-
Liczba zawartości
2 450 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
43
Zawartość dodana przez Chertan
-
Narty slalomowe, czy może coś innego? Salomon s/race SL 10
Chertan odpowiedział Mitchu → na temat → Dobór NART
Nie bardzo rozumiem te jazdy za instruktorem, tzn jeżeli ma na celu jazdę przez pewien czas wymuszonym skrętem to jeszcze spoko, ale lubię, gdy instruktor patrzy na to, co robię, albo np z dołu, albo jadąc za mną i dając wskazówki. Tak było ostatnio z Filipem, pójdzie z butami do nieba, że ze mną wytrzymał. Ale regularnie prosiliśmy, aby patrzył jak robimy różne elementy, a że oko ma dobre, to miało to sens. -
Wręcz paskudnie. Tak bez chmury żadnej, i śniegu tyle. Jak żyć? Która to trasa i krzesło? Bo coś nie poznaję.
-
Narty slalomowe, czy może coś innego? Salomon s/race SL 10
Chertan odpowiedział Mitchu → na temat → Dobór NART
To jak w Kasinie, to jazda szybka z dużą ostrożnością, ludzi dużo i łatwo ma kogoś wpaść. Spotykałem tam czasem fajnych instruktorów, więc można skorzystać. W wypożyczalni tam pewnie nie będzie proponowanych nart, bardziej na alpejskich stokach. Head też ma nartkę w te klocki, np e-Race pro, całkiem przyjazna, ale jak każda długa weryfikuje technikę. -
No z wielu mnie nie znasz, jak chcesz poznać bliżej to zapraszam na wspólną depilację.
-
chyba filatelistom 🙃
-
Slalomka pojedzie sama (chociaż trzeba jej baardzo nie przeszkadzać, a najlepiej pomagać) ale kręcąc slalomy, bo do tego jest przeznaczona. Bujanie się na dużym promieniu to nie jest jej przeznaczenie, chociaż się da, byle nie za szybko. A kolega chce jazdy bardziej uniwersalnej. Dlatego hybryda będzie zapewne lepsza, taka dłuższa 175-180 cm z promieniem 16-18 m. A ten krótki Zenith może ze zostać do rozjeżdżenia. A potem wypożyczalnia i kilka niezłych nart z różnych grup.
-
Takich badań jest sporo, można m.in. przejrzeć piśmiennictwo do tego artykułu https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6747234/. Można znaleźć tu niezłą dyskusję do całej koncepcji. Interpretacja nie jest łatwa, bo jest sporo czynników zakłócających, jeżeli badania robiono dawno, gdy kaski nie były tak powszechne, to nosiła je swoista grupa narciarzy o pewnych skłonnościach, aktualnie jest to tak powszechne, że owe związki mogą być już zupełnie nieadejwatne. Natomiast główny problem tego typu badań ankietowych to "reverse causality". To że osoby noszące kaski są skłonne do zachowań bardziej ryzykownych nie musi wskazywać, że to kaski ich do tego skłaniają. Mogą po prostu je nosić mając świadomość tych skłonności. Zatem trudno udowodnić co jest skutkiem, a co przyczyną.
-
Z tezą o rozbieżności obu słów nie bardzo się zgadzam. Owszem, można być bezpiecznym bez zabezpieczeń, ale zabezpieczenia zwiększają bezpieczeństwo w sytuacjach rzeczywistego wypadku, tylko tyle i aż tyle. Stosowane są na wszelki wypadek. Czymś takim są wymienione plecaki lawinowe, pasy w samochodzie, liny asekuracyjne przy wspinaczce, czy dodatkowe automaty w nurkowaniu. Plus dziesiątki innych systemów.
-
Nadzieja płonna, labas łatwe slalomki łyka na śniadanie. Kiwano, daj jakiś film z jazdy. Bo może się okazać, że potrzebujesz dłuższej narty np 177-180, względnie wąskiej pod butem czyli do 72-74 cm, i takiej, której będziesz mógł zaufać, że utrzyma na twardym. Deacon zapewne fajna narta, uniwersalna. Slalomka jest przeznaczona to specyficznej jazdy, żeby ją wykorzystać, to trzeba mocno się przykładać. Więc musisz faktycznie odpowiedzieć na pytanie, w którą stronę najpierw iść.
-
U niektórych łeb najpierw odmawia współpracy. A hydraulika działa. Jak Wujot napisał, jeżeli chcą klauzulę zawrzeć to ich sprawa. Potem można wybrać Szczęście że tylko tak. Ja w Soelden nawet na miękkim śniegu przywaliłem potylicą, kask pęknięty, ale już nowy jest. Wszystko przez kopny śnieg i Kendo, które miały same jeździć 😉 Temat jest nieźle rozpracowany naukowo. Kask chroni tylko w razie urazu, osoby jeżdżące w kaskach mają zdecydowanie mniejsze ryzyko poważnego uszkodzenia i większą szansę przeżycia czy uniknięcia kalectwa. Natomiast nie udowodniono (a badania były), że jeżdżący w kaskach zachowują się bardziej nierozsądnie czy brawurowo. Mam wrażenie, że dyskutanci tu piszą o różnych rzeczach.
-
Na Kronplatz też świeży na twardym, było bajkowo, cichutko, ludzi mało. Odsypy mięciutkie, jednak na cięte jeżdżenie się nie odważyłem poza kilkoma skrętami. Ciężki śnieg. I z uwagi na niską chmurę i deszcz zjechałem gondolą zamiast czarną. Taki wstyd 🙀.
-
W sumie tak, ale ta miękka pseudogigantka całkiem fajnie się sprawdza. Najlepsza narta to zawsze ta pod butem.
-
Dzisiaj ostatni dzień, atmosfera inna, napadało ponad 10 cm puchu i dalej sypie, momentami mleko nachodzi. Bujany się w ciszy, bez skrobania twardego. Żałuję że zamiast WRC nie wziąłem Brahmy.
-
Kolejny dzionek, wbrew prognozom wypas, słońce za chmurami, sztruks długo w wielu miejscach, ludzi mało. Chyba najlepszy dzień. Miałem okazję pojechać na Head E Race Pro 180 cm, fajna stabilna maszynka do długiego ciętego, ale również dobrze się dało zacieśniać, a klasyk NW bardzo prosto wychodził. Do długiego jeżdżenia w ciągu dnia.
-
Weszliśmy z marszu, jak będzie w sezonie to nie wiem
-
Dzień trzeci na Kronplatz, tym razem pogodowe różnie, większość czasu w delikatnym opadzie śniegu, mięciutko. Z ciekawych miejsc, odwiedziliśmy knajpę Alpinn, szef kuchni czy tam właściciel z gwiazdką Michelin. Świetne wnętrze, ceny nieco większe niż standardowo, ale nie zabijają, porcje jednak mniejsze. Natomiast składniki żarła tak dobrane, że jedzenie było wielką przyjemnością, wraz z wymienianiem się z kumplami. Dodatkowo świetna flaszka rieslinga, a kieliszek z tak cienką nóżką, że niewiele ważył. Nie wiem, czy wręcz nie przewyższyło to przyjemności z jeżdżenia.
-
Depilacja nie boli długo. Miałem próbę używania depilatora. Motywacja głupia, co czują kobiety, na łydce dałem radę, wyżej bez szans. Ale nie bolało długo.
-
Brahmę to ja sam muszę objeździć, na razie raz na nogach. Niedługo roztopy przejściowe w Polsce to się pewnie przyda.
-
Oj tam, jak zapomni będzie darmowa depilacja.
-
Tak, Kronplatz to wyjątkowe lotniska, szerokość stoków jak nigdzie dotychczas. Dzisiaj kolejny dzionek, fajne zajęcia z Filipem, lampa na niebie, fajna kelnerka w knajpie. To jest życie.
-
Używam takich ochraniaczy sidas, naklejasz bezpośrednio na skórę, pod skarpetą, mają zapobiegać uciskowi i obtarciu. Te żele są wieloletnie, pamiętaj tylko o regularnym w miarę myciu. Podpaskę raczej podobnie bezpośrednio na skórę.
-
Pozdro też z jeszcze słonecznego Kronplatz, jutro kolejna lampa, potem nieco gorzej, przybędzie nieco białego, a na dole deszczyk. Z racji soboty jest trochę luda, jutro najpewniej podobnie.
-
No, młody stażem na forum na pewno, duchem też, a wiekowo to pewnie będzie blisko wielu tutaj. Ale tak, w tych czasach na forum nie bywałem.
-
No widzisz, jak chcesz to potrafisz ładnie napisać, i pochwalić. Tak trzymaj.
-
Hm, na pewno o mnie piszesz? Nie odważę się wypowiedzieć tak o kimś, kogo nie znam. A widzę, że nie masz z tym problemu przekonany o swej nieomylności. Więc daruj sobie.
