-
Liczba zawartości
17 650 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Zawartość dodana przez Mitek
-
Gdzie na "łagodny" trening SL i GS?
Mitek odpowiedział theriel → na temat → Sport, Zawody, Zawodnicy
Cześć Wybacz, pytanie dziwne. Chcesz się czegoś nauczyć czy nie? Jak przyjedziesz i trener każde Ci jechać a Ty mu powiesz co...? Sorry nie jadę za stromo? Ogarnij się chłopie. Pomysł zacny ale najpierw oceń swoje możliwości jak należy a jak masz wątpliwości to znaczy, że nie dorosłeś i idź na kurs jazdy na poziomie PI. Wiek w jeździe na nartach nie ma znaczenia = tak a propos. Pozdrowienia -
Czyli... "zakuty łeb". Ja mam długie włosy, wolną głowę... Pozdro
-
Cześć Ale ja Witoldzie nic nie rozumiem, powaga. Ja na desce jestem takim drewnem, że szkoda piły. Pozdro
-
Cześć Nooo... to będzie wniebowzięta. Pozdro
-
Cześć Polacy przegrali z Austriakami w konkursie skoków na Wielkiej Krokwi. I po co to wysyłać takich? Pozdro
-
Cześć Co Ty piszesz. Prowadziłem grupy dzieci przez wiele lat i nigdy nie wymagałem żadnego zwalniania. Trzeba wyedukować ekipę i być w miarę ogarniętym i to wystarczy. dlaczego inni maja płacić za moje nieudacznictwo? A koszt takiego zwalniania jest spory. Pozdro
-
Cześć A co ma wspólnego otwieranie kabłąka z wypadnięciem dziecka. Mogę zapewnić, że kabłąk był zamknięty w dziecko wypadło bo jago opiekun był baranem, którego należy posadzić za stworzenie zagrożenia życia. Podstawa to pokazać i nauczyć dziecko w jaki sposób zachowywać się na wyciągu, jak siedzieć itd, To obowiązek opiekuna, który jak widać nie był spełniony. Jak jedziesz na 4ce z trojgiem małych dzieci np. to musisz wcześniej otwierać kabłąk żeby ogarnąć ekipę. Pozdro
-
Cześć To chyba jest trochę inaczej. Wąskie prowadzenie nart nie jest błędem czy jakimś anachronizmem. To taki sam sposób prowadzenia nart jak każdy inny. Chodzi o to aby przy wąskim śladzie nogi były prowadzone całkowicie niezależnie. Jeżeli ten warunek jest spełniony to jazda jest poprawna i koniec. Pozdrowienia
-
No właśnie. Pozdro
-
Cześć Podobno ponad 20% Polaków deklaruje, że umie jeździć na nartach. Realnie ma o tym pojęcie pewnie 5% tych osób. Niestety ale Twoi znajomi (nic im oczywiście nie ujmując) są w tych pozostałych 95%. A co do psychiatry to chyba nie zrozumieliśmy się = każdy prawdziwy pasjonat jest lekko psychiczny, to zdecydowanie pozytywna cecha. Pozdro
-
Sądzę, że prosto z samochodu powinieneś udać się do psychiatry.
-
Cześć To norma. Oczywiście ta lebiega była na podkładkach więc... słabizna. Ale warto znać historię i np. takiego Pama Jana Gnojka... pozdro
-
Cześć A można jak poważni ludzie...: POzdro
-
Cześć Mam lepszy sposób na kolejki ale na forum nie mogę... Pozdro
-
Cześć A niby 13 piątek... Ja też miałem dzisiaj same sukcesy - wiesz takie małe ale z nich składa się większy. Cieszyć się trzeba z każdej możliwej rzeczy - bardzo fajne myślenie prezentuje Pan. Pozdro
-
Cześć A po cholerę mi gardy? W życiu jechałem SL z pięć razy i pewnie 5 ostatnich... 🙂 Gardy są do niczego nie przydatne a jeździe amatorskiej po stoku. Gdzieś mamy gardy bo Kacper jeździł kiedyś na treningi SL. Chcesz? Natomiast kask mam slalomowy. Rzeczywiście jest dość ciężki ale za to pancerny. Nawet te "nauszniki" ma chyba demontowane ale nigdy tego nie robiłem. Wyglądam w nim w każdym razie jak absolutny kretyn, 😉 więc pasuje. Pozdro
-
Cześć Masz rację. mama starsza mądrzejsza... Wiesz słowo, słowem, nawet droższe pieniędzy ale jak masz kolesia na muszce, to człowiek czuje się tak jakoś pewniej... Pozdro
-
Cześć Krzychu - zajebiste, zwłaszcza "zakręty" na nartach. POzdro
-
Cześć Ale... Panowie, gdzie ja napisałem, że jestem wrogiem nowych technologii. Napisałem (przypominam), że: Jeżeli planujemy zakup kasku to nie dlatego, że wypada, jest ciepły, bo wszyscy jeżdżą, bo ładnie wygląda czy bo pod szybką mieszczą się lepiej okulary. Kupujemy go dlatego aby zabezpieczyć głowę. Tak? A jeżeli tak to kupujmy porządny kask a nie byle jaki bo wypada go mieć i ... koniec. I na kolejne pytanie: Jakie więc kaski uważam za najlepsze? Odpowiadam: Nie znam się na tym i nie zamierzam zgłębiać. Jako, że sportowcy są z definicji najbardziej narażeni na upadki i wynikające z nich niekontrolowane rolowania, uderzenia nartą czy w tyczki itd. to kupuje produkty dedykowane dla sportowców i koniec. Pozdrowienia serdeczne
-
Cześć Ale pamiętaj, że Pawlak też mówił: "Sąd, sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - pakując dwa granaty do kieszeni... 🙂 Pozdro
-
Cześć Odpowiedź do Piotra też: Jeżeli chodzi o konstrukcję nart sportowych to coś się zmieniło? Jeżeli wiem to nie bardzo, a jednak są najlepsze. Może z kaskami jest podobnie. W kasku zawodnicy spędzają dziesiątki jeżeli nie setki godzi i jakoś dają radę pomimo, że takie niewygodne itd. Zastanów się spokojnie. Mój błąd to było nazwanie technologii nowymi - tu masz rację w 100%. Pozdro
-
Cześć A ja nawet jeździłem tam na nartach i na rowerze jednego dnia. 🙂 Pozdro
-
Cześć No.. tego typu górek jest więcej. Ze swojej strony polecam Szelment. Będzie wiadomo, że Ci którzy przyjadą są naprawdę najarani na spotkanie. 🙂 Pozdro
-
Cześć A po co mam znać technologię. Coś jest produktem dedykowanym do sportu a nie do jazdy amatorskiej - mnie to wystarcza. Jak idziesz na operację protezowania biodra np. to znasz technologię czy wystarczy Ci, że zamontują ci protezę z przeżywalnością 30 a nie 15 lat i dedykowaną do sportu czy zgłębiasz? Wiesz ja mam taki zwyczaj - może kretyński -, że jak się na czymś nie znam to ufam specjalistom. Pozdro
-
Cześć No wiesz - jak kupujesz zabezpieczenie, które ma spełniać swoją funkcję to niestety kosztuje bo jest ubrane w technologię. Spodnie Ci życia nie uratują a kask może, dlatego spodnie mam za grosze ale kask za dwa klocki. Jak przystało na kretyna. Pozdro
