Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 009
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    267

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć 'Kto i kiedy pisał, że górna narta ma być obciążona - ja?? Pewnie jeszcze przed 2010 były tutaj dyskusje o szkodliwości nadmiernego wysunięcia, nadmiernego obciążenia górnej narty itd. Wystarczy wziąć byle jaki program nauczania gdzie wszystko jest opisane. Pozdrowienia 
  2. Cześć Kolega trochę ma rację Ferrari bo piszesz o oczywistościach jakbyś odkrył Amerykę.  Pozdrowienia
  3. Cześć Ja już sobie odpuściłem dyskusje na ten temat. Pozdrowienia serdeczne
  4. Cześć A może własne doświadczenia...   Problem górnej narty w perspektywie opisanej nie istnieje. Pozdrowienia
  5. Mitek

    Narty dla 8 w skali FactorX

    Cześć W takim razie przepraszam. Nie chciałbym Cię stawiać przed koniecznością zaufania byle komu z forum.   Pozdrowienia serdecznie
  6. Mitek

    Narty dla 8 w skali FactorX

    Cześć Ocena 8 czyli mniej więcej instruktor Sitn z doświadczeniem a kieruje doborem sprzedawca nart??? Piszesz o GS i podajesz promień 14-15 m...? Mnie Gs zawsze kojarzył się z promieniami rzędu 20-25m l na takich tez nartach jeżdżę od wielu lat bez względu na rodzaj śniegu porę dnia itd. Więc coś jest nie tak.  Chętnie doradzę ale doprecyzuje czego oczekujesz, choć głupio się będę czuł doradzając komuś kto być może jeździ lepiej ode mnie. Ja bym po prostu kupił Mastera. Pozdro
  7. Mitek

    Usunięcie podziękowań

    Cześć Przecież to tylko pretekst. Nie wiem o co Otiskowi chodzi i pytam co w trawie piszczy. Pozdrowienia
  8. Cześć Myślę, że Marek nie uczy. On stara się pomóc i uświadomić jak działa nasze ciało. Swego czasu gdy Marek bardzo intensywnie propagował korzyści płynące z narty taliowanej manifestowałem niechęć do jego podejścia. Wydawało mi się jednostronne, mające charakter rewolucyjny a nie ewolucyjny do techniki narciarskiej i zmian wynikających z możliwości jakie "carving" dawał/daje. Od tamtego czasu parę lat minęło a ja dzięki Jurkowi Harpii miałem okazję poznać Marka , zobaczyć jak potrafi bawić siebie i ludzi z którymi jeździ narciarstwem a jednocześnie przekazując im to co jest podstawą jazdy. Jazda z Markiem to wspaniałe doświadczenie pokazujące co tak naprawdę w narciarstwie jest ważne. Wiem, że Marek organizuje w tym roku sporo wyjazdów warsztatowych i fajnie byłoby jakby - może w tym temacie - wstawił jakiś terminarz bo skorzystać naprawdę warto. Pozdrowienia serdeczne
  9. Cześć A i tak pieprzenie będzie się odbywać dalej. Pozdro
  10. Mitek

    Usunięcie podziękowań

    Cześć A możesz jakoś tak spokojnie o co chodzi? Dla mnie jasne, że to czyjeś forum i że po to je utrzymuje żeby zarobić jak najmniejszym kosztem. Moderacji na forach specjalistycznych jestem przeciwny. Nie rozumiem o co Ci chodzi tak za bardzo. Pozdrowienia
  11. Cześć Co Wy piszecie Andrzeju Drogi? Piszesz tak jakbyś w ogóle zapomniał to w czym jesteś skądinąd dobry czyli historia rozwoju techniki. Na zawodnikach wzorowano się zawsze i to jest oczywiste jak słońce. Na kim przepraszam narciarze uczący się mają się wzorować? Na Panu Heniu, który uczy na Parchatce?? W rekreacyjnym narciarstwie zjazdowym jest dokładnie tak samo jak w jeździe samochodem. Ten kto interesuje się technika jazdy zawodowców, ćwiczy, umie panować nad uślizgiem, kontrolować tor jazdy gazem a nie hamulcem itd. Jest po prostu kierowcą znacznie lepszym i bardziej uniwersalnym. W nartach identycznie. Osoba mająca większy repertuar technik, bardziej objeżdżona, nie mająca kłopotów z przejściem z jednej techniki do drugiej, mająca odpowiednią dynamikę i nie panikująca przy większej prędkości to narciarz znacznie lepszy. Skręt cięty sam w sobie, nie ma tu nic do rzeczy.    Piszesz o skręcie ciętym jako o ewolucji do wybranych fragmentów a nic bardziej mylnego bo zastosowana technika zależy tylko i wyłącznie od jeźdźca i znam takich, którzy pojada ciętym (chodzi oczywiście o mechanikę a nie ślad krawędzi praktycznie w każdych warunkach bo są po prostu dobrzy.  Skrętu ciętego wcale nie należy utożsamiać z jazdą szybką bo przy narcie o małym promieniu i silnym zacieśnieniu można jechać ciętym naprawdę wolno. Nie można utożsamiać jazdy skrętem ciętym z jazdą bez kontroli - toż to zupełna bzdura.   Problemem jest - i myślę, że o to Ci Andrzeju chodziło opatrzne rozumienie celu prze dużą część narciarzy i ( wstyd to powiedzieć) szkoleniowców. I tu masz rację. Sporo ludzi ( niestety nie wiem czy nie większość) upatruje w "krawędzi" celu, który trzeba osiągnąć jak najszybciej omijając zazwyczaj wiele etapów pośrednich w nauce techniki oraz nie zwracając uwagi na taktykę jazdy. To po prostu wyraz głupoty ludzkiej lub/i braku należytej edukacji. Drugim tego typu elementem jest szybkość jazdy, która dal wielu jest celem samym w sobie.   Dla mnie sprawa jest prosta. Każdy kto w opisie swojej jazdy podkreśla wejście na "krawędź", opisuje swoja szybkość jazdy, uznając je jako wyznacznik umiejętności jest z gruntu obdarzany przeze mnie barkiem zaufania - i tyle.   Tylko co to ma wspólnego z nadrzędną ideą wzorowania się na najlepszych??   Pozdrowienia serdeczne          
  12. Cześć Nie bardzo rozumiem? Jak to przestawić? Albo ktoś umie jeździć na nartach albo nie - proste. Autor postu powyżej zamieścił kiedyś film z jazdy na dwóch zupełnie różnych nartach. Im większe znaczenie ma narta dla narciarza tym więcej musi jeszcze popracować.  Pozdrowienia
  13. Cześć No to ja już Cię nie słucham jak będziesz na coś namawiał. Nigdy nie próbowałem jazdy na takim sprzęcie i właśnie dlatego siedzę cicho. Dworować bym sobie mógł gdybym spróbował i stwierdził, że łatwizna ale wcale tak nie wygląda. Pozdrowienia
  14. Cześć A mówi Wam coś Stanisław Tatka? Jak nie to szukać!   pozdro
  15. Cześć He he Jurek jest dobry ale Mastera nie widziałeś. Pozdrowienia
  16. Cześć Pamiętaj chłopie. To bez Ciebie będzie luźniej, My sobie poradzimy i sam wiesz dlaczego - czytałem następne strony i Twoje posty. Fajnie będzie przyjąć na stoku nowego świadomego narciarza. Pozdro
  17. Cześć Skoro lubisz wyzwania i adrenalinę to zachęcam do zainteresowania się amatorskim narciarstwem sportowym. Tam jest szybkość, adrenalina, jazda na granicy możliwości na które w normalnym narciarstwie trasowym nie ma miejsca. A i zbroja się lubi naprawdę przydać. Pozdro serdeczne
  18. Cześć Większość na takich jeździła. Rowek miał za zadanie polepszyć właściwości w jeździe na wprost. W pewnym momencie okazało się, że nie spełnia on swojej roli a jest wręcz niepotrzebny. Sam pamiętam jak zalewałem rowek parafiną. Pozdro
  19. Mitek

    spyder z TK maxxa

    Cześć Zawsze bezpieczniej jest na trudniejszych. Pozdro
  20. Cześć W całości się nie zgadzam. Większość nart jest mniej lub bardziej kiepska a z tych lepszych wszystkie są dla nas i do każdej trzeba adaptować swoją technikę w taki czy inny sposób. Im szybciej ta adaptacja następuje tym lepszy narciarz. Są narty do których adaptacja następuje natychmiast i są takie gdy trwa to dłużej. Przez ponad 40 lat natknąłem się na jedną nartę z którą nie potrafiłem się zaprzyjaźnić Rossignol 9X Dualtec. Często jest też tak, że narta do której adaptacja trwa dłużej po pewnym czasie okazuje się wyjątkowo dobra, wręcz idealna praktycznie w każdych warunkach. Pozdrowienia serdeczne PS HSK choć jak pisałem całkowicie się nie zgadzam to dzięki serdeczne za fajny, merytoryczny post.
  21. Cześć To, że kolega kupił narty się bardzo chwali i życzę mu super jazdy i szybkich postępów. Dalsza dyskusja ma uświadomić jedynie, że na rynku jest lekko licząc ze 200 modeli nart, które równie dobrze mógłby kupić i nie odczułby żadnej różnicy w późniejszej jeździe po prostu.' Pozdrowienia
  22. Cześć Co to znaczy protekcjonalny?? A jaki ma być?? Ktoś się nie zna i pyta inny się zna i odpowiada. Ten co się nie zna czyta, pisze: "rozumiem dziękuję" albo "nie rozumiem jakbyś mógł jeszcze...". Zazwyczaj dwa trzy posty i po zabawie. Ale niestety włączają mistrzowie jednej pary desek, że na tych to się świetnie jeździ albo mistrzowie krótkich desek albo ktoś jeszcze inny kto również jeździ na nartach jakieś 3 góra 4 sezony ale ma naprawdę wiele do powiedzenia i po temacie poradniczym. Nie Stary nie są winni doradzający, winni są Ci co im sie wydaje że mogą nimi być. Czasami siedzę Pozdro
  23. Cześć Oczywiście, że nie ale to nieładnie. A co do zlewania pytań... Pytanie jest z gatunku błędnie postawionych i można je taktownie przemilczeć albo próbować tłumaczyć, że jakakolwiek odpowiedź na takie pytanie nic pytającemu nie da i być oskarżanym o protekcjonalne traktowanie innych. Więc lepiej milczeć i przynajmniej nie kłamać. Pozdro
  24. Cześć Wszyscy odebrali jak trzeba tylko Tobie przeszkadza cytat i nie zrozumiałeś. Zresztą skoro sam piszesz, że: "opinie masz od dawna" ?? to Twoje słowa w tej chwili są po prostu obłudą i wykorzystałeś pretekst by go zaatakować i obrazić bez powodu. Pięknie. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...