Skocz do zawartości

Estka

Members
  • Liczba zawartości

    1 270
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Estka

  1. Mam kilka pytań. Na co zwracać uwagę przy zakupie kijków narciarskich? Pomijam sprawę długości, bo to sprawa zupełnie jasna, ale co z jakością? Kije kosztują od kilkudziesięciu złotych w górę, więc różnice w składzie muszą być spore. Jakie to ma znaczenie dla użytkownika? Domyślam się, że jakość jest odczuwana podczas wbijania kijka w ziemię (tak jak przy kijach do Nordic Walking - jedne są bardziej elastyczne, inne zupełnie sztywne), ale gdy ktoś kijów nie wbija? A co z kijami do SG? Jeżeli ktoś jeździ na nartach gigantowych, a nie jeździ wyczynowo, to czy "wygięte" kijki robią różnicę?
  2. Ja mam te narty 165, przy 170/55. Nie chciałabym krótszych, a na dłuższych też dałabym radę. Przeszłam na nie z nart dużo krótszych, więc potrzebowałam kilka godzin na oswojenie, a potem... fajna jazda Nie bierzcie krótszych niż wzrost-5cm. One mają rocker, a ja miałam dużo krótszy staż na nartach niż Twoja pani.
  3. Z tego, co widzę drewna w niej nie ma. Jeżeli tak jest - nie brałabym. Mitek jest przeciwny Trinity, bo uważa, że narty dedykowane kobietom są gorsze niż unisexy (czyli dedykowane przede wszystkim panom). Natomiast panie, które kupiły te narty (i pisały o nich na forach) są zadowolone. Więc - albo mają niskie oczekiwania, albo te narty są lepsze niż się Mitkowi wydaje. Na moich deskach żaden facet nie jeździł, ale paru je oglądało, np. panowie w serwisie, czy instruktor. Mówili, że to "porządne narty". Tak czy siak, życzę dobrego wyboru .
  4. Estka

    Pod krytykę .

      Nie rozumiem. Na niebieskich trasach chciałabyś jeździć bez kijów? Dlaczego?
  5. Estka

    Pod krytykę .

      Bo nasze dzieci nie rozumieją, że jak są gorsze warunki na stoku, to trzeba jeździć gorzej, bo jeździ się trudniej. Nie mają naszego doświadczenia i jeżdżą w każdych warunkach tak samo...amatorzy!
  6. Narty Fischer Trinity, o których pisze Adam P10, cieszą się uznaniem kobiet, są też od kilku lat w czołówce World SkiTest: http://www.skionline...-kobiety,4.html   Fischer, po wpisaniu danych, proponuje dla Pani, o której piszesz długość 160 cm: https://www.fischersports.com/pl_pl/ (na dole strony: "wyszukiwarka produktów")   Takie narty oferuje np. ten sklep: http://sport2002.pl/...W9-WT-2017/5325 (zawsze możesz zadzwonić do nich i spróbować obniżyć cenę, może się uda )   W internecie znajdziesz wiele opinii o tych nartach. Ja też je mam, długość wybrałam zgodnie z zaleceniami Fischera i jestem zadowolona.
  7.   Jak przeczytałam tytuł wątku, to pomyślałam, że ta kobieta ma niecałe 150 cm wzrostu. A potem - zaskoczenie, wzrost standardowy . Narty 155 to odpowiednia długość, a równe ze wzrostem też byłyby ok. I na pewno nie juniorskie - to głupi pomysł . Co do modelu - to warto byłoby też poznać preferencje tej Pani. Czy woli bardziej sportowe unisexy, czy "ładne" narty damskie. Jak to ma być prezent, to wszystko jest ważne .
  8.   1. Te, które dobrze trzymają stopę. 2. Jeżeli trzymają tak samo, to weź ładniejsze. 3. Jeżeli podobają Ci się tak samo - weź tańsze.   Ps. A mierzyłaś z wyższym fleksem? Jeżeli faktycznie jeździsz na 7 możesz pomyśleć o lepszym trzymaniu. Flex do 80 to buty raczej miękkie.
  9. Do tej pory raz zagapiłam się wsiadając na kanapę, tzn. ja przeszłam przez bramki szybciej niż pozostałe 2 osoby, z którymi byłam. Ponieważ chciałam jechać z nimi, postanowiłam zaczekać. Zrobiłam zamieszanie, w efekcie którego odpięła mi się narta (jeszcze nie zdążyłam usiąść). W końcu pan zatrzymał wyciąg, wyszedł z budki i pomógł mi tę nartę założyć. Śmiał się tak samo jak ja, bo... nasza trójka to były jedyne osoby na całym wyciągu i na całym kilometrowym stoku . Ps. W końcu i tak pojechaliśmy osobno .
  10. Jeszcze dobrze byłoby brać odpowiedzialność za własne dzieci. Wiadomo, że nawet najgrzeczniejszy i najlepiej wyszkolony kilkulatek robi czasem coś... zaskakującego. Nie mówię o poważnych wypadkach, tylko o typowych przewinieniach, np. obsypaniu kogoś lekko śniegiem podczas hamowania, przejechaniu komuś po nartach w kolejce, wjechaniu w kogoś (bez przewracania). I trafia mnie, gdy rodzic widzi to i nie reaguje. Lubię, jak zwróci uwagę (sama zawsze tak robię) dziecku: "Uważaj na narty tego Pana", "Nie hamuj tak!", "Przeprosiłeś?". Dziecko nie musi od razu lecieć z kwiatkami, ale niech inni widzą, że rodzic czuwa i jak trzeba to zwróci uwagę lub przeprosi poszkodowanego.
  11.   Bardziej chodzi mi o wyluzowanie, niż o samą prędkość. Często widzę w kolejce bardzo spiętych ludzi. I nie mam na myśli zbyt mocno zaciągniętych klamer w butach .
  12. Ja bym dołożyła jeszcze jeden punkt:   11. Wyluzuj! Na tym stoku nie rozgrywamy PŚ, więc Ty nie jesteś zawodnikiem. Stok i cała infrastruktura nie są podporządkowane tylko Tobie. Nie wszyscy muszą dostosowywać się do tego, abyś zaliczył jak najwięcej zjazdów, w jak najkrótszym czasie. Inni użytkownicy mają prawo poruszać się wolniej, przewracać na orczyku, czekać na mamę w kolejce do wyciągu, a nawet zagapić się podczas wsiadania. Pamiętaj, że tylko niektórzy użytkownicy przyjechali tu trenować przed olimpiadą, większość jest tutaj dla zwykłej przyjemności.
  13. Nie rozumiem tego punktu:   "9. Zatrzymuj się poniżej grupy"   Chodzi o moją grupę, żeby się nie zgubić, czy o coś innego?
  14.   Może nie będzie tak źle. Powie się, że to zgromadzenie cykliczne - taka codziennica zimowa. One chyba mają pierwszeństwo... .
  15.   Wygląda to na jakąś demonstrację... Za niedługo takie zgromadzenia mogą zostać zakazane .
  16.   To nie była historia, tylko sucha informacja. Ale cieszę się, że poczułeś się urzeczony .
  17. Ja jeździłam po sztucznym nieratrakowanym. Cały dzień sypały armatki, a ratrak puścili dopiero wieczorem. Śnieg kopny, nieubity, a muldy pod armatką równe, jakby je ktoś na szachownicy porozmieszczał.
  18.   To prawda. Natomiast warto podkreślić, że jeden skipass działa na prawie wszystkich stokach w okolicy i niektóre słowackie też są nim objęte. Kiedyś korzystałam z systemu punktowego i zwracali kasę za niewykorzystane punkty, więc też na plus. A to, co mnie zawsze w Białce ujmuje, to ich "wspólnota". Wszyscy nawzajem się polecają, np. noclegi ("u mnie już nie ma, ale proszę zapytać u tych i tamtych"), serwisy ("my tej narty nie zakleimy, ale proszę podjechać tam, to Pani zrobią"). Zawsze mam wrażenie, że po każdym sezonie górale zamykają wjazd do Białki z dwóch stron i wszyscy liczą wspólną kasę .
  19.   Ja się z Białki nigdy nie śmiałam. Byłam tam kilka razy i zawsze był śnieg. Raz przyjechałam, gdy było zielono i z podziwem patrzyłam, jak w ciągu dwóch dni "zrobiły się" stoki. Oprócz tego, że potrafią utrzymać warunki do wiosny, to jeszcze Święta Bożego Narodzenia trwają u nich do końca ferii. Kto był, to wie, o czym mówię  .
  20.   Nie jestem ani starym, ani wyjadaczem . Moja odpowiedź: nie wiem. Ale jeżeli nawet jeździłam, to raczej mi się nie podobało, bo ja już wolę, jak chlupie, niż jak ma skrobać...
  21.   A czy ja Kopciuszek jestem, żeby oddzielać jedne kryształki od drugich?! Niech sobie będą takie wymieszane...
  22.   Ten Pan miał trochę racji . Musisz wziąć te buty, które będą najlepsze... według Ciebie. 80 to nie jest wysoki flex, więc raczej nie dlatego drętwiały Ci nogi, tylko najprawdopodobniej masz buty źle dopasowane - nie ten model, nie ten rozmiar, nie ten kształt. Możesz ze spokojem oglądać modele 90 -100, ale bez mierzenia się nie obejdzie. Ważne jest dobre zmierzenie samej stopy, nie tylko długości (najlepiej na miarce w sklepie), ale też szerokości. Dopiero wtedy szukaj modeli dla siebie.   Ps. A jeżeli chodzi o technologie, to jak mi napisał przedstawiciel jednego z producentów - buty o tym samym fleksie produkowane 10-15 lat temu były bardziej "sztywne" niż ich dzisiejsze odpowiedniki.   Pozdrawiam
  23. Ja lubię ten, który JEST. Naturalny ma tę zaletę, że oprócz stoku, pobieli wszystko, a dla mnie białe zamarznięte drzewa to najpiękniejszy krajobraz zimowy. Za to sztuczny do butów się nie lepi, więc też nie narzekam .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...