Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 211
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    276

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Zapytałem bo niewiedza z Twoich pretensji aż bije: 1. Wożenie dzieci na kolanie jest niedozwolone co jest ujęte w regulaminach ośrodków. Pan z obsługi powinien zabronić tej praktyki, tym bardziej, że - jak wynika z opisu - opiekun nie umiał tego robić. Są instruktorzy, którzy potrafią to robić bezpiecznie bo są do tego szkoleni. 2. Opiekun zostawił dziecko i sobie pojechał. To już kardynalny błąd. W takiej sytuacji jedynym winnym wypadku jest właśnie opiekun - ojciec bo dziecko w takiej sytuacji stara się dogonić opiekuna przez co się dekoncentruje, zaczyna jechać zbyt szybko itd. To naturalny i oczywisty mechanizm - szkoliłem dzieci przez ponad 20 lat i występuje zawsze - nikt nie chce być ostatni - jak to się mówi. Akcja jak akcja - widziałem takich dziesiątki i jak nie ma zagrożenia życia to nikt nie będzie latał na złamanie karku bo można popełnić więcej błędów. 3. Upadki w strefie wsiadania, wysiadania wynikają praktycznie tylko i wyłącznie z niefrasobliwości, braku koncentracji lub zwykłej głupoty. Instruktorzy uczą jak wsiadać i wysiadać w sposób jasny i klarowny a tą czynność potrafi opanować bez problemu 4-latek - jak dosięgnie do krzesła a 6-latek jest w stanie bez problemu złapać talerzy w biegu nawet na stromym stoku. Jeżeli jednak upadek się zdarzy pierwszym obowiązkiem jest natychmiastowe!! usunięcie się z toru jazdy. Wyciąg to rozpędzone 3-4 m/s dziesiątki ton na linie i nie da się go zatrzymać w moment. Może to prowadzić do znacznie bardziej niebezpiecznych sytuacji bo krzesła wtedy zaczynają się nagle wahać, może spaść lina itd. Zatrzymanie wyciągu to ostateczność, z której niestety obsługa musi często korzystać. Wiedz jednak, że za to głównie płacisz, bo zużycie prądu przy wyciągu chodzącym jednostajnie jest niewielkie ale hamowanie i rozpędzanie jest bardzo energochłonne. Reasumując: Narciarstwo to sport przestrzeni, wymagający przygotowania, myślenia, szkolenia, skupienia i... samodzielności. To nie jest gra w kometkę przez bramę na działce albo kąpiel na basenie. Tu nikt nikogo za rękę prowadził nie będzie a jeżeli chce się uprawiać go bezpiecznie i radośnie to trzeba się wielu rzeczy nauczyć i jest to proces długotrwały. Po to są szkoły narciarskie aby z nich korzystać a instruktorzy są po to aby pomóc w przetrwaniu tych pierwszych dni, bo - wierz mi - w parę dni nikt się jeszcze na nartach jeździć nie nauczył, co najwyżej zjechać. Jeżeli ktoś podejmuje decyzję, że będzie się na nartach uczył jeździć sam nie mówiąc o uczeniu kogoś nie umiejąc samemu, to jest po prostu nieodpowiedzialny a decyzję podejmuje zazwyczaj nieświadomie bo nic na temat nart czy deski nie wie. Warto myśleć wcześniej a nie rozpamiętywać swoje błędy w szpitalu. pozdro
  2. Cześć A jak długo kolega jeździ, gdzie i co oprócz Chrzanowa widział? Pozdro
  3. Mitek

    Jak Feniks z popiołów

    Sese Czarny w tym roku na wiosnę? Przyjemność rozmowy z Tobą i obserwowania na stoku człowieka o Twojej budowie jeżdżącego tak czysto to cymesik... Pozdro
  4. Mitek

    zmiana nart po 13 latach

    Cześć Poczekaj Brachu... On jeszcze tak naprawdę nie wie czy jeździ. To się zobaczy w którą stronę pójdzie. Posty są dość zachowawcze ale może kolega złapie temat konkretnej jazdy... Pozdro
  5. I takie są najlepsze Grimson. Dostateczne. Pozdro
  6. Cześć No... wiesz, byłoby zajebiście. Myślę, że mógłbyś tam być Kuba VIPem. 🙂 A jakbyś jeszcze coś ludziom o śniegu i lawinach powiedział.... Poważnie chciałbyś przyjechać, sam czy z rodziną? Pozdrowienia serdeczne, serdeczne
  7. OK. Ale rozumiem, że masz to spanie na stoku i karnety dla wszystkich? Pozdro
  8. Cześć Śmiejesz się Gabriku...? 🙂 Swego czasu gdzieś na jakichś nartach wyszliśmy w środku imprezy na podjazd dla kombajnów Pana Farmera - bo akurat napadało tak z 10 cm i an nim - miał ze 100m i takie miłe nachylenie nieduże - ćwiczyliśmy ze dwie godziny jak się stawia narty na krawędzi. Wiesz jakie to dało fajne efekty następnego dnia... oczywiście tym co wstali. 🙂 Pozdro
  9. Cześć Co do terminu to ja nie do końca mam tak, żeby się do każdego dostosować. Natomiast co do Czarnego Gronia to mam tam wynajęty budynek gdzieś w połowie marca. Może więc tam coś skroić? Do takich narciarsko imprezowych spotkań stacyjka jest idealna bo kameralna i wszystko jest w jednej małej dolince a i sporo mogę tak załatwić... Pozdro
  10. Cześć Jak by nie było na stoku zawsze jestem na otwarcie - inaczej nie ma sensu - a o 10.00, 11.00 już piję browary, tak, że dla mnie karnety na dwie godziny starczą. No chyba, że ktoś będzie chciał słuchać mojego chrzanienia, ... zresztą damy radę w każdej sytuacji. Podro
  11. Cześć Nigdy tam nie byłem i nigdy bym nie pojechał gdyby nie osoba Adama. Taka prawda. Pozdro
  12. Wchodzę w ten układ w ciemno. Jestem chętny do nart i do wieczornych zajęć - mogą być na nartach. Pozdro
  13. Cześć Mariusz!! Z wymienionych prze z Ciebie: Krajno - bardzo dobry i ogarnialny stok szkoleniowy ale na tydzień, chyba, że połączycie to ze zwiedzaniem Gór Świętokrzyskich - bardzo fajna koncepcja. Baza instruktorska bardzo słaba. Ja tam jeżdżę na dwie godziny z Wawy na otwarcie i końcówka już jest taka...wiesz, z musu. Jaworki połączyłbym z Czorsztyn Ski - osobiście uważam, że to świetny wybór. Swego czasu świetny śnieg i bardzo dobre ceny rodzinne - nie wiem jak teraz - no i sporo możliwości obok. Piwniczna, Rytro - nie znam nie jeździłem ale chyba stromiej. Wierchomla - odradzam ze względu na ostatnią ściankę. Zawsze stwarza problemy słabszym bo się zwęża, mało miejsca na wyhamowanie, uskok za siatkami. Wisła o której pisał Damian - niezła opcja choć ja na tym poziomie Pań raczej stawiałbym na coś bardziej kameralnego i ogarnialnego jak Kluszkowce (Czorsztyn Ski). Oczywiście Zwardoń ma wielką wartość dodaną w postaci Adama - też warto rozważyć. Notabene Adamowi Zwardoń to powinien płacić jakieś tantiemy za promocję. 🙂 Czarny Groń odstrasza logistyką ale kusi miejscem. Może np. Długa Polana w Nowym Targu na Kowańcu. Mała kameralna stacyjka z bardzo dobrą szkołą narciarską... Ja bym stawiał na Czorsztyn ski. Pozdrowienia serdeczne
  14. Cześć Damian jeżeli plany czasowe mi wypalą to spokojnie będę miał zapas czasowy i z wielką przyjemnością się spotkam. Na wizytę u Ciebie miałbym ochotę ale boję się że bym został. 🙂 A muszę załatwić to co zaplanowałem. Dam sygnał z drogi. Zakładam, ze w Twoich rejonach będę 16,00-17,00. Planuję jechać przez Tychy, zboczyć do Mikołowa to moment. Wyjaśnisz mi co to heklowanie i sztrykowanie bo za cholerę nie wiem. Coś z Twojej profesji? 🙂 Pozdro
  15. Cześć Tak się ułożyło. Mam coś dla Adama. W sobotę po południu muszę przejąć Amelkę w Żorach i zawieźć do Zakopanego. A może przy okazji coś skręcę... buty biorę i jakieś narty też. Pozdro
  16. Mitek

    Własne filmy - ciąg dalszy

    Cześć Rupert jak zwykle trzymacie klasę. Pozdrowienia serdeczne
  17. Mitek

    zmiana nart po 13 latach

    Cześć Dobór nart jest oczywiście funkcją wzrostu i wagi ale przede wszystkim techniki jazdy oraz rodzaju dobieranej narty. Dla przykładu moja żona 50+, która ma 165cm wzrostu i wazy jakieś 57-58 kg jeździ obecnie, praktycznie jedynie, na narcie typu /master o długości 170cm. I to jest prawidłowy dobór tej narty. A narta SL, na której jeździ to 155cm. i to też jest prawidłowy dobór. Ja osobiście w nartę popularną bym się w ogóle nie pchał bo po roku dwóch, jak będziesz aktywnie jeździł i się szkolił to ta narta Ci po prostu nie wystarczy. Dlatego sugeruję najpierw popróbować jak wyglądają odczucia z jazdy na nartach różnych grup - pamiętaj to nie ma służyć doborowi konkretnej narty tylko zapoznaniu się z tym czym różni się w odczuciach z jazdy narta SL od GS od GS sportowego. Centymetry czy milimetry nie maję znaczenia tak naprawdę w porównaniu z takimi parametrami narty jak jej elastyczność czy "twardość", sposób w jaki się gnie (celowo piszę tak trochę łopatologicznie). Weźmy na przykład narty o praktycznie identycznych wymiarach zewnętrznych: https://www.skionline.pl/sprzet/narty,20-21,rossignol,hero-athlete-fis-sl-r22-157,12592.html https://www.skionline.pl/sprzet/narty,20-21,rossignol,hero-elite-st-ti-konect,12629.html Obie narty w długości 157cm mają bardzo podobne wymiary a są skrajnie różne. Pierwsza to rasowy SL dość sztywny druga to popularna narta, która wygina się jak przysłowiowy makaron. Odczucia z jazdy i przeznaczenie całkiem inne. A jakby porównać to z komórką, która też ma zewnętrznie identyczne wymiary to ta różnica jest jeszcze bardziej zauważalna. Warto o takich rzeczach pamiętać sugerując się parametrami przy doborze i... się nimi nie sugerować tylko traktować je czysto informacyjnie. Pozdro
  18. Cześć A co do kolegi założyciela, to zwróć uwagę na dynamikę jego jazdy. On jedzie krótkim skrętem z przejściem do śmigu i tam nie za bardzo jest nawet czas na układanie nóg w sterowaniu. W śmigu kolano mu trochę podchodzi, zwłaszcza w lewym skręcie ale czy jest się czy przejmować. Ja bym zaczął od poszerzenia śladu i jazdy trochę dłuższym skrętem. Wtedy je żeli pojawi się płaska wewnętrzna to będzie to dla jadącego bardziej odczuwalne i lepsze do kontrolowania pochyleniem kolana wewn. - będzie na wszystko trochę więcej czasu po prostu. Pozdro
  19. Cześć Marcos bardzo porządna jazda, bardzo! Co do Szanownej Żonki to nie jest A-frame tylko Ona po prostu stoi na wewnętrznej. Zacznij od zwrócenia uwagi na dokładne obciążenie narty zewnętrznej i konieczność lekkiego załamania w biodrach wprost proporcjonalnego do działających sił (promienia łuku, dynamiki itd.). Dasz rade bo Ty masz bardzo fajną kontrolę nad wewnętrznym kolanem. Pozdro
  20. Mitek

    zmiana nart po 13 latach

    Cześć Jesteś doświadczonym narciarzem ale masz dość leciwy sprzęt, którego nie wymieniłeś gdy stałeś się dorosły. Solidnie wypacza więc on Twoje odczucia z jazdy oraz Twoje możliwości. To, że czujesz się słabo w terenie muldzistym może być w dużej części spowodowane tym, że masz zupełnie podstawowy model narty i do tego w długości dla dzieci. Sugeruję zacząć od butów. Model na pograniczu sportowego - nie tyle flex tu ma znaczenie ile krój skorupy, kąt pochylanie cholewki, rodzaj i konstrukcję botka. Gdy ogarniesz kwestię butów wtedy zajmij się nartami. Nie kupuj na siłę tylko najlepiej zapoznaj się z odczuciami z jazdy na nartach z różnych grup w tym sportowych. W ciemno stawiam, że gdy dokonasz prawidłowego doboru/wyboru butów i prawidłowo ocenisz swoje możliwości na normalnych nartach będziesz raczej starał się - biorąc pod uwagę to co pisałeś jak i gdzie lubisz jeździć - kupić coś zbliżonego do sportowej narty GS lub Master. Pozdro
  21. Cześć Czyli robi dokładnie to samo co na wcześniejszym filmie w momencie 1.44 - widzę, że nawet się pod tym podpisałeś. Widzę to bardzo podobnie jak Ty. Ale jeżeli miałbym w jakiś sposób dzielić winę to opiekunowi chłopca też powinno się dostać przede wszystkim za branie się do czegoś czego się nie umie robić co - jak widać na załączonym filmie - przyczyniło się do wypadku. Podejrzewam, że gdyby chłopak jechał sam a nie gonił opiekuna to nić by się nie stało. W sytuacji jazdy za kimś to osoba prowadząca jest w 100% odpowiedzialna za dobranie takiego toru jazdy i szybkości aby nie było to w żaden sposób kolizyjne. Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...