wygodne, nie narzekałem.

    Goryczkowa. Dojazd do niej średnio fajny, bo najpierw jedna rynna, potem druga. Dodatkowo na goryczkowej już miałem płaskie światło a ja wtedy nie umiem jeździć (jeszcze bardziej niż normalnie 😄) więc widząc chociaż zarys człowieka w rynnie ja włączałem pług, żeby go rozpędem nie zabić :D. Sama trasa arcy fantastyczna. Rozległa, szeroka, nachylenie relatywnie niewielkie. Zero strachu. Fantastycznie urozmaicona trasa, zwiedzanie, zakręty, spadki...no cudo. Opinie o krześle słyszałem straszne. A tu całkiem przyzwoicie. I jakie tam drewniane?! Super siedzenia, oparcia. Wady - no ciut wolne i nogi trzeba wysoko trzymać jak człowiek jest wysoki. Niewygodne to to.... ale daj Panie tylko takich problemów 😄

    Ponieważ nie w formie byłem, to co chwila postój... Syn na mnie zły, mówi "ojciec, jedź! nie wiesz gdzie dół? " 😄

    Ja przy okazji zwiedzałem...

    Po zjechaniu z Goryczkowej, z tej szerokiej części, na dole, na zakręcie postój, rzut okiem w górę na szczyt ... i ... no właśnie, ja to emocjonalny jestem, więc się chwile musiałem zachwycać i pozbierać.... PIĘKNO zjawiskowe! :')

    Po kilki zjazdach pora do domu.... ale jak? No wiadomo - nartostrada. Fajna jazda, ale już zmęczenie. Ostatnie 300m z buta, zero śniegu. Kto wymyślił by narciarze w ich butach musieli iść w dół po kocich łbach ? !!!! 😮

    Tyle opisu wrażeń. 

    Krótki filmik. Oczywiście można się znęcać.

     

    • Like 9
    • Thanks 2
×
×
  • Create New...