-
Liczba zawartości
2 448 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Zawartość dodana przez Gabrik
-
Mitek, prawidłowo interpretuję, iż uważasz śmig za polską ewolucję, polski wymysł?
-
Masz w tym co Andrzej wstawił. Raz jedzie Włoszka, potem Pan Szczęsny. Kazimierz J. Szczęsny – „Misiu” (1955–2004) uprawiał narciarstwo przez ponad 40 lat. Od 1976 roku spędzał w Alpach 2–3 miesięcy w roku. Zawodowo zajmował się analityką techniki jazdy na nartach a także metodyką szkolenia..."
-
Myślę Andrzej, że z tego pedalage+rolowanie stopy wewnętrznej, HH uczynił swój Phantom Movie. Swoją drogą nóżki ma gość proste jak nasz Iski.
-
To ja bym Andrzej poprosił o pociągnięcie tematu, abym sobie to ostatecznie zakończył. Porównałem co prawda jakiś czas temu polski program 2018, z jednym z krajów, który ma większe góry od naszych i wnioski wyciągnąłem, ale... Jak kiedyś napisałeś w kilku krajach różnie słowo "wedeln" zastępowano. Czy można uznać, że śmig, czyli polskie określenie było pierwsze? Czy raczej było semantyczną odpowiedzią na nazwy "czytane" w innych krajach? Edit Dodatkowo, podpierając się ostatnimi Twoimi wpisami w tym wątku, oraz wpisem Michała "tym różni się seria krótkich skrętów, od pojedynczego krótkiego skrętu". Czy jazdę jak na poniższych video możemy nazwać "Fly", a po polsku..."Lewifru" i przyjąć, że od dziś serię skrętów, w których faza przejścia jest w powietrzu/nad stokiem, z uwagi na energię uzyskaną z pracy nart w końcowej fazie skrętu, uznamy za ewolucję narciarską? To tak w kontekście oczekiwanego nowego programu SITN i zasłyszeń o losie śmigu. Edit 2 Oki dokopałem się. 1953 rok i Stefan Kruckenhauser, zatem Austria i "wedeln". I jak czytam w 1955 przedstawił, to na III Interski i "przez kolejne 15 lat (czyli do daty moich narodzin) dobrego narciarza rozpoznawało się po umiejętności jazdy według zasad: Obrotowe zepchnięcie pięt, ruchome prowadzenie kolan, kontrrotacje tułowia, wychylenie góry ciała na zewnątrz i bardzo wąskie prowadzenie nart." A we Francji dochodzimy do pedalage, czyli mamy uniesienie tyłu narty wewn. (Tym pedalage ładnie jeździł człowiek gdy byłem na Wierchomli w poprzednią zimę. Porozmawiałem z Panem na kanapie, jeździli z żoną, myślę że rocznik urodzenia około 1955.) I to jak widzę można uznać, za fundament "przesiadki"/"odbicia" i jak czytam najlepszego praktyka tej techniki Ingemara Stenmarka. Po drodze avalement Jouberta i Interski 1971, to ponoć już bardzo podobne i nieznacznie różniące się style - Welentechnik, O.K technik, Avalament, Serpentine Sprint. Będące miksem wedeln i avalament. U nas połykanie/odsyłanie/kompensacja/S... Jaki morał dla mnie? Poświęć troszkę czasu, a więcej go zaoszczędzisz i unikniesz niepotrzebnego przekomarzania 🙂 P.S. gratuluję Andrzej otwartości umysłu.
-
Marek o co biega?! Jakie marzenia? Jakie oszukiwanie? Każdy sprawny "25" latek, który może spędzić odpowiednią ilość dni w sezonie na nartach, może podjąć próbę rozwoju i w pewnym momencie poddać się pracy z Rellym, Lorenzem, Demelzą, Bergerem, Duncanem, Gellie i tak można jeszcze sporą armię asów wymienić. Wiesz nie chodzi o sam poziom techniki, chodzi o umiejętność wytłumaczenia, przekazania i wdrożenia oraz olbrzymią wiedzę.
-
. A, to definicja z opracowania krakowskiego AWF. AWF, to przypomnę Akademia Wychowania Fizycznego, państwowa uczelnia i jak narazie nie znam w Polsce innych, oferujących wyższy poziom Mitek, ogólnie nie potrafię ładnie jeździć na nartach. Staram się poprawiać ale z uwagi na splot kilku czynników progres jest raczej mocno ograniczony. Jednak właśnie prócz całej otoczki przyrodniczej, to sprawia mi radochę. https://www.instagram.com/p/Bfmwc7Wgyh2/?igsh=MXJsajVkYWE2aHBkdw== Mitek, czy ten człowiek porusza się zgodnie z definicją B?
-
Czy to w wygodnym fotelu, czy na 40 letnim tapczanie, twoje stwierdzenie jest...twoje. Aż i tylko, bo już będąc w udanym związku i mając dzieci, być może stwierdziłbyś coś innego. Choć znów, kwestia Twojej osobowości. Historia zna wiele najlepszych odruchów, z którymi po fakcie jednak psychika nie dała sobie rady i to niezależnie od kultury czy religii.
-
Czy ktoś może praktykował oklejenie wierzchniej strony nart folią "samochodową"? Np.w celu ochrony przed zarysowaniami.
-
Andrzej, tu jest pewna sprzeczność myśleniowa. Z jednej strony "śmig" kultywuje się niczym ikonę religijnego obrazu, podając za główny dowód koronny, iż zjedziesz tą techniką wszędzie (choć i tu już dochodzi do dualizmu definicyjnego). A) "Śmigiem nazywamy skręty o małym promieniu wykonywane rytmicznie ze stałą prędkością blisko linii spadku stoku. W zależności od nachylenia i twardości stoku, narty prowadzimy śladem ślizgowym albo hamującym." B) "Jest to seria krótkich, rytmicznych skrętów wykonywanych blisko linii spadku stoku." Z drugiej strony mówi się, iż dobry narciarz ma być wszechstronnym i posiadać szeroki wachlarz techniczny, a sama jazda ma dawać...radość! Zatem na moją logikę, dlaczego na porannym sztruksie, czy luźnym stoku nie potrafić pojechać nowoczesnym ciętym skrętem, z jak sądzę po samym patrzeniu, wielką ekscytacją chwilą, a nawalać śmigiem, czy ślizgowym (brrr, określenie sterowany moim zdaniem trafniejsze)? Finalnie zatem jak piszesz (twe pytania dla mnie przynajmniej to oznaczają), skręt krótki na dziś, to...skręt krótki, a sama jego forma dość zróżnicowana oraz zależna od warunków, miejsca, nart i naszych umiejętności. A nazywanie skrętu "sportowym", to według mnie kolejne próby sztucznego nazewnictwa.
-
Oj Mitek, Mitek. Jak świat światem trzeba było budować sobie reputację. A jak się zorientujesz za chwilę, te filmiki dla gawiedzi, której czuję się przedstawicielem (jak określacie z Markiem), to świetna sprawa jest... "49-letni obywatel Łotwy, znany na swoim profilu na Facebooku jako Richard Berger, został skazany na 12 miesięcy więzienia za podszywanie się pod certyfikowanego instruktora narciarstwa i oszukiwanie rosyjskojęzycznych turystów w niektórych z najpopularniejszych austriackich ośrodków narciarskich, w tym w Mayrhofen, Kitzbühel i Ischgl. Mógł również oszukiwać rosyjskojęzycznych klientów w St. Moritz i Laax w Szwajcarii." 1) nie nabiorę się na fałszywego (tu warunek, trzeba oglądać także te filmiki, gdzie instruktor ma zdjęte kask i gogle 😉). 2) popatrzę jak można ładnie obchodzić się z nartami 3) zaoszczędzę na skipass-ach, bo jak się naoglądam, to już wiem, że nie ma sensu się łudzić snem o technicznym narciarstwie, a przecież gondolkami sobie w razie czego w lecie pojeżdżę. 😃
-
Eee, napisałem, że bogów narciarskich zostawiamy na boku 🙂, ale ok, bo widzę, że z grubej rurki poszedłeś. Tom przesiadł się na O+ i właśnie na Tux zdecydował, że 171 R14 będzie jego nartą główną na ten sezon, dla żony też już zamówił. Ogólnie cały team teraz był na testach z Rellym włącznie. A Tumbasz to kolejny mega kocur.
-
To mi jeszcze dziś HH się Andrzej przypomniał, z nieco inną tematyką, ale mi do 60tki coraz bliżej.
-
Jak patrzę obecnie za okno, to raczej pojadę na takie co się kładzie na dywan.
-
Co prawda wątek już mocno przeorany, ale że na Hintertux już chyba wszystkie kocury i kozaki wylegli, więc sezon na dobre rozpoczęty i trzeba trochę "szarpnąć" temat. Wątek bogów narciarstwa pozostawimy póki co z boku... Tym razem wyższe progi, czyli krótki skręt i filmik węgierskiego instruktora, który porównuje stare z nowym, a pewnie zdaniem niektórych - jedno z drugim. https://youtu.be/zMKJoU1yysM?si=577oc2q1o-mBpym-
-
Nie ma się co stresować, gość na bank zwróci pieniądze.
-
Jeden pies 😉
-
Czyś Ty oszalał? Z Poznania po bułki do Czorsztyna???!
-
Wpływ płyty na zachowanie się narty na trasie.
Gabrik odpowiedział DYNAMICskiPolska → na temat → Sprzęt narciarski
Była dekadę temu lekka afera. Pan Marcel jako zawodnik Atomica zażyczył sobie zmianę płyty na Markera i team wyraził zgodę (łącznie z wiązaniem) i wygrał w Soelden. Natomiast wcześniej ich zawodnik Carlo Janka mimo niezadowolenia z płyt Atomica, takowej zgody nie dostał i był szum o podwójne standardy. Spór co do płyt hande made in Poland...jedynym wyjściem jest dotrzeć do np.Marcela i jemu podobnych i zobaczyć co mieliby do powiedzenia w tej kwestii 🤷♂️. -
Wpływ płyty na zachowanie się narty na trasie.
Gabrik odpowiedział DYNAMICskiPolska → na temat → Sprzęt narciarski
Jurek, czy zaprojektowanie pod np.wiązania 2-3 producentów, jest dla obrabiarki uciążliwym, czy marginalnym problemem? -
Wpływ płyty na zachowanie się narty na trasie.
Gabrik odpowiedział DYNAMICskiPolska → na temat → Sprzęt narciarski
Jaka wysokość płyty? -
Ta obok to także Head jak słusznie oceniłeś, niestety ciekawego nic nie opowiem, to narty znajomego. Po szacie wyglądają raczej na młodzieżowe ołówki, ale z ciekawości po pracy poszperam w sieci. Gdzieś od kogoś pozyskał i na nich zaczynał na polskich stokach. Gdy pojechał z nami do Folgarii, były testy nart i tam pobróbował e race. Nie chciał wydawać kasy na nowe i zakupił sobie i race 17/18. Te różowe na ten moment tylko model e race pro zrobili, dostępny od 7 listopada. https://www.instagram.com/reel/DQM0cOXDhwJ/?igsh=MWVyNjV2ZW5zdGVpdA==
-
Sam pojeździłem trochę tylko na czarnych i race 170, mi jednak brakuje dużo nie tylko do nowoczesnego, ale ogólnie narciarza. Natomiast są bardzo dobrze jeżdżący, uznający niebieskiego za lepszego od czarnego i żółtego, w sensie bardziej wszechstronnego, a nawet za jedne z lepszych nart do jazdy "luźnej" po trasach. Jak, to w życiu jeden woli Kaśkę, inny Maryśkę. A @grimson przy swoich preferencjach, cóż powinien przynajmniej spróbować innej marki niż obecnie i wskoczyć na Dyna/Rossi 185 R27
-
Dla prawdziwych fanek marki, a może fanów także?
-
Komisja Europejska wszczęła dochodzenie antymonopolowe w sektorze sprzętu narciarskiego, przeprowadzając "naloty o świcie", w siedzibie kilku znanych firm, które podejrzewa o naruszenie przepisów dotyczących konkurencji. Komisja odmówiła podania nazw firm, ale dwóch producentów już potwierdziło, że zostali objęci kontrolą. Amer Sports (Atomic, Salomon) i Tecnica Group (Blizzard, Nordica). Komisja podejrzewa, iż przedsiębiorstwa tego sektora mogły naruszyć unijne przepisy antymonopolowe zakazujące karteli i praktyk ograniczających konkurencję (artykuł 101 TFUE).
