Jump to content

Dany de Vino

Members
  • Posts

    1,176
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Dany de Vino

  1. Jark napisał: wszytko zależy od naszych umiejtnoeści ... i świadomości tego co robimy   j.   Myślę, że dużo też zależy od natury, czyli tego jak nam ukształtowała stawy (szczęście, genetyka- nie wiem). No i od jeszcze kilku czynników: ile ważymy, jaką mamy koordynlację ruchową, czy sport uprawiamy wyczynowo (to ostatnie to zawsze morderstwo dla układu kostnego, nie tylko w narciarstwie, jeszcze gorzej np. w tenisie, czy siatkówce) itp...  Pewnie więcej może o tym powiedzieć Jan Koval.               Janie, chętnie bym "wysłuchał" tego co myślisz/wiesz o tym.                                                          Pozdr.
  2. ...przez sport do kalectwa - stara prawda. Ale jak nie używasz żadnego sportu, to w wieku 45 też jesteś prawie pełnym kaleką i na drugie piętro pójdziesz sobie spokojnie z dwoma przystankami. Za to w samochodzie zarzucisz brzuch na kierownicę i dopiero jedziesz se wygodnie!                                                                                      Co kto lubi...
  3. Też od dzisiaj na zimówkach (próbuję wywołać wilka z lasu ).
  4. Dany de Vino

    Śmig

    Mitku, nie wiem (staram się nie zadawać podchwytliwych pytań), moją intencją jest się dowiedzieć. Dlatego byłbym wdzięczny za odpowiedź wprost.   Pytam dlatego, że kolega Fredo napisał (lub ja tak zrozumiałem), że od pewnej ostrości spadku śmig jest już niemożliwy.                                                                                  Pozdrawiam równeż
  5. Dany de Vino

    Śmig

    Ok. Z postów wynika że niektórzy z Was tam jeździli (Harakiri). Wygląda b. groźnie. Czy na stoku o takim nachyleniu jaki tam jest możliwa jest jazda śmigiem? Jeśli tak to przy jakim stopniu zaawansowania narciarskiego (np. w skali forum)?                                                                                  Pozdrawiam
  6. Daj znać co wywalczyłeś.                                          Pozdrawiam
  7. Dany de Vino

    Śmig

    Tak mi przetłumaczono jak zapytałem o dosłowne znaczenie tego "expression". Może chodzi o taki dywanik, który się kładzie w korytarzu?  Słyszałem go kilkakrotnie (moi teściowie i cała Ich rodzina to Ślązacy od wielu pokoleń z pamiątkami jeszcze z powstań Śląskich).                                                                                                                    Pozdr.
  8. Dany de Vino

    Śmig

    "..perski tepich" - to fajny, używany na śląsku zwrot/powiedzonko używane do wyrażania tego typu "zastrzeżeń" - dosłownie znaczy: "perski dywan". Dzięki za nominację i oczywiście nie czuję się w żadnym stopniu obrażony . Zakładam, a wręcz jestem pewny, że nieporównanie lepiej się znasz na narciarstwie ode mnie.                                                                                      Pozdrawiam serdecznie.
  9. Dany de Vino

    Śmig

    Znakomity film z jazdy na muldach! Ale... jak tam nie ma NW - to ja jestem "perski tepich".
  10. Dany de Vino

    Śmig

    Zastanawia mnie czy określenie "jazda śmigiem po muldach" jest zasadne. Jeśli śmig ma mieć równy rytm i składać się z sekwencji  skrętów o tej samej, powtarzalnej długości, to jazda śmigiem na/po muldach jest chyba niemożliwa ze względu na różnorodne ukształtowanie terenu. W jednym momencie trzeba dłużej przytrzymać skręt, w innym go skrócić. Sam miewam spore problemy ze śmigiem (zwłaszcza na stromiznach. Najwyraźniej za mało jeżdżę, bo bywało z tym lepiej), więc żaden ze mnie ekspert, ale też uważam że śmig to jest coś fantastycznego, co daje poczucie jakiegoś oderwania się od przyziemności i co jakoś kojarzy mi się emocjonalnie z "lotem ptaka".                                                         Pozdrawiam                                                                                            
  11. Szabir - nie masz racji. To jest Austria, UE (nie Szwajcaria). Jeśli policja prowadzi jakieś dochodzenie (w co wątpię bo nie było ofiar w ludziach) to oczywiście nie udostępni Jemu wglądu do akt sprawy. Ale protokół ze "zdarzenia" to jest sprawa podobna jak z wypadku samochodowego - to ma prawo dostać. A jeśli wlepili tamtemu mandat, to sprawa jest dla nich zamknięta - ukarali sprawcę w trybie administracyjnym i dla nich sprawa jest zamknięta, koniec sprawy. Dopiero sąd ewentualnie mógłby nakazać policji jakieś bardziej dociekliwe śledztwo, ale w tym wypadku to raczej nie wchodzi w rachubę.
  12. Przede wszystkim, bardzo Ci współczuję, jak zapewne wszyscy na forum. Odpowiem tylko w jednej kwestii którą znam z autopsji. Za adwokata płacisz sam, ale po wygranej sprawie wszystkie koszty pokrywa strona przegrana. Czasem może się udać znaleźć adwokata, który podejmie się prowadzić sprawę za 1/3 ewentualnego odszkodowania. Ale to tylko jeśli tamten delikwent jest ubezpieczony i adwokat uzna, że sprawę ma wygraną. To zazwyczaj trochę trwa, ale cierpliwość w takich wypadkach się opłaca. Zrób też więcej zdjęć w rodzaju tego, które tu wkleiłeś (ale z datami). Koniecznie raport policyjny-kopia raportu (rozumiem, że sprawca jest namierzony i znasz jego personalia) z opisem wypadku, a najlepiej ze wstępnym wskazaniem która strona ponosi za niego winę (np. jeśli On został ukarany mandatem za niebezpieczną jazdę i spowodowanie "zdarzenia"). Adwokat najlepiej Ci doradzi jakie kroki powinieneś przedsięwziąć.                                                     Pozdrawiam serdecznie.    Pisząc o raporcie policyjnym miałem na myśli przede wszystkim raport który musiał powstać zaraz po zdarzeniu na stoku. Masz prawo do otrzymania jego kopii. Weź też kopię z dzisiejszego przesłuchania.
  13. Dzięki za wyrozumiałość bo mamy w składzie tylko jedną wróżkę. A tak na poważnie: Wyjazd mamy zaplanowany i gotowy do odpalenia. Jak będą warunki pozostało go tylko wykonać. Jak warunków nie będzie, to z pełną profesjonalną premedytacją - nie pojedziemy! Jak widzisz daliśmy opaczności szansę i postawiliśmy sprawę jasno, teraz niech się Ona martwi. Jak będziesz miał jeszcze jakieś pytania, nie krępuj się. Pozdr.
  14. Dajcie spokój Janowi K. Mieszka w kraju gdzie (może poza Alaską i Montaną) prawie nikt nie stosuje opon zimowych. Jak spadnie białe, to ogłaszają, że z powodu nieodśnieżonych parkingów do pracy się dziś nie jedzie. To samo ze szkołami i takimi innymi. W czasie mojego tam pobytu dwa razy zamknęli Nowy York! Kompletnie! I to na coś około tygodnia. Tylko samochody służby miejskich (policja, karetki, strażacy) mieli prawo się poruszać. Ponieważ od paru lat nastały tam zimy (wcześniej nawet w grudniu i czasem w lutym grałem w tenisa na świeżym) to pewnie już nabyli sprzęt do "walki" ze śniegiem. Wcześniej prawie go nie mieli. Jak spadło białe, to autostrady z NJ. do NY często były po prostu zamknięte na kilka lub kilkanaście godzin.                                                                                     Pozdr. 
  15. Są jakieś maszynki do pieczenia chleba. Słyszałem, że fajne, ale... Człowieka nic nie zastąpi! A już z ręką tenisisty! Bezcenne...                                                                        Nie leń się i do roboty.                                                                                Pozdrawiam   Ps. jak już opanowałem robienie tego chleba, to jak mam "moda" to eksperymentuję dowolnie.  
  16. Chleb! I  Nie czarnuszki nie dodaję. Skład i przepis na ten chlebuś jest gdzieś wyżej w tym wątku. Chyba w trzech różnych postach. Jeśli jesteś zainteresowany to musisz poszperać.                                                                            Pozdr.
  17. Kordiankw, oto moje dzisiejsze wypieki (do opisanego wcześniej składu dodałem 10 łyżek mąki pszennej razowej)                                        Pozdrawiam Załączone miniatury
  18. Do Skyflyer - wysokość dywidendy zazwyczaj jest podawana w oficjalnym komunikacie spółki i jest wyrażona w pln. Jeśli jesteś posiadaczem akcji danej spółki to nie musisz występować o dywidendę. Zostanie ona przelana na twój rachunek w domu maklerskim (minus należny podatek).       Czasem (wstępnie) spółka wydaje komunikat ile z wypracowanego zysku zamierza przeznaczyć na wypłacenie dywidendy i wtedy jest to zazwyczaj podawane w %. To liczy się tak jak pisałeś - % z zysku, dzielone przez ilość wyemitowanych akcji, ale praktycznie nie ma sensu tego liczyć. I tak podadzą oficjalnie w pln.       To jest spółka giełdowa i jako taka jest zobowiązana prawem do ogłaszania takich rzeczy publicznie. Zadzwoń do swojego domu maklerskiego i poproś o info. na temat dywidendy. Sprawdzą i odpowiedzą.         Posiadaczowi akcji danej spółki giełdowej dywidenda przysługuje za każdym razem gdy jej wypłata zostanie uchwalona przez zgromadzenie ogólne spółki (zazwyczaj raz w roku, czasem wyjątkowo dzielą wypłatę na transze). Ale jeśli spółka przynosi straty, lub planuje w danym roku duże inwestycje może zrezygnować z wypłacenia dywidendy w danym roku. Wtedy zgromadzenie ogólne nie uchwala wypłaty dywidendy.                                                                                     Pozdr. 
  19. Będę (poza wyjątkami) jeździł głównie z Białegostoku, tak że pewnie możliwe jest ustalenie w przyszłości wspólnej marszruty.                                                                      Pozdrawiam.
  20. Tak jak pisze Pawel91. Rejestrujesz się, płacisz 2E i za chwilę masz już "tymczasowy Gopass", który sobie możesz wydrukować. Potem na niego (lub równocześnie z rejestracją) kupujesz Karnet. Ja dostałem plastik pocztą po 5 dniach. Jeśli do chwili wyjazdu byś go jeszcze nie dostał, to zabierasz ten wydrukowany tymczasowy. Z nim idziesz do kasy i tam dostajesz resztę. Jak dostaniesz plastik pocztą to już nie musisz iść do kasy tylko prosto, jak Oni to ładnie określają: do turnikietu i do gondolki. Reszta już w twoich nogach!                                                Pozdr.   Ps. zapomniał bym: jak byś chciał kupić sezonówkę, to przygotuj sobie jakieś swoje zdjęcie na nośniku cyfrowym (najlepiej jak do dokumentu), bo będą tego chcieli. Na karcie Gopass potem tego nie ma, ale trzymają w systemie do ewentualnej identyfikacji pacjenta. 
  21. Uprzedzałem żebyś na infolinię za bardzo nie liczył bo nie ma tam nikogo kompetentnego. Najprostsze wytłumaczenie może być takie: jak pamiętam Oni akceptują tylko Visa i Master Card. Jeśli płaciłeś którąś z nich, to niezależnie od waluty w jakiej są rozliczane te karty płatność ma przejść. Jeśli użyłeś np. AmericanExpres to system mógł transakcję odrzucić. Niezręczne również jest to, że nie można zapłacić przelewem. Ja chciałem, ale nie znalazłem takiej ścieżki.                                                                                         Pozdrawiam 
  22. Płaciłem kartą Visa z konta w pln. jakiś tydzień temu i nie było problemów (tyle, że przeliczyli mi E po 4.47pln. co jest trochę przegięciem). Do konta w E nie trzymam karty bo każą sobie za nią płacić miesięcznie kilka zł. Na info. z Gopass'a za bardzo nie licz. Dzwoniłem do nich, bo chciałem zapłacić przelewem z konta w E. Pani była mocno zdezorientowana i nie bardzo widziała co mi odpowiedzieć.  Raczej zawinił bank. Ale spoko - zdążysz spokojnie. Nawet jak zapłacisz w ostatniej godzinie to działa. Najwyżej wydrukujesz sobie "kartę tymczasową", którą dostaniesz w mail'u zaraz po transakcji.                                                                                 Pozdr.
  23. Na ogół banki pozwalają na trzy transakcje kartą bez 3D Secure. Następne transakcje musza już być za pośrednictwem tej usługi. Jeśli nie wykorzystałeś tych trzech razy spróbuj bez. Jeśli je wykorzystałeś to skontaktuj się z bankiem, bo tą usługę trzeba chyba zamówić. Jeśli nieprzejdzie skontaktuj się z bankiem. Czasu jeszcze masz od groma.                                                                                                                                             Easy does it.                                                                                                         Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...