-
Liczba zawartości
10 853 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez star
-
Buty sportowe do jazdy całodziennej
star odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Tak jak pisał Lexi. Może zamówić i przyjdzie. Są trzy wersje. Różne rodzaje sklepienia stopy czy jak to tam się zowie. Fabryczne to zwykłe badziew i z czasem jeszcze się zbijają. Ja kupiłem ostatnio takowe sidasy nawet dwie wersje na wszelki wypadek i jedne mi przypasowały, choć obydwie stopy mam po przejściach. Jesli skorupa jest bardzo obszerna to te wkładki cudu nie zrobią jako rzekł Lexi. Choć u mnie miałem takie stare buty o 1.5 numera za duże. Kiedys pływałem, teraz stopy mam ciut obfitsze, nowa wkładka plus skarpeta grubsza i w sumie o dziwo jest nawet nieźle. W ambitniejszych butach Rossi WC 110 te co Langhe ponoć są też 130 ma Ratrak, z kolei musiałem odchudzić skarpetę i też git. Najoptymalniej wyszło w skiturowych które się nieco ubiły i teraz w sumie jest ok dzięki temu że stopy mam nieco bardziej spuchnięte. Tak czy owak wszystkie trzy pary butów są ok, co mnie cieszy, bo jakoś się nie wyrywam do zakupów. Ostatnio kupilem drugie narty Nanga Parbat z wiązaniami ATK i wystarczy. -
Buty sportowe do jazdy całodziennej
star odpowiedział Jacek743 → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
Może zmień na początek w butach które masz wkładki na sidas high arch czy coś w tym stylu. Osiągniesz podwójny efekt, dwie poprawki. Tanio będzie. Dodam, że ja takich nart nawet nie widziałem na oczy, coś tam obiło mi się tylko o uszy. Początek tematu. -
Werner Munter: Aby mylić się dokładniej
-
To była szreń nie lodoszreń. https://www.skionline.pl/forum/topic/44592-w-góry-na-skitury-20252026/?do=findComment&comment=420350 Jak sam wiesz czasem zaskoczy Cię dojazdówka jakiś wąski łącznik przez las czasem ścianka i carving możesz sobie w buty włożyć. A pług jak znalazł. Skręt stop zawsze użyteczny nie tylko by obsypać śniegiem. Co do carvingu i przyjemności to pełna zgoda na sztruksie gdy pusto można bawić się przez pierwszą godzinę jazdy. Co dalej? Piszesz że knajpa oby potem zjeżdżali kanapa czy innym wyciągiem a nie kończyli na wyciągu… szpitalnym. Moja kumpela właśnie wróciła z uszkodzonym więzadłem. Jazda w immanentnym odchyleniu upadek jakby usiadła na tyłach nart. Bezstresowe wychowanie bywa, że kończy się tragicznie. Będąc człowiekiem gór wiesz, że potrafią pokazać inne oblicze nawet na trasach. PS wymiataczem nie jestem raczej łazikiem górskim także zimą
-
Mitku to efekt sztruksu. W jeździe terenowej pierwszy skręt na szreni skończyłby się oby tylko upadkiem. Można na krechę z nadzieją na lepsze miejsce do skrętu. Można z poszerzenia kątowego jeśli już. To tak z przedwczoraj. Z wczoraj plug taki polplug bo wąski jak w filmie i co jakiś czas skręt stop na wąskim szlaku. Na carving miejsca dwa na wywianym śniegu w okolicy grani Śnieżki i na stoku dojazdowym ale to już Velka Upa Portasky.
-
Serwisy nart w Szczyrku
star odpowiedział Robur82 → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
Ja robiłem u Chachulskiego ul Folwarczna -
Ty byś nie wszedł na Everest. Ćwiczysz?
-
Ile pod butem?
-
A zjeżdżanie obok trasy?
-
Co to znaczy? Domyślam się ale warto spytać - to jakiś regionalizm? Z jakich stron?
-
Fajnie, dobrze, że przy trasie zjeżdżałeś bezpiecznie ja zaczynałem w Solden podchodząc wzdłuż z grubsza zamkniętej trasy i tamtędy zjeżdżałem. A podchodziłeś po trasie? Jak te narty rmu apostle - sporo pod butem. Jak na trawersach?
-
Ośrodek jak ośrodek - napisz gdzie poszedłeś i jak zjechałeś?
-
Strasznie ich wszystkich musztrujesz. Oprócz tego jedziecie za szeroko. Mitek by Was upomniał.
-
Nie czepiaj się. Brawo Jan. Szacun. Powiedz gdzie byłeś.
-
Ładny dzień…
-
Pec.
-
Też mam craftowe z krana tuż przy domu. Stalowa Lowa.
-
Wszystko prawie zrozumiałem oprócz pingla;-)
-
O gustach się nie dyskutuje. Ale dobre porto czy tokaj... a także słodki riesling, mniam.
-
Po pierwsze to riserva, po drugie poszło zdecydowanie przed optymalna data i to skrzynka. Ale smaczne było już od młodości - żałuję jednak że nie zostawiłem butelczyny.
-
Ja tak wybierałem wina w Toskanii. Padło na Nobile di Montepulciano z Fattoria del Cerro - skrzynkę przywiozłem. Z dobrego rocznika 1997. A co do Cote du Py to w Leclercu regularnie bywały niezłe wina od Arnaud Aucoeur
-
Dobry serwis nart Katowice i okolice
star odpowiedział MariuszKce → na temat → Wypożyczalnie nart / Serwisy narciarskie
Ale to co? Na jakąś lodową taflę wjechałeś czy jak? -
Nie no może już otworzyli a na pewno od poniedziałku czyli ferie łódzkie. Update. Jeszcze nie ale gadałem z ludźmi więc pewno od poniedziałku… ja może czwartek lub piątek no wto/sro może krk
-
To nie dziennik to forum pasjonatów zrzeszające (jak SkiForum lub brytan nieco offowe) z baza win taki dualizm swego czasu dość poczytny a co do DESVIGNES to od Didiera http://www.sstarwines.pl/wino8835 Ale wg AI Gemini Pro to dalecy krewni Didier i Louis-Claude Desvignes to dwaj różni producenci wina z regionu Beaujolais (apelacja Morgon), którzy prowadzą odrębne winnice. Chociaż dzielą to samo nazwisko i działają w tej samej miejscowości (Villié-Morgon), nie są prowadzeni jako jedna firma rodzinna, a ich stopień pokrewieństwa jest prawdopodobnie dalszy (np. kuzynostwo lub wspólni przodkowie w dalszym pokoleniu). Oto kluczowe różnice, które pomogą Ci ich rozróżnić: 1. Domaine Louis-Claude Desvignes To historyczna, bardzo renomowana posiadłość, kojarzona z tradycyjnym, "poważnym" stylem Morgon. Właściciele: Obecnie winnicę prowadzą dzieci Louisa-Claude'a: Claude-Emmanuelle i Louis-Benoît Desvignes (8. pokolenie winiarzy w rodzinie). Siedziba: Villié-Morgon. Styl: Słyną z win o dużym potencjale starzenia, często surowych w młodości, klasycznych dla terroir Morgon (np. ze zbocza Côte du Py). 2. Domaine Didier Desvignes To zupełnie osobna winnica. Właściciel: Didier Desvignes. Siedziba: Również Villié-Morgon. Działalność: Didier również pochodzi z rodziny winiarskiej i kontynuuje tradycje, ale działa pod własnym szyldem. Jego oferta jest często szersza i obejmuje różne "cru" Beaujolais (nie tylko Morgon, ale też np. Fleurie, Brouilly, Moulin-à-Vent). Podsumowując: Louis-Claude Desvignes (ojciec Claude-Emmanuelle i Louisa-Benoît) oraz Didier Desvignes to różne osoby prowadzące konkurencyjne (choć sąsiedzkie) winnice. Nazwisko Desvignes (dosłownie "z winnic") jest w tym regionie bardzo popularne, co często prowadzi do pomyłek.
