Skocz do zawartości

star

Members
  • Liczba zawartości

    10 853
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Zawartość dodana przez star

  1. Tak jak pisał Lexi. Może zamówić i przyjdzie. Są trzy wersje. Różne rodzaje sklepienia stopy czy jak to tam się zowie. Fabryczne to zwykłe badziew i z czasem jeszcze się zbijają. Ja kupiłem ostatnio takowe sidasy nawet dwie wersje na wszelki wypadek i jedne mi przypasowały, choć obydwie stopy mam po przejściach. Jesli skorupa jest bardzo obszerna to te wkładki cudu nie zrobią jako rzekł Lexi. Choć u mnie miałem takie stare buty o 1.5 numera za duże. Kiedys pływałem, teraz stopy mam ciut obfitsze, nowa wkładka plus skarpeta grubsza i w sumie o dziwo jest nawet nieźle. W ambitniejszych butach Rossi WC 110 te co Langhe ponoć są też 130 ma Ratrak, z kolei musiałem odchudzić skarpetę i też git. Najoptymalniej wyszło w skiturowych które się nieco ubiły i teraz w sumie jest ok dzięki temu że stopy mam nieco bardziej spuchnięte. Tak czy owak wszystkie trzy pary butów są ok, co mnie cieszy, bo jakoś się nie wyrywam do zakupów. Ostatnio kupilem drugie narty Nanga Parbat z wiązaniami ATK i wystarczy.
  2. Może zmień na początek w butach które masz wkładki na sidas high arch czy coś w tym stylu. Osiągniesz podwójny efekt, dwie poprawki. Tanio będzie. Dodam, że ja takich nart nawet nie widziałem na oczy, coś tam obiło mi się tylko o uszy. Początek tematu.
  3. star

    Pięcistawy

    Werner Munter: Aby mylić się dokładniej
  4. To była szreń nie lodoszreń. https://www.skionline.pl/forum/topic/44592-w-góry-na-skitury-20252026/?do=findComment&comment=420350 Jak sam wiesz czasem zaskoczy Cię dojazdówka jakiś wąski łącznik przez las czasem ścianka i carving możesz sobie w buty włożyć. A pług jak znalazł. Skręt stop zawsze użyteczny nie tylko by obsypać śniegiem. Co do carvingu i przyjemności to pełna zgoda na sztruksie gdy pusto można bawić się przez pierwszą godzinę jazdy. Co dalej? Piszesz że knajpa oby potem zjeżdżali kanapa czy innym wyciągiem a nie kończyli na wyciągu… szpitalnym. Moja kumpela właśnie wróciła z uszkodzonym więzadłem. Jazda w immanentnym odchyleniu upadek jakby usiadła na tyłach nart. Bezstresowe wychowanie bywa, że kończy się tragicznie. Będąc człowiekiem gór wiesz, że potrafią pokazać inne oblicze nawet na trasach. PS wymiataczem nie jestem raczej łazikiem górskim także zimą
  5. Mitku to efekt sztruksu. W jeździe terenowej pierwszy skręt na szreni skończyłby się oby tylko upadkiem. Można na krechę z nadzieją na lepsze miejsce do skrętu. Można z poszerzenia kątowego jeśli już. To tak z przedwczoraj. Z wczoraj plug taki polplug bo wąski jak w filmie i co jakiś czas skręt stop na wąskim szlaku. Na carving miejsca dwa na wywianym śniegu w okolicy grani Śnieżki i na stoku dojazdowym ale to już Velka Upa Portasky.
  6. Ja robiłem u Chachulskiego ul Folwarczna
  7. star

    Skoki

  8. Ty byś nie wszedł na Everest. Ćwiczysz?
  9. star

    Nauka jazdy dzieci

    Co to znaczy? Domyślam się ale warto spytać - to jakiś regionalizm? Z jakich stron?
  10. Fajnie, dobrze, że przy trasie zjeżdżałeś bezpiecznie ja zaczynałem w Solden podchodząc wzdłuż z grubsza zamkniętej trasy i tamtędy zjeżdżałem. A podchodziłeś po trasie? Jak te narty rmu apostle - sporo pod butem. Jak na trawersach?
  11. Ośrodek jak ośrodek - napisz gdzie poszedłeś i jak zjechałeś?
  12. star

    Nauka jazdy dzieci

    Strasznie ich wszystkich musztrujesz. Oprócz tego jedziecie za szeroko. Mitek by Was upomniał.
  13. Nie czepiaj się. Brawo Jan. Szacun. Powiedz gdzie byłeś.
  14. star

    zmiana nart?

    Też mam craftowe z krana tuż przy domu. Stalowa Lowa.
  15. star

    zmiana nart?

    Wszystko prawie zrozumiałem oprócz pingla;-)
  16. star

    zmiana nart?

    O gustach się nie dyskutuje. Ale dobre porto czy tokaj... a także słodki riesling, mniam.
  17. star

    zmiana nart?

    Po pierwsze to riserva, po drugie poszło zdecydowanie przed optymalna data i to skrzynka. Ale smaczne było już od młodości - żałuję jednak że nie zostawiłem butelczyny.
  18. star

    zmiana nart?

    Ja tak wybierałem wina w Toskanii. Padło na Nobile di Montepulciano z Fattoria del Cerro - skrzynkę przywiozłem. Z dobrego rocznika 1997. A co do Cote du Py to w Leclercu regularnie bywały niezłe wina od Arnaud Aucoeur
  19. Ale to co? Na jakąś lodową taflę wjechałeś czy jak?
  20. star

    Sezon 2025/2026

    Nie no może już otworzyli a na pewno od poniedziałku czyli ferie łódzkie. Update. Jeszcze nie ale gadałem z ludźmi więc pewno od poniedziałku… ja może czwartek lub piątek no wto/sro może krk
  21. star

    zmiana nart?

    To nie dziennik to forum pasjonatów zrzeszające (jak SkiForum lub brytan nieco offowe) z baza win taki dualizm swego czasu dość poczytny a co do DESVIGNES to od Didiera http://www.sstarwines.pl/wino8835 Ale wg AI Gemini Pro to dalecy krewni Didier i Louis-Claude Desvignes to dwaj różni producenci wina z regionu Beaujolais (apelacja Morgon), którzy prowadzą odrębne winnice. Chociaż dzielą to samo nazwisko i działają w tej samej miejscowości (Villié-Morgon), nie są prowadzeni jako jedna firma rodzinna, a ich stopień pokrewieństwa jest prawdopodobnie dalszy (np. kuzynostwo lub wspólni przodkowie w dalszym pokoleniu). Oto kluczowe różnice, które pomogą Ci ich rozróżnić: 1. Domaine Louis-Claude Desvignes To historyczna, bardzo renomowana posiadłość, kojarzona z tradycyjnym, "poważnym" stylem Morgon. Właściciele: Obecnie winnicę prowadzą dzieci Louisa-Claude'a: Claude-Emmanuelle i Louis-Benoît Desvignes (8. pokolenie winiarzy w rodzinie). Siedziba: Villié-Morgon. Styl: Słyną z win o dużym potencjale starzenia, często surowych w młodości, klasycznych dla terroir Morgon (np. ze zbocza Côte du Py). 2. Domaine Didier Desvignes To zupełnie osobna winnica. Właściciel: Didier Desvignes. Siedziba: Również Villié-Morgon. Działalność: Didier również pochodzi z rodziny winiarskiej i kontynuuje tradycje, ale działa pod własnym szyldem. Jego oferta jest często szersza i obejmuje różne "cru" Beaujolais (nie tylko Morgon, ale też np. Fleurie, Brouilly, Moulin-à-Vent). Podsumowując: Louis-Claude Desvignes (ojciec Claude-Emmanuelle i Louisa-Benoît) oraz Didier Desvignes to różne osoby prowadzące konkurencyjne (choć sąsiedzkie) winnice. Nazwisko Desvignes (dosłownie "z winnic") jest w tym regionie bardzo popularne, co często prowadzi do pomyłek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...