Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 207
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    276

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Wybacz ale skoro już tak podkreśliłeś ten post - ja nie chciałem tego robić, choć korciło bo rzadko się czyta że: - śmig to rodzaj skrętu - (a to akurat dość popularne ale zawsze zajebiste) zabijanie kija. I sądzę, że jest to problem godny szerszego spojrzenia bo - tu oczywiście mogę się mylić - ale nigdy w życiu nie widziałem ani nawet nie słyszałem o żywym kiju, w związku z powyższym zabicie czegoś nieżywego już jest swego rodzaju ciekawostką. Był kiedyś taki film: "Zabić tę miłość" z Panią Jankowską-Cieślak chyba, więc można domniemywać, że to przekaz przenośny, lekko symboliczny. Ale jak to naprawdę rozumieć. Kolega później pisze o ćwiczeniach "bez tego narzędzia". Czyli, że kija już zabił a nawet pochował, ewentualnie skremował i czeka... No ale "zabicie" jednoznacznie kojarzy się z zabójstwem a czy zabicie czegoś nieżywego też? Wiele tu pytań i tyleż odpowiedzi. Zwracam jednak uwagę, że takie próby "zabicia kija" mogą być skutecznym sposobem zabijania miłości do narciarstwa - przynajmniej mojej. Pozdrowienia
  2. Mitek

    Materiały szkoleniowe

    Cześć No właśnie. Kolejny dowód na to, że ludzie naprawdę zarażeni narciarstwem czy też w ogóle sportem to jednak banda pojebów. Proszę powiedz mi jaki jest sens meczenia się w taki sposób gdy obok stoi sprawny wyciąg gdzie można usiąść, poobserwować widoki, zjeść coś czy się napić...? A Adaś oczywiście bierze w tym wszystkim czynny udział i jeszcze propaguje... masakra. Pozdro PS Wiesz Michale nie jestem pewien ale chyba stok w Zwardoniu jest stromszy niż Alpe Cermis na tym odcinku gdzie podbiegają ale już parę lat tam nie byłem więc mogę się mylić. W każdym razie zawsze gdy oglądałem finały TdS to się zastanawiałem co Oni/One się tak męczą. Przecież jak tam się zjeżdża to jest praktycznie płasko...
  3. Cześć Sam wiesz jak jest, łyżwa czy przestępowanie to elementy, które wspaniale kształtują umiejętność postawienia narty na krawędzi, wiesz tą świadomość, kiedy jest czysto itd. To nie ma nic wspólnego z Twoim szkoleniem ale jakoś tak wyszło... POzdro
  4. Cześć Ja widać część osób już jest na etapie "śmigu" czy skrętu "ciętego" a tutaj wyskakujemy z jakąś łyżwą czy przestępowaniem... Pozdro
  5. Cześć Nie sądzę, żeby moje dzieci kiedykolwiek jeździły na taśmie. Pozdro
  6. Cześć Trochę bezprzedmiotowe archiwalia bo obrazują jak ludzie wyobrażali sobie działanie rockera w nartach. Fajnie się to czyta jak wie się kto umie jeździć na nartach a kto na nich praktycznie w ogóle nie jeździł jak taki "wideo" na przykład. Pozdro
  7. Cześć Szkoda, że nie widzę co tam się dzieje ale sądząc po czasach sektorów to Bassino szła jak ekspres. Ciekawe co tam się stało? Ale jak widać nic strasznego bo następna już na trasie. Pozdro
  8. Cześć Zerknij na siebie: Podnosisz nartę w pierwszej fazie jakbyś chciał dać solidny krok w bok po czym ze sporej wysokości stawiasz ją na ziemi. Nie już wtedy energii na posuw tylko jest klepnięcie narty o podłoże - raczej hamujące. Ruch powinie być zsynchronizowany z odbiciem się z kijków i skierowany w przód w bok, praktycznie bez odrywania nart od ziemi. Pamiętaj to nie podchodzenie jodełką tylko krok łyżwowy, ewolucja przyspieszająca mają nadać Ci energię i prędkość. Naprawdę fajnie jest zerknąć na narciarstwo biegowe bo tam łyżwa jest dopracowana do perfekcji. Te techniczne braki są związane z faktem, że nikt (czy też praktycznie nikt) nie ćwiczy, nie jeździ przestępowaniem, a warto. Pozdro
  9. Cześć No jakby trochę inaczej odczytałem Twój wpis. Masz rację ale - i to jest ciekawy problem - teoretycznie zawodnicy z ostatnich grup powinni mieć większe szanse na rozbitym stoku bo... są do takich warunków teoretycznie przynajmniej - lepiej przygotowani - po prostu zawsze po czymś takim jeżdżą. A jednak ta czołówka potrafi wykręcić nawet e kiepskich warunkach czasy nieco szokujące. Pozdrowienia
  10. Cześć No wiesz, ja bym zadał parę pytań uściślających bo (niech wybaczy założyciel tematu) brzmi trochę jakby nie wiedział co pisze. A radę daję zawsze taka samą: "Kup sobie najlepsze narty na jakie Cię stać i ucz się jeździć." Pozdrowienia
  11. Cześć W temacie jest napisane: początkujący, w opisie 30 dni na stoku i jazda na krawędzi ???? Ja nie wiem o co chodzi, chyba jesteście jasnowidzami... Pozdro
  12. Cześć Stary ale to co piszesz jest oczywiste. Akurat ostatnie zawody to było Chamonix i tam stok był idealny i pozwalał zawodnikom z dalekimi numerami zrobić fajny wynik. Akurat Habdasowi się nie udało. Jasiczek rzeczywiście jechał w Garmisch - zresztą też nie dojechał pierwszego. Tam zawody były rozegrane przy 6 stopniach na plusie - zerknij na protokoły. Wiadomo, że są rynny i wiadomo, że są dziury ale najlepsi są wstanie w takich warunkach wbijać się do 30 - na tym polega selekcja właśnie tych wybitnych od tych przeciętnych. Ja już nawet nie mówię o drugich przejazdach gdzie często jadąca jako 30 Pani Shiffrin wykręca najlepszy czas drugiego... Pozdro serdeczne
  13. Cześć Jak każdy. A co do łyżwy i w ogóle co do nart to oglądanie transmisji zawodów jest znakomitą formą indoktrynacji. Moje dzieci oglądały relacje nawet wtedy gdy jeszcze nie umiały dobrze mówić i - zwłaszcza Kacper - bardzo wiele ruchów sobie przyswoił. Np. zawsze jak zaczynał jazdę robił to tak jak narciarz ruszający z bramki startowej, z idealną łyżwą. Czyli - ciało zdecydowanie do przodu, mocna praca kijami, ruch długi i posuwisty, cały czas na jednej z nart, no i... zero człapania. Ciekawy filmik, porównanie trzech ikon na ikonie. A na początek łyżwa - krótko bo tam się szybko rozpędza ale wszystko widać. Pozdro
  14. Pierdolisz Krzysztofie, i tyle. A dokonania swoje czy dzieci nie powinieneś dawać do oglądu na forum tylko do oglądu specjalisty, jednego specjalisty a nie chóru leszczy.
  15. Sporo bzdur czytałem ale ta o za długich nartach jest jedną z lepszych.
  16. Cześć Niestety absolutnie nie masz racji. A wystarczy zerknąć na statystyki. Pozdro
  17. Cześć Uważam, że - choć jesteś wywołany - nie ma się co odzywać, bo już wypowiedzieli się koledzy, dla których, na przykład śmig to rodzaj skrętu. Ja nie mam zwyczaju się szarpać - albo mówię i ktoś słucha albo nie mówię. Pozdro serdeczne
  18. Cześć Co Ty p.... sz Adam. Ja jak zobaczyłem łyżwę to dalej już nie oglądałem. Najpierw podstawy!
  19. Cześć Zabawne. Nigdy w życiu nie używałem mikroregulacji do regulowania tego o czym piszesz. Kręciłem jak mi klamra odskakiwała i tyle. Podziwiam Was wszystkich, że umiecie korzystać z rzeczy zbędnych.
  20. Cześć Nie lubię chuja ale oby każdy z Was kiedykolwiek jeździł na nartach tak jak prezydencik. Pozdro
  21. Mitek

    Narty wszechstronne

    Cześć Droga wcale nie jest taka wyboista, droga to cel sam w sobie i najlepsza zabawa. Umówmy się, że tak naprawdę to na nartach umie jeździć Hermann Maier a my próbujemy go tylko nieudolnie naśladować. Ale jak czasami coś wyjdzie... 🙂 Pozdro
  22. Mitek

    Narty wszechstronne

    Cześć Nie rezygnuj z tej narty. Nauczysz się jeździć to ją docenisz. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...