-
Liczba zawartości
18 009 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć To: "trochę się czepiacie" Bubolku w wypadku tegorocznych wątków o Szczyrku na forach brzmi wyjątkowo eufemistycznie. Takiego nagromadzenia roszczeniowości, chęci zaistnienia, pseudowiedzy i po prostu zwykłych bzdur dawno nie widziałem. Zerknij sobie co się dzieje na skionline. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Ależ Witek, nigdzie nie napisałem, że to nieprawda. Miał być żart sytuacyjny jedynie. Skuteczność mogę jedynie potwierdzić w całej rozciągłości bo jak wiesz moje dzieci mają trochę wspólnego z pływaniem. Sam zresztą stosuje zapluwanie szybek w maskach i okularkach od zawsze i jest to dla mnie poniekąd oczywiste. Z goglami jest troszkę gorzej na mrozie ale też jest to skuteczne ale jednak najlepiej po prostu nie pozwolić im zawilgotnieć. Czasami oczywiście to ostatnie jest niemożliwe. Pozdrowienia
-
Cześć Przeczytaj posty przed Twoim. ; ) Pozdroowienia
-
Cześć Bo rozprowadzał ślinę na mokre szkło... Popzdro
-
Cześć Jak wiesz nie jestem bezwarunkowym zwolennikiem kasków. Jeżeli jednak mamy je stosować to w celu podniesienia stopnia zabezpieczenia. Wszystkie porządne pewne kaski mają krój zbliżony do kasków sportowych albo po prostu nimi są. Stąd moje pytanie. Inwestowanie w kask jeżeli nie ma on być naprawdę super bezpieczny nie ma sensu. Pozdrowienia
-
Cześć Nie bardzo lubię być traktowany jak kretyn. Pytam bo nie kojarzę takiej sytuacji. W sportach motocyklowych mamy kaski z szybą pełne stosowane w wyścigach ale już typowy kask Enduro to kask pełny + gogle. Ciekawi mnie dlaczego kaski z szybami nie mają takich zastosowań a być może o czymś nie wiem? W sportach narciarskich wydaje się, że zastosowanie takich kasków powinno być oczywiste - lepsze właściwości aerodynamiczne na przykład. Zresztą kaski pełne typu motocyklowego były swego czasu stosowane w narciarstwie - lata 70/80 chyba - ale nie przyjęły się jako kanon. Pozdrowienia
-
Cześć Czy widziałaś na jakichś zawodach narciarskich tego typu kask w użyciu? Pozdrowienia
-
Cześć W zeszłym roku miałem okazje jeździć równocześnie (zamieniając narty co zjazd) na swoich nartach Dynastar (10 sezon) na Dynastarze (3 sezon) i na nowym Dynastarze, wszystko GS, trochę się różniły promieniami. Nie zauważyłem specjalnych różnic. Pozdrowienia
-
Michał Szczyrk można sobie odpuścić na dłużej. Mówiliśmy o tym nie raz przecież. Pozdrowienia
-
Cześć Zobacz na to: http://www.skiforum....e-6#entry576708 - przeniosłem do innego tematu dyskusje o Wdzydzach bo fajna. Też mi to przypominało konstrukcje Volkla tak gdzież z przed 10 lat. Pozdrowienia
-
Cześć A później jest dyskusja o roli wewnętrznej narty w skręcie... Pozdrowienia
-
Cześć No to bądź bardziej ostrożny, choć jak cały czas pada to może starczy. Pozdrawiam i miłej jazdy
-
Cześć Do zapoznania się z tym czym jest narciarstwo sprzęt jest raczej obojętny, najlepiej więc go pożyczyć. Jeżeli dzieci będą jeździły za Tobą jako wzorcem to byłbym spokojny nawet na wyjątkowym badziewiu. Niewiele dzieci ma jednak takie szczęście i dobrze jest i pomóc. He he ciekawa lista. Kiedyś próbowałem ale raczej nie do odtworzenia w moim wypadku. Pozdrowienia
-
Cześć Marcinie wiesz doskonale, że pewnych rzeczy na kiepskiej narcie po prostu nie da rady zrobić choćbyś nie wiem jak się starał. W swoim życiu spotkałem się z setkami ludzi, którzy mieli narty zdecydowanie ograniczające ich możliwości. Dziwię się, że jako doświadczony narciarz dziwisz się moim twierdzeniom. Na czym obecnie jeździsz? Pozdrowienia
-
Cześć Zdecydowanie. W śród nart dla dzieci są różne modele i można wybrać takie, które będą zdecydowanie bardziej edukacyjne. Np. jeszcze niedawno można było dokonać wyboru pomiędzy nartą o niewielkim taliowaniu lub bardziej taliowaną. Można wybrać nartę dłuższą lub krótszą. Można wybrać nartę zrockerowaną lub tylko z tiprockerem. Każdy z tych wyborów + odpowiednia edukacja.... Oczywiście wybór takiej czy innej narty dziecięcej nie ma nic wspólnego z ceną (do pewnego czasu oczywiście). Od pewnego momentu trzeba zainwestować w porządną juniorską nartę. Pozdrowienia
-
Cześć Wcale nie super. Z pewnością jak jeździsz to widzisz ile dzieci, które mogłyby już zupełnie samodzielnie i swobodnie poginać po każdej trasie męczy się przypadkowym skręcaniem. Mnie po prostu szkoda widząc taki zmarnowany potencjał. Pozdrowienia
-
Cześć Czy ja wysuwam w Twoim kierunku jakieś oceny, sugeruję Ci zagubienie... nieładnie kolego. O lodówce to już w ogóle nie kumam. Co do jazdy dzieci: Zawsze głosiłem tezę, że naczelna ideą w nauce jest cel - samodzielny, bezpieczny i świadomy narciarz. Czy gdzieś tu jest zastrzeżenie, że ma to nie być fajne? Można sto razy bardziej skutecznie, szybko i z fantastyczną zabawą jeżeli tylko człowiek przestanie się zachwycać byle czym i odrzuci bajki o wiecznej zabawie. Pozdrowienia
-
Cześć Jasne a wiesz, że kosztują 1000 czy jak porównywalny Dynastar 2000 co jest w ogóle nieuprawnione. Pozdro
-
Cześć Macie w tej kwestii jakieś konkretne doświadczenia czy tak sobie piszecie? A co do nart dla dzieci. Skoro kupujecie swoim dzieciom narty byle jakie to nie dziwcie się, ze byle jak jeżdżą. Pozdrowienia
-
Cześć To czemu kupiłeś Elany Jurek skoro takie dobre i do tego zielone? Rybelek szuka dobrej narty o profilu GS. Zaraz jej zaproponuję, a Ty daj namiar gdzie tą konkretna można kupić bo oglądałem Wdzydze u nas i to było badziewie no i rozumiem , że kosztują 900pln. Pozdro
-
Cześć Jak to rozpoczyna??? Policja jest obecna na stokach już przynajmniej 15 lat. Pozdrowienia
-
Cześć Nie rozumiesz widzę. Oni nic nie ryzykowali. Jeżeli narta otrzymałaby złe noty to byłoby to oczekiwane i nikt by się nie zdziwił. To, że tak nie jest to tylko ich zwycięstwo zakładając, że próba nie była "robiona". Ale nawet w takim wypadku gdyby te oceny były katastrofalne bo grupa docelowa jest inna. Człowiek, który chce kupić w miarę dobre narty nie idzie do Decathlonu. Nie wiem czy firma do końca chce to zmieniać bo tego typu polityka wiąże się z niskimi kosztami i niskim ryzykiem. Dalbello, pracowało na uznanie wiele wiele lat produkując najpierw buty dla innych, później wchodząc w niszę butów tanich, dziecięcych itd. Pozdrowienia
-
Cześć Miałem trochę oporów czy nie zaśmiecać wątku koleżance ale sama go sobie zaśmieciła oświadczeniem o kijach W perspektywie rozmowy o tym jak pomóc jej córce w opanowaniu podstaw poprawnej jazdy więc opory zniknęły. Nie wiem o co chodzi z pultaniem się - przypomnij. Nie napisałem, że testy NTN to bzdury tylko, że "w katalogach i testach często wypisywane są różne bzdury" - czy widzisz różnicę? Jeżeli tak możemy rozmawiać dalej. Przekonanie kogokolwiek o rzeczy oczywistej nie jest trudne: Dobre narty to narty o konstrukcji narty wyczynowej = oczywiste. Narty pozostałe to narty mniej lub bardziej zepsute w zależności od tego w jaki sposób obniżono ich walory konstrukcyjne. Cena narty jest funkcja jej konstrukcji choć sklepowe ceny nart są zdecydowanie zawyżone. Tutaj interesuje nas jednak proporcja pomiędzy cenami nart sportowych i tzw. popularnych. Jeżeli chcemy uzyskać niską cenę a narty a narty kosztujące w detalu poniżej 1000 pln to są najniższe możliwe ceny nowych nart. Praktycznie to już wystarczy. Praktyki firm by w celu obniżenia kosztów produkować narty bardzo przypominające szatą jakiś popularny model (zazwyczaj sportowy) danej firmy ale o obniżonych wartościach konstrukcyjnych są ogólnie znane. Miałem okazję oglądać takich nart dziesiątki, Nawet były cięte poprzecznie aby udowodnić jak bardzo różnią się od pierwowzoru, który mają przypominać. Już właściwości jezdne podstawowych modeli nart są bardzo kiepskie a ich konstrukcja jest na tyle słaba, że już po jednym dniu jazdy czuje się różnicę. Narty, robione pod konkretne zamówienia z celem jak najniższego kosztu mają jeszcze gorsze właściwości. Tworzenie własnej marki jest pewną odpowiedzią na niechęć do kupowania produktów tworzonych pod logami znanych firm na potrzeby marketów. Markety - wszystkie - kierują się przede wszystkim ceną produktu oraz masową dostępnością. Ty dwóch cech nie da się pogodzić z wysoką jakością. Sam korzystam często za marketów sportowych kupując tam odzież, czasami buty, produkty sezonowe czy też podstawowy sprzęt sportowy na którym się nie znam. Dzieci objeździły wiele artykułów tego typu w okresie gdy rosły. Ale już gdy kupujemy sprzęt specjalistyczny na którym się znamy wybory są inne. Dzieci nigdy nie wybrały jakichkolwiek niefirmowych artykułów pływackich albo kimon. Ja zawsze wchodzę na stoisko sprzętowe i oglądam co tam jest i zazwyczaj nie ma nic. Wedze oglądałem i nie trzeba się specjalnie znać na sprzęcie aby zauważyć kiepską (jak na razie) konstrukcję tych nart. Na większości takiego sprzętu nie da się poprawnie pojechać a próby wyglądają tak jak przedstawił to kolega w krytykowanym poście. Struktura kliencka marketów sportowych jednoznacznie obrazuje jaki sprzęt jest tam najczęściej kupowany i dlatego praktycznie nigdy nie widzimy tram nart czy butów sportowych bo nikt ich nie kupi. Nie dlatego, że są lepsze czy gorsze ale dlatego, że są po prostu droższe w porównaniu. Pozdrowienia Pozdrowienia
-
Cześć A ja tak i podaj mi jakiś solidny kontrargument? Pozdrowienia
-
Cześć Nie deprecjonował bym opinii kolegi bo widać od razu, że zna temat i wie na czym polega jazda na nartach. W katalogach i testach często wypisane są różne bzdury nie wytrzymujące porównania z własnym doświadczeniem. Pozdrowienia
