-
Liczba zawartości
2 511 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Zawartość dodana przez Gabrik
-
Janek, ja piszę z punktu widzenia adepta, który się starał dociec i zrozumieć niuanse, rozmawiając także z osobami jeżdżącymi o niebo lepiej, aniżeli ja i którym to się nie sklejało, gdy byli uczeni i mieli zaliczyć, to na egzaminach. Wiesz dlaczego w Polsce sport leży i kwiczy? Bo nie ma systemu, a ten ma to do siebie, iż jest i powinien być spójny (ok siatkówka jest wyjątkiem...). Czy trafisz do IW z Zakopanego, czy instruktora z Muszyny powinno być tak samo... Ja już ponad 1.5 roku czekam na nowy program SITN i dałem sobie spokój. Czy tak wykonywałeś łuki płużne w latach 60-tych?
-
O to, iż łuki płużne z zasady przeznaczone są na stoki "płaskie", są fundamentem i jako taki mają służyć rozwinięciu, a wiec być spójne z kolejnymi etapami rozwoju ewolucji, oraz "polskie" wymogi tyczące łuków, rodem z lat 30-tych XX wieku, są zwyczajnie do kosza (bez usprawiedliwiania, iż coś tam przejaskrawiamy, czy też chcemy uzmysłowić). Z polskich instruktorów (IW, instruktor SITN i PDT) uczących mnie tej ewolucji, tylko ten ostatni uczył w "alpejski" sposób.
-
Beatko, Ty mi nie wyjeżdżaj z tak nowoczesnymi zwrotami, bo ja leciwy jestem i slang tylko 10 latków znam, aż AI musiała mi tłumaczyć słowo "wlotka" 🙈 🙉. A z tymi progami, nie polemizuję, nie namawiam. Chcesz, daj video na priv i przekażę Piotrowi. Choć zaryzykuje, iż jak połączymy się w parę, to Nas Piotr zakwalifikuje bez udawanego zachwytu 😉
-
Adrian, czasami jedno zdanie potrafi otworzyć takie szuflady w naszym umyśle, iż rewolucja gotowa.
-
A złoto dla zuchwałych 🙂
-
Prawie rok się zbierałem, ale co się odwlecze...Narty odebrane i gotowe, tak jak dawno nie były, przygotowane jak widać, niczym modelka do sesji zdjęciowej No, lecz i okazja niecodzienna. Widziałeś Abramsa strzelającego do wróbli? Nie? Nic straconego, możesz jeszcze dołączyć do grona zajawkowiczów narciarskich, którzy wystawią się na ostrzał trenera z 4 poziomu CSIA, czyli kanadyjskiej elity szkoleniowej. P.S. Ci ze zdjęcia wszyscy przeżyli i do dziś jeżdżą na nartach lepiej i z większą świadomością! Styczeń bliżej niż sądzisz, a możemy zaoferować swoje towarzystwo już tylko dla dwojga śmiałków, chętnie tej piękniejszej części gatunku homo sapiens, gdyż mamy w grupie "samotną" koleżankę, która podda się egzekucji wraz z nami. Wyfruwamy z Bydgoszczy, Poznania, Warszawy i...okolic Dunkierki. Ćwierkamy po polsku, więc możliwe domówienie wspólnego dojazdu. Abrams strzela kanadyjską amunicją, ale komendy wydaje w słowiańskim dialekcie. Dzień pierwszy 18 stycznia (niedziela): Rozjeżdżenie stoków wraz z 60 tonowym Abramsem + wszystko co chcesz wiedzieć o sprzęcie (narty, buty, kijki...), a nie masz gdzie, lub boisz się zapytać, w kontekście kątów, flexów, objętości, długości i wszystkiego co przychodzi Ci na myśl. Od 19 stycznia, to już 5 dni regularnej bitwy, bez brania jeńców... Vamos!!! Jak mawiają hiszpańskie szpaki!
-
https://x.com/i/status/1867828676319940887
-
Przypominajka dla niezdecydowanych.
-
Jurek było mielone, jedni negują, inni próbują. Potem Ci pierwsi z negacji przechodzą do hejtu. Ci drudzy często stwierdzają eureka...lub przystępują do pierwszych i tak "w koło Macieju".
-
Cześć. Na obecną chwilę jeszcze 3 miejsca do zapełnienia i będzie turnus stricte forumowy. Możliwe domówienie wspólnego dojazdu po trasie, z punktami startowymi z Poznania, oraz Warszawy. Zapraszamy! I taki lekki odskok od kart, szachów i fizjologii wysiłku. Z cyklu baza, to podstawa.
-
Narazie osoby na linii Warszawa-Ostrava. Będę dawał Ci znać.
-
Witam wszystkich w środku letnich wakacji! Zgodnie z anonsem kwietniowym, zapraszam na szkolenie we Włoszech. Z uwagi na zobowiązania Piotra względem Jego domowego ośrodka narciarskiego Big White w Kanadzie, oraz CSIA, styczeń jest jedynym możliwym terminem jaki wchodzi w grę. Miejscem planowanego szkolenia, jest kameralny ośrodek narciarski Valmalenco/Alpe Palu (zakwaterowanie od soboty do soboty). Osoby poważnie zainteresowane, zapraszam do kontaktu poprzez wiadomość prywatną. Info w filmie.
-
To już od 2019. Atom swoją drogą modernizuje linię butów. Cenione CS między innymi zastępuje nowy model.
-
To oczywiście twarde fakty 🙂 , ale dzięki tym 4 stronom, jest przynajmniej jakiś sygnał zwrotny jeśli chodzi o forumowiczów i szerszy obraz sytuacji. Część rzeczy wyartykułowana i sporo jeszcze pomiędzy wierszami.
-
Wczoraj mi się "schował ten post. Dziękując wszystkim za odzew, gdyż dużo wnosi. Odnosząc się do kwestii finansowej, która przecież jest istotna, a z naciskiem podkreślona przez @Mikoski Sprawdziłem teraz oferty z podobną ilością godzin szkoleniowych z minionego sezonu (nie brałem pod uwagę tych typu 2 godziny dziennie) i tak: (Włochy) Oferta z zakwaterowaniem, bez posiłków. 6 skipass/5 dni szkolenia po 6h - 4517 zł (znam forumowicza, który korzystał) (Austria) Oferta z zakwaterowaniem+śniadana 4skipass/4 szkolenie 4000 zł (Włochy Tre Cime) zakwaterowanie+posiłki, 5 skipass/5 szkolenia po 3h, ale bez ubezpieczenia 5100 zł (Włochy Val Di Fiemme) [czyli ten sam region, który wybraliśmy My] zakwaterowanie+posiłki, 6skipass/6 szkolenia min 4h, bez ubezpieczenia 4980 zł (Włochy San Pelegrino) zakwaterowanie+posiłki, 7/6 skipass/6 szkolenie+test nart firmy na Sz, bez ubezpieczenia 6200 zł (Włochy San Pelegrino) zakwaterowanie+posiłki 7/6 skipass/6 szkolenie + CARV 10 700 zł Natomiast porażka nam nie grozi i się jej nie boimy, bo o marże nie chodzi. @Jan do ostatniego postu. Tak będzie, dlatego wzięliśmy się za to już teraz. Z uwagi na pytania do Piotra na priv, była decyzja najpierw forum i jak widać po wątku dobra decyzja, bo sporo się wyjaśniło.
-
W takich przypadkach, to już tylko weekend z Michaelą Shifrin lub Panią Brignone 😉
-
Nie, zabrakło 4
-
Janek, przecież nie doszła do skutku.
-
Grzesiek, Peter Smolik, czyli PSmok.
-
No jest, ja - Paweł, Smok - Piotr 🙂
-
Janek, konkretnie dwóch apostołów Piotr i Paweł.
-
Podejmujemy temat ponownie. Dlaczego? Bo chcemy zrobić coś pozytywnego. Zaczynamy najpierw anonsem tutaj, bez konkretnego terminu, gdyż identyfikujemy się z forum i chcemy pozostawić na początkowym etapie, możliwość dopasowania daty szkolenia, pod zainteresowanych forumowiczów, jeśli będą. Cena nie będzie wyższa, aniżeli podobne oferty. Raczej kierunek Włochy. Forma bardziej campu nastawionego na rozwój, niż wycieczki z zajęciami. Grupa max 8 osób, poziom średniozaawansowany. Jednak nie zamykamy się na narciarzy zaawansowanych, instruktorów. Kwestia potrzeb i zainteresowania. Ewentualne zainteresowanych zapraszam na priv.
-
I o to wszystko chodzi @jurek_h , iż zbyt często na rozwiązanie problemu X, otrzymujemy rady z pupy, a błąd jak chorobę, trzeba odpowiednio zdiagnozować.
-
Przekaz jest zupełnie inny i prawdziwy. Luz w tym rozumieniu jest potrzebny w każdej aktywności, natomiast rada jesteś sztywny, bądź luźny jest tylko pustym słowem. Bo do tego luzu musisz dojść i teraz możesz Mitek podać całą litanię sposobów na jego osiągnięcie. Zatem schowaj focha urażonego eksperta, bo nikt Cię nie obrażał i nie negował w tym momencie Twojej wiedzy, co do sposobów doprowadzania uczących się, do swobodnej jazdy.
-
Rozumiem przekaz, ale... Oczywiście, kwestia wieku i godzin jazdy. W procesie nauki niestety co jakiś czas trzeba. Jedne tak, inne nie. Popełnianie błędów jest nieodłącznym elementem w procesie nauczania. Szybkość wychodzenia z nich jest sumą różnych czynników. Luz, to pusty slogan. Powyżej tekst Mitka to udowadnia, a na pytanie "i co z tego?", jest tylko jedna odpowiedź - nic. Luz sam z siebie, nie pojawi się jak pstryknięcie palcem.
