-
Liczba zawartości
10 853 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez star
-
Chcę Cię Mitku drogi uspokoić. Otóż ja nigdy w nikogo nie wjechałem, a bywało tak, że aby uniknąć kolizji wyglebialem się przedwcześnie zamiast ratować się do końca walcząc do upadłego. Wybór skiturów to też po części chęć uniknięcia ew. kolizji w tym jakże statystycznie kolizjogennym niestety sporcie. Z czyjej winy to drugorzędne, tak jak w przypadku jazdy autem tu nie ma zwycięzców i tych co mieli rację. Szczególnie jak kończy się kontuzją, czy jeszcze gorzej. Sam lubię mieć wydarzenia mnie dotyczące w 100% pod kontrolą, co możliwe nie jest, ale autem często jeżdżę o świcie aby uniknąć zagęszczenia ruchu, w górach wychodzę w nocy aby być sam. Takie różne safety measures, znaczy środki zaradcze. Więcej dopisałem w wątku górskim nazwanym PS. Baranowi co siedzi w lucernie nie ma co odpisywać, wystarczy prześledzić przypowieść o lucernie i samemu zobaczyć, że ironią odpowiedziałem na notoryczne prowokacje, a że ironii nie paniał... cóż oczekiwać od barana, u nas na wsi w lucernie tylko krowy, żadnych baranów, nieobyty jestem więc z wielkim światem i z wielką... https://www.facebook.com/61573768321478/videos/zdzisław-maklakiewicz-i-jan-himilsbach-jako-reżyser-i-literat-jedzą-obiad-w-domu/1470769144610538/
-
Hańba to jest kraść i wstyd. A upadek to wpisany w narciarstwo element. A wnioski wiadomo, że można wyciągać, bo tylko głupiec tego nie czyni. Zaruski też się starał. Ale upadał. Jak każdy śmiertelnik i aktywny narciarz. Upadać też trzeba umieć. Ważne aby powstać. Rzadko upadał, a gdyby nawet, to długo oglądał miejsce upadku, badając jego przyczynę JurekP: Mitek zacytowal Zaruskiego: "Upadek to hańba dla narciarza". Ja natomiast wole innego klasyka - Jozefa Oppenheima, ktory pisze: "a jeśli leżeć dwadzieścia razy na godzinę nie hańbi najlepszego narciarza, to jednak sromotnie męczy..." Z wątku Ja na zjazdowych w tym sezonie jeszcze nie leżałem, a na skiturach i owszem, bez konsekwencji.
-
Czasem trzymał, czasem puszczał;-) jak każdy bez niepotrzebnej mitomanii, cyt.: Jechałem pierwszy. Narty poniosły mię jak wściekłe, panowałem jednak nad niemi, zatoczyłem łuk i obróciwszy się na drugą stronę, zbliżałem się do kresu swego zakosu, gdy narta mi się podwinęła na buli lodowej i upadłem. Od razu z zawrotną szybkością zacząłem spadać.
-
Mitkowi to wytłumacz;-) nawet cytowany przez niego Zaruski miał taki dzwon w terenie, że cudem uszedł z życiem i bez większych chyba kontuzji. Farta też trzeba mieć.
-
Możesz - masz do dyspozycji jak każdy emotikony. PS. Ja zamiast wielkich pogrubię fragment. Bez złośliwości ot tak. Jak to mawiał Waligórski sam nie potrafię ale cudze poprawię;-) A za wątek i zaangażowanie szacun. Edit. Co do administracji to prawa mieć chciałby każdy, a obowiązki niekoniecznie, choćby opłacenie serwera, coś wiem w temacie;-)
-
Wywiad po https://eurosport.tvn24.pl/skialpinizm/mediolan-cortina-2026/2026/skialpinizm.-januszyk-i-elantkowski-po-sztafecie-mieszanej-zimowe-igrzyska-olimpijskie-2026_vid60059170/video.shtml tu czołówka https://eurosport.tvn24.pl/skialpinizm/mediolan-cortina-2026/2026/francuzi-wygrali-rywalizacje-sztafet-mieszanych-w-skialpinizmie.-w-zmaganiach-w-bormio-polacy-na-dziewiatym-miejscu-zimowe-igrzyska-olimpijskie_sto23273955/story.shtml
-
Wnioski są... niejednoznaczne https://sport.interia.pl/zimowe-igrzyska-olimpijskie/polacy/news-nowe-wiadomosci-w-sprawie-zalamanej-polki-prezes-zwiazku-zab,nId,22603063
-
https://tvn24.pl/swiat/austria-zostawil-partnerke-podczas-wspinaczki-zmarla-alpinista-uznany-za-winnego-st8911122
-
Do czegoś podobnego się powoli przymierzam. Tyle, że TDI nie TSI. Ale 200KM. Automat. B8. Tyle, że stary Passat dobrze lata. A Pirelli miałem letnie, dobre, tyle, że zużycie dość szybkie. Może to klucz do tych zimowek, miękkie. Ja mam teraz Michelin i uniwersalne, choć już się zabuksowałem na off roadzie, musiałem z dwójki startować i się staczać.
-
Wracam do budy;-)
-
Rosi SL miałem dwie pary, obydwie moje, jedna trafiła do Gabrika, ta ci umknęła, druga została na stałe. Jak po co? Przecież to forum, więc dzielimy się swoimi doświadczeniami. Jeden ma mniejsze, drugi większe. Przecież Smoku nie wpada na to forum i nie każe ci milczeć. A mógłby. Ale ma klasę. Więc tego nie robi. Sztekle dla mnie miały najlepszą kombinację stopnia twardości i sprężystości. Inicjacja skrętu dokonywała się samowolnie. Ponieważ miałem i na nich jeździłem równolegle dwie inne slalomki więc uważam, że coś tam mogę powiedzieć. Ponadto spróbowałem wspomnianych Fischer i Voelkl. Teraz przypomńialem sobie jeszcze o Atomic. Pewno także innych tyle, że nie pamiętam. Wszak w wypożyczalniach dają coś a la SL. Sezon przejeździłem na czymś co nie mialo SL w nazwie, ale taliowanie i długość slalomowa, 60 dni, może jeszcze pół kolejnego, więc bliżej 100. Oczywiście, że taki Bruner ma lepszy przegląd sprzętu, a Harpia jest lepszym narciarzem. Co z tego? Ciągle próbujesz Mitku ustawiać ludzi do kąta. Sam wchodzisz na ambonę i nauczasz ex cathedra. Manipulujesz. Ani ty, ani ja nie muszę dla nikogo tu być autorytetem, ale obydwaj mamy prawo do wygłaszania swoich opinii. Czytelnik głupi nie jest. Może sprawdzić nasze posty. Większość zresztą traktuje to rozrywkowo. Nie informacyjnie jak ci się wydaje. Nawet te zagubione duszyczki, które tu trafiają, nawet jeśli piszą, że chcą rady, częstokroć chcą się pochwalić jakimi są narciarzami. Pamiętaj, że pycha kroczy przed upadkiem. A upadał dość krytycznie, ale szczęśliwie, nawet twój idol Zaruski. Na szczęście nadchodzi era AI. Nikt nie będzie musiał bić pokłonów aby uzyskać radę. Bogu dzięki. Alleluja. PS. Pakuję się i jadę na narty, to może być ostatni sensowny dzień Kamieńska - idzie ocieplenie, deszcze niespokojne. Napotkany przeze mnie gościu z Borde Ski - warto zajrzeć na stronę, o tym warto rozmawiać, a nie nic pianę i przypominać sobie na ilu to slalomkach się jeździło i czy już ma się prawo zabrać głos czy jeszcze nie https://www.bordeski.com piękna boazeria.
-
Przecież narty sztekle chwaliło tu kilka osób, z mniejszym lub większym doświadczeniem i jakoś cię to nie bulwersowało. Dobrej nocy. Pozdrów Panie.
-
Co i gdzie? Megaloman:-)
-
Nie ja jeden. Ale inni mogą? Bo koledzy?
-
Znowu getta i palenie na stosie? Ogarnij się. To tylko forum. Pisz w liczbie pojedynczej, chyba, że twoje imię to milion?
-
Niestety faceci są zwyczajnie przewidywalni i nudni, zazwyczaj;-) zgrywanie bohatera… ech.
-
Volkla nie kupiłem. Fischera też nie. O czym ty w ogóle piszesz? Dyskutujesz sam ze sobą? Dynastary, Scotty prawie nówki kupowałem. Nangi nowe. PS. Jak podobają się Amelce i Rybelkowi te twoje śmiecie i chuje? To język domowy czy taki forumowy eksport?
-
Jak ty liczysz chłopie? Kto ci powiedział, że stare? Widzisz masz powbijane do głowy przekonania i uprzedzenia z którymi ciężko walczyć - to walka jak z wiatrakami, a ja na Don Kichota zwyczajnie się nie nadaję. Wiesz swoje i tak pozostanie. Amen.
-
Takie klasyczne volkl, fischer, rossi. Przy czym rossignola posiadam tak jak i wspomniane sztekle więc miałem sporo okazji na nich jeździć w różnych warunkach. PS powrót do nart też zacząłem od jakiegoś przykrótkiego badziewia o charakterystyce SL - na niej spędziłem też z 60 dni może 100, potem przesiadka na przykrótkie damskie master GS polecane na forum i to była dyżurna narta przez kilka sezonów
-
Ja pamiętam, że jak jechałem sobie przed zawodami helmissimo to w połowie zorientowałem się, że nie chodzi abym czas zrobił a dojechał:-) pojechałem raz i drugi, tak, że rozumiem z grubsza jakie są problemy przy nieidealnej technice - wszystko dzięki lski
-
Zajebistosc nie jest realna i nie ma co od niej tego oczekiwać. Ja miałem dwa odkrycia slalomka sztekle - kręciła jak szalona a także szersza scotta szczególnie po świeżym opadzie także poza trasą ale nie tylko. Master GS w wersji dynastar/rossi też miał swój moment ale na niej jeździłem zawsze no prawie więc zachwyt bardziej umiarkowany.
-
Co Ty k… wiesz o wieczności;-) policz proporcje i nie wyjdzie już tak tragicznie - choć oczywiście to inna liga
-
Masakra - miewałem pod butem gulę ze śniegu co pewien czas ją z trudem ścinałem - tak się na da iść a co dopiero biec. Serwis kto im tam robi? Elantkowski nie narzekał https://eurosport.tvn24.pl/skialpinizm/mediolan-cortina-2026/2026/jan-elantkowski-bez-awansu-do-polfinalu-sprintu-w-skialpinizmie-zimowe-igrzyska-olimpijskie-2026_vid60058298/video.shtml
-
A jak nartę Mikoski akurat upuści i to GS?
-
Może w duecie lepiej będzie?
