-
Liczba zawartości
18 211 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
276
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Czyli tak samo jak na nartach ale sprzęt tej sytuacji nie determinuje, prawda? Pozdro
-
Cześć Regulamin stoku to zazwyczaj jest po prostu dekalog uzupełniony czasami jakimiś regulacjami wewnętrznymi danej firmy czy administratora stoku. W tym wypadku zacytowałeś trzy punkty dekalogu. Ocena zdarzenia dla mnie jest dość prosta co nie znaczy, że z prawnego punktu widzenia ustalenia winnego jest natychmiastowa. Obopólne błędy. pozdro
-
Ciebie się już naprawdę coraz gorzej czyta. Najpierw propagujesz jazdę na czerwonym świetle, teraz wciskanie na siłę zimnych butów. Ocknij się może Andrzeju, co?
-
Cześć Dużo jeździłem z deskarzami, takimi co jeżdżą na pogodę, co jeżdżą wszędzie, co uczą innych. To świetni ludzie o niebo fajniejsi i normalniejsi niż bardzo często bufonowaci narciarze uważający się z lepszych i wyjątkowych. Jak się dostatecznie dużo czasu spędzi na stoku to na pierwszy rzut oka rozpoznaje się człowieka, który wkłada autentyczne serce w realizację swojej sportowej pasji od zwykłego frajera. Sprzęt, na którym się jeździ nie ma tu żadnego znaczenia a uprzedzenia sprzętowe świadczą, że jest się bliżej frajera. Pozdrowienia
-
Cześć Naprawdę to sprawdzacie??? Zadziwiające. Pozdrowienia
-
Cześć Zawsze tak jeżdżę. 😉 Dojazd na stok to przecież kilka, kilkanaście minut. Swego czasu potrafiliśmy jeździć w cztery osoby z nartami w środku, teraz jest luksus. Pozdrowienia
-
Cześć No akcja z 1.44 jest naprawdę mocna. Pozdro
-
Cześć Dobry pomysł. Ja używam grzałek, które biorąc buty na stok zostawiam w środku, upycham skarpetami narciarskim i rękawiczkami oraz wiozę w kabinie a nie w bagażniku, Zawsze są ciepłe i gotowe do założenia. że zdjęciem bywa różnie - jak temp jest poniżej -10 to zazwyczaj trzeba but trochę rozgrzać, w jakimś pomieszczeniu, żeby się bez sensu nie męczyć. Dużo zależy od marki butów. Wspominany tu Atomic ma z reguły wąskie cholewki i stąd bywają kłopoty jak jeszcze but zamarznie. Rossi już nie jest taki upierdliwy mam wrażenie. Swego czasu - ale to też przełom lat 80/90 ubiegłego wieku kumpel miał Dachstein, chyba to był model v6, z odchylanym tyłem ale normalnym oklamrowaniem. Myślę, ze to było dość fajne rozwiązanie łączące wygodę zakładania/zdejmowania z dość solidnym trzymaniem. Mechanizmy cięgłowe szybko się rozregulowywały i trzeba było co chwilę dociągać śruby - tak to pamiętam. Pozdro
-
Cześć Wydawało by się, że to są zupełnie podstawowe informacje a jednak trzeba je powtarzać nawet tutaj. Abstrahując od faktu, że zakładnia zimnych butów jest utrudnione i nieprzyjemne to jest to po prostu niezdrowe i niszczy buty. Tak te rozpięte buty z odchyloną nienaturalnie cholewką i później prośby żeby pomóc zapiąć bo się nie da... Butów tylnowejściowych ani zbliżonych nigdy na szczęście nie miałem. Pozdro
-
Jeździsz lub jeździłeś kiedykolwiek na snowboardzie kolego?
-
Cześć Zawsze się da - nie chrzań. To jest podstawa fajnej jazdy i... zdrowia. Czyli nie umiesz wkładać butów albo nie umiesz o nie dbać. Pozdro
-
Cześć Panowie, doświadczeni narciarze nie powinni się nawet przyznawać do takich kardynalnych błędów jak zakładanie zimnych butów. Pozdro
-
Austria zamknięta od poniedziałku!!! Idiotyzm trwa...
Mitek odpowiedział Gabrik → na temat → Gdzie na narty?
Cześć Ale przecież nikt do jazdy na nartach Cię nie zmusza, prawda? A tu w kraju potrzeba prawników do walki z reżimem - przestań marnować czas na głupoty. Pozdro -
Cześć Ale za to masz bonus w postaci umiejętności jazdy już na zawsze. A przestępowanie - Sam wiesz, że dzięki tej lekcji zjedziesz wszędzie... Pozdro
-
Pierdolenie Andrzeju, solidne pierdolenie niestety. Czasami jak Cię czytam to już nie wiem kto pisze, Ty czy nie Ty. I nie dlatego, że masz czy nie masz racji w faktach tylko... po co w ogóle rozkminiać takie głupoty wiedząc jak się jeździ na nartach - bo przecież wiesz Pozdro
-
Cześć Starr to niestety prowokujący i szkodliwy dureń, który zniszczył bardzo wiele fajnych tematów na forach. Piwa mogę się z przyjemnością napić z takim wariatem jak Ty, z przyjemnością. Pozdrowienia
-
Trudno, ale chyba dasz radę bo krok łyżwowy na każdych nartach jest taki sam. Poszukaj u Lorentza...
-
Cześć Nie Damian. Kolega jest naprawdę przeciętnym i świeżym, choć sprawnym narciarzem ale w Czarny Groniu... 😉 z nami...na GS... Pozdro
-
Cześć Zerknąłem na film. Kolega nie potrafi prawidłowo pojechać krokiem łyżwowym - klasyczne, charakterystyczne dla dzieci człapanie - od tego bym zaczął. Pozdrowienia
-
Cześć Pytanie "jakie narty" jest albo chamską prowokacją albo wyrazem narciarskiej tępoty. Tak czy owak takim pytaniem ktoś próbuje z Ciebie robić idiotę Gabriku. Nie daj się, po prostu sobie jeździj dla przyjemności ze swobodą i luzem. Pozdro
-
Cześć Filmu nie oglądałem ale na wszystkich zdjęciach przody nart są w powietrzu a zdjęcia robione w skręcie przecież... Pozdro
-
Cześć Ile masz lat? Ile lat jeździsz na nartach, gdzie? Na wszystkich zdjęciach jedziesz w odchyleniu i tym bym się zajął w pierwszej kolejności. Pozdro
-
Cześć Piękny okaz narty!! W tamtych czasach to była "moja firma". Znakomite narty choć nietrwałe przez konstrukcje skorupową. Twoja to już model z Prolinkiem - mam jeszcze gdzieś jedną taką ale z tej czerwonej serii bez płomieni - chyba późniejsza. Ja miałem tylko GS - najpierw S3000 później S3100, którą do tej pory mam, aczkolwiek już drugi sezon jest Adama bo mu ją obiecałem i nawet spakowałem do wysłania. Wiesz to była chyba ostatnia narta, którą kochałem - wiesz o co chodzi - później to już był po prostu sprzęt. Dzięki za to zdjęcie i piękną inspirację do wspomnień. Pozdro
