Skocz do zawartości

Marcos73

Members
  • Liczba zawartości

    5 967
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    223

Zawartość dodana przez Marcos73

  1. ale w domu się przyda, nie jest to drogie, a jak nie będziesz miał, to nie naostrzysz akurat wtedy jak będzie potrzeba. Prawo Murphy’ego, zawsze działa. pozdro
  2. Tak, to podstawa. Zapomniałem. Thx. pozdro
  3. Kup - o ile nie masz fajne imadła (ja mam swix) nie było jakieś drogi i może masz jakeś padliny narty - weź sobie popróbuj na jakichś złomach. pozdro
  4. Cze Znam ten ból, miałem to samo, dopóki miałem zajebisty serwis obok siebie. Woziłem nieużywane sprzęty do ostrzenia w plecaku. Serwis zamknęli i zrobił się problem. Bo wszelkie serwisy, nie dość że daleko ode mnie, to jeszcze słono liczą za usługę, a i jeszcze trzeba o tym pamiętać sporo wcześniej, bo na miejscu nikt Ci tego nie zrobi zwykle. Przeprosiłem się ze sprzętem i teraz przed każdym wyjazdem dłuższym robię sam. Najgorsze smarowanie - bo syf i na to potrzeba trochę czasu. Ale ostrzenie? Pół godziny wystarczy aby podrzeźbić 1 parę nart. Ostatnio w Zwardoniu żeśmy po pijoku ostrzyli w jadalni i się udało bez problemu i to nie byle jakie narty (czyt. drogie dość). Trzeba się przemóc i spróbować. Jest to banalnie prosta sprawa. Raz w roku dasz na maszynę i wystarczy. Wyprowadzą kąty i splanują ślizgi, założą strukturę etc. Kupiłem maszynkę do ostrzenia elektryczną, młody zabrał teraz na obóz, już zarobił 100 jurków ostrząc innym narty 🙂 . Kasuje ich po 10 eur za parę. Samo ostrzenie. Zajmuje mu to jakieś 10 min. Tępe narty to oczywiście dyskomfort, ale akurat temu można szybko i skutecznie zaradzić we własnym zakresie. Wiem - też mi się nie chciało, rozumiem opór. Ale jest to proste i mało czasochłonne. Pół godziny a radości 2-3 dni. pozdro
  5. Cze Generalnie to wszystko jest tak skomputeryzowane, że większość z obsługi maszyn to operatorzy. Wrzucasz na maszynę i narta sama się robi. Oczywiście są rzeźbiarze, ale to jakieś przygodne serwisy. W centralnej Polsce są przecież serwisy i pewnie dobre. A przecież to nie jest trudne, kątownik kupić, pilnik, diament i jakieś imadło i wozić ze sobą. A narty się tępią, w zależności od śniegu i sposobu jazdy. Raz szybciej - raz wolniej. Dopieszczenie krawędzi też robi robotę - pisał o tym Herbi, który z racji zawodu ma spora wiedzę o metalach. Jest to czasochłonne i pewnie więcej kosztuje. Ja jestem przeciwnikiem przesadyzmu, oczywiście rozumiem Twoje obawy, ale nie róbmy z tego aż takiego problemu. Jak dużo jeździsz, to warto kupić podstawowy sprzęt do ostrzenia i w miarę możliwości robić to we własnym zakresie. Nie jest to trudne, a raczej łatwe i nie aż tak czasochłonne jak choćby smarowanie. Syfu z ostrzenia praktycznie nie ma, można to robić wszędzie. Byle jaki blat wystarczy. pozdro
  6. Marcos73

    zmiana nart?

    Ale teraz jest prawdziwa zima i w Rytrze jest ok. Tak masz rację - to bardziej ambitna górka. Tylicz ski jest ok - na starej kanapie. Master - tylko na rozpoczęcie sezonu - bo tam jest ultra płasko. pozdro
  7. Marcos73

    zmiana nart?

    Cze Taka górka w niedalekiej odległości to skarb, syn tam był ostatnio na treningu i mówił, że super (pierwszy raz tam byli). Mało ludzi, stromy początek. Polecam także Rytro, jak masz niedaleko. Pernamentny brak ludzi - ale o ile jest otwarte (Cieniawy chyba także to dotyczy). pozdro
  8. Marcos73

    zmiana nart?

    A to Cieniawa? Sorki że pytam, ale nigdy tam nie byłem, ale znam z opowieści. pozdro
  9. A co to za narta? Surówka jakaś zawodnicza? pozdro
  10. Cze Ze sportowych dla Ciebie - przy Twoich parametrach, zawsze polecam sportowe - komórki juniorskie. Używki są relatywnie tanie i można trafić sprzęt po 1 sezonie użytkowania - oczywiście eksploatowany jest bardziej - ale to porządne dechy, odelżone z przeznaczeniem dla młodzieży , ale rzadko która przeciętna sklepówka im dorównuje. Jedynie na co trzeba zwracać uwagę - to wiązania. Z reguły nie obsługują GW. Ale są także z GW - jednak należą do rzadkości. GS 166 i R powyżej 17m ciśnie jak wściekły, o ile jeździec nie zna strachu. Elan - super narty - jednak mają zasadniczą wadę. Mogą być kierunkowe (jest lewa i prawa narta) - więc wewnętrzne krawędzie szybciej się kończą - bo trzeba częściej ostrzyć, niż narty symetryczne. Ostatnio pojawiał się dość często Salomon Addict PRO - cieszy się dobrą opinią - do wyboru 3 długości i 2 szerokości pod butem. Stricte sportowa 66mm i taki AM 76mm. Do wyboru i koloru. Nart jest sporo. Zwykle 1 ulubiona para wystarcza do jazdy trasowej. pozdro
  11. Cze Tak na poważnie. Nie neguję wszelkich technologii zastosowanych w nartach i raczej je traktuję jako przeciętny użytkownik z przymrużeniem oka. Nie znaczy to, że nie mają jakiegoś wpływu na nartę, a sprawdzenie tego czy mają jakikolwiek wpływ dla przeciętnego użytkownika, nie ma najmniejszych szans. Jeśli coś takiego miało by być miarodajne, to producent musiałby wyprodukować ten sam model z i bez ulepszeń. Tester, czyli zajebisty narciarz przekazuje swoje odczucia, a i powinien jakąś czasówkę przejechać i to pewnie kilkanaście prób, żeby jego odczucia pokrywały się z jakimś uzyskiem, tutaj akurat lepszy czas. Obie pary testowanych nart - tak samo przygotowane i testowane w tych samych warunkach. Np. hala. Pewnie te ulepszenia dają jakieś wymierne korzyści, a tak de facto wszelkiego rodzaju nowinki techniczne mogą stosować przede wszystkim w sporcie, bo tutaj FIS dopuszcza praktycznie wszystko i w to nie ingeruje. pozdro
  12. Cze Ale nie obrażaj się, bo nie ma o co. Bruner napisał alternatywę, czyli coś pośredniego - czyli e-race. Długości nie ma co zmieniać ze 175cm, bo e-race to raczej długi SL a krótki GS już masz. Kolejne skrócenie e-speed o kolejne 5 cm nie zmieni charakteru narty. Mam podobne parametry i podobnie jak Ty w PL głównie SL, a w alpach przykrótki GS sklep. Wszelkie problemy na trasach to nie wina nart a moja. pozdro
  13. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    Co za czasy, narciarz narciarzowi wilkiem. Wisisz mi 0,5 h z życia😀. pozoro
  14. Ad1. Ja chyba miałem bez tego systemu, takich zjawisk nie zauważyłem. Być może na nocnych jazdach świecą, ale tego nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Ad.2 Jak mnie chciałeś obrazić, to Ci się nie udało. A ogórek pisze się cucamber, chyba że to jakiś szkocki idiom ten camber. Ad.3 Chyba to jakaś marketowa wersja, bo były w chuj ciężkie. Pewnie bez graphenu. Pierdolę takie testy. Oszuści!!! pozdro
  15. Pieter, może było zbyt wolno, zachowawczo etc. Ta narta nie lubi takiej jazdy, a przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie. pozdro
  16. Marcos73

    Sezon 2025/2026

    A dzisiaj, to pewnie żeś związkowcu nie myty korek na Zakopiance zrobił maszerując tam a siam po przejściu dla pieszych protestując. Też Ci taką pikietę zrobię, jak do roboty na rowerze będziesz jechał. Ale musi być ciepło😀. pozdro
  17. Cze Dzisiaj miałem okazję pojeździć na nowych e-race PRO 175cm. Czyli standard długościowy dla tego typu nart. Subiektywne odczucia i pierwsze wrażenie. Ładny niebieski kolor. Waga słuszna, czuć, że miękkiej gry nie będzie. Warun na stoku obłędny, niech każdy sobie przypomni najlepszy sztruks po którym jeździł, to ten z dzisiaj był w chuj lepszy😀. Twardo, równo i kurwa niestety płasko. Ale to urok narciarstwa na Podhalu. Rusin jednak mistrzem jest jeśli chodzi o śnieg. Ludzi mało, de facto jazda na Porche na okrętkę bez stania do 11.30, a jak już było te 3min, to na starym (nowym podobno) krześle pustki total. Do rzeczy, zapiąłem i pierwszy zjazd. Na dole zmieszany, ale nie wstrząśnięty. Kurwa ociężałe w skrętach, jakoś jakby nie chciały współpracować, ciężkie przy zmianie krawędzi, czuć generalnie dużą sztywność wzdłużną (pewnie płyta) ogólnie mówiąc …. chujnia z grzybnią. Wcześniej Dynki GS i było zajebiście. A te kołki jebane nie jadą. Na krześle dumanie, oddać/zostawić? Warun sezonu a ja się pierdolę na jakichś krzokach tracąc czas. Jest decyzja, jeszcze jedna próba, jak nie wyjdzie to do hasioka wyjebujemy te pokraki. Z 30m z łyżwy i ze 2 skręty z przestępowaniem i jazda. Nie te same narty. Dynamiczne, trzymają w skrętach jak Luterska Wiara pod Cieszynem, wszystko idzie łatwo, a wagi nie czuć wcale. W sumie 7 zjazdów było na zasadzie, a to może jeszcze raz😀? Morał: Chyba nowy nie jest taki zły? Na pewno aby to poczuć trzeba na nich jechać i to szybko i z zaangażowaniem, nie żadne pitu-pitu i się wozić, tylko napierdalanka. W przeciwnym razie sprawiają opór. W ciętym na szybkości można zrobić wszystko, zacieśniają skręt bez problemu, można też wydłużyć i nie ma nerwowości żadnej. Na krechę nie jechałem - tu nie wiem, jak ciąg w dół. Ale nogi te 7 zjazdów odczuły. Osobiście bym wybrał bez płyty jako uniwersalną. Do nauki słabe, ja nie polecam. Dla osób już dobrze jeżdżących, jak najbardziej polecam. Dość poważna deska. Nie ma miękkiej gry i takiej nie lubi. Może komuś się ta subiektywna się przyda przy wyborze tej narty. Ale oczywiście to tylko moje odczucia. pozdr
  18. Marcos73

    Góra Kamieńsk

    No to ani dużo, a też nie mało. Chociaż pogoda się udała. pozdro
  19. Marcos73

    Góra Kamieńsk

    Daleko masz? pozdr
  20. Mariusz, co masz za narty do serwisu i czy wybierasz się na IO? Sorka, są propozycje, a wynajdujesz inne. Są bliżej Ciebie?? pozdro
  21. Cze Faktycznie, znalezienie niuansów jest trudne. Wiązanie jest ok, widocznie Xcell nie było już dostępne. Najważniejsze że pasuje. Narty sklepowe zwykle są kupowane przez sprzedawców w setach, ale czasami im coś zostanie - bo de facto to sprzęt uzbraja się na miejscu. Katalogi są tworzone wcześniej i nie zawsze się to pokrywa z zakupem. Tu jest sporo czasami niedomówień. Sam mam używki Stoeckli, gdzie wiązania są Salomon. Podobnie jak Ty sprawdzałem o co kaman, czy narta nie jest jakaś kombinowana. Okazało się, że te wiązania z oznaczeniem Salomon są montowane w serii do Stoeckl, ale początkowo wyglądało to podejrzanie, bo to nie tanie narty, nawet używane. pozdro
  22. Cze Wiesz, to bardzo specjalistyczna wiedza i mało kto może na to pytanie precyzyjnie odpowiedzieć. Gabrikowi się chciało przekopać net i wyszukać różnice między tymi dwoma modelami wiązań. Pytającemu się już nie chciało. Wiązania to prosta konstrukcja jak budowa cepa. Do jazdy cywilnej - lepsze są cywilne, a w tym przypadku to zmiana linii modelowej. Jeśli cena ta sama - to brać nowszy model, jeśli jest znacząca różnica - to tańsze. Nowy Cell będzie lepszym wyborem niż używany Xcomp. Zakres wystarczający do amatorskiej jazdy oferują oba wiązania. Wiązania z serii zawodniczej są mniej podatne na drgania, które występują w jeździe. Zadane pytanie jest dość nie precyzyjnie sformułowane. Niektóre rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo są irytujące. Mam w nartach cywilnych tylko chyba tyrolce i wszystkie mają ruchomą piętkę. Noż kurde czasami nie idzie narty zapiąć jak nie leży prosto na śniegu. Pewnie poprawia bezpieczeństwo, ale dla mnie to zbędny dodatek. pozdro
  23. Wiem, ale cena nowych wiązań to 3/4 wartości nart używanych. No i brak jakichkolwiek używek na rynku, łatwiej kupić narty bez wiązań niż same wiązania - bo zwykle ten typ nart nie kupuje się w setach. Sporo zawodników dość często wymienia same narty pozostawiając wiązania. pozdro
  24. Maks ma E-GS Rebel i pewnie dlatego takie wiązanie ktoś założył. Prawdopodobnie to narty potestowe bo wiązania to Demo FF14. Na szczęście mamy trochę par nart i udało się przekręcić z innych, ale generalnie to problem kupić nawet używane. Dostępne tylko nowe a ceny trochę zaporowe. pozdro
  25. Wiem, ale dokładnie te wiązania nie przeżyły na stoku u syna w nartach. Generalnie to skistopery pękły. Do takich nart i jazdy się nie nadają. A i kupowałem w tyrolii, to nie dość, że są różne szerokości, to kurde wszystkie są podobne a jest chyba z 6 rodzajów. Udało się kupić, ale tak łatwo nie było. W tym wiązaniu jest akurat model D. W zawodniczych stricte jest inny - chociaż bardzo podobny - ale ma dużo więcej plastiku akurat w tym miejscu - co pękły u syna. Ponadto wiązanie ma straszne luzy, których ni jak nie da rady zniwelować. Sama płyta pod wiązanie rentalowe to bardzo porządna konstrukcja - czysty metal, to ślizgi w wiązaniu to plastik i tam jest sporo luzów. Mimo sporych zastawów, to moim zdaniem szczególnie przody mogą się rozlecieć przy agresywnej jeździe. Zawodnicze są dużo bardziej sztywno montowane bezpośrednio do płyty. Tam nie ma jakichkolwiek luzów. pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...